Wyświetlono posty wyszukane dla zapytania: dzielnice Mapa
Wiadomość
  Bielany ponad wszystko
Moj zywiol :)

Moja mapa, Panie Post, pokazuje Zoliborz od Lomianek do Dw. Gdanskiego (mam
owszem nie-za-swieza mape - moze kolezanka tez ma starsza mape).

Bielany byly czescia Zoliborza prawie 5 razy dluzej, niz sa oddzielna dzielnica.
Ostatnie lata z nowym podzialem na 'dzielnice Bielany' i Zoliborz to okolicznosc
sprzyjajaca zapasci polnocnej warszawy, o czym wlasnie piszemy.

Dalsze obstawanie przy mini dzielnicach (Zoliborz, Praga Pln, itp.) plus wielkie
biedne nowe dzielnice-dziwolagi jak Wawer czy Bielany to najwiekszy kretynizm
tej reformy plus oczywiscie noz wbity w jednorodna tozsamosc tysiecy ludzi przed
ktorymi postawiono w 1994 roku wizje nie do odrzucenia: mieszkasz na prestizowym
Zoliborzu albo na peryferyjnych Bielanach.

Jest grupa ludzi, ktora to rajcuje. Mysle, ze to krotkowzroczni przyjezdni,
czesc bardzo tradycjonalistycznych mieszkancow stricte Starego Zoliborza plus
jeszcze paru innych.

Bylem dzis Przy Agorze w aptece, na Zoliborzu. Kupilem pare rzeczy i wrocilem do
domu. Co Pan na to?
 
  Zakaz lotów z Bemowa dla samolotów bez certyfik...
> tylko ze mu tu mówimy o Bielanaach i Zoliborzu a nie o Bemowie. Te dwie
> dzielnice a zwłaszcza Żoliborz sa starsze do lotniska.
Jak twierdzi pan Marek Ostrowski, lotnisko na Bemowie powstalo jeszcze przed I
wojna swiatowa
www.varsovia.pl/varsovia/index.php-frame=main&mapa=0&item=800&top=12.htm
  Stacja Bielsko-Biała-Lipnik
Stacja Bielsko-Biała-Lipnik
Czy nie wydaje wam się, że PKP powinny rozważyć zmianę nazwy stacji na
Bielsko-Biała-Stadion.
Oczywiście patrząc na mapę dzielnic dzielnic w ratuszu, można zauważyć, że
np. Złote Łany, okolice kościoła Opatrzności Bożej czy os. Grunwaldzkiego to
Lipnik. W praktyce jednak Lipnikiem opkreśla się tereny położone za osiedlami
Dembowskiego i Dygasińskiego (te osiedla to Biała Krakowska - tu mamy
problem, mapa w ratuszu bowiem przedstawia tzw. gminy katastralne, mówiąc
potocznie - dzielnice, a misto składa się też z tzw. osiedli, np. Lipnik,
Karpackie, Biała-Miasto, Biała-Wschód itd.).
Wracając jednak do tematu, z terminem Lipnik mało kto (żeby nie rzec nikt)
kojarzy okolice stacji B-B-Lipnik. Z tego względu sądzę, że lepiej by było
wprowadzić korektę (byłaby to też wskazówka dla przyjezdnych kibiców).

PS. Tak na marginesie: "Bielsko-Biała" jest rodzaju nijakiego - to Bielsko-
-Biała, więc powinno być także Bielsko-Biała Główne (nie Główna; tak jak
Opole Główne czy Bielsko-Biała Górne).
  komunikacja miejska
Rzeczywiście jest tak na stronie Gusu, ale na mapie jednak wygląda to inaczej,
dokładnie ten plan mojego miasta posiadam w domu:
elblag.euh-e.edu.pl/miasto/elblag.html
Jest to mała skala, tą mapę porównalem z mapą Olsztyna, która już była w
bardzo duzej skali (tak jak choćby wycinek śródmieścia na mapie Elbląga).
Olsztyn to Śródmieście i po dwie lub trzy duże dzielnice w kazdym kierunku od
Śródmieścia. Patrząc na mapę Elbląga, Olsztyn jest wielkości takiej jak w
Elblągu odcinek od dzielnicy ZAWADA i NAD JAREM na północy po ZATORZE i
obwodnicę na południu, oraz od ZAWODZIA na zachodzie po las komunalny na
wschodzie.
 
  Wypadek przy ul. Limanowskiego
I znowu ta polska paranoja o wysokiej stopie technicznej.
W Toronto tak jak kazdym innym miescie Kanady przy w dziale komunalnym
konsumentow energii elektrycznej pracuje ekipa ludzi. Na scianie ich pokoju
wisi mapa podzielona na dzielnice, kolorem oznaczone przydzielone pracownikom
tej ekipy. O siodmej rozpoczynaja prace ktora polega na pokonywaniu kolejnych
ulic w rewirze. Rano spotkamy takiego pana idacego ulica ze sluchawkami na
uszach trzymajacego w rece czujnik komputera ktory odbiera pobor energii w
kazdym domu, czy jak to nazwiemy obejsciu. Ci ludzie legitymujac sie
odpowiednim identyfikatorem maja prawo wejsc w teren prywatny ogrodzony.
Urzadzenie odbiera ewentuale przbicia w przewodach i w ten sposob ubytki
energii elektrycznej. Prosze zlecic taka miejska kontrole terenu elektrowni
ktora wystarczajaco duzo zarabia na konsumentach.
  Etniczne enklawy w Warszawie
Etniczne enklawy w Warszawie
Afrykanie upodobali sobie Grochów, Wietnamczycy oprócz osiedla Za Żelazną
Bramą lubią Szczęśliwce, Hindusi natomiast wybierają Janki. Powstaje pierwsza
etniczna mapa Warszawy - pisze "Życie Warszawy".

Przygotowuje ją Tomasz Dzięcioł, student psychologii stosunków
międzykulturowych w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. - Zauważyłem, że
Warszawa staje się coraz bardziej zróżnicowana pod względem kultur - opowiada
Tomek. - Ciekawią mnie grupy etniczne - ich muzyka, kultura, religia i
obyczajowość. Dlatego pomysł na napisanie pracy magisterskiej, która będzie
zawierać etniczną mapę mojego miasta, wydał mi się doskonały.
Na razie Tomek zbiera i weryfikuje materiały, które wykorzysta w swojej pracy.
Jednak już teraz jest pewien, że w Warszawie tworzą się małe enklawy
zamieszkiwane przez różne narodowości. Swoje małe dzielnice tworzą m.in.
Wietnamczycy, Afrykanie, Turcy, Amerykanie, Hindusi oraz Romowie.
Dotychczas nikt takiej mapy Warszawy nie robił. Okazało się, że nawet władze
miasta mają tylko szczątkowe informacje na temat grup etnicznych, które
osiedlają się w stolicy - zaznacza "ŻW".
Źródło informacji: PAP
tiny.pl/w435
www.drk.up.pl
  Rewelacyjna mapa Brukseli
Rewelacyjna mapa Brukseli
Zawiera podzial na gminy (dzielnice)
a po przyblizeniu numery(i zarysy)poszczegolnych domow.

geowebgis.irisnet.be/webgis/geoloc?lngApp=fr

wersja niderlandzka - geowebgis.irisnet.be/webgis/geoloc?lngApp=nl

Mimo, ze latwo ja znalez - dopiero od niedawna ja znam.
Polecam !!!!
  Paryż dzielnice i komunikacja proszę o dopowiedż.
Paryż dzielnice i komunikacja proszę o dopowiedż.
Witam
Mam pytanie czy jest jakaś lepsza lub gorsza dzielnica Paryża w
obrębie centrum mam na myśli numeracje 11, 19, 10, 14, a dokładnie
chodzi mi o komunikacje w mieście w trakcie zwiedzania i połączenie
z Lotniskiem Beauvais, ponad to bezpieczeństwo i atmosferę. Proszę
o odpowiedz szukam noclegu (taniego) wypada czesto w 11, na mapie
wszędzie blisko ale jak w rzeczywistości jest ? ;). Czy bilety na
metro są rózne w zależności od strefy i jak mam rozumiec strefy-
czy jest jakaś mapa stref (lini widziałam)?. No chyba, że ktoś ma
jakieś sprawdzone propozycje noclegów. Z góry dziękuję za odpowiedź.
  Paryż Stacja PAN Lauriston - noclegi
Najprosciej wsiąść w autobus Air France /każdy może skorzystac / , dojechać do
Montparnasse i tam linią Nr 6 , kierunek Ch.de Gaulle -Etolie .
Wysiąść trzeba na ostatnim przystanku, , albo na Kleber , jeden wcześniej.
Do PAN-u jest mniej wiecej ta sama droga, ale pod pl.de Gaulle nabiegacie się
znacznie wiecej niż na Kleber.
Z mapą Paryża traficie na miejsce bez problemu.
Tu poczytaj o biletach na komunikacje.
www.francopolo.pl/index.php?option=com_simpleboard&Itemid=3&func=view&id=531&catid=10
Karnet 10 biletów ,kosztuje 10,70 E, pojedynczy bilet 1,40.
Bilet w metrze jest ważny tak długo ,dokąd nie wyjdziesz ponownie za bramkę.
Oznacza to ,że możesz się przesiadać z linii na linie , aż dojedziesz do celu.
Sami skalkulujcie co się Wam bardziej opłaca.
Kosztu przejazdu z Orly ,autobusem Air France , nie znam .
Z CDG kosztuje 12 euro /os. w jedna stronę .
Jeśli kupi się powrotny , to powtót 50% mniej.
Z Orly jest bliżej , a więc napewno taniej.
Na pierwszy raz radzę zaliczyć standardy czyli, La Cite z Katedrą , wieżę
Eiffela , dzielnice łacińską ,bazylikę Sacre-Cour ,ogrody Luksemburskie i
Tiuleries ,plac Concorde ,Vogezów i Bastyli.
Jeśli muzeum, to polecam d'Orsay .Akurat na tak krótki pobyt.
Do tego rejs po Sekwanie.
Wiecej i tak nie dacie rady.
Trzeba przecież jeszcze pochodzić po ulicach ,żeby "powąchać " miasto.
Miłego zwiedzania.
  Dobrze mieszkać we Wrocławiu - Wrocław-Południe
svarte_sjel napisał:

> Gość portalu: amos napisał(a):
> > Krzyki są za nasypem? A to ciekawostka! Chyba za nasypem na Bogusławsiego
> (oczy
> > wiście, jeżeli się patrzy od strony centrum :)
>
> Ja wiem, że ze znajomością topografii Wrocławia jest kiepsko, ale bez
przesady.
>
> Przypominam, że podział na 5 "dzielnic" zniesiono kilka lat temu.

Co takiego ?! A kto Ci tak powiedział ?! Coś niesamowitego, dziwne, ze żadna
nowa mapa tego nie pokazuje ... Dziwne, że wszystkie urzędy -typu skarbówka-
nadal funkcjonują na 'starym' niby podziale ?!

Więc ile i jakie mamy w/g. Ciebie dzielnice we wrocławiu ?!
Pytam bo nic nie wiem na ten temat.

Krzyki jako dzielnica zaczynają się za nasypem 'bogusławskiego' , a samo
osiedle krzyki faktycnie jest zaraz za nasypem tzw.'obwodnicą kolejowa' !

pozdrawiam... adrian ;)
  Dobrze mieszkać we Wrocławiu - Wrocław-Południe
rzeczpospolita1 napisał:
> > Przypominam, że podział na 5 "dzielnic" zniesiono kilka lat temu.
> Co takiego ?! A kto Ci tak powiedział ?! Coś niesamowitego, dziwne, ze żadna

Został zniesiony Statutem Wrocłąwia uchwalonym w 1991 roku :^)

> nowa mapa tego nie pokazuje ... Dziwne, że wszystkie urzędy -typu skarbówka-
> nadal funkcjonują na 'starym' niby podziale ?!

Wyłącznie kwestia wygody.

> Więc ile i jakie mamy w/g. Ciebie dzielnice we wrocławiu ?!

Nie ma w ogóle dzielnic. Od 1991 roku obowiązuje podział na osiedla.
  Dzielnice i mapa kobylki.
Dzielnice i mapa kobylki.
Nie mieszkam w kobylce, ale czasem tu wpadam bo mam tu paru znajomych.
Szukalam w calym internecie mapy kobylki i nie ma jej nigdzie. A chyba
powinna byc. A i kilka osób mi mówilo, ze kobylka dzieli sie na "dzielnice",
inne osoby mówia, ze zadnych tu dzielnic nie ma. Wiec czy stefanówka, anatol,
piotrówek, maciolki czy inne to nie sa dzielnice? Jak byscie panstwo mogli to
powiedzcie mi jakie jeszcze sa dzielnice.
  kryminalna mapa Polski.
kryminalna mapa Polski.
Ciekawe jak forumowi bardaszani socjologowie skometują to ,że Katowice są
kryminalną stolicą Polski jak wynika z rankingu sporządzonego przez Dziennik.
Najspokojniej żyje się zaś w Rzeszowie i Bydgoszczy.
Najgorsze są takie dzielnice jak Załęże czy Giszowiec.
Po drugiej stronie rankingu znalazły się Rzeszów i Bydgoszcz - jak pisze
gazeta - te miasta to wręcz oazy spokoju.
Nie to żebym coś miał do mieszkańców Katowic, ale zamiast zastanawiać się nad
zużyciem papieru toaletowego/kloca to może zastanowią się nad tym.
  Ceny w Danii
Malmö - thorgalla
Malmö mozesz zwiedzic w pare godzin - na rowerze.
Centrum nie jest duze, a potem zaczynaja sie dzielnice willowe.
Sa one inne od dunskich, mozna powiedziec bardziej kolorowe i zadbane.

Ale wlasciwie wszystko warte obejrzenia mozna obejrzec spacerujac po Malmo.
W centrum jest malownicze Stare Miasto otoczone kanalem,
zabytkowy kosciol StPetri, swietnie zachowane kamienice
z przelomu lat 1800 i 1900.
W jednej z takich kamienic mieszkal Goran Perssom (spacerek 5-minutowy od gamla
stan). Naprzeciwko znajduje sie biblioteka, gdzie polaczono budynek z 1910 roku
ze szklanym budynkiem zbudowanym klka lat temu.
Efekt niesamowity, a projektantem byl dunski architekt.

W poblizu malowniczo oswietlone w nocy kasyno, dzielo architektury
z lat 1900 w Kungsparken, 200 m od olbrzymiego balkonu przy Regmentsgatan,
na ktorym stal Persson z goscmi i popijal szampana kiedy jego pasierbica
zrobila mature...

W centrum znajduje sie Konsthallen, wstep bezplatny.
Malmömuseum jest platne, ale mozesz zwiedzic na ten sam bilet wszystkie
muzea w miescie podlegajace Malmömuseum.

Jest jeszcze wygladajacy jak kolorowa wycinanka okragly kosciol
przy Kungsgatan, St Paulikyrkan.
Z centrum do B01 i Tourning torso idziesz spacerem 20 minut.

Na Malmökort masz bezplatny przejazd autobusami i bezplatny wstep do Muzeum,
plus duzo znizek.

Na stronie www.malmo.com jest mapa.
Przyblizajac ja znajdziesz centrum i praktycznie biorac wszystko
co chcesz zobaczyc!

W razie potrzeby sluze rowerami. W piwnicy mam ich kilka, chetnie pozycze.
Pozdrawiam
  Parkingi w Sztokholmie
Witam

Przed tygodniem wróciliśmy ze Szwecji. Podczas 9 dniowej podroży byliśmy
równiez w Sztokholmie. Pojechaliśmy tam Polonezem!. Ale do rzeczy. Podstawą
jest dobra mapa tego miasta. Jeżeli chcesz coś zobaczy konkretnego od razu
tudaj się na stare miasto (Gamla Stan). Jest tam sporo miejsca do parkowania
wzdłuż nabrzeża portowego przy Skeppsbron. 500 metrów dalej jest Pałac
Królewski. My wjeżdżaliśmy do stolicy drogą E20 od strony Orebro. nie wiem w
którym miejscu chcialabyś parkować, ale jeślli kierujesz sie do stergo miasta
to na autostradzie już w samym sztokholmie szukaj zjazdu na dzielnicę Sodermal -
my akurat tylko taką dostrzegliśmy;). Później już powinno byc łatwiej i
zjeżdzając już z obwodnicy powinny być konkretne tablice z dzielnicami.
Odnośnie parkingu przy Skeppsbron jet to chyba jeden z najdroższych miejsce
postojowych - tak przynajmniej wyjasnili nam tubylcy. Obok sa automaty do
których trzeba wrzucić 35 SEK!
  Interaktywna mapa niebezpiecznych miejsc
bez sensu
czytam te listy i wydaje mi sie ze wszyscy dali sie wciagnac w zabawe pt. a ja
tez znam jeszcze jedno niebezpieczne miejsce, ktorego nie ma na mapie, wiec je
dodam
przeciez tworzenie takiej mapy jest bez sensu, po co i dla kogo? dla ludzi czy
dla policjantow? (przepraszam , ale tak jakos wyszlo...)
zajrzalem tylko na mape ochoty i spis i
po prostu WSZEDZIE JEST NIEBEZPIECZNIE! i to jedyne przeslanie tej mapy!
horror!
i oprocz takiego stwierdzenia, to korzysci zadnych w tym nie widze.

przestepczosc istnieje wszedzie, w kazdym panstwie, tylko w krajach
cywilizowanych sa dzielnice dobre i dzielnice zle, i tam jest sens tworzenia
takich map. ale czy jest sens robic to w warszawie, gdzie nie ma "dobrych
dzielnic"? czy dzieki temu ktos wybierze sobie bezpieczna droge komunikacja
miejska z Brodna na Okecie albo Sluzewiec albo Wole?
Cala ta cholerna mapa mowi: czlowieku, pomoz bandytom, obrabuj ,pobij i zgwalc
sie sam, a potem pomoz policji, i sam sie zaprowadz na komisariat. Tylko w ten
sposob mozesz miec minimalny wplyw na to co z toba sie stanie.
  Mapa emocjonalna Warszawy gotowa
Pomysł bardzo ciekawy niestety opracowana mapa wygląda bardzo
kiepściutko...
1) Źle dobrane metody prezentacji kartograficznej. Oznaczanie
barwą 2. cech jednocześnie nie jest dobrym pomysłem. Okazuje się
bowiem, że na Ochocie jest głośno ale nie ma możliwości
pokazania czy lubimy to miejsce. Na Starym Mokotowie jest
odwrotnie, jest lubiany, ale nie wiemy czy jest tam cicho?
Autorzy próbowali rozwiązać ten problem na Jelonkach i w Lesie
Kabackim. Podzielili je na pasy przemiennie zielone i
pamarańczowe, są one jednak zbyt szerokie i wielu czytelników
może nie zrozumieć tej idei (zwłaszcza na obszarze Jelonek).
Rozwiązaniem jest zastosowanie desenia, np dla oznaczenia
obszarów o skrajnym natężeniu hałasu.
2) Skala barw dla obszarów lubianych/nie lubianych jest nieco
wątpliwa. Kolor czerwony jest kolorem ostrzegawczym powinien być
używany do oznaczenia dzielnic o wątpliwej reputacji. Dzielnice
dobre mogłyby być zielone lub niebieskie. Proponuję zastosowanie
rozbieżnej skali barw, byłyby one łatwiejsze do zapamiętania a
zatem i czytania mapy.
3) zauważyłem pewne błędy odnośnie precyzji oznaczenia obszarów
dzielnic. Czyżby obszar oznaczony na Białołęce miał być
Tarchominem? Dlaczego Ursynów wylewa się na Pola Wilanowskie?
Za co moge pochwalić, na pewno za sam pomysł, a także za grafikę
mapy, która jest ładna mimo tego, że dość wątpliwa jest
poprawność jej zastosowania.
Pozdrawiam
kartograf
  Irak: obywatele Francji po drugiej stronie bary...
Drogi a spik. Twoj komentarz wskazuje na niski
stopien inteligencji. Roznica miedzy nami jest taka, ze Twoj komentarz jest bez
argumentow a ja Ci wytlumacze dlaczego jestes idiota. Prawdopdobnie Ci to juz
mowiono ale nie wyciagnales wniskow. Inaczej bys sie nie prezentowal na tym
forum.
1. Nie wiesz jak dzialaja ISP i IP. Moge w tech chwili byc na Alasce, ale jak
nie wiesz jak sprawdzic lacza to tez nie mozesz tego zrozumiec.
2. Detroit to milionowe miasto z 4 milionowym przedmiesciem. W najbiedniejszych
dzielnicach mieszkaja ludzie jak Ty - niewyksztalceni, gburowaci, wulgarni i
czesto przestepcy. Centrum Detroit to wiezowce korporacji (sprawdz w slowniku
co to znaczy). Tacy jak ty tam nie jezdza chyba, ze akurat pracuja wynoszac
smieci po poludniu.
3. Dzielnice podmiejskie, gdzie mieszkaja ludzie jak ja, to domy, ktore
kosztuja 10 razy wiecej niz Ty zarobisz przez cale zycie. Niektore bardzo
bogate rodziny maja domy wartosci dochodu narodowego Malawi. Sprawdz na mapie
(wiesz co to mapa?) gdzie to jest.
4. A teraz pytanie. Czemu nie jedziesz do Iraku po 'wlasciwej' stronie. Badz
konsekwentny, ja przynajnmniej place duze podatki na moja armie. Po drugie,
Marines sie skarza, ze nie maja do kogo strzelac. Moglbys im pomoc?
5. Wejdz na wyszukiwarki i porownaj zanieczyszczenie powietrza Detroit z
Warszawa. Bedziesz bardzo zaskoczony, zapewniam Cie.
  Obwodnica ma wreszcie wykonawcę
Obwodnica ma wreszcie wykonawcę
Tylko wybitny tuman ze ZDiK wespół z kulturoznawcą Zdrojewskim a nie
językoznawcą,który powinien wiedzieć , iż nazwa "obwodnica" wiąże sie zarysem
przebiegającym po obwodzie kształtu, mógł wykoncypować "obwodnicę
śródmiejską",przeprowadzając przez środek miasta szlak dla tirów przez dzielnice
, które były sypialnią Wrocławia. Powstały hałas, wytwarzany przez
przebiegających 2000 pojazdów na godzinę, przekraczający 80 decybeli wykazuje
debilizm tych decydentów. Gdyby te palanty mieszkali na tej trasie,i dołączyły
do kosztów tej "Obwodnicy" potrzebę wybudowania ekranów akustycznych oraz
zakładania w miejscu gdzie tych ekranów się wbudować nie da, specjalnych
dźwiękochłonnych okien, kosztowność tego pomysłu okazałaby sie druzgocąca. Także
budowanie mostu w najszerszym miejscu na Odrze świadczy o kretyństwie tych
fachowców.Powstała mapa poziomu hałasu tego potwierdza, jednakże nie podaje co
należy zrobić aby ochronić mieszkańców obok trasy "obwodnicy", przed tym
szkodliwym zjawiskiem .Niestety jak dotąd pojęcie wartościowania priorytetów
jest dla nich nie pojmowalne
  Kto odśnieża Twoją dzielnicę
Kto odśnieża Twoją dzielnicę
> Firma odpowiada za al. Racławickie, Lipową do skrzyżowania z Nadbystrzycką
> i Nadbystrzycką. Głęboką, Filaretów, Armii Krajowej, Orkana.
>
A od kiedy my mamy skrzyżowanie Lipowej z Nadbystrzycką?

I wygląda na to (albo nie doczytałem), że za Zana nie jest odpowiedzialna
żadna z firm.
No i to widać jadąc..

Przydałaby się mapa z zaznaczonymi rejonami. Byłaby czytelniejsza.
  Bezpieczeństwo.
Mapa niebezpiecznych miejsc Ochoty
Kiedyś Wybiórcza opublikowała "Mapę niebezpiecznych miejsc Warszawy", na której
to mapie w rozbiciu na dzielnice zaprezentowane były miejsca i liczby
zarejestrowanych przez policję przestępstw w podziale na kategorię (włamania do
samochodów, rozboje, włamania do domów, itd.). Byłoby miło, aby taka mapa
ukazywała się przynajmniej raz na kwartał i publikowała go sama policja w
lokalnych periodykach.

Linki do wspomnianej mapy:

www.um.warszawa.pl/v_syrenka/mapa_bezpieczenstwa/mapy/ochota.gif
www.um.warszawa.pl/v_syrenka/mapa_bezpieczenstwa/
  Dzielnice i osiedla w ZG
Witam!Zielona Góra ma dwie dzielnice(oprócz Starego miasta):
1)CHYNÓW-dzielnica na północ od skrzyżowania(ronda) ulic Sulechowskiej i Trasy
Północnej,będącej pólnocną obwodnicą miasta.
2)JĘDRZYCHÓW-dzielnica umownie zaczynająca sie od dawnego Browaru w kierunku
płd.wzdłuż ulicy Jędrzychowskiej.
Osiedli jest
sporo:Wazów,Przyjaźni,Słoneczne,Łużyckie,Piastowskie,Zastalowskie,Zacisze,Cegiel
nia,Leśne,Malarzy,Winnica,Tysiąclecia,Pomorskie,Kaszubskie,Śląskie,Raculka....Za
praszam na strony UM-Mapa miasta,także lotnicza.Pozdrawiam!
  Pierwsza etniczna mapa Warszawy
Pierwsza etniczna mapa Warszawy

Afrykanie upodobali sobie Grochów, Wietnamczycy oprócz osiedla Za Żelazną
Bramą lubią Szczęśliwce, Hindusi natomiast wybierają Janki. Powstaje pierwsza
etniczna mapa Warszawy - pisze "Życie Warszawy".

Przygotowuje ją Tomasz Dzięcioł, student psychologii stosunków
międzykulturowych w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Zauważyłem, że
Warszawa staje się coraz bardziej zróżnicowana pod względem kultur - opowiada
Tomek. Ciekawią mnie grupy etniczne - ich muzyka, kultura, religia i
obyczajowość. Dlatego pomysł na napisanie pracy magisterskiej, która będzie
zawierać etniczną mapę mojego miasta, wydał mi się doskonały.

Na razie Tomek zbiera i weryfikuje materiały, które wykorzysta w swojej pracy.
Jednak już teraz jest pewien, że w Warszawie tworzą się małe enklawy
zamieszkiwane przez różne narodowości. Swoje małe dzielnice tworzą m.in.
Wietnamczycy, Afrykanie, Turcy, Amerykanie, Hindusi oraz Romowie.

Dotychczas nikt takiej mapy Warszawy nie robił. Okazało się, że nawet władze
miasta mają tylko szczątkowe informacje na temat grup etnicznych, które
osiedlają się w stolicy - zaznacza "ŻW". (PAP)

Więcej: Życie Warszawy - Obcokrajowcy mają już swoje małe dzielnice
więcej w tytule prasowym »
  GDZIE jest promocja na pampersy??????
No cena fajna tylko że mnie interesują raczej markety bo do Poznania daleko a
ja mogę robić zakupy w Kielcach Warszawie i Radomiu. A gdzie ten sklep jest w
Poznaniu bo może za miesiąc tam będę to zrobie zapas Napisz proszę dokładny
adres i dzielnicę bo w Poznaniu jeszcze nie byłam ale z mapa znajdę

Pozdrawiam Edyta
gg 5895723
  Czy krótszy wariant Łódzki to kłamstwo?
Czy krótszy wariant Łódzki to kłamstwo?
Wczoraj prowadziłem dyskusję na temat wariantu piotrkowskiego i łódzkiego z
userem hubar. Chce się dowiedzieć od osób innych niż hubar czy rozumieją co
chce powiedzieć:

O to temat:
User hubar przesłał na forum link który mówi że droga do Warszawy z Wrocławia
przez Łódź jest krótsza. O to link
www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=9474500&postcount=269
Jak otworzyłem ten link to spojrzałem na miejscowość Andrespol od wschodu Łodzi.
Następnie otworzyłem sobie mapę Polski
mapa.szukacz.pl/
wyszukałem Łódź a następnie zbliżyłem do 80m i wyszukałem Andrespol na tej mapce.

Wyszło mi że droga która jest pokazana na mapce od usera huba to kłamstwo,
ponieważ leci przez środek miasta czyli np. przez dzielnice Widzew,

Czy mylę się?

pozdrawiam
  Czy krótszy wariant Łódzki to kłamstwo?
Obawiam się, że z powodu braku znajomości topografii Łodzi błądzisz w
domysłach. W Łodzi jest tylko 5 dzielnic: Śródmieście, Bałuty, Polesie, Górna i
Widzew. Stoki, Augustów, Poręby... - to nie sa dzielnice tylko osiedla.
Blokowiska na Widzewie to głównie osiedle Widzew-Wschód. Andrzejów, Olechów,
Stoki, Augustów, Poręby i jeszcze kupa innych należą do dzielnicy Widzew.
Łodzianie mówiąc "Widzew" mają zazwyczaj na myśli cały obszar dzielnicy, a nie
tylko blokowiska. Tak więc nikt nie ma zamiaru puszczać autostrady miedzy
blokami. Autostrada będzie przechodziła, jak wcześniej napisałem, przez słabo
zurbanizowane tereny miejskie. Nie ma też mowy o dwóch obwodnicach od strony
wschodniej. Obwodnicą będzie odcinek autostrady A1. Odcinek drogi S8 ma zamknąć
tzw. ring wokół miasta (odcinki A1, A2, S14 i S8).
Polecam lekturę:
www.uml.lodz.pl/doc/bip/studium/index.htmoraz
www.mapa.lodz.pl
Jak się dobrze przyjrzeć to wszystko jest czarno na białym.
Z kolei po zbudowaniu A1 nie ma sensu brać pod uwagę drogi krajowej nr 1, na
odcinu Al. Włókniarzy. Tak więc smrodem w Łodzi bym się nie przejmował, na
pewno większy smród jest teraz z Al. Włókniarzy będącej w remoncie, niż ze
wszystkich czterech odcinków wokół Łodzi w przyszłości. Po prostu samochody
będą JECHAŁY tymi drogami, a nie zatrzymywały się co 100 metrów na światłach i
ruszały spod nich. Spalin będzie mniej.
A ze smrodem to lekka przesad
  Obwodnica stolicy stanie przez protesty?
Proponuję, żeby protestujący...
...odpowiedzieli na dwa pytania:
1. Od ilu lat wiedzą, że pójdzie przez ich dzielnice trasa? Ja wiem od
dziesięciu, i mieszkam od jej przebiegu ca 300 m też od dziesięciu. Jestem za,
podobnie jak ogromna większość mieszkańców, o dziwo zakrzyczanych przez garstkę
protestujących.
2. Jeżeli nie przez Ursynów, to którędy? Mapa w dłoń, i jedziemy na południe.
Las Kabacki. Raczej nie. Konstancin i Piaseczno. No, jeszcze kawałek na
południe. Lasy Chojnowskie. Też tak sobie. Oczywiście, możemy puścić warszawską
trasę przez Dęblin, a Most Północny zbudować pod Płockiem... Tylko po co?

Budować, jak najszybciej! Im szybciej, tym przy trasie mniej bloczysk
zbudowanych przez "uczciwych" deweloperów i mniej protestów "nieświadomych".
  Warsiawiaki
OK
To daj mi link (kulturalny czowieku, do przegapionej podstriny
o inwestycjach w Polsce)

Jeszcze przypomnę co pisze na tej stronie

"Mapa nowych inwestycji w Polsce
Wybierz dzielnicę miasta aby obejrzeć znajdujące się w niej nowe inwestycje.
Możesz też korzystać z menu na mapie aby swobodnie po niej nawigować"

Zwróć uwagę na:
"Mapa nowych inwestycji w Polsce Wybierz dzielnicę miasta ..."

hehe

A.
  Ile powinno być dzielnic Krakowa? 4, 7 czy 18?
tu mnie jeszcze nie było. Moja propozycja + mapa
moja propozycja raz jeszcze,

tym razem z naniesionym, dla porównania, podziałem na obecne
dzielnice:
i601.photobucket.com/albums/tt100/wolontariusz_bucket/nowe-dzielnice-wielkiego-krakowa.jpg

kontra propozycja radnych, czyli przywrócenie podziału Krakowa z
czasów PRL:
i601.photobucket.com/albums/tt100/wolontariusz_bucket/nowedzielnice.jpg

.
  mieszkanie czy dom w okolicy Frankurta
Rok albo dwa lata temu był w lokalnej gazecie (nie pamietam której) duży
artykuł o zanieczyszeniu powietrza we Frankfurcie. Była tam mapa miasta z
zaznaczonymi najbardziej skażonymi obszarami.
Jeśli temat Cie interesuje moze zacznij od raportu:
Luftqualität in Frankfurt am Main 1990 - 2004 (3. aktualisierte Ausgabe) (pdf,
1.7 MB)
www.frankfurt.de/sixcms/media.php/738/luftbericht_2005.pdf
Z pewnością są we Frankfurcie miejsca/dzielnice urokliwe. Jednak są to tak małe
obszary patrząc na Frankfurt jako całość - że mozna powiedziec ze generalnie
jest brzydkim miastem. Jest w Niemczech wiele dużo ładniejszych miast - z
porównywalnie dużych - choćby Monachium:)
  Eurowyborcza mapa Warszawy
Eurowyborcza mapa Warszawy
Sprawdźcie teraz korelację pomiędzy wynikami egzaminów w szkołach a frekwencją i poparciem dla PO i PiS. W tych dzielnicach, gdzie wyniki były najlepsze (Ursynów), zwycięża Platforma. Najgorzej wypadła Praga Północ i tam poparcie dla PiS jest najwyższe. To samo mówią rankingi dzielnic tworzone przez agencje nieruchomości i developerów. Najatrakcyjniejsze dzielnice to bastiony PO, charakteryzujące się wysoką frekwencją. I odwrotnie, dzielnice nieatrakcyjne, uchodzące za nieciekawe, niebezpieczne, wyróżniają się wysokim -jak na stołeczne warunki- poparciem dla PiSu.
  Co się zmieniło w Elblągu przez 3 lata ?
1. Jeśli chodzi o starówkę, to ten proces będzie jeszcze trwał parę lat. Ale
zapewne ujrzysz kilkadziesiąt przecudownych nowych kamieniczek, w tym roku
również rozpoczęła się w końcu przebudowa niektórych uliczek starówki.
2. Linie tramwajowe. Są dwie nowe. A mapa na elbląg.pl jest nadal aktualna bo
linie zaczną jeździć od chyba 1 wrześnie jeżeli nie wcześniej. Nowe linie to 4
i 5. 4 - Ogólna - Płk Dąbka - Druska; 5 - Ogólna - Płk. Dąbka - Saperów.
Pozostałe linie pozostają bez zmian. A miasto ma dalsze perspektywy rozwoju
linii tramwajowych w ulicę Ogólną do Fromborskiej jak również na północ na
przyszłą dzielnicę mieszkalną Modrzewina Północna.
3. Zmieny nastąpiły również w wyglądzie niektórych ulic, jak również sam plac
Jagielończyka zmienił wygląd.
4. Poza tym po długoich oczekiwaniach otwarto pierwsze duże centrum handlowe z
hipermarketem na Dąbka.
5. Otwarto nowe kino, sala kameralna w WOKu
6. I wiele innych rzeczy.
  Lloret de Mar
Gratuluję wyboru.Jadę tam drugi raz do tego hotelu (4 do LLoret)ale pod
k.pażdz.Na plaże blisko,zajście schodami,kawałeczek przejścia Fenals i
plaża.Całość z dzieckiem ok.10 min. usytuowanie hotelu b.dobre,5 min.do dworca
autob.,bliziutko do marketu,Polecam pojechać do Tossy,ok.20 min za
1,30euro/1bilet,zwiedzić to śliczne miasteczko ze stara częścią i wzgórzem
obronnym.Co do Barcelony,to 1 1/2 godz pociągiem,dojazd do/z Blanes
autobus.wliczony w cenę całego przejazdu kupując od razu.Wcześniej zaplanuj
dokładna trasę z mapą i przewodnikiem,by zdażyć wrócić na kolację.Polecam
Ramblę,z Gaudim i dzielnicę gotycką.Naeet z metra nie trzeba korzystać.Jedzenie
w hotelu super(było) a pokoje proś 1 lub 2 ptr.są po
remoncie.Powodzenia.Pozdrawiam:))
  "podwarszawski " ANIN?
Akcaja Mapa Warszawy dla Dziennikarza
Może należało by przeprowadzić jakąś kampanie uswiadamiająca
dziennikarzom z walizki i to nie tylko z wybiórczej ale i z
onet ,tvn ,tvn 24 dla których Anin jest podwarszawski . Według ich
rozeznania Ursynów juz nie jest podwarszawski, mimo ze obydawa
zostały przyłaczone do obszaru Warszawy w tm samym roku -
1951.Podobny problem dotyka innych rejonów Wawra,
Ursusa ,Rembertowa jak i czasami Białołeki.Co wiecej po zwróceniu
uwagi owym mediom o błedzie w artykule tudziez materiale nie raczą
go nawet poprawic co świadczyć może o pewnej nonszalncji wsród
redaktorów co do wyżej wymienionych dzielnic.Może to wynika z
pospolitej checi dowartościowania sie wsród autorów .Jezeli juz sie
wzieło 30 letni kredyt na mieszkanie w bloku na ursynowie to
dzielnice bez wielopiętrowych i bloków metra nalezy nazywac
podwarszawkimi a ego od razu rośnie.
  GW: Żoliborscy radni żądają wygonienia tirów z dzi
GW: Żoliborscy radni żądają wygonienia tirów z dzi
Żoliborscy radni żądają wygonienia tirów z dzielnicy
Krzysztof Jóźwiak
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3904600.html
2007-02-07, ostatnia aktualizacja 2007-02-07 22:44
Żoliborscy radni sprzeciwiają się wytyczeniu objazdu dla tirów przez ich dzielnicę. - Najlepiej w ogóle zabronić tranzytu przez teren Żoliborza - uważają.
Zarząd Dróg Miejskich zakazał tirom wjazdu na uszkodzone estakady Wisłostrady na wysokości Lasku Bielańskiego i skierował ciężarówki objazdem przez Marymoncką. Okazało się jednak, że z tej ulicy nie można skręcić w prawo na Trasę AK i kierowcy tirów zmuszeni są lawirować na wąskich ulicach Bielan i Żoliborza. We wtorek napisaliśmy, że ZDM zamierza wytyczyć stały objazd ulicami Popiełuszki, Krasińskiego i Broniewskiego. Oburzyło to mieszkańców Żoliborza i tamtejszych radnych. - Interweniowałem w tej sprawie w ZDM i powiedziano mi, że nie planują takiego objazdu. Ale nie mają także innych pomysłów na rozwiązanie tego problemu - mówił radny Jarosław F. Słoń na wczorajszym posiedzeniu komisji infrastruktury Żoliborza. Dlatego radni sami zaczęli szukać alternatywnych objazdów. Mapa dzielnicy przechodziła z rąk do rąk, ale zgłaszane propozycje szybko upadały, bo za każdym razem okazywało się, że na drodze stoi budowa metra lub korki. Ostatecznie radni zdecydowali się iść na całość i zaapelowali do stołecznego ratusza o wprowadzenie zakazu wjazdu na teren dzielnicy tirów jadących przez nią tranzytem. Do akcji antytirowej chcą także wciągnąć władze Bielan.
  Wyborcza robi mapę niebezpiecznych miejsc
Wyborcza robi mapę niebezpiecznych miejsc
A ja bym chciała kupić mieszkanie i przydałaby mi się mapa ulic/osiedli, gdzie
warto mieszkać! Gdzie można spokojnie iść na spacer wieczorem, gdzie jest dużo
zieleni, możliwie mało ludzi :) i dobra komunikacja z miastem.

Wiem, mam wymagania. Odpadają wielkie blokowiska i większość kamienic w
mieście, pozostaje... no właśnie, co? Dzielnice willowe, na które chyba
jeszcze mnie nie stać :) Ale może coś jeszcze? Znacie takie miejsca?
Podzielcie się :)
  Ulica Sowińskiego inwestycją celu publicznego ?
whelp napisał:
>
> no wreszcie patrząc na plan Gliwic i twoje przypuszczenie
> zrozumiałem cały plan Franka. Szanowny pan profesor B. od dwóch lat
> wypomina mu, że w Bytomiu i Rybniku udało się zrobić objazd centrum,
> to wreszcie sobie Franek wziął to do serca. WIadomo objad musi być
> puszczony po drogach którymi zarządza Franek (zresztą tak jak i w
> Bytomiu i Rybniku - o czym radny rzadko albo wcale nie pisze). No to
> teraz mamy (będzie na czas) już małą obwodnicę Sikornika - czyli
> ruch z południa i z Pszczyńskiej pójdzie na Słowackiego, potem
> Mickiewicza i w końcu Sowińskiego na nową obwodnicę i DK88. I teraz
> już jasne że poszczerzenie Sowińskiego to cel publiczny. W końcu
> TIRy pojadą tamtędy a nie przez Wyszyskiego.
>
> sss9 skąd ty to wiedziałeś?
>

wróżę z tego co magistraccy uznają za źródło wiedzy.
skoro w myśl ich filozofii miasto wtedy się rozwija kiedy jego ulicami sunie
sznur ciężarówek, to nie można dopuścić, aby jakieś dzielnice - dotąd ciche i
zielone - były niedorozwinięte. w celu ich rozwoju należy wycinać rosnącą tam
zieleń, asfaltować co się da i kierować tam wzmożony ruch samochodowy. ciekawym
pomysłem są obwodnice wewnątrz miasta, a nie poza nim. to chyba podobnie jak
miejska mapa z koniecznością logowania jest wyjątkowe w skali światowej i tu
rzeczywiście magistrat dumnie dzierży palmę pierwszeństwa.
a że Berezowski nie pisze nic o tym, że Frankiewicz zarządza ulicami w Bytomiu
czy Rybniku wcale mnie nie dziwi. zdziwiłbym się gdyby tak napisał. :)
  już niedługo zamieszkam w Poznaniu!
Gość portalu: k napisał(a):

> oczywiscie w jesli zachowasz rozsadek - ulica Glogowska ,Lazarz to
> owszem dzielnice znane ale uwazam ze znacznie bezpieczniejsze niz
> typowe miejskie sypialnie jak Rataje, Piatkowo gdzie latwiej
> pozostac anonimowym. Bedzie dobrze:) witamy w Poznaniu!

Tu chyba rzeczywiście trudniej jest pozostać anonimowym - już jak szukałam z
mapą odpowiedniej ulicy, zobaczył mnie jakiś chłopiec, pobiegł po swojego
dziadka, a ten od razu zaczął wypytywać czego szukam itd. ;)
  Świątynia Józefa Stalina czy zabytek sowieckiej...
troche sie rozmarzylem, ale tu prosze jest kolejny film z piosenka
Mieczyslawa Fogga "Soir de Paris"... Porownanie Wawy z Paryzem ma
dla mnie sens, nie wiem czemu ale ma:)

pl.youtube.com/watch?v=d384pTS4I0Y&NR=1
I mysle sobie, czy moze Palac nie powinien byc maksymalnie otwarty
dla ludzi... Co tam sie dzis znajduje oprocz Kinoteki, Muzeum
Techniki i dwoch teatrow? Co tam jest o gory?? Jakies urzedy?

Fajnie byloby otworzyc ten basen z wiezami... Pewnie jest za maly by
pomiescic tlumy warszawiakow, ale moze daloby sie cos z tym zrobic?
Moze go tez jakos przeszklic, aby go bylo widac z zewnatrz?? :)

W palacu powinna byc wystawa upamietniajaca przedwojenna Warszawe.
To by zmienialo wizerunek Palacu. Powinny sie tam znalezc filmy i
duze zdjecia Warszawy, cala jej przedwojenna mapa z zaznaczonymi
najpiekniejszymi budynkami. Z opisem przedwojennych ulic i budynkow
ktore nadawaly im charakter. Z zaznaczonymi ulicami korych juz nie
ma. I z opisem tego co sie dzis znajduje na ich miejscu...

Taka mini przedwojenna Warszawa w srodku Palacu Kultury ktora mozna
by zwiedzac i podziwiac. Nie wiem jak wy, ale ja poszukiwalem
informacji o przedwojennej Warszawie, staralem sobie ja wyobrazic,
jej dzielnice, ulice, domy... I malo jest takich informacji. A czy
jest taka instrytucja, muzeum w Warszawie gdzie znajduje sie wystawa
poswiecona architekturze Warszawy przed wojna? Przeciez to miasto
calkowicie zniknelo z powierzchni ziemi, ma tez zniknac w naszej
pamieci? Troche dramatyzuje, ale zaglada Warszawy to temat ktory
zawsze mnie mocno poruszal.
  zimowe pogaduchy bis
Obcokrajowcy mają już swoje dzielnice
Obcokrajowcy mają już swoje dzielnice

Afrykanie upodobali sobie Grochów, Wietnamczycy oprócz osiedla Za Żelazną Bramą
lubią Szczęśliwce, Hindusi natomiast wybierają Janki. Powstaje pierwsza
etniczna mapa Warszawy - pisze "Życie Warszawy".

Przygotowuje ją Tomasz Dzięcioł, student psychologii stosunków
międzykulturowych w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. - Zauważyłem, że
Warszawa staje się coraz bardziej zróżnicowana pod względem kultur - opowiada
Tomek. - Ciekawią mnie grupy etniczne - ich muzyka, kultura, religia i
obyczajowość. Dlatego pomysł na napisanie pracy magisterskiej, która będzie
zawierać etniczną mapę mojego miasta, wydał mi się doskonały.

Na razie Tomek zbiera i weryfikuje materiały, które wykorzysta w swojej pracy.
Jednak już teraz jest pewien, że w Warszawie tworzą się małe enklawy
zamieszkiwane przez różne narodowości. Swoje małe dzielnice tworzą m.in.
Wietnamczycy, Afrykanie, Turcy, Amerykanie, Hindusi oraz Romowie.

czytaj dalej

Dotychczas nikt takiej mapy Warszawy nie robił. Okazało się, że nawet władze
miasta mają tylko szczątkowe informacje na temat grup etnicznych, które
osiedlają się w stolicy - zaznacza "ŻW".

Źródło informacji: PAP
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/obcokrajowcy-maja-juz-swoje-male-dzielnice,863178,2943
  Bydgoszcz ostatnia w rankingu ...
Kryminalna mapa Polski
Polskie stolice przestępczości to Kraków i Katowice - wynika z rankingu
sporządzonego przez Dziennik. Najspokojniej żyje się zaś w Rzeszowie i
Bydgoszczy.

W ciągu czterech pierwszych miesięcy tego roku najwięcej aktów przemocy
wydarzyło się w Krakowie. To w tym mieście najczęściej dochodziło do pobicia
przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, rozboju z bronią. Niewiele bezpieczniej
jest w aglomeracji katowickiej. Tam najgorsze są takie dzielnice jak Załęże czy
Giszowiec.

Po drugiej stronie rankingu znalazły się Rzeszów i Bydgoszcz - jak pisze
gazeta - te miasta to wręcz oazy spokoju. A cała kryminalna mapa Polski w
dzisiejszym dzienniku.

ZA banikier.pl
  Gdzie lepiej Gocławek czy Bemowo??
zapoznaj dokładnie się z wcześniejszymi postami,
ola podała, że od centrum do ronda wiatraczna jest 4,5km,
w wawie punkt do którego odnosi się odległość przyjęło się uznawać PKiN,
z ronda wiatraczna do PKiN jest 5,5km, ola podała oczywistą nieprawdę i to jej wytknąłem,
rondo wiatraczna to zresztą raczej jest grochów, nie gocław czy gocławek,
do gocławia jest 5,3 - 7km, na gocławek jeszcze więcej >7,7km
wg mapa.szukacz.pl

w drugim linku podałeś przykład dotyczący ronda wiatraczna (nawiasem mniej przystanków niż z bemowa) gocławek leży dalej,
w danych z 1 linku jest 30 min z bemowa do centrum i 22-26min na gocławek
to jest wg ciebie 2x dłużej?, jesteś kolejny naginacz prawdy,
zwróć uwagę, że w czasach przejazdu na gocławek min max różnią się znacząco podczas gdy z bemowa nie, co to oznacza?, a to tyle że w kierunku gocławia zakłada się opóźnienia wynikające z korków,

tramwajem z bemowa jedzie się wg planu do centrum ciut dłużej, bo o ile się nie mylę linia zatacza spore koło, na co pośrednio wskazuje ilość przystanków,
jednak biorąc pod uwagę korki, chyba różnie może być,
z bemowa być może dostaniesz się szybciej autobusem i samochodem,
dodatkowo niewątpliwie z bemowa jest bliżej na mokotów i inne dzielnice lewej strony, w którym to jak mniemam wielu pracuje,
na tym kończę swoje uwagi
  5 największych małopolskich miast:
Jeśli nie masz nic mądrego do napisania poza tymi kilkoma inwektywami to lepiej
nic nie pisz.

Chcesz świeższych mapek? Proszę. Oto one:
- międzywojenny podział administracyjny:
pl.wikipedia.org/upload/4/4a/Podzia%C5%82_administracyjny_1939.gif
(gdzie jest Radom?)

Co do podziału na dzielnice to rzeczywiście może książeta nie wiedzieli nawet
czym władają. Ale patrząc na historię Europy to można zauważyć, że podział na
regiony ukształtował się w dużej mierze właśnie podczas rozbić dzielnicowych
(lub im podobnych) każdego z państw. Tak było np. we Francji, Włoszech,
Niemczech.

A co do mapy MSZ to jakbyś się przyjrzał "szerszemu kontekstowi" tej mapy to
zauważysz w górnym rogu strony latawiec i napis Polska (symbol kampani
promocyjnej). A więc jeśli coś jest nieprawdziwe to czas zaprotestować, bo ta
mapa adresowana jest do nie-Polaków.
-
  tomku nie zapomnij o osiedleńcach z ściany wschodn
tomku nie zapomnij o osiedleńcach z ściany wschodn
Pierwsza etniczna mapa Warszawy
Afrykanie upodobali sobie Grochów, Wietnamczycy oprócz osiedla Za Żelazną
Bramą lubią Szczęśliwce, Hindusi natomiast wybierają Janki. Powstaje pierwsza
etniczna mapa Warszawy - pisze "Życie Warszawy".
Przygotowuje ją Tomasz Dzięcioł, student psychologii stosunków
międzykulturowych w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Zauważyłem, że
Warszawa staje się coraz bardziej zróżnicowana pod względem kultur - opowiada
Tomek. Ciekawią mnie grupy etniczne - ich muzyka, kultura, religia i
obyczajowość. Dlatego pomysł na napisanie pracy magisterskiej, która będzie
zawierać etniczną mapę mojego miasta, wydał mi się doskonały.
Na razie Tomek zbiera i weryfikuje materiały, które wykorzysta w swojej
pracy. Jednak już teraz jest pewien, że w Warszawie tworzą się małe enklawy
zamieszkiwane przez różne narodowości. Swoje małe dzielnice tworzą m.in.
Wietnamczycy, Afrykanie, Turcy, Amerykanie, Hindusi oraz Romowie.
Dotychczas nikt takiej mapy Warszawy nie robił. Okazało się, że nawet władze
miasta mają tylko szczątkowe informacje na temat grup etnicznych, które
osiedlają się w stolicy - zaznacza "ŻW". (PAP)
  etniczna mapa Warszawy
etniczna mapa Warszawy
Afrykanie upodobali sobie Grochów, Wietnamczycy oprócz osiedla Za Żelazną
Bramą lubią Szczęśliwce, Hindusi natomiast wybierają Janki. Powstaje pierwsza
etniczna mapa Warszawy - pisze "Życie Warszawy".

fakty.interia.pl/prasa/news/obcokrajowcy-maja-juz-swoje-dzielnice,863178
  Satelitarna mapa na Google.
Do Wojtka
Google oferuje kilka programów z mapami. Najpowszechniejsze są: "Maps google"
i "Google earth". W maps google z lewej strony jest suwak do przesuwania myszką
w górę (+) lub w dół (-). Maps google została niedawno uzupełniona o mapy
drogowe Europy. Dotychczas były tylko USA i UK. Mapa satelitarna Wrocławia
została uzupełniona o dzielnicę Fabryczną w troche mniejszej rozdzielczości niż
Śródmieście, Stare Miasto i Krzyki. Na Google Earth po wykupieniu licencji za
kilkaset USD można oglądać powierzchnie z odleglośći 1 m to znaczy czytać
tytuły gazet, znaki drogowe, witryny sklepów itp. Powiększanie w "Google Earth"
jest równie proste. Na dole pod ekranem znajduje się konsola z wirtualnymi
suwakami, przyciskami, joistickami etc. Poszukaj suwaka "+" "-". Powodzenia.
Zabawa jest przednia.
  Bush niemile widziany w Rio
A mianowicie Rio nie jest najpięniejszym miastem świata. Jak
może być najpiękniejsze miasto, gdzie gówna leżą na ulicach,
ludzie strzelają się w biały dzień, biedacy zdychają przy
chodniku żebrząc o parę drobnych, a turyści chodzą ze specjalną
mapą, na której jest napisane, gdzie i o której godzinie można
sie poruszać.
W Rio są ze 2 dzielnice, które faktycznie są najpiękniejsza,
plaża, kolejka linowa, ale ogólnie to nie jest miasto w którym
chciałoby się zamieszkać na zawsze.
Rozumiem że redaktor lubi tam skoczyć na kurewki w karnawale,
ale czy to oznacza; najpiękniejsze miasto świata?
  Ile herbów Olsztyna jest w Olsztynie?
Wydawało mi się, że robiąc tak jak robię, nie zrobię bałaganu. A jednak
niestety wdarł mi się on na stronę. Bo dzielnice są "duże" i wiele ciekawych
rzeczy jest na nich. Czy to w szczególe, czy w ogóle. Stąd zbiory
typu "widoczki ogólne", ale w miarę szczegółowe zdjęcia pojedynczych budynków
(itp.)
Tak, że z tą mapą to dobry pomysł. Jak mi się uda, to sam jakąś narysuję i z
niej zrobię odnośniki do poszczególnych miejsc.
Byłem dziś wieczorem na Starym Mieście. Jest pięknie. Któryś wieczór poświęcę
na nocny Olsztyn.
  BOZENA L.,TATO,JOT-23
DO Anety - O czym ty gadasz ?
Gość portalu: ANETA napisał(a):

> NO WIDZISZ NAWET NIE UMIESZ SIE MAPA POSLUGIWAC...
> A O TYM MIESCIE TO TAKA OSOBA JAK TY TO TYLKO MOZE SOBIE POMAZYC.ZA DROGO BY
> BYLO DLA CIEBIE.CIEBIE TYLKO BYLO STAC NA CHICAGO ,JAKAS BIEDNA DZIELNICE.
> ZAL MI CIEBIE,ZAL MI TEZ CIEBIE ZA TWOJA GLUPOTE I IDIOTYZM.

O czym ty gadasz ?

Przecie pisalam ze pojechalismy zwiedzac Jackowo bo wierzyc znajomym nie chcialam
ze to taki syf ! I sie przekonalam na wlasne oczy ze maja racje !!

A wogole to skad wiesz ze by mnie bylo nie stac na mieszkanie na jakims zadupiu
jak ty. Wiesz gdzie mieszkam teraz ? Ile kosztuje moj dom itp ?

Bozenka (ta nieprawdziwa)
  Nagrody dla elektronicznej mapy Łodzi
Nagrody dla elektronicznej mapy Łodzi (tekst)
Na stronie www.modgik.lodz.pl/mapa/lsip.htm jest mapa, tak
dokładna, że każdy budynek ma swój numer. I każdy łodzianin może
mieć wkład w jej tworzenie.

Elektroniczna mapa Łodzi, bo o niej mowa, powstała w Miejskim
Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Łodzi. Ma
swoją fachową nazwę - Internetowy System Informacji
Przestrzennej. Codziennie zaglądają do niej mieszkańcy Łodzi,
turyści, urzędnicy. Jest też skarbnicą wiedzy dla inwestorów.
Umieszczono na niej około 150 tys. budynków, 90 tys. działek,
ponad 50 tys. numerów adresowych, 2200 ulic.

Goście strony www.modgik.lodz.pl/mapa/lsip.htm najpierw widzą
Łódź podzieloną na dzielnice. Potem ulice z naniesionymi na nie
budynkami, ponumerowane bloki, żłobki, szkoły, kina i działki
przeznaczone na sprzedaż. Są też adresy i telefony. Mapa
codziennie wygląda inaczej, bo wciąż jest uaktualniana. Co
więcej, do jej tworzenia może się włączyć każdy łodzianin. Jeśli
ktoś nie znajdzie swojego domu, wystarczy, że wyśle w tej
sprawie e-mail na adres: mapa@modgik.lodz.pl.

Autorzy mapy: Jacek Przepiórkiewicz, Maciej Adamiec, Bożena
Piotrowska, Zygmunt Szumski, Anna Urbanek-Piontek i Monika
Urbaniak, odebrali właśnie główną nagrodę w X
konkursie "Wielkich marzycieli" na najlepsze wykorzystanie
programów firmy Autodesk. To już drugi sukces zespołu. Pierwszym
było zwycięstwo w konkursie Polskiego Towarzystwa Informacji
Przestrzennej na najlepszy internetowy system informacji o
mieście.
  W środę wielka tabliczkowa akcja TPW i ZDM
ciekawa mapa :

mapa1945.um.warszawa.pl/init.html
można zobaczyć naszą dzielnice jak bardzo była zniszczona i jak wyglądała
  Rozebrać rzeźnie i inne pomysły na Bydzie...
Aleja Wolności i Nowe Centrum
Na tym etapie dyskusji przydałaby sią mapa i "wizja lokalna".

1. Założyłem, że Aleja Wolności będzie wyłącznie ciągiem spacerowym.

2. Drogowe połączenie Centrum ze Wzgórzem Wolności zapewni planowana od dawna
trasa przedłużająca prosto na południe ul. Ogińskiego (na Wzgórzu Wolności jej
rozpoczęty fragment znajduje się między Kościołem a ul. Bośniacką - u zbiegu z
Wojska Polskiego.

3. Skrzyżowanie wymienionej w punkcie 2. trasy z Jagiellońską wymusi powstanie
ronda vis-a-vis b. PKS.

4. Aleja Wolności połączyłaby Rondo Ossolińskich (przed Bazyliką) z tym właśnie
rondem, biegnąc cały czas "ukośnie" (patrząc na mapę) w kierunku schodów na
cmentarz (wejście bliższe Łuczniczki). Stare budynki Rzeźni pozostałyby w
całości nietknięte. Usunąć trzeba by tylko wspomniany przez Ciebie budynek
mieszkalny (nie przedstawia raczej większej wartości). Niestety idealnie
prostej linii od pl. Weyssenhofa wykreślić się nie da...

5. Rondo z pkt. 3 przecięte Al. Wolności miałoby szansę stać się (zachowując
wszelkie proporcje) bydgoskim odpowiednikiem paryskiego pl. Gwiazdy lub
szczecińskiego pl. Grunwaldzkiego, a Al. Wolności - Champs-Elysées (pola
elizejskie to wszak miejsce pobytu dusz ludzi prawych). Rondo zamykałby
pierścień uliczek wytyczonych na terenach b. rzeźni i PKS (naśladujący w
mikroskali układ urbanistyczny Paryża i Szczecina). Tu można by ulokować m.in.
Nową Sielankę - zanurzoną w zieleni dzielnicę współczesnych wytwornych willi -
w stulecie powstania starej.

PS 1 Link do innej koncepcji, która również leży mi na sercu

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=3361232&a=3361232
PS 2 Czy nie pisywałeś, Ispanie, przez krótki czas pod nickiem IT?
PS 3 Te wizje są nieco może deliryczne (znowu ten GIN w wątku!), ale jak
najbardziej realne.
  do Chomiczówki przeciw degradacji
Przeczytalem posty w tym wątku i poszukałem na stronie Chomiczowki.
musze przyznać że wiele mi tu nie pasuje.

W celach stowarzyszenia czytam:
'Chomiczówka.org to strony poświęcone protestowi przeciwko budowaniu w
bezpośrednim sąsiedztwie osiedli Bielan i Chomiczówki tras szybkiego ruchu.'

Czyli Bemowo was nie interesuje. inne dzielnice też.
w tym wątku piszecie 'trasy precz poza Warszawę'. gdzie w waszych celach
działalności można znaleść takie stwierdzenie? mam tu na myśli oficjalne
stanowisko, a nie napisanie czegos na forum.

Piszecie, że mapa jaką znalazłem tyczy się trasy mostu Północnego, lecz w
pismie jest napisane:
'Proponowana przez nas korekta przebiegu TMP lokalizuje ją na terenach słabo
zurbanizowanych i wykorzystuje istniejącą rezerwę pod ul. Janickiego. Umożliwia
również korektę trasy S7 w obrębie osiedla Chomiczówka.'

Co znów potwierdza moje przypuszczenia, że obchodzi was tylko własne osiedle.
Nie ma w tym piśmie stwierdzenia 'trasy precz poza Warszawę' i 'S7 tylko w
wariancie 4'.

Z przykroscią wielka muszę też przyznac rację siskom_tak, że to co pisze Buffy
jest trochę próba powiedzenia nieprawdy. od momentu gdy się dowiedziałem o
trasie pod moim oknem sledzę stronę siskom, znam mapy i materiały.
Buffy stara się tu wmówić ludziom nieprawdę. Słabiej zorientowani może się
nabiorą. Nie ja.
Nie jestem wielbicielem siskom, jestem przeciwnikiem ekspresówek i autostrad w
Warszawie, ale jednak dzieki stronie siskom dowiedziałem się wszystkiego.
nie wiem kim jest buffy, z tego co widzę to jakimś wielbicielem Chomiczówki.
tyle, że pisząc to wszysto, co czytam tu podważa wiarygodnoiśc nie tylko swoją,
ale i chomiczówki.

Piszecie też o jakichś tajemniczych grupach nacisku, by zaraz dodac, że nie
wiecie kim sa i czy wogóle są.
Czy wszystko opieracie tylko na domysłach?

Na stronie Chomiczówki znalazłem wiele wiecej drobniejszych nieścisłosci.
ale nie zamierzam się czepiać. jak na razie nikt z Chomiczówki nie wyjasnił mi
wystarczajaco problemu rzuconego w pierwszym postcie.
  Nowe oznakowania w Poznaniu
Nowe oznakowania w Poznaniu
Nareszcie !!!

Głos Wielkopolski, 9 Grudnia 2002

NIE ZABŁĄBISZ W POZNANIU

Swobodne poruszanie się po Poznaniu ma zapewnić powstający właśnie System
Informacji Miejskiej. Nawet osoby, które po raz pierwszy odwiedzą stolicę
Wielkopolski będą ponoć mogły same poradzić sobie w mieście.

Poszczególne dzielnice ma wyróżniać przypisany im kolor. Strzałki na nowych
tablicach z nazwami ulic będą wskazywały rosnący kierunek numerów domów. Na
przystankach komunikacji miejskiej (podobnie jak w Paryżu) znajdzie się mapa
miasta i układ linii MPK. Będą też loga oznaczające policję, straż pożarną,
urzędy, szpitale, kina, teatry, zabytki.

Na jednej tablicy pojawi się maksimum 4-5 informacji wskazujących drogę do
najważniejszych punktów, znajdujących się w pobliżu.

Podobny system od kilku lat doskonale sprawdza się w Warszawie, gdzie punktem
odniesienia jest Wisła. W Poznaniu będziemy się orientować na podstawie
położenia względem Starego Rynku. Najpierw nowy system obejmie śródmieście.

Trzy przetargi na projekt poznańskiego systemu nie udały się. Dopiero ostatni
wyłonił firmę Public Profits, która opracowuje koncepcję graficzną,
kolorystykę i wzory tablic.

PS

Bardzo podoba mi się oznakowania ulic w Warszawie. Miejmy nadzieję, że u nas
będzie podobnie albo i lepiej. Dużo jeżdżę po Polsce i widzę jak oznakowane
są polsie miasta. Pod względem trans tranzytowych moim zdaniem Poznań ma
jedne z najlepszych w kraju. Wielu moich znajomych z innych częci Polski,
przejeżdżając przez Poznań bardzo chwali sobie ten system oznakowań.
Praktycznie każda większa krzyżówka ma tablice kierunkowe. Spóbujecie
przejaechać przez Warszawę lub Wrocław nie znając tych miast. Życzę
powodzenia.
Oznakowania wewnętrzne mamy jednak kiepskie. Mało wyraziste tabliczki z
nazwami ulic w dodatku źle rozmieszczone, brak oznakowań i kierunkowskazów do
chrakterystycznych miejsc (parków, rond, pomników itp). Dobre oznakowania
ulic i budynków to dla przyjezdnych duże ułatwienie. To także skuteczny
sposób promocji miasta, pomaga przyciągnąć turystów i ułatwia załatwianie
interesów w mieście.
  Mieszkanie na pradze płn - czu tu da się przeżyć?
Nie mam czasu na przeczytanie wszystkich opini, tylko kilka ostatnich
wypowiedzi.
Mieszkalem na Pradze przez ostatnie 17 lat i lubie ta dzielnice, jest
rzeczywiscie autentyczna i bardzo ciekawa. Jezeli chodzi o bezpieczenstwo to
uwazam, ze jest tu o wiele bardziej bezpiecznie anizeli na duzych osiedlach z
dala od centrum. Statystyki nie sa w tym przypadku wiarygodnym zrodlem,
wiadomo, ze tam gdzie jest wieksze skupisko ludzi (bazary, domy handlowe,
zaparkowane na chwile samochody, przyjezdni nieobeznani z duzym miastem,
dworce, itd)kradziezy i rozbojow jest wiecej.
Poza tym Praga II jest zamieszkala w zdecydowanej wiekszosci przez ludzi nieco
starszych, co moim zdaniem jest rzecza pozytywna jezeli chodzi o bezpieczenstwo.
W przeciwienstwie do Starej Pragi nigdy nie przekwaterowywano tam elementu z
calego miasta (to najwieksze zlo jakie wyrzadzono tej dzielnicy).
Oczywiscie ostateczna decyzja nalezy do Ciebie, jako student SGH nie powinienes
miec problemu z podjeciem wlasiwej decyzji z finansowego punktu widzenia
(jezeli zaliczyles juz "rynek nieruchomosci" u dr.Uchmana). Prawdopodobienstwo,
ze spotka Cie na Pradze cos niemilego jest takie samo, lub mniejsze anizeli w
innych dzielnicach. Moim zdaniem nie kupisz mieszkania o porownywalnym
standardzie(tu: po remoncie, cegla ), polozonego centralnie (niewatpliwie Praga
jest polozona centralnie patrz mapa miasta), w ciekawej okolicy a nie
blokowisku (park praski, zoo, architektura praska, infrastruktura,
komunikacja ).
Okrasc samochod moga Ci wszedzie, mi np. w zeszlym tygodniu okradli w centrum
Sztokholmu o godz.21:00.
Poza tym sprzedaz mieszkania na Pradze w dniu dzisiejszym to nienajlepszy
pomysl. Lepiej, jezeli zdecydujesz sie na NIE, probowac zamaine z kims, komu
zalezy na tej lokalizacji, w przeciwienstwie bedziesz w plecy.
Powodzenia.
  co warto zobaczyć w Londynie a co można pominąć
Na piknik Hamsteath Heath. Bardzo fajny pałacyk w pięknym parku (naturalnym, w
przeciwieństwie do większości parków w Londynie). Zwiedzanie pałacyku za free
(ciekawe wnętrza, obrazy itp.). Poniżej stawy, a dalej w dół panorama całego
Londynu. Warto wziąć AZ-tkę (mapa), bo są na niej zaznaczone ścieżki.
Rewelacyjne jest Hunterian Museum. Turyści tam nie zaglądają, bo jest to muzeum
akademickie i zupełnie nie wali komercją jak badziewia typu Madame Tuissoud.
Jest to muzeum medyczne z różnymi patologiami. Trzeba mieć jednak nerwy, żeby
oglądać części ludzkie w formalinie. Są szkielety największego człowieka na
świecie i najmniejszej kobiety. Jest twarz autentycznego cyklopa, dłonie z
pięcioma palcami. Albinosy, patologie szczękowe, dziwacznie zrośnięte kości,
dzieci syjamskie. Ogólnie straszne. Większości eksponatów jednak nie rozryzłem,
bo się na tym nie znam. Polecam.
Bardzo fajny jest Hampton Court- zamek Tudorów, Kew Gardens. Koniecznie wybierz
się do Greenich, ale nie tylko na południk. Jest tam muzeum morskie, Royal
Naval College (za free). Poruszając się na wschód są dzielnice przemysłowe, ale
po drodze masz Millenium Dome (niestety już zamknięte), a dalej zaporę wodną z
częściami w kształcie motyli. Aha, do Greenich najlepiej dojedź kolejką
naziemną (w cenie travelki).
Koło Tower Of London (po drugiej stronie ulicy, za London Bridge) są rewela
Doki Św. Katarzyny. Jest to taka nowoczesna Wenecja. Ludzie parkują swoimi
nowoczesnymi łodziami, yachtami przed domem. Jest też kilka replik starych
żaglowców itp. Fajnie.
Ogólnie masę rzeczy jest do zwiedzania. Aha, w niedzielę idź na Speakers Corner
w Hyde Parku. Niezły cyrk:) Na krzesełkach, drabinach stają mówcy, filozofowie,
wyznawcy różnych religii, fanatycy i nawiedzeni i przemawiają. Warto
posłuchać, a czasem się nawet pośmiać.
Ogólnie w Londynie mieszkałem pół roku i każdą wolną chwilę spędzałem na
zwiedzaniu. Ogólnie nie zobaczyłem wszyskiego, bo samych muzeów są setki,
parków dziesiątki, pałaców itp. Są takie duperele jak muzea ogrodnicze,
pielęgniarek, dom Goldenfingera z 007.
Poza Londynem też jest masę ciekawych miejsc. Możesz pytać o co chcesz.
Odpowiem o ile pamiętam.
Pozdrowionka!
  Irak: obywatele Francji po drugiej stronie bary...
Gość portalu: igor napisał(a):

> stopien inteligencji. Roznica miedzy nami jest taka, ze Twoj komentarz jest
bez
>
> argumentow a ja Ci wytlumacze dlaczego jestes idiota. Prawdopdobnie Ci to juz
> mowiono ale nie wyciagnales wniskow. Inaczej bys sie nie prezentowal na tym
> forum.
> 1. Nie wiesz jak dzialaja ISP i IP. Moge w tech chwili byc na Alasce, ale jak
> nie wiesz jak sprawdzic lacza to tez nie mozesz tego zrozumiec.
> 2. Detroit to milionowe miasto z 4 milionowym przedmiesciem. W
najbiedniejszych
>
> dzielnicach mieszkaja ludzie jak Ty - niewyksztalceni, gburowaci, wulgarni i
> czesto przestepcy. Centrum Detroit to wiezowce korporacji (sprawdz w slowniku
> co to znaczy). Tacy jak ty tam nie jezdza chyba, ze akurat pracuja wynoszac
> smieci po poludniu.
> 3. Dzielnice podmiejskie, gdzie mieszkaja ludzie jak ja, to domy, ktore
> kosztuja 10 razy wiecej niz Ty zarobisz przez cale zycie. Niektore bardzo
> bogate rodziny maja domy wartosci dochodu narodowego Malawi. Sprawdz na mapie
> (wiesz co to mapa?) gdzie to jest.
> 4. A teraz pytanie. Czemu nie jedziesz do Iraku po 'wlasciwej' stronie. Badz
> konsekwentny, ja przynajnmniej place duze podatki na moja armie. Po drugie,
> Marines sie skarza, ze nie maja do kogo strzelac. Moglbys im pomoc?
> 5. Wejdz na wyszukiwarki i porownaj zanieczyszczenie powietrza Detroit z
> Warszawa. Bedziesz bardzo zaskoczony, zapewniam Cie.

Bardzo mnie interesuje zestwienie zanieczyszcenia Detroit vs Warszawa.

Centrum Detroit to wiezowce korporacji (sprawdz w slowniku
> co to znaczy)
Zdaje sie to znaczy cisnina?

Jak mieszkasz w domu 10 razy drozszym, to postaraj sie byc bardziej ludzkim.
Prawisz jak znachor: stawiasz diagnoze, ze ktos jest idiota.

Obserwuje sie, ze osoby mieszkajace w USA pyszcza brzydko.
Mysle, ze e-mail taki jak Twoj z Malawi by nie nadszedl.
Na jakie podstwie glosicie wyzszosc waszych swiat nad innymi.
  prosba o rade
Annpress. Po pierwsze, nic sie nie martw. NY to tylko duze miasto i zapewniam
Cie, ze latwiej sie tu poruszac komunikacja miejska niz w Warszawie (wszystko
jest doskonale oznakowane, a ludzie przemili - wystarczy, ze kogos zapytasz,
albo po prostu staniesz z mapa w reku, a gwarantuje Ci, ze 5 osob zaoferuje Ci
pomoc).

Z lotniska kierujesz sie do Air Train (USD 5) i jedziesz nim do stacji metra.
Stad juz b. latwo dostac sie w dowolne miejsce miasta.

Jezeli moge Ci cos doradzic, to unikaj kontaktowania sie z organizacjami
polonijnymi i duzymi skupiskami Polakow - Polacy w wiekszosci narobia Ci
stracha, guzik Ci pomoga i naklonia Cie do wynajecia najgorszej nory,
zebys "zaoszczedzila" (bo nie oszukujmy sie, w takich kategoriach mysli
wiekszosc mieszkajacych tu Polakow). Z drugiej strony warto sie przygotowac, ze
warunki mieszkaniowe w NY sa generalnie niezbyt ciekawe - na Manhattanie
przewazaja male nory ("shoe box"), takze nie licz tez, ze bedziesz mieszkac w
warunkach luksusowych. Niestety jest tu niedobor mieszkan i ludzie mieszkaja
byle jak.

Proponuje, abys zajrzala sobie teraz na www.craigslist.com i poszukala czegos w
subletach (czasem ludzie wynajmuja swoje mieszkania, pokoje na wakacje, bo sami
gdzies wyjezdzaja). To jest opcja najlepsza. Szukaj mieszkania wsrod
Amerykanow - w wiekszosci to ludzie b. optymistyczni i pomocni, zdziwisz sie
jak bardzo Ci pomoga. Nie trzymaj sie Polakow, a wykorzystasz ten krotki pobyt
w NY jak najlepiej!

Jezeli chodzi o dzielnice, na ktorych warto sie skupic w poszukiwaniu
mieszkania to raczej nie Manhattan (b. drogo, gowniane warunki) - proponuje
okolice Williamsburga (sami mlodzi ludzie), ewentualnie Greenpoint jezeli mimo
wszystko chcesz sie poczuc w miare swojsko (ale nie z Polakami!). Mieszkanie
moze nie bedzie tu najpiekniejsze, ale zdecydowanie Williamsburg to obecnie
najfajniesza chyba dzielnica do mieszkania i normalnego zycia, w dodatku 10
minut od Manhattanu.

Jezeli masz pytania, smialo pisz majla - jezeli znajdziesz cos na Craig's list
i chcialabys aby ktos zerknal na mieszkanie to chetnie pomoge (mieszkam w
Williamsburgu, wiec bez problemu moge cos dla Ciebie obejrzec).
  Wyniki referendum autostradowego na Ursynowie
Wyniki referendum autostradowego na Ursynowie
www.ursynow.pl, archiwum, pod datą 12 października 2000 r.

Archiwum

12 października 2000

Komunikat w sprawie wyników powszechnych kosultacji z mieszkańcami
przeprowadzonych na terenie Gminy Warszawa - Ursynów

W dniu 8 października br. w gminie Warszawa-Ursynów odbyły się - równocześnie
z wyborami na urząd prezydenta RP - powszechne konsultacje z pełnoletnimi
mieszkańcami gminy w dwóch najważniejszych dla Ursynowa sprawach, tj.
zachowania bądź likwidacji gminy oraz przebiegu przez jej teren autostrady A-
2.

Konsultacje zorganizowała - na podstawie uchwały Rady Gminy Warszawa -
Ursynów z dnia 3 października br. Gminna Komisja do przeprowadzenia
konsultacji oraz powołane przez nią 52 komisje obwodowe.

Zgodnie z protokołem Gminnej Komisji w konsultacjach wzięło udział - na
ogólną liczbę 91.803 uprawnionych - 46.765 osób, co stanowi 50,94 % głosów
ważnych.

Za zachowaniem samorządnej Gminy Warszawa - Ursynów wypowiedziało się 36.237
osób, co stanowi 80,41 % głosów ważnych, natomiast za przekształceniem
Ursynowa w jednostkę pomocniczą (dzielnicę) Warszawy 8.828 osób, co stanowi
19,59 % głosów ważnych.

Za przebiegiem przez Ursynów autostrady A-2 lub drogi ekspresowej wschód-
zachód opowiedziało się 9.227 osób, co stanowi 20,05 % głosów ważnych, a
przeciwko takiemu przebiegowi trasy było 36.800 osób, co stanowi 79,95 %
głosów ważnych.

[powrót]

Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i produkcja: PAP S.A.
Kontakt | Szukaj | Indeks Strony | Mapa serwisu | Pomoc
Wszelkie uwagi dotyczące serwisu prosimy kierować na adres
info@ursynow.waw.pl
  407 – MINĘŁY 2 MIESIĄCE – CO ZMIENIĆ?
mirek2591 napisał:
> Uważam, że przy takich komentarzach ŻADNE !!! rozwiązanie nie będzie dobre.
> Uważam, że przy obecnych realiach należy przeanalizować i zaproponować do ZTM
> taki układ, który uwzględniłby interes większości przy założeniach jak wyżej.
> Do takiej analizy potrzeba jednak dużo czasu, wiedzy i oczywiście chęci. Czy
> ktoś jest gotów podjąć się takiego wyzwania?
> Obawiam się, że trudno będzie znaleźć chętnego, gdyż „jeszcze się taki nie
> narodził, który by wszystkim dogodził”.

Dlatego od pewnego czasu mówimy (i piszemy na forum) o powołaniu zespołu, który
będzie się zajmował analizami komunikacji publicznej na Zielonej Białołęce. W
jego skład powinni wchodzić przedstawiciele rad osiedli, zarządów wspólnot i
lokalni "zapaleńcy" ze WSZYSTKICH części ZB.

Dzisiaj to ZTM proponuje nam zmiany. Wysyła je do konsultacji do naszego UD a
tam urzędnik (siedząc przy biurku na Modlińskiej), który nie ma większego o tym
pojęcia, ma to opiniować. I tak dostaliśmy propozycje zmian 120 takie, która
nijak nie zadowolą wszystkich mieszkańców. Nie jest to tylko wina ZTM. Autobusy
jeżdżą wyłącznie po ulicach przygotowanych do tego, czyli „wyposażonych” w
przystanki i pętle. Stąd taka a nie inna trasa 120.

Członkom tego zespołu, z założenia, będzie dużo łatwiej podołać temu zadaniu.

Ten zespół powinien także siąść nad mapą ZB i spróbować zaplanować całą sieć
połączeń autobusowych OD NOWA. Całość prac musi być oczywiście konsultowana i
uzgadniana z naszym UD oraz z ZTM. Musimy wiedzieć, gdzie i za ile lat mają
powstawać nowe osiedla i przygotować się do tego.
Mam nadzieję, że wynikiem prac zespołu będzie plan rozwoju komunikacji
publicznej nie tylko na rok, ale na kilka lat do przodu. Za tym wszystkim muszą
iść oczywiście planowe inwestycje realizowane przez dzielnicę: nowe przystanki
i pętle. W ten sposób unikniemy niespodzianek w postaci na przykład „nagłego”
zniknięcie pętli Manki-Wojdy.

Kilka chętnych osób już się znalazło, więc mam nadzieję, że zespół wkrótce
ruszy.
  Książ Lubuski
Pewnie większość z tu wypowiadających się ma rację. Po prostu historia nie jest
nauką ścisłą. Mapy regionów również się zmieniały na przestrzeni czasu. Po
prostu najstarsza dzielnice na których mieszkali Polacy (czyli nie Łużyczanie i
nie Pomorzanie) to Wielkopolska i Małopolska i dlatego były terytorialnie
największe do Wielkopolski nalezało np. Mazowsze. Czy do Małopolski Ruś Halicka
(Galicja). Póżniej pojawiło się osobno Mazowsze, ale za to zaanektowało Prusy i
Podlasie. Po prostu mapa jest "płynna". Dzieje się tak dlatego, że wojny
zmieniają przebieg granic i np. jak zdobyto Santok to do jakiej krainy Polacy
mogli zaliczyć te ziemie tak samo jak i Krainę (notabene na Pomorzu i w
większości publikacji należy do Pomorza). To samo było z Prusami - Prusy
Mazowieckie. Co jeszcze dziwniejsze w tej chwili uważa się, że Prusy to
historyczna kraina Pomorza (ciekawe jak wielki nacjonalista mógł to wymyślić i
co dziwne jest to oficjalna wersja. Poszczególne krainy wybijały się w historii
na samodzielnośc dość często i powstawały osobne regiony. Przykłady można by tu
mnożyć- Saksonia, Tyrol, Austria, Maklemburia, Mazowsze. Pewnie ten proces się
nie zatrzymał i ja osobiście choć historycznie Lubelszczyzna jak wiadomo to
Małopolska to uważam, ze w chwili obenej to już tak odminne kraina, że
uznawanie jej za część Małopolski jeszcze ze 100 lat i się skończy. Powodem tak
jak napisałem są wojny, rozwój krain i ich miast - Łodzkie, Lubelskie. W tej
chwili w Wielkopolsce już nie twierdzą, że Łodzkie to Wielkopolska, a ziemia
Sieradzka jest uważana za teren regionu Łódzkiego. Notabene według oficjalnej
Wielkopolskiej wersji w tej chwili granice Wielkopolski prawie pokrywają się z
zasięgiem ich regionu; brakuje im tylko Międzyrzecza i Wschowy, a mają za dużo
np. o Turek (ziemia sieradzka). Jak to sie skończy w przypadku Lubuskiego to
nie wiadomo w tej chwili napewn nie jest to samodzielny region, ale w
przyszłości kto wie. Jezęli ZG i Gorżów się rozwiną gospodarczo to za kilkaset
lat nie wiadomo co będzie.
  Forty przemyskie i ....
Szwejk oprowadza po Przemyślu
I kolejne efekty powstania marki "Miasto turystyczne - twierdza Przemyśl".

"Szwejk oprowadza po Przemyślu"

Przewodnik po mieście, album ze zdjęciami starego Przemyśla oraz mapa po fortecznej trasie rowerowej będą zachęcać turystów do zwiedzania miasta nad Sanem.

W lipcu 1915 roku dobry wojak Josef Szwejk został zatrzymany przez patrol żandarmerii polowej jako zbiegły żołnierz armii rosyjskiej i doprowadzony pieszo z Dobromila do Przemyśla. A wszystko dlatego, że Szwejk znalazł mundur nad stawem i ubrał go z ciekawości. Tę historię dobry wojak opowiada we wstępie do przewodnika, a potem prowadzi czytelnika po najważniejszych miejscach w Przemyślu. Razem z nim wędrujemy przez fort, wspinamy się do Zamku Kazimierzowskiego, odwiedzamy kościoły i cmentarze. Szwejk prowadzi nas także do Krasiczyna, Kalwarii Pacławskiej, Dubiecka i Bolestraszyc. Opowiada o przeszłości i przyszłości Przemyśla i regionu.

Jak wyglądał Przemyśl za czasów Szwejka, można obejrzeć w albumie fotograficznym zatytułowanym "Dawno temu w Przemyślu". Na zdjęciach uwieczniono zabytkowe budynki, ulice i dzielnice przebudowywane i wznoszone pod koniec XIX i w XX wieku. Na zdjęciach można również zobaczyć Przemyśl zniszczony w czasie walk w 1941 roku. Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Działu Historycznego Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, wiele z nich zostało udostępnionych po raz pierwszy. Zdjęcia wybrał Dariusz Hop.

Mapa po fortecznej trasie rowerowej przydaje się nie tylko rowerzystom. Będzie użyteczna dla wszystkich, którzy chcą wędrować po przemyskiej twierdzy.

Wszystkie wydawnictwa zostały przygotowane przez Urząd Miejski w Przemyślu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,5451800,Szwejk_oprowadza_po_Przemyslu.html
  fajne zawieszenie ognia mamy.... :))))
nie wiem, czy jest taka mapa wogole, dixieman... jerozolima jest
praktycznie biorac nie do podzielenia, jesli nie chcemy oddac
wschodniej jerozolimy ze starym miastem. inne dzielnice arabskie w
jerozolimie, jak shuafat, zur baher, jabbel el mukkaber, abu tor,
nie tylko znajduja sie w granicach municypalnych miasta, ale do tego
po jednej stronie ulicy mieszkaja zydzi, a po drugiej arabowie, to
jak to rozdzielic? a czy arabowie wogole chca tego? to ze autonomia
wrzeszczy o "marzeniach" arabow israelskich o wolnym panstwie
palestyna, to moze wrzeszczec ile chce.... jak przychodzi tachles do
decyzji, to arabom jakos dziwnie nie pali sie do tej ich wolnej
palestyny... nu, wiedza dobrze dlaczego.....

w obecnym sporze chodzi o dzielnice har homa, ktora znajduje sie
rowniez w granicach miasta i ktora budowana jest juz od kilku
dlugich lat.... i bedzie budowana dalej.... to, ze arabowie
twierdza, ze to ich ziemia, nu, to twierdza.... oni duzo rzeczy
twierdza, tylko udowodnic im trudno. okreg har homa nalezy do
israela od 67 roku i dawno zostal przylaczony do jerozolimy.
kto ci powiedzial, ze osadnikow brak? mieszkania w har homa
wykupowane sa jeszcze w trakcie budowy danego domu.... to co
zbudowane, zaludnione do ostatniego mieszkania... nikt tam nie
bedzie osiedlany, bo zeby tam mieszkac, to musisz albo kupic albo
wynajac mieszkanie od wlasciciela.... to zwykla dzielnica w miescie,
a nie jakies osiedle na tzw. zajetych terenach, to czesc miasta...
w jerozolimie buduje sie 3 rodzaje dzielnic: we wschodniej czesci
miasta domy dla arabow, w zachodniej dla zydow i tu tez jest rozdzial
na zydow swieckich i religijnych, z prostej przyczyny, ze w
dzielnicach zydow religijnych ulice w szabat sa zamkniete, a w
swieckich nie..... chociaz widzimy rowniez dosc duzo rodzin zydow
ortodoksyjnych mieszkajacych w dzielnicach swieckich bardziej....

dixieman.... zrob sobie wakacje w jerozolimie.... pokaze ci, jak to
wyglada... wspolzycie miedzy arabami i zydami jest w 99% zupelnie
dobre.... trzeba wyrzucic politykow i dziennikarzy, to sami sobie
swietnie damy rade... :)))
  mapa Kielc - podział na dzielnice
mapa Kielc - podział na dzielnice
Witam
Gdzie mogę znaleźć w Internecie mapę Kielc z podziałem na dzielnice? Zależy mi na tym, by wiedzieć, jakie ulice wchodzą w skład poszczególnych osiedli.
Z góry dziękuję za linki i pozdrawiam :)
  Czy w Warszawie są mieszkania do 300 tysięcy?
Czy w Warszawie są mieszkania do 300 tysięcy?
Oczywiście, że są: ceny.citydom24.pl
ceny.citydom24.pl/
Mapa cieplna cen mieszkań - są i zimne/tanie dzielnice...
  Katowice mają mapę hałasu. Będzie ciszej?
Co to jest? Coś takiego to nie mapa hałasu, to jakaś bzdura. Takie byle co to za
za połowę z tych 230.000 namaluję w Paincie w tydzień, określają chyba tak samo
na oko, jakie "dzielnice" mają największy hałas. Kpiny jakieś.
  Ceny mieszkań w Warszawie .
Ceny mieszkań w Warszawie .
Zaskakuje Miedzeszyn.
[ŻW] Kolorowa mapa cen mieszkań w Warszawie
autor: Daniel Zyśk, pg, 2007-03-27, Ostatnia aktualizacja: 2007-03-27
Fiolet oznacza, że za mkw. mieszkania z drugiej ręki w rejonie oznaczonym tą
barwą trzeba zapłacić ponad 15 tys. zł. Błękit to poniżej 5 tys. za mkw.
Jednak tego koloru na mapie stolicy prawie nie widać.

Nowatorski system pokazywania cen mieszkań wprowadził właśnie serwis
www.citydom24.pl.
– Każdy ma określony budżet, jaki może przeznaczyć na zakup lokalu.
Chcieliśmy pomóc ludziom w wyborze odpowiedniego rejonu Warszawy – mówi Anna
Szczepankowska, prezes zarządu City24 Polska, firmy, która przedstawia oferty
rynku nieruchomości w internecie.

Odcień pokaże ci kwotę
Do stworzenia mapy posłużyły dane z portalu citydom24. – Pokazujemy ceny
wywoławcze, a nie transakcji – zaznacza Anna Szczepankowska. Z układu kolorów
(fiolet i brąz) widać, że najdroższe (powyżej 15 tys. zł i powyżej 13 tys.
zł) są mieszkania w Śródmieściu wzdłuż Traktu Królewskiego, na Żoliborzu,
Saskiej Kępie oraz na Ursynowie i Mokotowie.

Koncentracja najwyższych cen w tych rejonach nie dziwi. Ale i w wymienionych
dzielnicach zdarzają się tańsze uliczki i skwery. Żeby je odnaleźć,
poszukiwacze muszą kilkoma kliknięciami myszki dokonać zbliżenia.
– Okazuje się, że te najdroższe dzielnice wcale nie są jednolite cenowo.
Bardzo różnorodny jest Mokotów. W rejonie skarpy zdarzają się mieszkania w
znacznie niższej cenie. Podobnie w rejonie ul. Piaseczyńskiej oraz Dolnej –
mówi Anna Szczepankowska.

Z mapy wynika, że znacznie tańszy niż inne dzielnice Wawer (kolor zielony i
żółty, 5-7 tys. za mkw.) też ma swoją enklawę luksusu. To Miedzeszyn, gdzie
przeważa kolor fioletowy. Zróżnicowane ceny są też na Ursynowie. Tu najwięcej
za mieszkanie zapłacimy przy stacjach metra Ursynów, Stokłosy, Natolin i
Kabaty (fiolet i czerwień). Tańsze nawet o połowę są nieruchomości w rejonie
Imielin
  Katowice szykują się na siatkarskie święto
Katowice szykują się na siatkarskie święto
130 kawiarni i pubów? To chyba nie w centrum, no nie?
Rozległa musiała być ta mapa, chyba wszystkie dzielnice + Rybnik, Gliwice i
kawałek Krakowa:))
  Internetowa mapa Polski
Internetowa mapa Polski
Witajcie,

Pisuję do dwutygodnika PCkurier. Pomyślałem sobie, że dobrze by było
opublikować mapę dostępu do Internetu w Polsce. Pod pojęciem dostępu rozumiem
dostęp stały, za rozsądne pieniądze (powiedzmy do 300 zł) dla użytkowników
indywidualnych i małych firm (konieczny własny adres IP).
Idea mapy polega na tym, by zaznaczyć kolorkami na planie miast, gdzie można
uzyskać dostęp do Internetu, a gdzie nie. Dla osób, które planują się
przeprowadzić może to być dobra wskazówka - gdzie można liczyć na stały dostęp
do Internetu, a gdzie po przeprowadzce trzeba będzie pozostać poza znaną nam
cyber-cywilizacją.
Teoretycznie rozwiązanie jest proste - wystarczy emajlować do wszystkich
dostawców i poprosić o ich indywidualne mapy dostępu. Niestety metoda ta nie
zawsze działa. Osoby decyzyjne, sprawujące wysokie stanowiska w niektórych
firmach uważa, że jeżeli nie poda się takiej informacji prasie, to konkurencja
nie dowie się o dostępności usług oferowanych przez tę firmę. Tak śmieszny tok
rozumowania dotyczy ludzi, którzy poziomem swojej niekompetencji dorównali już
stanowisku, które sprawują. Niestety nie tylko w TP SA.

O co mi chodzi?
Oczywiście dzwoniąc do BOK-ów operatorów Internetu można uzyskać niezbędne
informacje do stworzenia mapy i tak właśnie robię. Korzystam też z informacji
firm, które z własnej woli przysyłają mi informacje o zasięgu działania ich
sieci. Trudno jednak "wyłapać" wszystkich operatorów - w tym mniejsze sieci
osiedlowe. Pomyślałem jednak, że warto wzbogacić wiedzę o źródła mniej
formalne. Stąd moja prośba. Bardzo proszę o wpisywanie informacji na temat
dostępności do Internetu w Waszych miejscowościach. Potrzebne mi są:
1. Miejscowość
2. Nazwa operatora
3. Dzielnice, ulice w zasięgu
4. Cena (instalacja/abonament)

W pierwszej kolejności wykonam mapy miast: Warszawa, Łódź, Kraków, Poznań,
Trójmiasto, Wrocław.
Potem wezmę się za Śląsk.

Z góry dziękuję za pomoc.
www.pckurier.pl
  Zimowe przemyślenia: Berlin i Szczecin
"zur Zeit unter polnische Verwaltung"
Bardzo ciekawy tekst Oleju popelniles. Kiedy go czytalem przypomniala mi sie
moja dawna nauczycielka jezyka niemieckiego, p. Rita, stettinerka,
autochtonka. Niestety z tego co wiem juz od kilku lat nie zyje.

Fantastyczna kobieta, ktora po wojnie wyszla za maz za polskiego komuniste,
bardzo duzo mnie nauczyla i czesto ja wspominam. Starszny obraz powojennego
Szczecina wyjawial sie z Jej wspomnien. Juz wiele lat po zakonczeniu wojny p.
Rita bala sie odezwac na ulicy po niemiecku, chociazby z obawy przed pobiciem,
opluciem lub w najlepszym razie stekiem wyzwisk...

Ta pani udzielala mi lekcji niemieckiego, podczas ktorych nierzadko
korzystalismy z niemieckich atlasow. Byly to zachodnioniemieckie pozycje
drukowane w latach szescdziesiatych. Pamietam, ze kiedy uczylem sie nazw
landow czy wlasciwej pisowni niemieckich miast moja uwage przykula mapa PRL,
na ktorej znajdowaly sie perforowane linie oznaczajace granice Europy z 1938
r. Moja uwage zwrocil wiwczas fakt, ze wszystkie tzw. polskie ziemie odzyskane
mialy adnotacje jak w naglowku mojego posta. "Pod czasowa polska
administracja".

Ta tymczasowosc jest w Szczecinie do dzisiaj odczuwalna. I nie mam tutaj na
mysli "kolejnych przelomow", czyli slynnej wizyty Chruszczowa w Szczecinie na
Jasnych Bloniach, potem wizyty kanclerza Brandta w Warszawie czy mszy z
udzialem premiera Mazowieckiego i kanclerza Kohla w Krzyzowej pod Wroclawiem.

Granice poslko-niemiecke sa nienaruszalne, a mimo to "lek przed Niemcem" ma
sie dobrze, czego dowodem jest chocby prezyentura znanego germanofoba,
antysemity, a szerzej ksenofoba Mariana Jurczyka.

Mozna nie zgadzac sie z tezami Wojciecha Lizaka, ktore wylozyl w swoim
tekscie "Jak hartowala sie stal, czyli historia naturalna szczecinskich elit",
ale warto je pozanc, chociazny po to, by wyrobic sobie wlasne zdanie na temat
tego, co zarysowal nasz "kochany" antykwariusz, czy tez "podpoznanski wsiur"
jak go okresli jeden z forumowiczow.

A o Berlinie oleju piszesz. We wschodniej czesci miasta sa dzielnice, ktore sa
ludzaco podobne do zaulkow Niebuszewa, okolic ulicy Wawrzyniaka czy
srodmiejskich kwartalow. Szczecin naturalnie ciazy i powinien sie orientowac
na stolice zjednoczonych Niemiec!

Pani Rita zawsze mawiala, ze brakuje jej w polskim Szczecinie "Ordnungu".
Pamietam jak szlochala mowiac o dwoch paskudnych blokach szpecacych pl.
Grunwaldzki. Prawda jest taka, ze "polnische Verwaltung" w czasach komunizmu
to per saldo pasmo klesk i powolnej degradacji miasta. III RP nie zdala
egzaminu z troski o miasto. Z dnia na dzien jest coraz gorzej. Pauperyzujemy
sie w zastraszajacym tempie.

Czas cos z tym zrobic...
  TAKIEGO SYFU JAK W USA ...
Gos´c´ portalu: Bozena L napisa?(a):

> Gos´c´ portalu: pesk napisa?(a):
>
> czy miales okazje byc w jakis
> > przedmiesciach?
>
>
> Po co ! Tam mieszkaja tylko muzyni, zydzi i pedaly ! Prawdziwe polaczki mieszka
> ja
> tylko na Jackowie !
>
> Jak babcie kocham ! Idz sie przekonaj ! Tylko bez lancucha nie wychodz bo mozes
> z
> nie wrocic ... Polak potrafi
>

Ludzie opamietajcie sie. Bozena sobie robi jaja z was a wy sie wdajecie w dyskusje. Syfu
w Ameryce jest pod dostatkiem bo nigdzie go nie brakuje... nawet w Polsce :))) Na
Jackowie mieszkaja albo polscy staruszkowie ktorzy nie chca sie juz nigdzie przenosic
albo takie wlasnie Bozenki ktore przyjechaly na "wakacje" popracowac sprzatajac domki
czy opiekujac sie staruszkami czy dziecmi. Coraz mniej jest polskich "wakacjuszy" wiec
nikomu juz sie nie chce remontowac bejzmentow i walczyc z karachulami. Wiekszosc
nieruchomosci na Jackowie przechodzi w rece Latynosow a nieliczne jeszcze polonijne
biznesy upadaja bo Polakom nie chce sie jezdzic po zakupy na Jackowo z dalekich
przedmiesc. Etniczna mapa Chicago i okolic ciagle sie zmienia a Polonia szczegolnie ta
najmlodsza nie tworzy tak zwartych enklaw jak ta z poczatkow ubieglego wieku i
rozproszona jest po wszystkich dzielnicach i przedmiesciach.Przecietna rodzina
amerykanska przenosi sie w zyciu przynajmniej 3 razy, pierwszy dom kupuje taki na jaka ja
stac a wiec czesto w mniej atrakcyjnych okolicach aby po 5- 7 latach odsprzedac z
zyskiem czesto Mexykanom i przeniesc sie do wiekszego w lepszej okolicy a po
nastepnych 5- 7 latach kupuje ladny domek na miare ambicji i czesto dla prestizu gdzies
na przedmisciach i nawet jezeli mieszka kolo jakiegos Murzyna, Zyda czy pedala to jej to
zwisa i powiewa bo Ci ktorzy mieszkaja w takich okolicach przewyzszaja czystoscia i
spokojem nawet najczystsze i najspokojniejsze dzielnice Warszawy. Oj Bozenko slabo ty
ta swoja babcie kochasz bo siejesz propagande nie gorsza od tej ktora pamietam z
PRLowskich czasow :))))
  BOZENA L.,TATO,JOT-23
DO BOZENY L.
NO WIDZISZ NAWET NIE UMIESZ SIE MAPA POSLUGIWAC...
A O TYM MIESCIE TO TAKA OSOBA JAK TY TO TYLKO MOZE SOBIE POMAZYC.ZA DROGO BY
BYLO DLA CIEBIE.CIEBIE TYLKO BYLO STAC NA CHICAGO ,JAKAS BIEDNA DZIELNICE.
ZAL MI CIEBIE,ZAL MI TEZ CIEBIE ZA TWOJA GLUPOTE I IDIOTYZM.
  Dobre wieści - na razie to dużo
Gość portalu: dana33 napisał(a):

> Gość portalu: ''' napisał(a):
>
> > A ja wcale tak nie mysle. On teraz śpi, albo gdzieś uczy, albo poluje na
> knagur
> > y.
> >
> > Jak podejdzie do komputera, to zaraz napisze.
> >
> > A swoją drogą to wiesz, że nie ma teraźniejszości bez historii. I jeszcze
> się
> t
> > a historia nieraz u Was odezswie ciężką czkawką. Pokolenia pracowały pilni
> e.
> >
> > Moja ocena jest taka: jeśli u Was dojdzie do głosu nurt, w którym są
> pragmatycy
> > - ludzie zdolni do oderwania się od myślenia w trybie neokolonialnym (bo
> tam
> z
> > agnieżdżona jest ta niedobra, a jak chcesz to mogę powiedzieć TRUDNA,
> przeszłoś
> > ć), to jest jakaś szansa. Bo po stronie palestyńskiej też są tacy. Inaczej
> to
> n
> > a Wasz nacjonalizm oni będą odpowiadać jeszcze większym, bo są słabsi i to
>
> jest
> > jedyne, co im zostałao, żeby ratować twarz.
> >
> > Zastanawiam się nad tym muro-płotem. Czy to pomoże, czy raczej zaszkodzi.
> To
> je
> > st mocny symbol. Czy nie ma innych symboli?
> >
> nu, ja stracilam cale nadzieje, co do zbalansowanego, on tym nieuleczalny. a
> mowiac ze nie ma terazniejszosci bez historii dajesz mu znowu pole do popisu z
> cytowaniem tego co bylo 30-50-100 lat temu. jesli tak, to i ja mam wtedy inne
> zdanie, nie uwazasz? a co do muru, to sam chyba rozumiesz, ze mamy prawo i
> obowiazek bronic sie przed terroryzmem, jak mozemy. zdajesz sobie chyba rowniez
>
> sprawe, ze dawno moglibysmy skonczyc z intifada, jesli uzylibysmy calej naszej
> sily, co ja mowie, 1/3 naszych mozliwosci wojskowych. ale mimo tej swiadomosci,
>
> mimo tylu ofiar niewinnych z naszej strony, wolimy wybudowac "mur" jak to sie
> nazywa na forum, niz uzyc naszej sily wojskowej tak, jak wg wielu powinnismy to
>
> zrobic juz dawno. czy mozesz sobie wogole wyobrazic, ze jakikolwiek inny kraj
> tolerowalby strzelanie na dzielnice jego stolicy, zmachy na dyskoteki i
> restauracje? zabijanie ludzi nozami na stacjach autobusowych? tylko wyobraz
> sobie prze 5 sekund, jak to terrorysci ostrzeliwuja np ochote w warszawie, nie
> przez rok, tylko przez jeden tydzien... jesliby rzad polski nic nie zrobil, to
> obywatele nie protestowaliby???? troszke, odrobinke objektywizmu....

Ale taka otwart okupacja reszty kraju nic by wam niue dała, tylko by pogorszyła waszą sytuację, Zginęłoby jeszcze wiecej ludzi, po obu stronach.

Kwestia jest nie taka, czy muropłot czy otwarta okupacja całego terytorium. Okupcja czy muropłot to są oba w jakimś sensie rozwiązania militarne, ich przeciwstawieniem mogłoby być coś innego, jakieś inne, niemilitarne otewarcie, które by bvyło do przyjęcia przez ludzi po obu stronach.

Ja mam taką nadzieję, że tym innym wyjście m może być Mapa Drogowa.

Będę patrzył na to z nadzieją.
  Rozebrać rzeźnie i inne pomysły na Bydzie...
nodorf napisał:

> Na tym etapie dyskusji przydałaby sią mapa i "wizja lokalna".
>
> 1. Założyłem, że Aleja Wolności będzie wyłącznie ciągiem spacerowym.

Tylko niestety ten ciąg pieszy byłby bardzo "połamany" - skrzyżowania z
Jagiellońską, kładka przez Brdę pod innym kątem lekko z boku (chyba, że myślisz
o jeszcze jednej, nowej). Byłby tylko dodatkiem do okolicy Jagiellońskiej
(biorąc pod uwage zdolności naszych urbanistów).
>
> 2. Drogowe połączenie Centrum ze Wzgórzem Wolności zapewni planowana od dawna
> trasa przedłużająca prosto na południe ul. Ogińskiego (na Wzgórzu Wolności
jej
> rozpoczęty fragment znajduje się między Kościołem a ul. Bośniacką - u zbiegu
z
> Wojska Polskiego.

Myślisz, że takie połącznie jest realne? Mieszkańcy Osiedla na pewno by się już
na nie nie zgodzili. Dodatkowo czekałby nas ostry podjazd w górę lub
wygładzenie skarpy.
>
> 3. Skrzyżowanie wymienionej w punkcie 2. trasy z Jagiellońską wymusi
powstanie
> ronda vis-a-vis b. PKS.

Jestem za. Niech będzie porządne, duże, takie jak w miastach francuskich i
hiszpańskich. W przyszłości dalszej możnaby jakąś rzeźbę wstawić... lub
fontannę...
>
> 4. Aleja Wolności połączyłaby Rondo Ossolińskich (przed Bazyliką) z tym
właśnie
>
> rondem, biegnąc cały czas "ukośnie" (patrząc na mapę) w kierunku schodów na
> cmentarz (wejście bliższe Łuczniczki). Stare budynki Rzeźni pozostałyby w
> całości nietknięte. Usunąć trzeba by tylko wspomniany przez Ciebie budynek
> mieszkalny (nie przedstawia raczej większej wartości). Niestety idealnie
> prostej linii od pl. Weyssenhofa wykreślić się nie da...
>
Jezeli tak jest, jestem za. Ale próbowałem na mojej mapie linijką i jestem w
99% pwenien, że ta linia przebiegałaby przez pierzeję rzeźni. Może ta mapa
jakiś stara?
:)

> 5. Rondo z pkt. 3 przecięte Al. Wolności miałoby szansę stać się (zachowując
> wszelkie proporcje) bydgoskim odpowiednikiem paryskiego pl. Gwiazdy lub
> szczecińskiego pl. Grunwaldzkiego, a Al. Wolności - Champs-Elysées (pola
> elizejskie to wszak miejsce pobytu dusz ludzi prawych). Rondo zamykałby
> pierścień uliczek wytyczonych na terenach b. rzeźni i PKS (naśladujący w
> mikroskali układ urbanistyczny Paryża i Szczecina). Tu można by ulokować
m.in.
> Nową Sielankę - zanurzoną w zieleni dzielnicę współczesnych wytwornych willi -

> w stulecie powstania starej.

Taki plac/rondo na pewno by zaakcentowało wielkośc miasta! Ale na kolejną
dzielnicę "sielankową" widze miejsce raczej poza Centrum. Tu potrzebujemy
zagęszczenia zabudowy i funkcji biurowo-usługowo-handlowych. Tak, aby centrum
żyło również swoim własnym potencjałem a nie głównie potencjałem całej reszty
miasta.
>
> PS 1 Link do innej koncepcji, która również leży mi na sercu
>
> <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
f=54&w=3361232&a=
> 3361232"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
f=54&w=33
> 61232&a=3361232</a>
> PS 2 Czy nie pisywałeś, Ispanie, przez krótki czas pod nickiem IT?
Na samym początku pisałem pod róznymi nickami dopóki nie wkręciłem się w to
Forum i nie przyjąłem panujących tu zasad "dżentelmeńskich", a następnie nie
zaadoptowałem "Ispana" okres ten nie był jednak ani długi (ok 2 tyg) ani
burzliwy. Nie pamiętam, czy pod tym nickiem coś pisalem. Było, minęło.

> PS 3 Te wizje są nieco może deliryczne (znowu ten GIN w wątku!), ale jak
> najbardziej realne.
Nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko jest kwestią ludzi, ich zdolności i
rozważanego przedziału czasowego.

pozdr
  Burmistrz Ursynowa może poprzeć autostradę
Przykro mi, ale Cię rozczaruję. W Warszawie mieszkam na Ostrobramskiej, czasem
też mieszkam w Mysiadle. Nie mnie sądzić co mieszkańcy Ursynowa myślą o
wariancie Dywizjonu 303. Wiem tylko, że Warszawa się udusi we własnym smrodzie,
jeżeli nie dostanie szybko nowej, sprawnej i przepustowej sieci dróg, najlepiej
z obwodnicą autostradową.
Młodzieżowy styl wypowiedzi? Popraw mnie jeżeli się mylę, ale czy włączanie
planów hitlerowca, jakim był Pabst, w tą dyskusję nie urąga przypadkiem
godności nie tylko mojej, ale i wielu ludzi projektujących obwodnicę
autostradowa w Warszawie? Dla niezorientowanych dodam tylko, że Pabst był
twórcą planu przewidującego zburzenie Starego Miasta i zbudowanie na tym
miejscu dzielnicy niemieckiej z Halą Ludową (Parteivolkshalle).
W załączniku do Dz.U. Nr 120/2001.1283 znajduje się mapa, z której wynika, że
od węzła, o ile mnie wzrok nie myli, gdzieś w okolicach "Konotopa", A2 ma
przechodzić przez południowe dzielnice Warszawy, a następnie w kierunku Mińska
Mazowieckiego. Osobną sprawą jest droga nr 50, której klasa miała zostać
podniesiona do rangi drogi ekspresowej (S), a która przebiega przez Górę
Kalwarię. Także program przebudowy głównej sieci dróg w Polsce do 2010 roku
właśnie taką opcję zakładał - A2 przez Ursynów i S przez Górę Kalwarię
Ja bardzo przepraszam, ale czy ustalenia naszego rządu i parlamentu nie mają
żadnego znaczenia w starciu z Uchwałą Rady M.St. Warszawy z 1998r w sprawie
przyjęcia Strategii Rozwoju Warszawy do 2010 r., która wyklucza poprowadzenie
zarówno autostrady jak i ruchu z niej przez teren Stolicy? Jak długo jeszcze
będzie tak, że Kowalskiemu coś się nie spodoba, więc postawi na swoim i zrobi
na złość pozostałym 500 tys. Kowalskich, jeszcze przy okazji 200 tys. Nowaków i
coś może zarobi (vide łapówki dla organizacji pseudoekologicznych). Liczę na
szybkie uchwalenie Specustawy, która ukruci prywatę do rozsądnych rozmiarów.
Może i kiedyś prof. Suchorzewski był przeciwny poprowadzeniu A2 przez Warszawę,
mnie nic o tym nie wiadomo, a i tak nie śmiem nawet zmierzyć się z tej klasy
autorytetem. A tym bardziej posądzać go o chęć własnych zysków.
Nie byłem i nie jestem, ale nie wykluczam, że kiedyś będę pracownikiem lub
zleceniobiorcą GDDKiA, na pewno nie ABiEA, bo ta już dosyć długo nie istnieje.
Dla nas wszystkich jest to szansa rozwoju. Budowa na taką skalę dróg w Polsce
pobudziłaby naszą gospodarkę, jestem optymistą i wierzę, że większość jej
gałęzi stałaby się wręcz kwitnąca. Nie chodzi tu tylko o zastrzyk finansowy z
UE na budowę autostrad, ale przede wszystkim o fakt inwestycji, a co za tym
idzie wprowadzenia pieniądza do obiegu. Z czasem i on dotrze do "biednego i
zaniedbanego województwa mazowieckiego" dając szansę na pracę i
rozwój "mieszkańców zwartych blokowisk Ursynowa".
Natomiast Zarządzenie Nr 107 Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 września 2002 r.
w sprawie Rady do Spraw Zrównoważonego Rozwoju (M.P. Nr 40, poz 629) podpisane
przez Millera na wiele kilometrów śmierdzi kolejną ekipą kolesi, która za nasze
pieniądze znów centralizuje władzę i próbuje zafundować nam kolejny 5-cio, a
może 6-cio plan rozwoju. Dziękujemy, to już było, wiemy też jak się skończyło.
  Sprzedam mieszkanie w Ząbkach
Sprzedam mieszkanie w Ząbkach
KRÓTKI OPIS:
- Mieszkanie 2-kondygnacje oraz dodatkowo zagospodarowany strych (schody
opuszczane)
- Powierzchnia mieszkania to (bez strychu) ~98m2 po obrysie podłóg, natomiast
mieszkalna to ok. 90m2
- Okna od północnego-wschodu oraz południowego-zachodu (balkon od
południowego-zachodu) - przez cały dzień jest słońce!!!
- Mieszkanie jest wykończone w wysokim standardzie - 3 sypialnie + 2 salony
(w sumie 5 pokoi), piękna zabudowa stała (m.in. dębowa, 7 m.b., garderoba w
górnym salonie), 2 łazienki z czego górna została wykończona w grudniu 2005.
W 2 łazienkach wanny narożne (na dole duża 145 na górze mała asymetryczna 130
w łazience na górze jest również miejsce na pralkę). Kuchnia całkowicie
wykończona z AGD: Whirpool (lodówka), Ariston (zmywarka) Amica (płyta +
piekarnik) - Do mieszkania doprowadzony jest szybkie łącze kablowe (internet -
>10Mb/s - UPC) oraz telewizja kablowa i telefon. Gniazdka z sygnałem TV
znajduję się w każdym pokoju oraz w kuchni - Na górze zabudowana w garderobie
znajduje się dodatkowa zamrażarka.
- Do mieszkania należy 1 miejsce parkingowe vis-a-vis wejścia do klatki
schodowej
- Osiedle zostało wybudowane w 2003 roku - my się wprowadziliśmy w maju 2003,
część robót wykończeniowych w mieszkaniu wykonywana była w grudniu 2005 roku
(m.in.. górna łazienka, garderoba, wykończenia, stolarka drzwiowa - wszystkie
drzwi wewnętrzne nowe, drewniane, wykonane w najlepszym gatunku)
- Cena obejmuje więc wyposażenie stałe kuchni, łazienek, garderobę oraz
miejsce parkingowe.

TECHNOLOGIA BUDOWY:
- Pustak ceramiczny (porotherm). Ściany zewnętrzne mają 50 cm szerokości
(ceramika, bez docieplenia styropianem), budynki są solidnie wybudowane -
była to pierwsza inwestycja developera, więc się bardzo starał

OKOLICA:
- Spokojna, w centrum Ząbek, sąsiedztwo to domki jednorodzinne.
- Liczne sklepy - najbliższy znajduje się na terenie osiedla - Fryzjer,
kosmetyczka, stomatolog, apteki - wszystko w promieniu 500m
- tereny rekreacyjne (lasy)
- Centrum handlowe M1 - ok 3km
- Makro Cash/Carry - ok 2,5km
- Szkoly: podstawowa - ok 800m, gimnazjum (nowe)
- ok 700m - przedszkola: prywatne - 200m, panstwowe - ok 800m
- apteka - ok 800m
- fitnes - na Powstancow przy os. Dolcan - ok 1km
- basen - Polonez na Targowku - dokladnie 7,3km

POŁĄCZENIE Z CENTRUM WARSZAWY:
- Kolejowe - kolejka miejska do dw. Wileńskiego
- Autobusy ZTM, autobusy prywatne (dojazd do pl. Bankowego/metro - przystanek
przy bramie osiedla)
- Samochodem - ja pracuję niedaleko "Blue City" - dojazd w tzw. godzinach
szczytu rzadko kiedy zajmuje mi >45min, dla niedowiarków zapraszam na
przejażdżkę

Jako info uzupelniajace dla potencjalnytch zainteresowanych (tu pewnie
wywolam burze - ale prosze sprawdzic na mapa.szukacz.pl) - Ząbki lezą bliżej
centrum Warszawy niż dzielnice: Tarchomin, Mlociny, Ursus, Wawer, Falenica,
Miedzeszyn, etc...

CENA
- jezeli sprzedam mieszkanie do konca stycznia - cena wyniesie 565,000 PLN
Mieszkanie to jest doskonałą inwestycją na niedaleką przyszłość :) - obecnie
ceny nieruchmości w Ząbkach zaczynają bardzo dynamicznie rosnąć - polecam
przyjrzenie się cenom nowobudowanych nieruchomości w tej okolicy -
deweloperzy średnio raz na tydzień aktualizują swoje ceny :)

Zainteresowałem Cię? Zadzwoń i umów się na spotkanie

Robert 602201993

wiecej szczegolow na dom.technologie.pl (plany, opisy, zdjęcia) -
sprzedaje bezposrednio!!!
  zuchwala kradziez na zoliborzu
Komisarz Eustachy Podsiadlik na tropie - odc. 5
Przepraszam, że tyle to trwało, ale dopadł mnie obowiązek pisania innej
opowiastki sensacyjnej i komisarz musiał ustąpić czynnikom wyższym. Ale
powrócił. I niestrudzenie na tropie.

Komisarz Eustachy Podsiadlik na tropie – odc. 5

W ciągu następnego tygodnia plaga przestępstw okołospożywczych objęła całą
Warszawę. Pod Domami Centrum ktoś ukradł hurtową ilość mentosów, na placu
Konstytucji został pobity rekord w paleniu papierosów na czas w miejscu
przestępstwa, obsługa Arkadii zameldowała o deficycie wędzonych makreli
pożeranych chyłkiem w przebieralniach odzieżowych, zaś w sklepiku osiedlowym na
Kabatach konsumpcji uległo sześć win marki patyk. Papierki od cukierków rzucane
na trzecią szynę w metrze, wywoływały kolejne alarmy terrorystyczne, przez
Warszawę przetaczały się demonstracje przeciwników i zwolenników mrożenia
drobiu, z kawiarń znikał cukier trzcinowy, a w automacie stojącym w holu Pałacu
Kultury zabrakło batonów Snickers. Jakby tego było mało, zawiadomiony Wydział
Kryzysowy Urzędu Miasta trafił na urlop zdrowotny z powodu przedawkowania
jogurtów brzoskwiniowych podczas inspekcji sklepów w Forcie Wola. Podsiadlik
klął, Mierzwa pisał do Komendy Głównej raporty o spisku karaluchów i dżdżownic,
Bajorek poszedł na urlop zdrowotny z powodu wulkanizacji piętnastego koła, a
zwierzchnicy ciskali gromami w postaci zostawianych pod drzwiami komisarza
ogryzków od gruszek, żądając natychmiastowych wyników. Wobec zaistniałej
sytuacji fakt, że noc w noc ktoś pod domem Podsiadlika na Płatniczej ciągle grał
na klarnecie, był wyłącznie ciekawostką, niegodną większej uwagi.
Ale to właśnie ten klarnet odegrał – nomen omen – kluczową rolę.
Komisarz siedział kolejną noc w swoim gabinecie, otoczony papierzyskami,
książkami, kubkami po kawie, opakowaniami po czekoladzie z cynamonem i chmurą
papierosowego dymu, na widok której wszelkie siekiery uciekłyby w bliżej
niesprecyzowane rejony knajpiane. Centralne miejsce na biurku zajmowała mapa
Warszawy, z naniesionymi na nią starannie żółtymi, zielonymi i czerwonymi
kropkami, zaś punkt zero – czyli Merkury – został przebity nożem do papieru,
melancholijnie poruszającym się ruchem wahadłowym przy każdym trąceniu mebla.
Podsiadlik, siedzący w fotelu, obracał w palcach kolejnego papierosa i patrzył
mściwie na axis mundi leżącego przed nim pobojowiska.
- Nie ma w tym żadnego sensu – pomyślał dwieście sześćdziesiąty ósmy raz. – Żeby
się to przynajmniej w pentagram układało. W romb. Prostokąt. Trapez, trójkąt,
kwadrat, koło, piętnastokąt czy deltoid. Ale nie, żadnej prawidłowości. Zaraza
dotknęła wszystkie dzielnice i wszystkie rodzaje punktów handlowych; mało tego,
konsumpcje miały miejsce gdzie popadnie - w mrocznych zaułkach, przy dużych
arteriach komunikacyjnych, ciągach pieszo-jezdnych, nocą, dniem, w porze
drugiego śniadania, podwieczorku i mocno spóźnionej kolacji. Nic. A ludzie się
jakimiś kodami Leonarda da Vinci fascynują...
Komisarz trącił nogą biurko i już wpadał w stan zahipnotyzowania spowodowanego
widokiem noża, gdy nagle, przez otwarte mimo jesiennego chłodu okno, usłyszał
dochodzący z ulicy wrzask żeńskiej proweniencji:
- I tak ci tego bimbru nie sprzedam, zarazo jedna! Możesz sobie grać aż do
przejścia w stan gnilny! Możesz nawet dostać dotację z Unii Europejskiej!
Klarnet, w odpowiedzi, przestał naśladować Davida Krakauera i przerzucił się na
IX Symfonię Beethovena. Ryki akompaniowały mu dalej:
- Możesz tu nawet fortepian przytargać i Wariacje Goldbergowskie grać! Albo
Taniec z szablami na teczkach z IPN-u! Nici z bimbru! Ja i tak wolę gramofon!
Podsiadlik wyjrzał przez okno. Latarnie gazowe dzisiaj strajkowały i ciemność
unosiła się nad uliczką. Z oddali unosił się delikatny zapach astrów, mokrych
liści i orzecha włoskiego. Zakapturzony klarnecista przechadzał się w tę i
nazad, grając właśnie dość swobodną interpretację rumuńskiego szlagieru znanego
bywalcom wszystkich dyskotek w Europie Środkowo – Wschodniej, nie zważając na
to, że z okna pobliskiej willi popłynął w mrok liryczny, acz skrzypiący nieco
winylowo, baryton Mieczysława Fogga śpiewający o ostatnim dniu tygodnia.
Komisarz zignorował ten koncert życzeń i cofnął się do wnętrza pokoju, myśląc
jednocześnie o piżamce i łóżku, ale nagle zamarł w bezruchu. Nóż, tak
bezlitośnie wbity w mapę i biurko, ze stanu wertykalnego przeszedł w
horyzontalny. Podsiadlik, zaciekawiony, podszedł bliżej i dotknął ostrożnie
hebanowej rękojeści.
Ostrze wskazywało wyraźnie Plac Wilsona.
Podsiadlik pożarł ostatni kawałek czekolady, schwycił kurtkę wiszącą na oparciu
fotela i wyszedł szybko z domu, trzaskając drzwiami.
  Muzeum Historii Żydów Polskich. Dla wszystkich
Muzeum Historii Żydów Polskich. Dla wszystkich
Na wprost pomnika Bohaterów Getta zaczęła się wczoraj budowa Muzeum Historii Żydów Polskich. Wreszcie będzie można łatwiej wyjaśnić, dlaczego to, co żydowskie, jest u nas wirtualne. Mimo tysiąca lat wspólnej historii

- Tej placówki potrzebują wszyscy - przekonywał nieżyjący już Jeshajahu Weinberg, założyciel Muzeum Diaspory w Tel Awiwie i Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. I wymieniał: - Żydzi, którzy tutaj pielgrzymują w poszukiwaniu korzeni, Polacy - gdyż dla młodych żydowska kultura jest tylko rodzajem mitu. Niemcy, a także inne narody Europy - ponieważ 80 proc. Żydów między XI a XVIII wiekiem musiało szukać schronienia w Polsce.

Szlak żydowskiej Warszawy

Za każdym razem kiedy pokazuję swoje miasto gościom z Izraela, mam kłopot. Znów przytłoczy nas martyrologia, dopadnie brzydota powojennego miasta na trasie żydowskiej Warszawy. Zatrzymamy się przy kamieniach pamięci w morzu blokowisk.

Kilka dni temu miałem gościa - syna przyjaciół z Izraela, 35 lat. Dziadkowie z Polski, dla niego to pierwszy raz tutaj. W domu oglądamy kilka albumów. Najpierw tzw. plan Pabsta, czyli Warszawa zaprojektowana na samym początku II wojny światowej przez zespół architektów z Würzburga z populacją skurczoną z 1,3 mln do 120 tys. mieszkańców. - A co z ludźmi? Z zabudową? - pytał. Nie mógł uwierzyć, że już w 1940 r. architekci pracujący dla Hitlera byli takimi "wizjonerami".

Wziąłem sobie do serca to, co w 1993 r. powiedział mi Ralph Appelbaum (jego firma zaprojektowała ekspozycję w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie): „Zaczęliśmy od pytania, co to był Holocaust. Istnieje bowiem wiele nieporozumień. To nieprawda, że Holocaust był dziełem małej grupki fanatyków. To była zbrodnia »białych kołnierzyków «, zbrodnia biurokratów. Pióro czy maszyna do pisania były takimi samymi narzędziami zbrodni jak kula czy nóż. Wykorzystano prawo, medycynę, architekturę”.

Postać najzupełniej bajkowa

Mój gość z Izraela chce zacząć od Cmentarza Żydowskiego. Jest sobota, mamy tylko kilka godzin. W szabat brama zamknięta. Na szczęście na murze wisi tablica z brązu z plastyczną mapą przedwojennej Warszawy i granicami getta z 1940 r. Podobnych jest już 21 w całym mieście. Można dotknąć. Pokazać, w którym miejscu był drewniany most nad "aryjską" Chłodną łączący dwie części żydowskiego miasta za murami. Potem pomnik Bohaterów Getta, Trakt Męczeństwa i Walki Żydów (16 bloków szarego granitu z trudno czytelnym tekstem w polskim, hebrajskim i jidysz z lat 80.). Kopiec i głaz w miejscu bunkra Mordechaja Anielewicza. W końcu Umschlagplatz z informacją: z tego miejsca ponad 300 tys. osób odjechało do fabryki śmierci w Treblince.

Dlatego tak brakuje Muzeum Historii Żydów Polskich. Po Zagładzie nie ma ludzi. Po powstaniu w getcie i Powstaniu Warszawskim hitlerowcy zrównali kawał miasta z ziemią. Wcześniej było prawie tysiąc lat wspólnej historii. "Polacy najdłużej - w jakimś sensie najbliżej - współżyli z Żydami. Ale także czuli się od tych Żydów bardzo... może najbardziej? - odlegli. W Polsce także - chociaż nie za polską sprawą - dokonał się los europejskiego żydostwa. Dlatego też to wszystko, co działo się między tymi społecznościami, zachowuje wciąż wielkie znaczenie, także dla ludzi, dla których Żyd jest postacią najzupełniej bajkową, odmianą żelaznego wilka" - pisał prof. Jan Błoński we wstępie do swojej książki "Biedni Polacy patrzą na getto".

Wirtualne eksponaty

Muzealnicy z opowiedzeniem o wielowiekowych dziejach i kulturze żydowskiej na polskich ziemiach mają kłopot. Nie ma czym wypełnić gablot. Judaiców jest mało, są porozrzucane po całym kraju. Dlatego trzeba uciekać się do technik parateatralnych i przenosić widza w przestrzeń wirtualną. To będzie opowieść o ludziach, których nie ma, o nieistniejących ulicach, domach i kulturze. W muzeum rozpoznamy żydowskie dzielnice Warszawy i Łodzi, małych miasteczek i wsi, które do tej pory znaliśmy tylko ze zdjęć czy z książek Brunona Schulza. "W wirtualnym świecie odżyją ulica Nalewki i Góra Kalwaria" - czytamy w broszurze zapowiadającej muzeum.

Nareszcie będzie coś więcej niż tylko pomniki z kamienia i z brązu. Będzie iluzja świata, którego już nie ma. Lepsze to niż nic.


  To bardzo droga zima. Miasto wydaje na nią miliony
> Ale nie w stu procentach.

Ok, wymieniles kwote 28 gr na litrze paliwa w przypadku kierowcy samochodu.
Jak sadzisz, jaka kwote placi pasazer autobusu ?

> Z ta dedykacja podatku nie przesadzajmy, bo akcyza nie jest podatkiem celowym,

Jasne, ale ustawa przejrzyscie precyzuje ile ma byc przekazane na infrastrukture. Tak wiec 12% akcyzy mozna nazwac podatkiem celowym ?

> O żadnych
> subsydiach dla miast nie ma tam mowy. Wręcz przeciwnie - jest mowa o tym, że
> drogi w granicach miast mają być utrzymywane z budżetów miast.

Ktore to budzety dofinansowywane sa z budzetu krajowego na wydatki zwiazane z realizacja zadan zleconych przez rzad.

> Coś tu jest dziwnego. Stoję często na przystanku na Placu na Rozdrożu i
> obserwuję ruch.

Stoisz przez caly dzien ? Obserwujesz wszystkie podjazdy ? A raczej stales na pl. na Rozdrozu w 2008 r. ?

Zastrzezenia co do wynikow pomiarow i metod pomiarow kieruj do ZDM, ja tylko przytaczam poczynione przez nich wyliczenia.

> W którym miejscu? Zresztą nawet jeżeli zahacza o jakieś najdalsze przedmieścia,
> to chodzi przecież o to, aby obwodnica "obwodziła" miasto właściwe. I to zadani
> e
> spełnia.

Polecam te mapke: mapa.trojmiasto.pl/
Sa na niej dokladnie oznaczone poszczegolne dzielnice i jak na moj gust, to obwodnica calkiem rowno przecina a nie "obwodzi" spore kawalki Trojmiasta.

> Obwodnica to tylko nazwa, którą ktoś nadał, i ta nazwa ni
> e
> ma wpływu na nic. Ograniczenia w ruchu są tam, gdzie pojawia się taka potrzeba
> (w przypadku buspasów tam, gdzie autobusy stoja w korkach).

Owszem, nazwa ma wplyw, chocby na kierowcow, ktorzy widzac nazwe "obwodnica" rozumuja, ze taki byt pozwoli im objechac dany rejon, bez potrzeby stania w korku w obrebie tego rejonu.
Przeczytaj jeszcze raz prosze te oto definicje: pl.wikipedia.org/wiki/Obwodnica, w szczegolnosci zdanie o odciazaniu ulic z ruchu tranzytowego.
Przed wymalowaniem buspasa - Trasa Ł spelniala te definicje, po wymalowaniu - juz nie, bo wymalowanie buspasa spowodowalo przekierowanie ruchu kolowego na mosty Poniatowskiego i Swietokrzyski.
Rozumiem, ze po prostu "zaszla potrzeba" kompletnego zakorkowania miasta ?

> Skoro już ktoś to zdefiniował, to tego się trzymajmy. Jeżeli będziemy sobie
> dowolnie definiowali różne obszary w mieście, to kwadrat
> Marszałkowska-Jerozolimskie-Jana Pawła-Świętokrzyska też jest obwodnicą ścisłeg
> o
> centrum Warszawy. Zresztą wtedy prawie każda ulica staje się obwodnicą
> czegoś-tam i z tego powodu nie można na nich wytyczać buspasów.

Ok, granice Srodmiescia zostaly zdefiniowane jak zostaly i tego sie trzymajmy.
Zgodzisz sie zatem ze "nawet jeżeli [Trasa Ł] zahacza o jakieś najdalsze kawalki dzielnicy Srodmiescie, to chodzi przecież o to, aby obwodnica "obwodziła" Srodmiescie właściwe. I to zadanie spelnia" ?
 



Dzielnica bemowo-wydział Komunikacji
dzielnica Łódź Widzew
Dzielnica Podgórze w Krakowie
dzielnica Wodzisławia Radlin
Dzielnica Mariacka
Dzielnica Rembertów
Działki budowlane AUGUSTÓW
dziennik ciąży
działki nad Bałtykiem
działanie sondy lambda
Dziekanów Leśny
dzieci Zwierzęta chodowlane
Działki Krynica Morska
dziedziczenie cytoplazmatyczne
Działki Budowlane Kielce
  • teoria;wychowania;jako;nauka;pedagogiczna
  • funny com 18
  • download;ogame;resource;hacker;v1;5
  • kod;ograniczen;6103
  • prowadzenie rozmF3w handlowych
  • zwizki nieorganiczne w preparatach fryzjerskich
  • urny wyborcze
  • multimedia controler Philips
  • Eska Rock Toru