Wyświetlono posty wyszukane dla zapytania: dziecko Jakanie
Wiadomość
  Saturn w domach
"W dzieciństwie taki człowiek mógł być pozbawiony edukacji lub też otrzymać ją
w wąskim, ograniczonym zakresie, a ponieważ twórcze umiejętności umysłu nigdy
nie zostały rozbudzone, w dorosłym wieku często brakuje mu świeżości
intelektualnej oraz zainteresowania życiem. Równie często zdarza się, że
dziecko pozbawione towarzystwa rówieśników później w życiu nie potrafi
spontanicznie komunikować się z innymi. Za pozornym bezwładem umysłu
najczęściej kryje się lęk. Dziecko bywa uważane za głupie, bo jest milczące
albo też otoczenie nieustannie krytykuje jego wypowiedzi oraz uczy je
zachowywać to, co myśli dla siebie; a później, gdy nie ma już żadnego
krytykującego rodzica ani nauczyciela, człowiek przekonuje się, że utracił
umiejętność dzielenia się swymi najgłębszymi myślami.
Defekty mowy, takie jak jąkanie się czy zacinanie, również są częste przy
Saturnie
w trzecim domu. Z reguły mają one charakter funkcjonalny; spowodowane są lękiem
i brakiem poczucia bezpieczeństwa. "

To na podstawie ksiązki "SATURN" Liz Green.
 
  Saturn w domach
ja rowniez nie zgadzam sie z tym opisem. Sama mam Saturna w 3 domu, edukacje
mialam jak nalezy, no prawie. Sama musialam do wszystkiego dochodzic, ale i
uczyc sie bardzo chcialam. Juz jako trzyletnie dziecko potrafilam czytac,
chociaz niezbyt plynnie ))
Tworcze umiejetnosci byly rozbudzone zawsze, jednak hamowane przez otoczenie.
Jedyne co moze sie zgadzac z tym opisem, to poczucie osamotnienia. Rowiesnikow
wielu a jakoby nikogo nie bylo. Ale za to na podworku mialam wielu towarzyszy
zabaw )))
Zadnych defektow mowy, ale za to osoby z takimi defektami przyciagaly moja
uwage. Bardzo mi sie to podobalo i nawet probowalam nasladowac jakanie ))
Fakt ze w moim zyciu bylo duzo lęku. Juz nie ma ))
Pozdrawiam serdecznie, amatemi ))))))))
I jeszcze jedno, to prawda, ze bylam czesto krytykowana i zxostawialam swoje
mysli tylko dla siebie i prawda jest rowniez to, ze dlugo musialam uwalniac sie
od tej blokady.
  Jakanie?
Nie martw się, jest to rzeczywiscie jąkanie rozwojowe. Dziecko chce mówić, ale
narzady mowy nie nadążają za myślą. To minie. Ważne natomiast, aby przy dziecku
tego nie komentować, nie mówić "nie jąkaj się, mów powoli itp.", ponieważ
zacznie się bać mówienia i wtedy problemy mogą się utrwalić. Mój syn też w tym
wieku powtarzał początkowe sylaby. Czekałam cierpliwie, aż powie to, co chce i
bezwzględnie pilnowałam, by najbliższe osoby też tak robiły. Minęło, ale trwało
prawie rok. Możesz dziecku zaproponować, by mówiło szeptem. To trochę pomaga.
Życzę cierpliwości.
Pozdrawiam.
kacperka
  Dziewczyny trzymajmy sie
Popołudnie-super trafiłaś!Tu misz-masz zachowań kobiecych-jak mawia mój mąż -
istot hormonozależnych.Mozna tu-płakać,narzekać,ale też cieszyć się z małych
lub większych sukcesów,radzić się mądrzejszych(czyt. bardziej
doswiadczonych).Dla jednych problem jest brak mowy ,a dla innych wszelkie
zmiany w mówieniu ,np. jakanie.Dziecko moich znajomych zareagowało jakaniem na
nowa panią w przedszkolu.Wiem,że rozpoczęli wówczas muzykoterapie.trochę
trwało -ale jest ok.Moze to cię pocieszy.A poza tym obserwować i szukac
przyczyny-bo moze się okazać bardzo prozaiczna.Zyczę wytrwałości i...nos do
góry!
 
  5 latek niewyraźnie mówi - jak pomóc?
moim zdaniem udanie sie do logopedy nieaszkodzi..moj syn ma 3 lata i 1
miesiac...mowi wszystko pelnymi zdaniami ale niewypowiada pewnych liter...(
slabe miesnie buzi,brak pionizacji jezyka)...nie mowi ch i fi l.jak mowi szybko
to tez czasami musz sie wsluchac....cwiczenia buzi cos daja..ja chodze krotko do
logopedy bo od wrzesnia i to raz na dwa tyg bo na wiecej mnie nie stac...moze z
samej mowy ja niewycgwytuje poprawy ale po cwiczeniach widze ze jest
lepiej...jezyk we wrzesniu wogole nie szedl do gory...oblizanie wargi zwlaszcza
gornej bylo niemozliwe a teraz obluzuje..powoloi dochodzimy do poniesienia
jezyka do podniebienia wiec literka l moze kiedys sie pojawi...u nas problemem
bylo jeszcze niegramatycznosc mowy...duzo wypowiedzi w drugiej osobie zamiast
pierwszej ( dziecko tylko ze mna i tak sie nauczylo mowic...ze ja to ja a on to
ty...ty siedz ty rob...no to myslall ze on to ty...wiec zamiast moje mowil twoje
itd).to tez problem ktory w 90% wypowiedzi juz zanikl.wracajac do
buzi...dmuchamy banki i dmuchamy swieczke a kiedys nawet jak reka trzymalam mu
buzie nie byl w stanie dmuchnac...a przeciez litery ch czy f to wydmuchiwanie
powietrza...cwiczenie duzo poprawia wyraznosc mowy...logopeda podpowie Ci w co o
jak sie bawic ze by to szybciej poszlo...i wierz mi nie jest zapozno bo
zazwyczaj w tym wieku dzieci dopiero trafiaja do logoedow...moj brat trafil do
logoedy jak mial 6 lat...jego mowa byla bardzo niewyrazna a w dodatku sie
jakal...to bylo 15 lat temu..tez cwiczylysmy z nim z mamai zanim poszedl do
pierwszej klasy jakanie ustapilo a mowa stala sie duzo bardziej
wyrazniejsza..wiec lepiej teraz niz pozniej..powodzenia
  Po co rehabilitujecie zdrowe dzieci?
do kaja5
kaja to jak cie te mamy z forum niemowle ze zdrowymi dziecmi tak denerwuja to
im to napisz; dlaczego piszesz to tutaj, gdzie sa wlasciwie wylacznie mamy
dzieci juz rehabilitowanych ze zdiagnozowanymi nieprawidlosciami - nie
rozumiem; co chcesz tu uslyszec w takim razie? kazda ci napisze ze okazalo sie
ze jej dziecko problem ma i sie cieszy ze trafilo do specjalisty i jest pod
dobra opieka;
jesli chcesz potwierdzenia w stylu: tak, masz racje, rehabilituje dziecko od
pol roku, ale zupelnie bez sensu, przeciez na pewno (??)rozwijaloby sie swoim
tempem itd. to zle trafilas, bo takich dzieci TU NIE MA.
na tym forum taka dyskusja nie ma sensu;
rownie dobrze moglabys wejsc na forum rodzicow dzieci ktore sie jąkają i
seplenia i napisac, ze twoje dziecko jeszcze nie mowi, a ma 4 lata, ale
chodzenie do logopedy jest bez sensu, bo pediatra mowi, ze twoje dziecko ma
czas i rozwija sie w swoim tempie, tylko jeszcze nie mowi, ale na pewno
zacznie; no i co z tego? co tacy rodzice mieliby ci napisac? ze w takim razie
przestana chodzic do logopedy? bo ciebie denerwuje, ze inni chodza, a moze
wcale nie musza, bo ich dzieciom jakanie samo przejdzie za 2 lata?
pozdrawiam, fajka
  Jakanie
Moja bliska przyjaciółka jest neurologopedą i jej 4 letni synek....jąka
się.Ona mówi i zreszta w tej kwestii mam do niej pełne zaufanie, że dzieci na
pewnym etapie (oczywiście nie wszystkie) moga się jąkać. Wynika to stąd, że
dziecko szybciej myśli niż mówi i chce nagle tak dużo powiedzieć, ze zacina
się na jakiejś sylabie. Jest to tzw. jąkanie rozwojowe i samo przechodzi. No
chyba, że nie przechodzi i ma rzeczywiście inne podłoże np. stres. Wtedy
należy się tym zająć. Najlepie skorzystać z pomocy psychologa albo logopedy.
Pozdrawiam
  nerwusek - "rozbiegane" dłonie
nerwusek - "rozbiegane" dłonie
Witam serdecznie. Proszę o radę.
Mój synek ma 6,5 roku, chodzi do pierwszej klasy. Jest dzieckiem bardzo bystrym, zdolnym, wesołym.
Pójście do szkoły było dla niego ogromnie pozytywnym wydarzeniem - obserwowaliśmy synka i wyglada na to, że świetnie się zaaklimatywoał w klasie, ma doskonałe wyniki w nauce, jest zadowolony.
W kwietniu urodzi nam się drugie dziecko. Synek bardzo cieszy się z siostrzyczki, ale od czasu, kiedy wie o narodzinach, zauważyłam, że ma "nerwowe rączki" - skubie i wyłamuje paluszki.
Mikołaj uwielbia czytać, potrafi przez kilkadziesiat minut siedzieć nad ksiazkami (czyta np. Harrego Pottera), ale potem mam wrażenie, że musi "wypuścić nadmiar energii" - albo skacze po kanapie, albo zamiast chodzić - biega i właśnie towarzyszą temu te "ruchliwe rączki".
Jak pomóc synkowi uwolnić napięcie? Jest przytulany, wie, że go kochamy, nie dostaje klapsów, staramy się nie podnosić głosu ale rzeczowo z nim rozmawiać. Jest pogodny, zadowolony... ale...
boję się, żeby te objawy się nie nasiliły - np. nie doszło jąkanie czy inne tiki... mam nadzieję, że dmucham na zimne i że przesadzam.. Może to minie po urodzeniu się siostrzyczki? Może warto podawać napar z melisy lub melisal?
Proszę o rady...
  "Kryminalni", "W - 11" - dla dzieci?
Ja pilnuję co moja ogląda,tzn od niedawna.Jak miała jakieś 2,5 roku jej ulubionym filmem był "Kiler".I wogole wszystko po kolei jak leciało.W wieku 3,5 wystąpiło jąkanie.Neurolog całkowicie zakazała tv.dziecko nadpobudliwe. I tak przez 2 miesiace.Jak reką odjął. Od tego czasu wybiorczo jakas bajka typu ukochany "Kubus Puchatek" ewentualnie wieczorynka.I tak juz pozostanie,pluję sobie w brode że byłam taka głupia.Wyganiam od telewizora bez dyskusji,a pilota to ma zakaz dotykania,zreszta u mnie dziecko i tak w życiu nie tykneło pilota. Blagam pilnujcie co dzieci oglądaja,nie sugerujcie sie tymi znaczkami na ekranie.
  Jąkanie - pomóżcie
Jąkanie - pomóżcie
Zwracam sie do Was z prośbą, może któraś z Was pomoże mi.
Moja córka kończy pierwszą klasę - ma 8 lat. Od małego się jąka, to nie jest
klasyczne jąkanie, bo nieraz przechodzi, a potem są nawroty. Byłam z nią
kilka razy u logopedy, ale on bierze kasę i mówi: nawet wielcy ludzie sie
jąkają. Dziecko nie jąka sie cały czas, bo np. nauczycielka w szkole do tej
pory nie zauważyła, że dziecko ma problemy z mową. Potrafi sie kontrolować,
ale np. podczas zabawy z rówieśnikami mówiąc, zacina się i dzieci się z niej
śmieją. Proszę poradzcie mi, może któraś z Was miała takie problemy i
poradziła sobie z tym.
Pozdrawiam Wszystkie mamusie - Baśka
  Poród tylko w NZOZ Malarkiewicz i sp!!!!!
Paznokcie mi nie przeszkadzaja jesli wszystko jest zrobione b.dobrze-
czyli ani badanie mnie nie bylo nieprzyjemne ani na ciele dziecka
nie widzialam zadnych najmniejszych oznak tychze paznokci,a dziecko
bylo kilka razy zabierane na pobranie badan,do tego
szczepienia,kapanie itp a chodzilam z nim na wszelkie zabiegi i
dokladnie obserwowalam wszystko co sie dzialo.
Atmosfera wg mnie super a nie strach i jąkanie personelu sredniego
na widok lekarza jak w wielu innych szpitalach m.in w Olsztynie.
Sprzet dla noworodkow owszem wiadomo,ze nie najlepszy,ale zawsze
jest mozliwosc transportu do Wojewodzkiego,ktory wiadomo,ze jest
jesli chodzi o patologie noworodka NAJ( a biorac pod uwage szpitale
powiatowe i wtedy patologie?!30 lub wiecej km od Olsztyna!To jest
dopiero problem!)Szpital Wojewodzki to szpital jak kliniczny,a ja
niekoniecznie mialabym ochote na cala plejade stazystow,praktykantow
itp przy kazdym badaniu (wiem,ze mozna odmowic,ale rzadko ktora
rodzaca o tym mysli).
A tak naprawde chwalimy te miejsca i osoby,w ktorych wszystko bylo
ok i ktore nam pomogly najbardziej.Wszedzie moze zdarzyc sie cos
zlego,niespodziewanego i wtedy zmieniamy zdanie,tak to juz
jest.Pozdrawiam wszystkie mamy nowonarodzonych i zycze wszystkim
niepowiklanych rozwiazan.
  Jąkanie
Najgorsze co można zrobić, to zwracać uwagę na jąkanie u tak małego dziecka. W
ten sposób możemy stworzyć proble, który tak naprawdę nie istnieje. Dziecko pod
wpływem uwag może rzeczywiście zacząć się jąkać.

W tym wieku występuje tzw.jąkanie fizjologiczne, wynikające z tego, że dziecko
ma już bardzo bogd=aty zasób słów, ale nie umie go jeszcze sprawnie używać. NIE
NALEŻY ZWRACAĆ UWAGI NA JĄKANIE W TYM WIEKU I CIERPLIWIE CZEKAĆ AŻ DZIECKO
POWIE TO CO MA DO POWIEDZENIA.
  Jąkanie u 4 latka
Może iść do innego logopedy? Często u dzieci na etapie kształtowania
się mowy występuje tzw. fizjologiczna niepłynność mówienia.
Niepokojące u Twojej córeczki jest pojawienie się lęku przed
mówieniem i tego, że dziecko ma świadomość problemu. W żadnym
wypadku nie wolno Ci poprawiać dziecka, udawaj, że problemu nie ma.
Nie przeciągaj głosek, z którymi dziecko ma problem, bo w ten
właśnie sposób pokazujesz dziecku, że jego mowa nie jest poprawna.
Namawiam na wizytę u logopedy, niech logopeda pokaże jak ćwiczyć w
domu z dzieckiem, możecie umówić się na kontrolę raz na dwa
tygodnie. Dobre są ćwiczenia logorytmiczne, ale logopeda powinien
poazać jak je wykonywać. Ćwicząc sama z dzieckiem, bez konsultajci
z logopedą możesz dziecku zrobić niechcący krzywdę i pogłębić
problem. Oprócz logopedy warto też odwiedzić psychologa, jąkanie
zaczyna się "w głowie".
  Pomóżcie, bo mam depresję!
zgadzam sie z eps. jakanie sie moze byc powodem do zmartwienia,
jesli trwa naprawde dlugo albo powaznie utrudnia komunikowanie sie.
nie bardzo widze, jak mialoby pomoc tu plakanie, a glownie nie widze
do tego powodu. jesli jakanie sie dziecka jest przyczyna depresji to
zajelabym sie jej leczeniem, bo to powazna choroba. a skoro dziecko
ma matke, ktora wpada w depresje z powodu jakania, to moze dlatego
sie jaka.
  Pomóżcie, bo mam depresję!
Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi.Cieszę się, że wylałyście
mi kubeł zimnej wody na głowę, bo to czasami jest potrzebne.Staram
się myślec pozytywnie i wiem, że jąkanie to nie jest śmiertelna
choroba i że można z tym zyc, ale czasami taki dół mnie dopada.macie
rację pisząc, że dziecko powinno się kochac takie, jakie jest.
Postaram się zmienic swoje nastawienie.
  pomozcie!!zacina sie dziecko 2 latka i 8 m-cy
pomozcie!!zacina sie dziecko 2 latka i 8 m-cy
dziewczyny od jakichs 2 tygodni moj maly synus 2 latka i 8 m-cy
zacza sie strasznie jakac , zacinac nie zwracalam na to uwagi ale
jest co raz gorzej widze ze nie moze czegos powiedziec i sam
rezygnuje zeby mi cos powiedziec skad to jakanie sie wzielo i jak mu
pomoc??? czy wasze dzieci tez tak mialy??
  problem z mowa u 3 latka
Witam, proponuję wpisać ten wątek w wyszukiwarkę bo pojawiał się już
nie jeden raz. Jest coś takiego jak jąkanie rozwojowe i po jakimś
czasie samo znika. Ja mam nerwowe dziecko i mi dr przepisała
hydroksysynę twierdząć że dzieci nerwowe albo mają tiki albo się
jąkają. Po miesiącu brania jąkanie ustąpiło. Czy ustąpiłoby bez
syropku nie wiem i mam nadzieję, że już się nie przekonam.
W każdym bądź razie nie zwracaj dziecku uwagi, że się jąka bo będzie
jeszcze gorzej jak zda sobie z tego sprawę (wiem z doświadczenia).
Logopedzi polecają w takich przypadkach ćwiczenia typu krzyczenie do
echa, dmuchanie na piórko itp.
  jąkanie
Może to być tzw. jąkanie rozwojowe wynikające z tego, że dziecko myśli szybciej
i chce powiedzieć więcej niż potrafi. Aparat mowy nie nadąża za wolą mówienia, w
skrócie.
Najlepiej nic z tym nie robić, słuchać uważnie i dać dziecku do zrozumienia,
że masz czas na słuchanie.
  zacinanie sie u dwulatki
Przechodzę to samo z moim Kubą (2;3). Zacinanie / jąkanie rozwojowe wynika z
tego, że dziecko nie jest w stanie nadążyć mową za swoimi myślami i tak
naprawdę nie należy się tym przejmować. Najlepiej w ogóle na to nie zwracać
uwagi, czekac cierpliwie aż dziecko dokończ, co zaczęło mówić, nie dokańczać za
niego ani go nie poprawiać. Najczęściej ta zaburzona mowa pojawia się, gdy
dziecko jest rozemocjonowane, chce cos szybko powiedzieć, poza takimi
sytuacjami, na bezpiecznym (domowym) terenie mówi normalnie.
No i mija - nastawiam się na rok, dwa. Do czasu upłynnienie mowy i wyćwizcenia
narządów artykulacyjnych.
Pozr.
Ed.
  zacinanie sie u dwulatki
Wiesz, kiedy czytałam tytuł Twojego posta, przypomniałam sobie, że nasza
córeczka też się zacinała! A ja już prawie zapomniałam, jak bardzo się
martwiliśmy! Było to ewidentnie to jąkanie rozwojowe, połączone z stresem
powiedzenia dużej ilości rzeczy w krótkim czasie. Zacinała się np zawsze wtedy
gdy spędzała czas z babcią co było dla niej niesłychanie atrakcyjne i
ekscytujące. Czytałam trochę o tym, podobno o jąkaniu rozwojowym świadczy np
fakt, że dziecko zacina się głównie na pierwszych sylabach, literach w zdaniu,
jeśli ciągle zacina się jednak w środku wyrazu np kiełbaaasa, to może być to
sygnał do wizyty u logopedy. Najczęściej na szczęście ten typ zacinania się
znika tak nagle jak się pojawia. Poza tym rady takie jakie już Ci podała moja
poprzedniczka, samej mówić do niej powoli, nie poprawiać, nie męczyć, nie
stresować. Ja bym przeczekała, ale jeśli wizyta u logopedy Cię uspokoi - idź.
  6-letni nerwusek - "rozbiegane dłonie"
6-letni nerwusek - "rozbiegane dłonie"
Witam serdecznie. Proszę o radę.
Mój synek ma 6,5 roku, chodzi do pierwszej klasy. Jest dzieckiem bardzo bystrym, zdolnym, wesołym.

Pójście do szkoły było dla niego ogromnie pozytywnym wydarzeniem - obserwowaliśmy synka i wygląda na to, że świetnie się zaaklimatywoał w klasie, ma doskonałe wyniki w nauce, jest zadowolony.

W kwietniu urodzi nam się drugie dziecko. Synek bardzo cieszy się z siostrzyczki, ale od czasu, kiedy wie o narodzinach, zauważyłam, że ma "nerwowe rączki" - skubie i wyłamuje paluszki.

Mikołaj uwielbia czytać, potrafi przez kilkadziesiat minut siedzieć nad ksiazkami (czyta np. Harrego Pottera), ale potem mam wrażenie, że musi "wypuścić nadmiar energii" - albo skacze po kanapie, albo zamiast chodzić - biega i właśnie towarzyszą temu te "ruchliwe rączki".

Jak pomóc synkowi uwolnić napięcie? Jest przytulany, wie, że go kochamy, nie dostaje klapsów, staramy się nie podnosić głosu ale rzeczowo z nim rozmawiać. Jest pogodny, zadowolony... ale...
boję się, żeby te objawy się nie nasiliły - np. nie doszło jąkanie czy inne tiki... mam nadzieję, że dmucham na zimne i że przesadzam.. Może to minie po urodzeniu się siostrzyczki? Może warto podawać napar z melisy lub melisal?
Proszę o rady...
  jakanie fizjologiczne
jakanie fizjologiczne
witam, od kilku dni moj slicznie mowiacy 3 letni synus jaka sie, mam
wrazenie, ze coraz bardziej
przeczytalam, ze to fizjologiczna nieplynnosc mowy, ze dotyka to czesc dzieci
w jego wieku i najczesciej przemija
trudno czekac i nic nie robic, wiec wybieram sie w czw do logopedy,
teoretycznie wiem, jak sie zachowac: nie zwracac uwagi, nie poprawiac
prosze wszystkich, ktorzy cos podobnego przezyli, powiedzcie: jak dlugo to
trwa?, czy leczyliscie dziecko? czy chodzilo do przedszkola? czy to sie
zmienialo? np. bylo gorzej lub lepiej, strasznie sie martwie, u nas to sie
stalo z dnia na dzien
  Dziecko sie zacina jak mowi
Mozna sie udac tak kontrolnie do logopedy, ale tak aby nie stresowac dziecka. W
tym okresie rozwoju moga wystepowac takie przejsciowe zaburzenia jak zaciecia
czy mocniejsze jakanie, ktore zazwyczaj sa przejsciowe o ile rodzice nie
naciskaja na dziecko. Oczywiscie nie jest to regula, wiec jezeli masz
watpliowsci to udaj sie kontrolnie do logopedy, ale nie mow dlaczego tam
idziesz bo maluszek bedzie to bardziej przezywal niz Ty )
  kłopoty w szkole
Witaj Lila
Powinnaś swoje kroki skierować do PPP. Ich obowiązkiem jest Wam pomóc. Program
szkolny jest wyjątkowo naładowany w kształceniu zintegrowanym, a chcą tylko
dokładać materiał do przerobienia. Jeśli jąkanie nie ustąpi zgłoś się do
Instytutu w Kajetanach. Są różne metody (skuteczne) eliminujące tą niedogodność.
Nie możesz tego zostawić, bo problem nie zniknie, a jeśli dziecko będzie miało
tak złe doświadczenia na początku swej edukacji, nie będzie mu łatwo w
przyszłości. Takie rzeczy za bardzo się utrwalają w psychce małego dziecka.
  wymieniajmy sukcesy tego rządu!
loko ,kto cie w leb palnal, zes sie tak rozjakal.
Nie masz pieniedzy, ze tak tylko o nich prawisz?
-sciana ,to EU
-lekarze musza dostac, bo ich im sie za te prace nalezy.(ale, PANIE ZIOBRO,
zlikwidowac koperty)
-susza, to EU+nasi
-powodziany ,to na calym swiecie.A ty sie dziwisz jak dziecko!
-sadownictwo,CBA;WSI ,jak najbardziej.
odpocznij troche ,w pluca powietrza nabierz ,jakanie przejdzie jak w pysk zdzielil.
  ĆW Na JĄKANIE 3 lATKA??JAKIE??
Przede wszystkim to nie powinna Pani mówić o problemie jąkania przy dziecku,
nie można go również poprawiać, dzicko powinno móc dokończyć to co zaczęło
mowić samo, po swojemu, bez pomocy dorosłego. Otoczenie nie może mu dać odczuć,
że z jego mową jest coś nie tak. A po za tym to podejrzewam,że jest to zwykła
fizjologiczna niepłynność mowy, która występuje prawie u każdego dziecka w tym
okresie życia, w postaci powtarzania wyrazów czy sylab. Dziecko ma w tym wieku
ciągle jeszcze mały zasób słów i powtarzanie sylab, czy wyrazów wynika z tego,
że zastanawia się nad następnym słowem.Nie należy martwić się na zapas, bo to
z wiekiem mija, ale lekceważyć również tego nie można, bo może się to rozwinąć
w jąkanie prawdziwe. Na pewno konieczna jest wizyta u logopedy. Zalecam też
mówić do dziecka bardzo wolno. Logopeda poda jakie ćwiczenia oddechowe należy
stosować no i przede wszystkim pouczy jak należy sie wobec takiego dziecka
zachowywać.
  dorosły zacina się
witaj korneliaaa1
w ktoryms poscie juz pisalem o tym co robie. pracuje glownie z afatykami,
dyzartrykami itp. dzieci zdarzaja mi sie rzadko i to najczesciej z dyslalia badz
opoznionym rozwojem mowy. przyznam szczerze, ze najgorzej idzie mi jakanie, ale
to chyba nie tylko moj problem. zauwazylem jednak prosta zaleznosc - jezeli
dziecko trafia ze skierowaniem, terapia jest dluga i czesto mozolna, jezeli
rodzice decyduja sie na wizyty pelnoplatne, efekty sa blyskawiczne :-)
pozdrawiam
  gabinet logopedyczno-pedagogiczny
gabinet logopedyczno-pedagogiczny
gabinet logopedyczno-pedagogiczny oferuje:
- terapię logopedyczną dzieci, młodzieży i dorosłych w zakresie
zaburzeń mowy: seplenienie, reranie, mowa bezdźwięczna,jąkanie,
opóźniony rozwój mowy, terapia mowy dzieci autystycznych
- terapię pedagogiczną: glottodydaktyka (nauka czytania i pisania
dzieci od 3 r.ż), Metoda Dobrego Startu (przygotowanie dziecka do
podjęcia nauki w szkole), terapia dysleksji, dysgafii, dysortografii
- doradztwo metodyczne i wychowawcze
Witam
Jestem doświadczonym logopedą i pedagogiem pracującym z dziećmi i
młodzieżą. Odnoszę duże sukcesy zarówno w pracy logopedycznej jak i
pedagogicznej. Pracując z dzieckiem wnikam we wszystkie jego sfery
rozwoju.
Jeżeli Twoje dziecko ma problemy z mową, nauką bądź chcesz zadbać o
prawidłowy start swojego dziecka w szkole, zapraszam do mojego
gabinetu w Łomiankach i w Śródmieściu.
Prowadząc terapię logopedyczną opracowuję specjalny program zajęć
dostosowany do możliwości i predyspozycji pacjenta.
W terapii pedagogicznej prowadzę zajęcia metodą glottodydaktyki.
Jest to nauka czytania i pisania oparta na podstawach logopedii.
Poprzez niesamowitą zabawę klockami LOGO dziecko wprowadzane jest w
świat głosek i liter. Pracuję również Metodą Dobrego Startu
zapewniającą dziecku prawidłowe przygotowanie dziecka do podjęcia
nauki w szkole.
Zapraszam również na zajęcia z zakresu dysleksji, dysgrafii i
dysortografii.
Służę radą i pomocą metodyczną i wychowawczą rodzicom i placówkom
pedagogicznym.
kontakt telefoniczny: 0 796 163 907, 0 661 163 907
  proszę o pomoc dla dziecka
Witam!
Dziś właśnie byłam z dzieckiem u logopedy.Po rozmowie ze mną i
dzieckiem Pani stwierdziła,że narazie jest to napewno niepłynność
mowy,mówi,że niepokojące jest to,że dziecko przeciąga sylaby nie
tylko jak niewie co powiedzieć,ale też prawie zawsze,jak dobrze wie
a i tak przeciąga.No to "o" faktycznie jest też objawem
niepłynności.Mówi,że dosyć często córka przeciąga,tak w ok
40%.Zaleca terapię,ale to dopiero we wrześniu :(
Ponoć możliwe jest,że ta niepłynność ustąpi do 6 r.ż.,ale też się
boję,że może się utrwalić albo może przejść w jąkanie.
Czy mogę jeszcze coś zrobić dla dziecka?Może udać się do innych
specjalistów?Może zakupić jakieś książki z ćwiczeniami albo coś
takiego?
  Zmienić przedszkole? - poradźcie
Zmien szybciutko
My mieliśmy problem z przedszkolanka( nie wiem dlaczego w jednym przedskzolu
może byc taka róznica w poziomie wychowania i nauczania)
Wychowawczyni wogole nie powinna byc dopuszczona do nauki dzieci.
Primo- jakanie plus mały zasób słownictwa, nie mogła się nieraz wysłowić.
Przebywała w grupie ze swoim dzieckiem przywieszonym do nogi.
Plus wiele innych rzeczy...na jednym z zebrań publicznie wypomniałam..co mi sie
nie podoba i udało się przenieść dziecko do grupy sąsiedniej.
Niebo a ziemia.
Nowej Pani nie mam nic do zarzucenia..,.a moje dziecko pyta sie dlaczego w
zeszłym roku poznawało tak mało wierszy i piosenek.

Uciekaj radze..te okres to jeden z wazniejszych etapów w zyciu Twojego dziecka....
  logopeda
a gdzie mieszkasz?
Odpowiadam obydwu paniom:
Moje dziecko wprawdzie wyszło już z seplenienia międzyzębowego i nauczyło się
mówić l zamiast j, ale wciąż jeszcze mówi bardzo niewyraźnie, co zapewne wynika
z dużego tempa mowy. Trochę się też zacina, bo jąkanie to chyba nie jest. Nie
mówi 'sz', 'ż', 'cz' a i 's' też chyba nie jest poprawne. Mówi 'j' zamiast 'r'.
Ma 5 lat. Ćwiczy 2 razy w tygodniu z logopedą w przedszkolu, ale chcielibyśmy
skonsultować to jeszcze w innym miejscu.
pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.
  2 latka, trzy jezyki i jąkanie sie
Do 4 roku zycia u wielu dzieci wystepuje jakanie rozwojowe. Oznacza tylko tyle,
ze dziecko mysli i chcialoby duzo powiedziec, ale apart mowy, miesnie itp nie
nadaza za mozgiem i tyle. Radze sie nie przejmowac. Zwolnij tylko jak mowisz, to
dziecko zacznie nasladowac i mowic wolniej, niczego nie poprawiaj. Bedzie dobrze
  3-Latek - Prosze o pomoc !!!!!
Moje 3,5 letnie dziecko mialo to samo.. a raczej jesli chodzi o te chimery to ma
caly czas.. Jak mu sie cos odwidzi, to potrafi obrazic sie, ze nie dalam mu tego
koloru papierka, tylko inny. A jesli chodzi o zacinanie sie (u nas to juz bylo
jakanie), mial to rok temu, ale przeszlo samoistnie. Lekarz powiedzial, ze Maly
chce zbyt wiele przekazac, a nie ma jeszcze takiego zasobu slow i nie wyrabia
sie. martwilam sie, a jakze... ale teraz tylko slysze na filmach video z
zeszlego roku... Przeszlo, nawet nie wiedzialam kiedy. Mysle, ze Twoj synek
przezywa nowe srodowisko, nowych znajomych, poza tym wszedl w ten wiek buntu
(swoja droga ten wiek trwa i trwa...)i wszystko bedzie dobrze, po prostu trzeba
to przejsc razem z nim. Uszy do gory!!
  Uraz głowy-dobry lekarz
moja córka kilka lat temu spadła z przewijaka i miała pękniętą czaszkę. Wstrząsu na szczęście nie miała, leżała 10 dni w szpitalu na obserwacji, a potem musiałam latać z nią na różne kontrole, m.in. okulista. Oczywiście dziecko trzeba przez kilka lat obserwować, bo skutkami mogą być np. jąkanie się, częste bóle głowy. Niestety nie znam żadnego neurologa, moją córkę prowadziła lekarz rodzinna.
  Jąkanie
Z tego co wiem jąkanie się jest dziedziczne, jeżeli u Was w rodzinie miał ktoś
ten problem, to niestety..., ale uważam, że szukanie problemu u tak małego
dziecka powoduje dodatkowy stres, który ono bezbłędnie wyczuwa. Może zatem
warto spokojnie przeczekać ten czas, z cierpliwością pozwolić się dziecku
wypowiedzieć. Niech ma poczucie bezpieczeństwa. Często dzieci zaaferowane tym,
co chcą powiedzieć tracą wątek, zapominają wyrazu, itd. Myślę, że wizyta u
specjalisty ma sens, gdy problem będzie się utrzymywał, a obawa przed
spotkaniem z nim? to naprawdę nic strasznego. Przecież logopeda nie chodzi w
kitlu i nie przysparza bólu, co najwyżej zajrzy do buzi i poobserwuje dziecko
przy mówieniu! nie ma się czego bać. Powodzenia
  do mam które dzieci sie jakaja
W tej chwili nie masz powodu do niepokoju.Dziecko w tym wieku szybciej myśli
niż mówi,stąd "jąkanie".Jest ono fizjologiczne.
Jeśli nie chcesz ,aby ten okres trwał zbyt długo możesz z dzieckiem dużo
śpiewać,recytować krótkie wierszyki np. wylicznki,rymowanki...,wykonywac ćw.
oddechowe [np.dmuchanie w kawalki papieru,toczenie ping-ponga,bańki mydlane].
  maglownica-jak rozebrać
Hobbysci, rece precz!
Drodzy hobbysci, na poczatku drobny apel:
Lapy precz od uladu hamulcowego i kierowniczego!!!
Uklyd hamulcowy i kierowniczy jest dla hobbystow tabu.
Howgh!

Jesli na wprawkach cos spieprzycie, to jak bedziecie mieli szczescie, zabijecie
tylko siebie. Jak bedziecie mieli pecha, to zabijecie osobe postronna.

nika222 napisała:

> Jak dla mnie nazwanie kogoś nieznajomego "domorosłym majsterkowiczem" jest
> obrazą.

Nie, w obliczu stawianych pytan jest stwierdzeniem faktu.

> No i przed niczym nie musisz mnie chronić, bo sobie świetnie daję rade bez
> takich pomocników.

O jak hardo, zawadyjacko i bunczucznie.
Jak trzynastolatek, co przeciw traktowaniu go jak dziecko protestuje. Choc na
takie traktowanie w pelni zasluguje.

(albowiem wyobraznia i odpowiedzialnosc to pojecia dorastajacym dzieciom i
niektorym hobbystom-majsterkowiczom zuplelnie obce)

Tyle ze post factum z zawadyjackosci i hardosci malo zostaje. Zostaje tylko
jakanie i szlochy. "Ja nie chcialam... Ja nie pomyslalam... Nie wiedzialam...
Tak strasznie mi przykro..."

I ewentualny worek na jezdni do otransportowania przez zaklad pogrzebowy.

Jak chcesz sobie zrobic krzywde, to powies sie w zaciszu domowym. Nie wciagaj w
to innych uczestnikow ruchu.

MfG

C.
  Jąkanie - 1 rok i 9 miesięcy - pomocy.
Jąkanie - 1 rok i 9 miesięcy - pomocy.
Pomocy! Moje dziecko ok. tydzień temu zaczęło się jąkać :0 Generalnie jest
bardzo wygadany jak na swój wiek, mówi pełnymi zdaniami, powtarza wierszyki i
opowiada bajeczki... Zdaniem logopedy jest bardzo rozwinięty werbalnie.
I jakiś tydzień - dwa temu zaczął się jąkać. Najpierw nie zwracałam na to
uwagi ale to się z każdym dniem pogłębia... I teraz właściwie jąką się
większość czasu (bo praktycznie caly czas coś gada).
Jestem przerażona tempem, w jakim to narasta...
Co mam robić???

Dodam tylko, ze nic wielkiego w naszej rodzince się nie wydarzyło (spodziewam
się drugiego bobasa, ale to jeszcze ze 3 mies.), nie było żadnych stresujących
sytuacji...
  jąkanie-ktoś ma doświadczenia?
jąkanie-ktoś ma doświadczenia?
czy któraś z grupowiczek ma jakieś doświadczenia z dzieckiem, które z powodów
emocjonalnych [odrzucenie przez równieśniczkę]zaczęło się jąkac? jesli tak to
prosze o podzielenie się jak sobie z tym radziłyście, czy poszłyście do
jakiegoś specjalisty? samo przeszło? nie przeszło?dziecko ma 5 lat.
z góry dziękuje i pozdrawiam
  Jak nauczyć spać w łóżeczku?Pozwolic się wypłakać?
Acha, i nie pozwalaj jej za dlugo ryczec bez twojej ingerencji. Ja nie biegne
zaraz jak tylko zaczyna sie drzec, bo czasem sie potrafi sama uspokoic ale
jestem ogolnie przeciwniczka pozwalania zeby sie wyplakalo, potem dziecko moze
byc znerwicowane,z tego czesto wynikaja takiego problemy jak moczenie nocne czy
jakanie. Ona musi sie czuc bezpiecznie i musisz jej dac znac ze jestes i
odpowiesz na jej potrzeby.
  Kary pani przedszkolanki...
DZIECKO NIE OBRONI SIĘ PRZED DOROSŁYM! JEŚLI NIE ZAREAGUJESZ, TY TEŻ
MOŻESZ STRACIĆ Z NIM KONTAKT, MOŻE ZACZĄĆ SIE JĄKANIE, MOCZENIE
NOCNE, NISZCZENIE ZABAWEK, ITP. O TYM PANI PRZEDSZKOLANKA UCZYŁA SIĘ
NA STUDIACH (ZAKŁADAM, ŻE MA KWALIFIKACJE), CHYBA, ŻE OPUŚCIŁA TE
WYKŁADY.
  Powstaje film o dzieciach z ADHD
Czytam to wszystko i płakać mi sie chce...
Ja taż mam dziecko z ADHD.
Starszy syn jest spokojny, grzeczny, dobrze sie uczy. Młodszy to szatan
wcelony. Przecież to te same geny, to samo środowisko, takie samo wychowanie!
Myśli Pan, Panie Pndzielku, że nie chciałabym mieć grzecznego dziecka?! Ciągle
jestem wzywana do szkoły, ponieważ "uczeń chodzi po klasie w czasie lakcji". To
co ja mam zrobić? Siedzieć obok niego w klasie? ADHD nie zawsze oznacza
agresję. Nadimpulsywnośc powoduje że syn np pociągnie za warkocz przechodzącej
dziewczynki zanim zdązy pomysleć. Oczywiście, że to zaczepka. Ale nie mogę go
bez przerwy karać za zachowania, nad którymi nie panuje.
Tak samo, jak nie mogłabym go karać za jąkanie, gdyby sie jąkał.
ADHD to nie jest żadna nowośc. Zawsze były takie dzieci, tylko nazywały
np "Panna z mokrą głową" albo Tomek Sawyer. Kuba Wojewódzki ma ok 40-tki. Jak
Pan mysli, jaki był z niego uczeń? Zwłaszcza przy zalożeniu, ze z większości
objawów się wyrasta.
Mam nadzieję, że Pańska nieżyczliwośc wynika wyłącznie z niewiedzy, a nie np z
niezałatwionych problemów z nadpobudliwego dzieciństwa.
pozdrawiam
Jola
  LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu
Logopeda ma wyleczyć. Aby tego dokonać postąpił przypuszczalnie SŁUSZNIE. Jeśli
dziecko ma problemy(jąkanie), to na pewno łatwiej będzie mu pomóc jeśli przez
jakiś czas skupi się jednym języku. Podobne zalecenia stosuje się przy
dyslekcji i innych zahamowaniach językowych. Coo nie znaczy, że później, gdy
stan się poprawi nie można wrócić do 2.języka.
  Jąkanie się dziecka. Prosze o poradę.
Witam.
Moja córcia jak miała 2,5m nagle zaczeła się jąkać.Wcześniej bardzo
ładnie mówiła.czasem były dni kiedy nic nie mogła
powiedziec,otwierałą buzie i nic ,bardzo mnie to martwiło.W poradni
powiedzieli że dziecko jest za małe na logopede ale warto udac sie
do psychologa.U nas była taka sprawa że pojawiło się niemowle które
mogło wywołać zazdrość córci które objawiało się tylko w ten
sposób.Tak więc poświęcaliśmy córce dużo czasu.Zaczeliśmy też
śpiewać często bo wtedy się nie jąkała i to w pewien sposób
pozwoliło nabrać jej pewności siebie.Na jąkanie starałam się nie
zwracać uwagi żeby jej nie uświadamiać że jest cos nie tak.Dziś ma
2.8 miesęcy i nie ma śladu jąkania.Być może było to fizjologiczne
jąkanie lub rzeczywiście reakcja na malca.Na szczęście obyło się bez
psychologa.
życzę pani aby ta sytuacja okazała się chwilowa a na pocieszenie
dodam że jest to całkowicie wyleczalne.Głowa do góry.Być może pani
synek też coś w tym okresie przeżywa.
  Jąkanie się dziecka. Prosze o poradę.
Witam. W grudniu byliśmy u logopedy i bedziemy przez jakiś czas
chodzić. Pani logopeda powiedziała, że może to być własnie jąkanie
fizjologiczne ale lepiej poćwiczyć, więc będziemy chodzić. Z
obserwacji mojej córki wynika, że raz sie jąka raz nie. Pod koniec
grudnia był tydzień że mówiła całkiem normalnie, tz bez zacinania
się, a teraz znowu zaczyna. Chyba trzeba uzbroić się w cierpliwość,
chociaż to trudne jak się widzi jak dziecko mówiące płynnie z dnia
na dzień zaczyna się zacinać i się męczy. Mam nadzieję, że niedługo
przejdzie to. Pozdrawiam i Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku. Justyna
  córeczka się nie jąka, kiedy jest super szczęśliwa
Urodzenie się braciszka musiało zrobić na Twojej córce wielkie wrażenie,odbić
się na jej emocjach i psychice..A może to tylko zbieg okoliczności.Ja zaczęłam
się jąkać mniej więcej w tym samym wieku.Też podobno pod wpływem jakiegoś
silnego przeżycia.Z tym,że wychowywałam się w dość nerwowej domowej atmosferze z
awanturami w środku nocy w tle.I rzeczywiście kiedy byłam
radosna,zadowolona,było spokojnie..nie jąkałam się.Najgorsze zaczęło się w
szkole.Czasem nie mogłam powiedzieć słowa..Dziś jestem już po 30-tce.Za mną lata
leczenia w centrum zdrowia dziecka,wizyty u wielu psychologów..Jąkam się
sporadycznie,ale jednak czasem mi się to zdarza..
Myślę,że trzeba udać się z dzieckiem do logopedy,może do psychologa.Otoczyć
dziecko spokojem ,zadbać o pogodną atmosferę w domu.Dać dziecku dużo ciepła.
Proponuję zajrzeć na stronę www.jakanie.pl.
  Stop znęcaniu się nad dziećmi!!!!!!!!!
Ach, jaka malownicza histeria!
Rzeczywiście: przecietni rodzice dbający i kochający swoje dziecko, poświecający
mu czas i uwagę, chroniący i martwiący sie o nie, walczący, aby zapewnic mu to
co najlepsze, ale nie wykluczający całkowicie użycia klapasa- to właśnie to samo
co rodzice biednego Oskara.
Przegięłaś moja droga. Nawet jak chcesz w efektowny sposób wyeksponować swoje
oburzenie, to mozna sie 5 minut zastanowić, co się nabazgroliło, zanim się to wyśle.

Przyjmujac twoją logikę: czy nigdy nie podniosłaś głosu na dziecko? Bo jeśli
tak, to moze jesteś niezrównoważona psychicznie furiatką, która spowoduje u
niego moczenie nocne, lęki, jąkanie i fobie, a w przyszłości poważne problemy z
odnalezieniem się w grupie i komunikacją miedzyludzką? A może poprostu problemy
ze słuchem w nadmiarze decybeli?

Twój komentarz do, skadinąd, wstrząsajacego przecierz filmu to arcydzieło.
  ADHD- by tolerancja nie przyniosła strat
A ja się nie zgodzę.
Dysortografia leczy sie bardzo, bardzo źle. Osoby całkowicie z niej wyleczone
to często dzieci z lekką postacia dysortografii, albo osoby z niezbyt dobrze
udokumentowanymi zaświadczeniami.
Moje dzieci bardzo ciężko pracowaly nad ortografią i nadal robią błędy - bowiem
dysortografia, wbrew pozorom nie polega na robieniu błędów, tylko na
nieumiejętności nauczenia sie poprawnego pisania przy perfekcyjnym opanowaniu
zasad. Nie dam dziecku zaświadczenia - to znaczy zgodze się, aby moje zdolne,
pracowite dziecko zakonczyło edukację w szkole zawodowej, ponieważ miało
nieszczęście urodzić się z dysfunkcją.
Mam absolutnie dosyć mądrych wypowiedzi "jakby pracował, czytał, starał się" -
to by minęło. Otóż nie - równie dobrze można powiedzieć, ze osoby jąkające się
powinny popracowac nad soba, a jakanie jest objawem lenistwa, że osoby z
porażeniem mózgowym, gdyby pilnie ćwiczyły, to mogłyby odrzucić kule.
Ciekawe, jak dalece leniwym i pozbawionym ambicji człowiekiem był np. Andersen,
Churchill, Kuroń - którym nie udało się nauczyć ortograficznego pisania.
Powinni nie korzystać z ułatwień i sprzątać podwórka, zamiast korzystac z ulg
Matura Kuronia została zniszczona przez komisję, aby nikt nie widział, ze zdał
ją facet, który zdrobił dziesiątki błędów. Skandal. Powinien nigdy matury nie
dostać, gdyby był człowiekiem honoru?
  kto dziś rozpoczyna?
od dzisiaj Lindaxa 10
Witajcie ja właśnie dzisiaj zaczęłam moje odchudzanie z Lindaxą 10.
Mam 32 lata, 174cm i 84kg,chciałabym schudnąc do 70kg a marzeniem to
zobaczyc szósteczkę z przodu )
Dziewczyny po ilu dniach zaczynają się pokazywac skutki uboczne typu
ból głowy czy suchośc w ustach? ja wziełam dzisiaj rano pierwszą
tabletkę i na razie ok. Najbardziej boję się tego bólu głowy bo i
bez Lindaxy często miewam napady bólu a wtedy to od razu muszę zażyc
przynajmniej 2 tabletki. I wiecie co mam pytanie, w ulotce
doczytałam że nie powinno się zażywac tego typu środków gdy ma się
problemy ew. miało z mową a dokładnie chodzi mi o jąkanie. Ja jako
dziecko niestety miałam ten problem przez kilka lat i zastanawiam
się co może spowodowac branie tego leku.??
  moje dziecko zaczęło się zacinać,jąkać
witam serdecznie, mój synek jąkał się od wieku mniej więcej 2,5 roku. w wieku
około 3 było apogeum, czasem nie mogłam kompletnie zrozumieć, co mówi. (byłam na
wychowawczym, spokój w domu itp itd )gdy był zmęczony lub podekscytowany
jąkanie nasilało się. teraz ma 3 lata i 2 miesiące i jąkanie ustąpiło. wpisz w
wyszukiwarkę jąkanie fizjologiczne - po prostu mózg dziecka szybciej podaje
myśli, niż aparat mowy może je przetworzyć. pamietaj, żeby nie mówić, że dziecko
się jąka, nie dawać mu do zrozumienia, że coś jest nie tak, nie wyręczać -
jedynie można powtórzyć po dziecku zdanie płynnie. pozdrawiam
  Jakanie u dwulatka
prawdopodobnie to jąkanie fizjologiczne. mój synek jąkał się przez pół roku (od
2,5 do 3), przez jakiś czas bardzo intensywnie. minęło samo. wrzuć sobie w
googla, jest dużo informacji. najważniejsze co rodzic może zrobić, to nie
stresować dziecka, nie niecierpliwić się, gdy dziecko stara się coś powiedzieć,
powtórzyć wypowiedziane przez dziecko zdanie. Jąkanie fizjologiczne wynika z
faktu, ze dziecko szybciej myśli, niż jest w stanie to zwerbalizować - aparat
mowy jeszcze nie jest dość sprawny. częściej zdarza się u chłopców niż u
dziewcząt. Dodam, że mój syn zaczął się jąkać nagle, praktycznie z dnia na dzień
i tak samo przestał.
  Jakanie u dwulatka
jąkanie u dorosłych to zupełnie co innego, niż u małych dzieci.
Geneza jego powstania jest zupełnie inna. U dzieci jest to jąkanie
rozwojowe i jeśli dorośli w otoczeniu tego dziecka nie będą robili z
tego jakiegoś "HALO", to jakanie rozwojowe minie samoistnie. Jeśli
natomiast bądą okazywać nadmierną troskę wywołaną pojawieniem się
jąkania u dziecka, zniecierpliwienie przy słuchaniu, poprawianie lub
nakłanianie dziecka do prawidłowego powtarzania to będzie to
najkrótsza droga do utrwalenia tego typu jąkania. Wizyty u
specjalisty, póki co, również bym nie polecała (dziecko może zacząć
podświadomie podejrzewać, że coś z nim nie tak).
  Pani Anno proszę o odpowiedź.
Witam Panią.
W takim razie ja się skonsultowałam z logopedą i oto co się dowiedziałam:
między drugim a czwartym rokiem życia często zdarza się tzw jąkanie
fizjologiczne. dziecko szybko myśli a nie potrafi jeszcze tak szybko mówić.
Przyczyna może być zbyt mały zasób słów, niedojrzałość układu nerwowego albo
aparatu artykulacyjnego.
Ważny jest spokój - nie zwracanie uwagi na jąkanie dziecka, pozwolenie mu na
spokojne dokończenie wyrazu, nie stresowanie, nie rozmawianie przy nim o tym ,ze
się jąka.
Intuicyjne znalazła Pani dobry sposób na ćwiczenie -właśnie przeciąganie
samogłosek - ważne aby odbywało się to w spokoju, naturalnie.
Co jeszcze?
Uprawnianie narządów mowy: różne zabawy językiem - dotykanie czubka nosa -
starania w tym kierunku, trąbka z języka, oblizywanie warg, dmuchanie: bańki
mydlane, wiatraczki, pióreczka, piłeczki ping-pongowe, przez słomke robić
bąbelki w odzie, soku itd.
można wymyślać różne gry, zabawy, kto przepchnie piłeczkę, albo trafi do celu,
nie pozwoli piórku opaść itd.
Samogłoski na wydechu np - kto dłużej zrobi ooooooooooooooooo, albo karetki
ioioioio, policję eoeoeoeoe, straż ueueueue itd.
Ważnym wskaźnikiem jest kontakt wzrokowy z dzieckiem - jeśli mówiąc unika z
osobą dorosłą kontaktu wzrokowego może to znaczyć, że się wstydzi, boi, stanowi
to już dla niego problem i wymaga terapii.
Polecana lektura: Wanda Kostecka "Dziecko i jąkanie" Polskie tow. logopedyczne,
lublin 2000.
konsultacja u logopedy jak najbardziej.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.i wszyskiego dobrego świątecznie. ak
  Jąkanie sie u 5 latka
Witam.może być tak, że syn chce powiedzieć za dużo i za szybko a jego aparat
artykulacyjny nie jest jeszcze na tyle sprawny aby temu podołać i efektem jest
jakanie.
Jeśli będzie się utrzymywało na pewno warto skonsultować się z logopedą.
T0 czego nie wolno to:złościć się na dziecko, niecierpliwić, zwracać mu uwagę,
że źle mówi, stawiać jąkania w centrum uwagi.
Można spokojnie powtarzać z synkiem powoli, przeciągając samogłoski wyrazy w
których się zacinał, ćwiczyć mówienie na wierszykach i piosenkach.i przede
wszystkim - podchodzić do sprawy spokojnie.pozdrawiam.ak.
  Problem z mówieniem
nie róbcie nic, dosłownie (mówię jako mama chłopca, u którego
jąkanie pojawiło sie w tym samym czasie)
wpisz w wyszukiwarce jąkanie fizjologiczne, rozwojowe
Najważniejsze, żebyście nie dali dziecku do zrozumienia, że dzieje
się coś złego, nie przerywać dziecku, nie kończyc zdania za niego,
cierpliwie z uśmiechem (nie grymasem) czekąć aż sam powie, mówic do
dziecka wolniej, szeptem, bawcie się w szeptanie. Bawcie sie w
dmuchanie bankiek, dmuchanie w piórko, żeby sie unosilo, jest więcej
ćwiczeń oddechowych, bo małe dzieci na ogół źle oddychają i stąd
także może być niepłynność mówienia. Umysł wyprzedza język. A nie
zaczął ostatnio więcej mówić, nowe słowa? W większości przypadków
mija. Gdyby zabrakło jednak rodzicom cierpliwości, to rozmowa z
logopeda nie przy dziecku (niech poczeka z kimś za drzwiami).
Logopeda w tym wieku zalecić może jedynie ćwiczenia oddechowe w
formie zabawy, mało które dziecko jest w stanie wykonywać typowo
logopedyczne ćwiczenia.
Dziecko nie może widzieć,że się martwicie, że coś jest nie w
porządku.
Pozdrawiam
Małgorzata
  Jąkanie to lęk przed mówieniem
Jąkanie to lęk przed mówieniem
W końcu ktoś poruszył temat wymowy u dzieci bo od kiedy przeczytałam o tym
artykuł na dziecko.netbird.pl/a/269/7269,1 chciałam dowiedzieć się
czegoś więcej a znalezienie rzetelnych informacji wcale nie jest takie proste
jakby się wydawało. Może ktoś podrzuci i więcej informacji, z góry dziękuję.
  Jąkanie u 3,5 latka
Nie poprawiac, nie zwracac uwagi, zostawic w spokoju. To sie czesto,
bardzo czesto zdarza, zwlaszcza jak dziecko ma skok rozwojowy, gdzie
mozg idzie do przodu, za aparatem mowy. W 80% przypadkow przechodzi
samo, jak nie przejdzie po kilku miesiacach zglosic sie do terapeuty.

Przechodzilismy to samo jak moj syn mial prawie 3 lata i skoczyl z
tygodznie na tydzien z mowa. Przez 2-3 tygodnie zacinal sie, jak
chcial powiedziec cos bardziej rozbudowanego. Duzo na ten temat
przeczytalam, rozmawialam z lekarzem. Jedyne czego NIE WOLNO robic
to z jakikolwiek sposob zwracac jego uwage na jakanie, poprzez
poprawianie, proszenie o powtorzenie, nabranie powietrza przed
mowieniem, proszenie o zwolnienie tempa. Co mozesz zrobic, to sama
wloniej do niego mow.
Mojemu synowi przeszlo prawie z dnia na dzien po kilku tygodniach.
Jakanie nie bierze sie ze strachu, upadku, czy przestraszenia sie,
jest zapisane w naszych genach.
Powodzenia i nie zamartwiaj sie.
  dziecko jąkające się - szukam pomocy
dziecko jąkające się - szukam pomocy
Witam wszystkich bardzo serdecznie!

Wiem że "choroba" mojego dziecka jest malutkim problemem w porownaniu do
problemów poruszanych na tym forum - nie mniej jednak może Wy bedziecie
potrafili mi pomóc.

Mam 8 letniego syna, ktory w wyniku bardzo długiego i trudnego porodu
(vaccum) jąka się - jąka się od 2 roku życia- ale od kiedy poszedł do szkoły
bardzo się to pogłębilo - powiem szczerze że nawet ja jako matka mam już
problemy z porozumieniem się z nim:(:( - byliśmy u kilku psychologów u kilku
logopedów - ale niestety efektów tych terapii nie widać:( - mam wrażenie że
lekarze ignorują zupełnie problem jąkania się:( - szukam rodziców dzieci
którzy borykają się z tym problemem i może znaleźli jakieś rozsądne metody
leczenia??? a może ktoś brał udział w terapiach dr. Zalewskiej
(www.jakanie.pl) - szczerze - pokladam dużą nadzieję w jej terapii ale koszty
mnie powalają:(:( (ponad 7500 roczna terapia) stąd zanim zaciągnę kredyt
chciałaby dowiedzieć się czegoś więcej na temat efektów tej terapii.

bardzo dziękuję za poświęcenie mi uwagi - pozdrawiam serdecznie Dorota Kala
  dziecko jąkające się - szukam pomocy
Witam,jestem co prawda dorosły i brałem udział w terapii prowadzonej przez p.
Beatę Trojanowską. Miałem okazję również obserwować jej podejście do dzieci. P.
Beata jest na tym polu wg. mnie specjalistką. Sugeruję kontakt z nią.
jakanie24.pl/kontakt.htm. Myślę, że jedną z wielu zalet p. Beaty jest
to, że "nie leci" na kasę. Co chyba trudno powiedzieć o p. Haponiuk czy też
Galewskiej.
Muszę Tobie napisać, jako osoba dorosła, jąkająca się ponad 25 lat (jąkam się
do tej pory), że jąkanie to jest naprawdę niepotrzebny bagaż, i jeśli możesz
coś zrobić aby Twoje dziecko o nim zapomniało, to będzie to jedna z bardziej
cennych rzeczy, które można dziecku dać.
Sam mam dwójkę dzieci (M 0.2 i F 5.8) i przez długi czas mówiłem do córki
bardzo wolno - to jeden z elementów terapii - nie chciałem aby moje dziecko
nauczyło się ode mnie jąkania.
Powodzenia
  Achilles, 23.07.08, 28 tc
Ja cię doskonale rozumiem (chodzi mi o twojego starszego synka)!!!!
Gdy ja musiałam dojeżdżać do maleńkiej(26 Hbd/700 g) az 150 km i
zostawiać starszą córcię z babcią (choć czasem jeździła z nami i
bawiła sie na przyszpitalnym placu) to serce mi krwawiło. Urodziłam
w kwietniu bliźniaczki , druga córcia nie przeżyła ,a moja starsza
zaczęła sie jąkać....Ma 3 lata i 8 miesięcy, więc jak każde dziecko
potrzebuje mamy.A teraz ciągamy ja po szpitalach, przychodniach, bo
nie mamy z kim zostawić, więc nie jest to łatwe, bo jej się
nudzi....pewnie, że wolałaby pobiegać z dzieciakami, no ale
cóż.....Na szczeście przeszło jej jąkanie , ale teraz strasznie
zwraca na siebie uwagę otoczenia:jest głośna,dużo mówi, ciągle chce,
abym ją przytulała itd.....A tu maleńka też mnie potrzebuje ...A co
do rodziny (moją to wszystko przerosło, choć mam ich blisko, czasami
nie wiedzą , a może nie chcą wiedzieć, z jakimi problemami nmmusimy
się borykać.... ((()
Długa droga przed nami mamami wcześniaczkami

Powodzenia!!!
mama Kamilki,Kingi i Aniołka Olgi
  dwulatek jaka sie!!
bylam dokladnie tak przerazona jak Ty, kiedy moj syn pewnego dnia bez powodu
zaczal sie jakac, mial wtedy 3 latka i miesiace chyba. Bylam w panice.
Jednak powiem Ci, zachowaj spokoj. Zachowuj sie tak jakby wszystko bylo OK. Nie
poprawiaj, nie poganiaj, nie koncz za niego wyrazow, ignoruj jakanie. Jesli
przerywa Ci kiedy rozmawiasz z kims innym, pozwoj, zawsze sluchaj co ma do
powiedzenia. Mozesz tez sama sprobowac mowic wolniej. Nie poganiach, niech
dziecko wie, ze "mamy czas".
U nas bywaly momenty, ze mlody nie mogl sklecic zdania, myslalam, ze zwariuje,
ale nie pokazywalam mu tego. Najgorsze bylo to, ze on nie mogl sie wygadac a ja
bylam bezsilna, bo nie moglam mu pomoc.
Poszlam do pediatry, powiedzial, ze to bardzo czesto sie zdarza "jakanie
rozwojowe", nie ma sie co przejmowac samo przejdzie. Nie uspokoil mnie, poszlam
najpierw sama na wlasna reke do logopedy, uspokoila mnie, powiedzial to samo.
Jej corka jakala sie dwa lata, w wieku lat 5 jej przeszlo. Podobno do 6 roku
zycia powinno minac.
W tym wieku nie robi sie nic, nie zwraca na to uwagi, bo dopiero jak dzieciak
zobaczy, ze cos z nim nie tak, moze sie zaczac stresowac i wtedy moze mu jakanie
zostac.
U nas trwalo to dobrych 6 m-cy, bywaly dni bez jakania, potem znow straszne
jakanie. teraz od czasu do czasu maly powtorzy jakis wyraz, ale to raczej
normalne dla takich malych dzieci, maja duzo w glowie, chca szybko cos
powiedziec, podekscytowane.
Zachowajcie apokoj!
  jąka się
Moj tez tak mial, nagle z dnia na dzien. Zachowujcie sie tak jakby
nigdy nic, nie ponaglajcie, nie poprawiajcie, dajcie sie
wypowiedziec. dziecko nie powinno odczuc, ze cos z nim jest nie tak.
Jakanie rozwojowe, przypuszczam, dosc czeste podobno miedzy 3 a 5
czy 6-stym rokiem zycia. U nas trawo, minelo chyba po 6-ciu
miesiacach. Trzeba mocnych nerwow, czasmi nie jest latwo, ale spokoj
jest najwazniejszy.
  Mamo ten pan ma duzy bzusek- jak zareagować?
Mamo ten pan ma duzy bzusek- jak zareagować?
Tak mój trzyletni synek powiedział do mnie w windzie przy sąsiedzie,
powtórzył to ze trzy razy, na tyle głośno, że sąsiad na pewno
usłyszał 'uwagę" pod swoim adresem. Zupełnie nie wiedziałam jak się
zachować. Najpierw mnie zamurowało a potem tak zachciało mi się
śmiać, że musiałam odwrócić się do pana plecami zeby nie parsknąć.
Nie byłam w stanie wydusić przepraszam, bo tylko tyle przyszło mi do
głowy. Mam nadzieję, że sąsiad nie obraził się, sam ma małego synka
i pewnie wie albo niebawem dowie się jak szczere potrafią być
dzieci. Nurtuje mnie teraz pytanie jak reagować w podobnych
sytuacjach, gdy np. dziecko zapyta w obecności niepełnosprawnego o
jego kalectwo, garbatego o jego garb, jąkajacego się o jąkanie? Jak
się zachować, co i jak powiedzieć żeby nikogo nie urazić a
jednocześnie zaspokoić naturalną ciekawość dziecka. Co o tym
sądzicie drodzy forumowicze i jak to wygląda z punktu widzenia
psychologa?
  dwulatek zacina sie
To tzw. jąkanie rozwojowe (dziecko szybciej mysli niz mówi). Należy zupełnie nie
zwracać na to uwagi, a już na pewno nie kazać dziecku powtarzać poprawnie. Gdy
dziecko zorientuje się, że coś z nim nie tak, jakanie może się utrwalić. No i
koniecznie należy uczulić otoczenie (babcie, ciocie), żeby też nie zwracali
uwagi na "inność" dziecka. Okazujcie dziecku ciepło, cierpliwość, poświęcajcie
mu dużo czasu.

U nas minęło po ok. miesiącu.
  Chłopiec lubiący wszystko co dziewczęce
Wiesz Baskas, może wyluzuj? Dziecko wyczuwa twoje nerwowe reakcje. Mam synów, i
oni w tym wieku uwielbiali jeźdźdić głębokim wózkiem z trzema lalkami.
Pożyczaliśmy od sąsiadki co miała córki.
Mniej dyskutowania nad jego gustami, bo zakazane owoce smakują najlepiej. I
rzecz przeminie jak jąkanie, na które nie zwraca się uwagi. Bo Twoja
postawa "na nie" też może problem nasilać. Try latek to jeszcze maluch. Wiem,
wiem, jak moje dzieci miały tyle to też myślałam,że prawie dorosłe.
  "jąkanie"...jak to się zaczyna???
Moja córka zaczęła się jąkać po pobieraniu krwi. Było to dla niej tak
traumatyczne przeżycie. Znajoma logopedka radziła nie zwracać w ogóle uwagi i
po tygodniu sytuacja wróciła do normy.
Czytałam, że w tym wieku często występuję "jąkanie fizjologiczne"- aparat mowy
nie nadąża za mózgiem. Dziecko tyle chce nam powiedzieć, że nie jest w stanie
tego wymówić Podobno po jakimś czasie samo to przechodzi. Najważniejsze to nie
zwracac uwagi na jąkanie.
  "jąkanie"...jak to się zaczyna???
apis17..sposób jąkania Twojego dziecka, jaki opisałaś nazywa sie jąkaniem
klonicznym..widoczne jest to w przypadku powtarzania np. sylab: pa-pa-pa-rasol.
Jest także jąkanie toniczne, wg mnie poważniejsze. Zapytałaś, czy czekać aż mu
przejdzie? Sądzę, że nie powinnaś czekać w żadnym wypadku. Konieczna jest pomoc
logopedyczna.
Jeśli chodzi o przyczyny jąkania się, są one bardzo różne...nierzadko bywają
wrodzone, ale jest też tak, że zacząć jąkać można sie dopiero w dorosłym życiu,
np. po wypadku/silnym stresie, bądź w wyniku epilepsji. Czasami przyczyną
jąkania się są warunki w jakich wychowuje się dziecko...np. jeśli jest ono
wrażliwe, a stosunki w rodzinie często bywają napięte, wówczas dziecko może
"chłonąć" mimowolnie nasze negatywne emocje, które w końcu wybuchają w postaci
zacięć...Przyczyn jest naprawdę wiele...w żadnym wypadku nie wolno ich
bagatelizować.
Jeśli zechcesz szukać pomocy, to zapraszam na www KROPKA jakanie24 KROPKA pl
Proponuje umówić się tam na konsultacje z logopeda. Wiecej szczegołów
mailowo.Pozdrawiam
  Jąkanie dwulatki
Witam serdecznie, ja przeżywałam to samo kiedy moja Julka (teraz 3 l i 2 m-ce)
zaczęła mówić wyraźnie i dużo i tak jej się to podobało że chciała przekazać
nam jeszcze więcej..., że zaczęła sie jąkać, pani w przedszkolu powiedziała mi
wtedy żebym się nie martwiła bo moje dziecko ma bardzo dużo do powiedzenia i
jej myśli nie nadązają za wymową. To chyba była prawda, teraz może powiedzieć
baaaardzo dużo, a jąkanie przeszło samo i nawet nie wiem kiedy . Pozdrawiam
  Jákanie
Na tym etapie wiekowym jąkanie jest fizjologią. Dziecko ma coraz więcej do
powiedzenia, a narządy mowy nie nadążają za tokiem myśli. Zwracaj uwagę, by sama
mówić przy niej powoli, bądźcie przy niej spokojni. Bawcie się w przedłużanie
samogłosek, recytujcie wierszyki, śpiewajcie piosenki(ale wszystko w formie
zabawy). Nie poprawiaj dziecka i nie dawaj mu do zrozumienia, że coś robi źle.
Obserwuj czy nie ma innych "zaburzeń" w sferze zachowania, czy coś nie wywołuje
jej stresu lub lęku.

ps. Jestem logopedą :)
  Jákanie
logopeda powyżej:) więc dodam tylko, że nas na studiach nieźle przemaglowali z
logopedii i co do właśnie tego jąkania fizjologicznego to aż mnie ciary
przechodzą ale zdanie niemalże święte: "jąkanie rodzi się w uszach rodziców
anie w ustach dziecka":) dlatego tak ważne w tej chwili to niepoprawianie bo
naprawdę można dziecko przestawić na nie fizjologiczne jąkanie..
  jak zycie kopnęło Was w doopę?
Moja heroina w dziedzinie zycio-doopokopania jest byla sekretarka.
Babeczka wtedy wczesne lata 50, duza rodzina, 4 corki, maz pastor,
rodzina pogodna, silna, wspierajaca sie, wszyscy z ogromnym
poczuciem humoru. Tak jak ja zycie kopalo, to czasami strach bylo
zapytac "co slychac"
1. jedna corka zgwalcona jako dziecko, trwale bezplodna, w koncu po
dlugich latach agonii zaadoptowala 2 dzieci, z ktorych jedno teraz
na narkotycznym odwyku
- druga corka - wylew w wieku 27 lat, stracila pamiec, zaczynala sie
uczyc mowic i pisac i czytac od poczatku. Doszla do siebie, i tylko
jej lekkie jakanie zostalo
- trzecia corka - powazna operacja mozgu, rozszerzanie kosci
czaszki, jakies przetoki mozgowo-rdzeniowe, nikt nie wiedzial, z
jakimi uszkodzeniami z tego wyjdzie.
- maz - zdiagnozowany z rakiem jelita grubego, potezne juz
przerzuty, po 3 operacjach, infekcjach, chemoterapii, stomie
zainstalowanej, wyszedl
- obydwoje rodzicow z Alzheimerem - na szczescie juz odeszli, ale
trwalo to ponad 10 lat
- ostatnio slyszalam, ze zostala zdiagnozowana ze stwardnieniem
rozsianym

I tak jej wlecze od ponad 30 lat. Po drodze jeszcze mnostwo ciaz
stracila na roznych etapach.

Wszyscy zawsze do niej chodzili sie wyplakiwac, bo byla kochana,
nigdy nie narzekala, ostoja spokoju i wyciszenia i tak to jakos na
klate przyjmowala. Nauczyla mnie pokory
  Leworecznosc
oto fragment osob ,ktore zajmują sie badaniem leworecznosci

Rodzice, dziadkowie stosowali przeróżne techniki by przeorientować dzieci, np.
zmuszano je do pisania prawą ręką, do trzymania w prawej ręce sztućców,
nierzadko w trakcie jedzenia przywiązywano im na przykład lewą rękę do ciała lub
do krzesła, bandażowano ją, zakładano rękawiczkę a nawet gips. Te czasy dzięki
Bogu już minęły, gdyż dzisiaj wiadomo już, że przestawianie leworęcznego dziecka
na pisanie prawą ręką jest szkodliwe, może powodować zaburzenia emocjonalne,
stres, a nawet jąkanie. Przy przestawieniu się z wrodzonej leworęczności na
praworęczność mózg nie zmienia jednocześnie dominującej półkuli, tylko przeciąża
półkulę, która nie jest dominująca. Proces ten można nazwać bezkrwawą operacją
na mózgu, która może prowadzić do problemów z organizacją mózgu. Dziecko
opanowuje świat jako osoba praworęczna, ale przeżywa go jak osoba leworęczna.

jak widzisz ,sama robisz ze swojego dziecka nieszczesliwa osobe.
  jąkanie u 2-latka
jąkanie u 2-latka
Moj 2-letni synek zaczal mowic plynnie i poprawnie jako roczne
dziecko.Zrozumiale dla otoczenia i wyraznie.I okolo miesiaca temu zaczal sie
zacinac.Wiele spraw sie naklada.Zaczal w tym czasie siadac na nocnik,nabil
sobie guza na czole,przestraszyl sie,kiedy chcielismy zaczac go myc w kabinie
prysznicowej.Moj pediatra bagatelizuje sprawe.Gdzie powinnam sie zglosic:do
logopedy,psychologa dzieciecego czy neurologa.Zacina sie powtarzajac
parokrotnie pierwsza sylabe.Nie caly czas,zwlaszcza kiedy sie
podekscytuje,zezlosci.Moja tesciowa (!)twierdzi,ze to wynik guza na czole...i
powinnam biec do neurologa,zeby nie skrzywdzic Kuby.Ratunku!!!
  jąkanie u 2-latka
Zacinanie sie i przejściowe jakanie to częste zjawisko w tym wieku i nic
gorszego nie mozna zrobic jak wpaść w panike i zwracać na to uwagę, poprawiac i
od razu leciec do specjalistów. Najczęściej przyczyna tkwi w tym że dziecko mówi
w głowie szybciej niz może powiedziec ustami - proponowałbym przestac kompletnie
zwracac uwagę na ten problem.
  Dziecko zaczęło sie jąkać
I jeszcze jedna sprawa .Moja siostra urodziła m-c temu dziecko.Do tej pory to
mój synek był najmłodszy w rodzinie a teraz nagle wszyscy mówią o małym i
zauważyłam ze Szymon bardzo się zmienił.Chce żeby go zawijać w "rożka"-tak jak
małe dziecko.Ostatnio chciał żebym mu dała pierś chociaż nie był wogóle karmiony
piersia ze względu na moja chorobę.Czy ta sytuacja może mieć wpływ na to co się
teraz z nim dzieje-tzn. chodzi mi o jąkanie?Zastanawiam sie też czy sama
atmosfera jaka panuje u mnie w domu moze też mieć wpływ na jego mowę.Chodzi o to
że czeka mnie kolejna operacja i ja już chodzę po kątach i popłakuję i jestem
rozdrażniona.
  Jąkanie, czy ktoś miał taki problem? Proszę o rady
Czesc, jestem logopeda, obecnie na wychowawczym, z malym synkiem w domu . Moge
Cie chyba sprobowac uspokoic-w okresie intensywnego rozwoju mowy u dzieci
zdarzaja sie tego typu klopoty, nazywa sie to jakanie rozwojowe. Dziecko chce
powiedziec bardzo duzo i szybko, ale stopien rozwoju jego narzadow mowy, jak i
nieumiejetnosc skoordynowania wlasciwego oddychania z fonacja mu na to nie
pozwala. Wiec moze sie pojawic zacinanie, bardziej lub mniej nasilone.
Oczywiscie warto byloby sie zapisc do logopedy, nawet za te dwa miesiace.
Najpewniej skieruje was on na konsultacje psychologiczna,tam ocenia czy rozwoj
przebiega harmonijnie i czy nie ma jakichs niepokojacych spraw, ktorym moze
towarzyszyc taki objaw. W kazdym razie-nie zwracajcie uwagi dziecka na
zacinanie, powtarzajcie powoli to, czego dziecko nie moze wymowic, wyspiewujcie
samogloski, piosenki, mowcie powoli wierszyki. Robcie cwiczenia
oddechowe-dmuchajcie na piorka, swieczki pileczki pinkpongowe. Maksymalnie
wyciszcie dziecko, zadnych nerwow, hipermarketow i zamieszania wokol. Spokoj i
wolne tempo. Bedzie dobrze. Konsultacje osobista jednak zalecam zdecydowanie.
Pozdrawiam
  Jąkanie 2,5 latka
Bez paniki. Przerabialiśmy temat i było u nas identycznie: dokładnie jak Mały
miał 2,5 roku zaczęło się jąkanie, doszło nawet do tego, że nie potrafił nic
powiedzieć , bardzo się denerwował. Wydaje mi sie, że wtedy właśnie dziecko
"odkrywa" tak naprawdę narząd mowy, tyle rzeczy chce wyrazić w tym samym czasie.
U nas jąkanie trwało ok 3 m-cy i byliśmy wycieńczeni, bo jak nie mógł się
płynnie wypowiedzieć to wył jak wóz strażacki. Aż nagle, pewnego ranka obudził
się i zaczął normalnie mówić. po prostu tyle.
Jedyna rada jaką mogłabym dać, to żeby wykazać maximum cierpliwości, dopowiadać
za dziecko zdania a jeśli nie wiesz o co mu chodzi zmienić temat, czymś
zająć...i czekać aż samo przejdzie-bo przejdzie na pewno. Pozdrawiam.
  Seplenienie
Ja sie wypowiem jako Logopeda. Po pierwsze wazniejszą sprawa jest
jakanie sie, nie zgodze sie z tym co powiedizła tamta logopeda. U
dzieic może sie pojawiać jąkanie rozwojowe, w dwóch okerseach w
wkieu 3lat- gdy szybko mysli mało mówi, i w wieku 7lat- stres
zwiazany ze szkołą- wiąże sie to czesto z ambicją i chęcia
sprostania oczekiwaniom otoczenia. Ale nie oznacza to, że nie należy
sie przejmować niepłynnoscią mowy poniżej 7 roku życia.
A jesli chodzi o seplenienie - to zalezy też od rodzaju splenienia-
jesli jest to mędzyzębowe przednie- dziecko wypycha język między
zeby przy mówieniu- może mieć swoja przyczyne w ssaniu smoczka.
i Jeszcze podstawowa rada dla jąkajączych sie!
ABSOLUTNIE NIE WOLNO POPRAWIAĆ DZIECKA.Do puki sobie nie uświadamia
niepłynnosci jest znacznie większa sansa na upłynnienie mowy.
  Problem - Jąkanie - jak się pozbyć?
Problem - Jąkanie - jak się pozbyć?
Witam, mam dziecko jeszcze w przedszkolu (5 lat) od roku się jąka (urodził mu
sie wtedy braciszek i chyba tak to przeżył). Bylismy u psychologa i ma zajęcia
z logopedą jednak jąkanie cały czas jest, moze ktos ma jakies rady lub pomocne
linki. Z gory dziekuję. Pozdrawiam.
  Problem - Jąkanie - jak się pozbyć?
od razu pisze, że nie jestem ekspertem. Sam się jąkałem wiele lat i dlatego
jestem w temacie. Z tego co wiem, im dziecko jest młodsze, tym i większa szansa,
że jąkanie minie. Jeśli dalej nie będzie poprawy, zachodzi obawa, że pozostanie
i co się z tym wiąże niezbędne będzie leczenie. Zwykły logopeda nie pomoże,
jąkanie nie jest typową przypadłością, jak seplenienie, siedzi w psychice
człowieka. Od siebie polecam stronę: www.jakanie.tnb.pl o nowoczesnej terapii
leczenia jąkania.
  Minister dzieciofobem?
Minister dzieciofobem?
Wydaje się, że minister Sikorski nienawidzi malutkich dzieci. Albo może nie ma do nich tzw. podejścia. Dziś powiedział:
"... strategia bobasa, który gdzieś w kącie wrzeszczy i wobec tego dorośli muszą się nad nim pochylić, żeby przestał.
Umówmy się - nad bobasem można się pochylać, ale się go nie słucha".

A przecież wiadomo, że u malutkich dzieci, które nie są przytulane, pieszczone, kochane, zwykle pojawiają się choroby, moczenie nocne, jąkanie, autoagresja oraz inne zaburzenia psychofizyczne. Każda matka wie, że krzyk i płacz dziecka są się sygnałem buntu, niezadowolenia. Brak czułego dotyku sprawia, że dziecko nie czuje wyciszenia i ukojenia. Dziecko nie czuje się bezpieczne, czuje, że jest niekochane.
Problem narasta, jeśli mamy w rodzinie takie dwa bobasy, które czują się niekochane.
Kochane mamuśki, jak byście pomogły ministrowi?
  Minister dzieciofobem?
h-moll napisał:

> Wydaje się, że minister Sikorski nienawidzi malutkich dzieci. Albo może nie ma
> do nich tzw. podejścia. Dziś powiedział:
> "... strategia bobasa, który gdzieś w kącie wrzeszczy i wobec tego dorośli musz
> ą się nad nim pochylić, żeby przestał.
> Umówmy się - nad bobasem można się pochylać, ale się go nie słucha".
>
> A przecież wiadomo, że u malutkich dzieci, które nie są przytulane, pieszczone,
> kochane, zwykle pojawiają się choroby, moczenie nocne, jąkanie, autoagresja or
> az inne zaburzenia psychofizyczne. Każda matka wie, że krzyk i płacz dziecka
> się sygnałem buntu, niezadowolenia. Brak czułego dotyku sprawia, że dziecko ni
> e czuje wyciszenia i ukojenia. Dziecko nie czuje się bezpieczne, czuje, że jest
> niekochane.
> Problem narasta, jeśli mamy w rodzinie takie dwa bobasy, które czują się niekoc
> hane.
> Kochane mamuśki, jak byście pomogły ministrowi?

zważywszy,że wypowiedź sikorskiego dotyczyła kurdupla,w tym co piszesz jest
wiele racji.
  moje dziecko sie zacina macie na to radę
moje dziecko sie zacina macie na to radę
Mam 3,5 rocznego synka jak mówi to trochę sie zacina w rozmowie moja
mama mówi że sie jąka ale na jąkanie to nie wygląda i niewiem czy
mam sie skonsultować z lokopedą czy u dzieci małych tak bywa a
póżniej przechodzi, czy powinnam go poprawiać zeby mówił spokojnie i
po mału . jak mówi to często wyglądato
tak "aaaaaa..." "wiescoooooooooo" itp. pozdrawiam
  Córka 2,5 roku, przestraszyła się i teraz się jąka
Witam :).
Kilka dni temu wybrałam się sama do logopedy, porozmawiać o córce.
Powiedziałam, że córką jąka się w sytuacjach stresujący, kiedy
czegoś sie wystraszy. Jąkanie trwa kilka dni, a póżniej mija.
Logopeda zapytała się mnie, w jaki sposób ja reaguje na sytuacje
stresujące. Odpowiedziałam, że emocjonalnie, bez dystansu i zdarza
mnie się również zaciąć. I tutaj jest cały klucz do problemu. Dzieci
kalkują nasze zachowanie. Obserwują nas i postępują tak samo...Kiedy
córka wystraszyła się gwałtownego otwierania drzwi. Logopeda
doradziła żeby poćwiczyć, na luzie, z uśmiechem, otwieranie drzwi
szybsze, delikatniejsze. Oswoić lęk córki. I tak własnie mamy
postępować w przyszłości. Ja staram się trzymać nerwy na wodzy, nie
reagować impulsywnie, uspokoić się. Jest to trudne, ale nikt nie
mówił że będzie łatwo :).
Zdaniem tej logopedy, zdecydowanie odradza wykonywanie ćwiczeń
oddechowych. Twiedząc, że własnie można spowodować, że córka na
stałe zacznie się jąkać. Odradza ćwiczeń u logopedy do 6 roku życia.
A jeżeli dziecko w wieku szkolnym jąka się, to nie wykluczone że
jest to efekt braku odpowiedniego postępowania w wieku
przedszkolnym.
Tak więc ja staram się być bardziej "na luzie".
Pozdrawiam serdecznie:
Blanka
  4.5roku i nie chce rysować
tez mysle, ze nic na sile. Moj maly. 3,5 roku, np. w ogole nie
interesuje sie rowerkiem, a inne dzieci w jego wieku tylko tak
pomykaja, co mam zrobic. Nie porownuj z innymi, zaakceptuj takim
jakim jest. Kazde dziecko ma inne zainteresowania. Przyjedzie czas
wszystkiego sie nauczy, jak nie teraz, to w zerowce.
Jezeli chodzi o jakanie, ignoruj, nie porawiaj, nie poganiaj,
zachowuj sie tak jakby nic nie bylo. Najwazniejsze, zeby Twoj synek
nie odkryl, ze cos z nim nie jest w porzadku, bo tym wyrzadzisz mu
krzywde.
Moze lubi majsterkowac, budowac z klockow, nie musi to byc
rysowanie, nie szkodzi tez, ze jest leworeczny, to nie znaczy, ze
jest gorszy niz inne dzieci.
Uwazam, ze jezeli nie jest zainteresowany literkami i cyframi, nie
nalezy go tego na sile uczyc, bo zupelnie sie zniecheci.
  Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie mi.
Beciu, co takiego moglo wydarzyc sie 3 tygodnie temu. Jesli zmiana nastapila
nagle to moze cos sie wydarzylo. Sprobuj to na spokojnie wybadac.

> czy moze sie jąkac na tle nerwowym ,l i czy to moze byc spowodowane tym ze
> niereagowalismy na jego płacz za kazdym razem?( nie chcielismy go
> przyzwyczajac ze poprzez płacz moze miec wszystko)

Wydaje mi sie ze takie rozumowanie jest z zasady bledne. Dziecko placze bo cos
mu dolega, daje sygnal ze cos nie jest dobrze. Nalezy juz od samego urodzenia
na placz reagowac bo jest to sposob porozumiewania sie dziecka z opiekunami.
Dzieci nierozumiane robia sie rozwrzeszczane - robi sie bledne kolo. Z czasem
mozna zwariowac, gdyz takie dzieci po prostu nie umieja inaczej nic komunikowac
choc znakomicie moglyby powiedziec o co im chodzi.
Jakanie moze byc i najprawdopodobniej jest u twojego synka wynikiem duzego
napiecia nerwowego. Tylko spokoj moze mu pomoc. Tobie zreszta tez.
Powodzenia.
  zgrzytanie zębów i jąkanie
zgrzytanie zębów i jąkanie
Córka ma 4,5 roku. Od dwóch lat zacina się systematycznie, zapowietrza
formułując zdania bądz przeciąga poczatki zdania lub wyrazy. Ma duży zasób
słownictwa dużo śpiewa, mówi i jest mądra.Nie ma problemów z kontaktem z
rówieśnikami, może czasami jest nieśmiała w stosunku do obcych. Wychowuje się
w rodzinie gdzie jest dużo dorosłych, wcześnie zaczęła mówić. Gdyby nie to
męczące zacinanie to mówi bardzo ładnie i wyraźnie. Drugi problem to nocne
zgrzytanie zębów które występuje gdzieś od roku. Jest ono dość intensywne.
Dziecko nie ma robaczycy.Chciałabym wiedzieć jak mogę pomóc dziecku w tych
problemach i czym one są spowodowane? Być może łączą się one i mają podłoże
psychiczne? Proszę o pomoc! Czy z dzieckiem w tym wieku warto już udać się do
logopedy?
  jąkanie u dwulatka
U 2 latka (na etapie intensywnego rozwoju mowy) może pojawić się
tzw. jąkanie rozwojowe, fizjologiczne. związane najpewniej z
niedojrzałościa obszarów mózgowych odpowiedzialnych za mowę -
najwidoczniej jest tak, że "szybciej" mysli a mowa nie nadążając za
mysleniem przybiera postac jąkania, albo mięśnie aparatu
artykulacyjnego i oddechowego nie współgraja jeszcze ze sobą
wystarczająco płynnie. Dziecko rozwija się dymanicznie tzn., że
rozwój wszystkich funkcji (mowa, myslenie, ruch itd.) NIE przebiega
idealnie w tym samym tempie i jednocześnie. Myslę, że na razie nie
ma powodów do niepokoju. To normalne zjawisko, wystepuje u wielu
dzieci, jest prawidłowością rozwojową i mija po jakims czasie
jak "zeszłoroczny snieg".

Zajrzyj tez tutaj:
www.przedszkola.krakow.pl/nowosc/31/rozwoje.htm
logopeda.mok.waw.pl/index.php?id=porady#8
  zostawiacie niemowlaczki same?
Nie, NIGDY nie zostawiam dziecka samego.
Znajoma zostawiła dziecko samo właśnie na 5 minut i wyszła do
sklepu.Nie było to co prawda niemowlę,ale 1,5 roczniak spiący w
łóżeczku.Dzieciaczek się obudził,przerażony,że mamy nie ma.Od tamtej
pory się jąka.Dzisiaj ma 4 latka.Psycholog potwierdził,że to ta
trauma związana z pozostawieniem dziecka samego spowodowała to
jakanie.

No ale zakupy przecież najważniejsze...
  problem- potrzebuje porady
A co do jąkania: jest cos takiego jak rozwojowa niepłynnosc mowy powstająca u
małych dzieci. Jej przyczyna jest ze tak powiem obrazowo za szybkie myślenie w
stosunku do mówienia. Czyli dziecko chciałoby powiedziec wiele skomplikowanych
rzeczy ale mu nie idzie. To jest normaslne, zdarza się. Od jakania rózni się
między innymi brakiem dostrzegania przez mówiącego problemu. Moze się to
przerodzić w jąkanie ale nie musi. Nalezy: dużo do dziecka mówić, wyraźnie,
mozliwie prosto, bez zbędnych zdrobnien (dziecku łatwiej jest powiedzieć np.
klocek niz klocuszek) - normalnie dbac o rozwój mowy. Nie należy: uswiadamiać
niepłynności, korygować jej, kazać poprawnie powtarzac wyrazy.
Nocnik może mieć tu wpływ choć nie musi, dlatego na wszelki wypadek radziłabym
sie wstrzymać.
Bardzo często to poprostu przechodzi, jakby się nasilało i stawało problemem
dla małej to za jakiś czas chyba jednak trzebaby się wybrać do logopedy.

Buziaki,
  Lateralizacja zmieniać czy nie?
Akurat jestem fachowcem i odradzam. Szczególnie jeśli dziecko jest tak silnie
zlateralizowane na lewą stronę (oko, ręka , noga). Niekiedy podejmuje się próbę
zlateralizowania dziecka na prawą stronę ale tylko wtedy gdy dziecko jest
oburęczne i prawooczne. Przerstawianie na prawą ręka dziecka silnie
zlateralizowanego lewostronnie może spowodować nerwicę, lęki, moczenie nocne,
jąkanie, problemy z pisaniem, koordynacją ruchów. Dzieci leworęczne mogą mieć
problemy z pisaniem ponieważ pismo jest skonstruowane dla praworęcznych
(kierunek, kształt liter). Powinny mieć więc zapewnioną pomoc pedagoga.
  Zacinanie sie
dziecko mojej znajomej jąkało się, jak ona na nie krzyczała, gdy była
zdenerwowana...
Najpierw zaobserwowała jąkanie u dziecka niespełna trzyletniego, potem, po
pewnym czasie znów. Jak znajoma się hamowała z reakcjami, jąkanie się cofało.
Znajoma była wobec mnie szczera, choć fakt wrzeszczenia na własną córkę nie był
przeze mnie odbierany pozytywnie.
Może i u ciebie w rodzinie coś się takiego stało, że dziecko zaczęło się jąkać z
nerwów? Nowa opiekunka, członek rodziny, przedszkole itp.?
  jąkanie się 2,5 rocznej córki
jąkanie się 2,5 rocznej córki
mam pytanie czy ktoś może mi odpowiedzieć dlaczego moja ćórka sie zaczeła
jąkać czy jest to normalne w tym wieku moja znajoma powiedziała mi ze to jest
spowodowane ogladaniem tv w nadmiernych ilościach i dziecko ma wysoki zasób
słów i nie może sobie z tym poradzić czy ktoś może powiedzieć skąd to się
bierze a może jąkanie ma jakieś inne podłoże i jak z tym walczyć
  zacina się, czy już jąka???????????
Jestem logopedą i szlag mnie jasny trafia jak czytam takie rady, jak
ty dostałaś. Nie chcę nikomu ubliżać, daleka jestem od tego.Każde
dziecko jest inne, a mowa to chyba coś najbardziej indywidualnego w
rozwoju każdego dziecka. Że jąkanie przeszło samo jednemu dzicku,
nie znaczy, że przejdzie samo i Twojemu. Trudno mi stwierdzić bez
usłyszenia dziecka czy to jest jąkanie, ale z tego co napisałaś
można przypuszczać, że to jąkanie typu tonicznego.Jest to niestety
gorsza postać jąkania.Obserwuj córkę, nie poprawiaj jej i nie
zwracaj uwagi na jej problem.Jeżeli w przeciągu kilku tygodni nic
się nie zmieni udaj się do logopedy. Żaden nie powinien odprawić Cię
zkwitkiem (mimo wieku dziecka), bo jąkanie to bardzo poważny
problem, z którym lepiej walczyć jak najszybciej.
P.S. Czy pamiętasz może jakiś upadek córki, uderzenie się w głowę
itp. Jąkanie może wystąpić na skutek urazu.
  zacina się, czy już jąka???????????
katiusza83 napisała:

> Jestem logopedą i szlag mnie jasny trafia jak czytam takie rady, jak
> ty dostałaś. Nie chcę nikomu ubliżać, daleka jestem od tego.Każde
> dziecko jest inne, a mowa to chyba coś najbardziej indywidualnego w
> rozwoju każdego dziecka. Że jąkanie przeszło samo jednemu dzicku,
> nie znaczy, że przejdzie samo i Twojemu. Trudno mi stwierdzić bez
> usłyszenia dziecka czy to jest jąkanie, ale z tego co napisałaś
> można przypuszczać, że to jąkanie typu tonicznego.Jest to niestety
> gorsza postać jąkania.Obserwuj córkę, nie poprawiaj jej i nie
> zwracaj uwagi na jej problem.Jeżeli w przeciągu kilku tygodni nic
> się nie zmieni udaj się do logopedy. Żaden nie powinien odprawić Cię
> zkwitkiem (mimo wieku dziecka), bo jąkanie to bardzo poważny
> problem, z którym lepiej walczyć jak najszybciej.
> P.S. Czy pamiętasz może jakiś upadek córki, uderzenie się w głowę
> itp. Jąkanie może wystąpić na skutek urazu.
Witam, Mała niedawno oglądała książeczkę i zauważyłam, że wyraźnie się czegoś przestraszyła. Zaczeła przeraźliwie płakać i od tamtego czasu zauważyłam takie objawy. Dodam jeszcze, że kiedy mówi o sobie wyraźnie "zwalnia" i wtedy udaje Jej się wypowiedzieć bez problemów.
  zacina się, czy już jąka???????????
Apeluję jeszcze raz!Nie dawajcie rad w sytlu: NIe przejmuj się!Że
jakiś logopeda powiedział o konkretnym dziecki, że mu przejdzie to
znaczy,że je zbadał i do takich doszedł wniosków.Nie tyczy się to
jednak do wszystkich dzieci, nie wszystkim to przechodzi. Jeżeli
zostawi się tak dziecko na kilka miesięcy, to niepoprawna mowa
wejdzie w nawyk i terpia będzie bardzo trudna.Uspokoić można się
wtedy, gdy po badaniu logopeda uzna,że temu właśnie dziecku
przejdzie samo.
I niech nie zwodzi was, że jąkanie przechodzi np. na kilka tyg. a
później powraca - nadal jest czym się przejmować. To są tak zwane
okresy recesji. Jeżeli one występują to barzo dobrze - terapia
będzie łatwiejsza, ale KONIECZNA!
  zacina się, czy już jąka???????????
Tym niemniej 80% przypadkow przechodzi spontanicznie. TU gdzie
mieszkam (konsultowalam sie z pediatra, jak maly zacinal sie przez
kilka tygodni, przeszlo po miesiacu i sie nie pojawilo), daja
skierowanie do logopedy, jezeli dziecko jaka sie przez 2-3 miesiace
i nie przechodzi, dlatego ze w 80% przypadkow przechodzi.

Wiec rada, poczekaj kilka tygodni, a w tym czasie nie zwracaj
dziecku uwagi na jego jakanie jest jak najbardziej na miejscu.

pediatrics.about.com/cs/weeklyquestion/a/kids_stuttering.htm
www.babycenter.com/0_stuttering_11567.bc
www.language-express.ca/comdisorder/dysfluency.htm
www.drgreene.org/body.cfm?id=21&action=detail&ref=387
  Wiadomości w Esce
Nikomu nie potrzebne są już wiadomości w ESCE:).
Zwłaszcza jąkanie się i seplenienie Anny Wachowskiej podczas czytania serwisów informacyjnych, która zastępuje Urszulę Polańską, bo chyba urodziła już dziecko:) i pewnie jest już na macierzyńskim:)
Kamilu Olszewski, Anno Wachowska, nie idźcie tą drogą, nie idźcie tą drogą... :)
  KLAPSY - PRZEMOC??
Na sam poczatek, tez jestem zwolennikiem pogladu ze bicie na zimno ma sens, w przeciwienstwie do bicia na goraco. Jesli uwaza Pani ze klapsem nie mozna wywolac negatywnych skutkow to przytaczam: Skutki możemy podzielić na krótkoterminowe i długotrwałe. Do krótkoterminowych zaliczamy: lęki, zaburzenia łaknienia, zaburzenia snu, obniżony nastrój, apatia, depresja, nadmierna potrzeba uczuć, bądź odwrotnie - zamknięcie w sobie, agresja, autodestrukcja, izolowanie się, niepokój, problemy szkolne, zaburzenia kontroli czynności fizjologicznych, jąkanie się; To z akcji "Dziecinstwo bez przemocy", jestem zaskoczony ze "Dziecko", popiera tak idiotyczna akcje.
  moje dziecko się jąka - szukam pomocy!
moje dziecko się jąka - szukam pomocy!
Witam wszystkich bardzo serdecznie!

Mam 8 letniego syna, ktory w wyniku bardzo długiego i trudnego porodu
(vaccum) jąka się - jąka się od 2 roku życia- ale od kiedy poszedł do szkoły
bardzo się to pogłębilo - powiem szczerze że nawet ja jako matka mam już
problemy z porozumieniem się z nim - byliśmy u kilku psychologów u kilku
logopedów - ale niestety efektów tych terapii nie widać - mam wrażenie że
lekarze ignorują zupełnie problem jąkania się - szukam rodziców dzieci
którzy borykają się z tym problemem i może znaleźli jakieś rozsądne metody
leczenia??? a może ktoś brał udział w terapiach dr. Zalewskiej
(www.jakanie.pl) - szczerze - pokladam dużą nadzieję w jej terapii ale koszty
mnie powalają (ponad 7500 roczna terapia) stąd zanim zaciągnę kredyt
chciałaby dowiedzieć się czegoś więcej na temat efektów tej terapii.

bardzo dziękuję za poświęcenie mi uwagi - pozdrawiam serdecznie Dorota Kala
  Homoseksualiści i adopcja
Ja jestem zdecydowanie przeciwko adopcji przez parę homoseksualna. I to
zarówno z takiego powodu, ze dziecko do prawidłowego rozwoju powinno mieć
wzorzec matka - ojciec i ich wzajemne relacje, które do PRAWIDŁOWEGO rozwoju
powinny byc PRAWIDŁOWE (dlatego nie wspominam tu o rodzinach patologicznych, a
również dlatego, że są one patologiczne, dzieci najczęściej są im odbierane i
lądują w domach dziecka. Tacy rodzice nie spełniają podstawowych kryteriów i
dlatego dzieci są im odbierane. Skoro to jest jasne, to dlaczego
homoseksualni rodzice, którzy tych kryteriów również nie spełniają mieli by
mieć prawa do adopcji?)
Najważniejsze jest dobro dziecka. Znacie dzieci wyśmiewane z powodu róznych
mankamentów (np. jąkanie,opóżnienie w rozwoju). Takie dzieci są często
wyśmiewane przez inne dzieci i to rzutuje na ich psychikę i ich późniejszy
rozwój. Kiedy kilkanaście lat temu na moim osiedlu pojawiło sie dziecko o
odmiennym kolorze skóry, było tępione przez inne dzieci, odseparowane od
wspólnych zabaw. A czy sądzicie, że dziecko, które ma obojga rodziców tej
samej płci będzie akceptowane w swoim otoczeniu? Nie sądze. A takie postawy
rzutują w ogromnym stopniu na rozwój dziecka i jego późniejsze dorosłe zycie.
  Lolek się zacina
Witaj! Jeśli czytałaś już coś - niecoś na ten temat, to uwierz, że mają rację - to jąkanie przejdzie i nie pozostawi po sobie śladu. Twoje dziecko za szybko myśli i za szybko chce powiedzieć to co myśli, innymi słowy jego aparat mowy nie nadąża za nim. Nie denerwuj się i staraj się uspokajać i spowalniać synka - jak będzie mówił wolniej to będzie się mniej jąkał. Większość dzieci przechodzi krótszy lub dłuższy okres jąkania i jest to normalne. Pozdrawiam. jaga
  Lolek się zacina
Cześć Aga. Jeśli chcesz, dla spokojności własnego sumienia, to idź do tego logopedy, ale możesz mi wierzyć - Twój synek rozwija się prawidłowo, jąkanie bardzo często występuje u małych dzieci i później mija bezpowrotnie nie pozostawiając żadnych śladów, a logopeda dla dwulatka jest niepotrzebny. Przypomnij sobie bilans dwulatka. Jakie były pytania dot. mowy dziecka ? Czy dziecko składa zdanie składające się z dwóch słów, prawda ? No więc Twoje dziecko składa, a reszta, tzn. jąkanie, złe wymawianie litery "r", zmiękczanie głosek i seplenienie u dwulatków często się zdarzają i są normalne. Mija z wiekiem. Gdy synek bedzie miał 4 lata i niektóre te wady wymowy bedą występować, to logopeda będzie jak najbardziej wskazany, ale teraz - nie. Poczekaj jeszcze ze dwa miesiące, a przekonasz się, że jąkanie minie, a przynajmniej w znacznym stopniu się zmniejszy. Nie przejmuj się tak, bo Twoje nerwy tylko pogorszą sprawę. Cierpliwości! Pozdrawiam. jaga
  Jąkanie u 3 latka
My mieliśmy ten problem ok. rok temu. Teraz Omar ma prawie 4 lata (skonczy w lutym). Ja byłam w końcówce ciąży, kiedy Omar zaczął się jąkać, a też pięknie wczesniej mówił. Poszliśmy do psychologa dziecięcego. Pani psycholog rozmwiała z nami i z Omarem. Stwierdziła, że jest bardzo rozwinięty jak na swój wiek, równiez pod wzgledem zasobu słów i rozbudowanych wypowiedzi i przyczyny jąkania zdiagnozowała dwie: po pierwsze jego aparat mowy nie nadążał za wypowiedziami, które chciał przekazać (np. dużo wątków jednocześnie, albo pod wpływem silnych emocji, zdenerwowania), po drugie - moja ciąża i perspektywa pojawienia się rodzeństwa mogła powodowac jąkanie. Poza tym stwierdziła, że dziecko słucha najwięcej rodziców i jeśłi oni mówią energicznie i szybko, to dziecko stara się nadążać (a aparat mowy nie nadąża). Stwierdziła nawet, że mój mąz mówi spokojnie, a ja mówię szybko, jakbym chciała przekazać wszystko w jak najkrótszym czasie i jestem przy tym b. energiczna. Okazało się nawet, że po arabsku (języku mojego męża) nie jąka się wcale, tylko po polsku. Uspokoiliśmy sie wtedy i okazało się, że słusznie, bo jąkanie minęlo po kilku tygodniach. Potem jeszcze za jakieś pół roku był krótkotrwały nawrót, ale od tej pory spokój. Dodam tylko, że my nie poprawialiśmy Omara i nie zwracaliśmy mu uwagi i to potwierdziła też psycholog. Mam nadzieję, że trochę Ci pomogłam. Pozdrawiam i jak chcesz to pisz na mój adres e-mail.
  jakanie u 3-latka
jakanie u 3-latka
od kilku dni zauwazylam , ze moja prawie 3-letnia coreczka zaczela sie jakac.Stalo sie to bardzo niespodziewanie z dnia na dzien,Wczesniej nigdy nie miala takich problemow z wymowa.W domu jest spokoj,unormowany tryb zycia,cisza itd, nie wydaje mi sie,zeby to bylo na tle nerwowym.Wiec jaki jest powod,zaczynam sie martwic,kto moze mi to wytlumaczyc,pomoc czy wyjasnic????? Slychac bardzo wyraznie,jej wymowe,powtarza sylaby nawet 2-3 razy ,zanim zlozy caly wyraz.Czy jest to z powodowane tym ,ze dziecko w tym oto wieku zaczyna biegle mowic?chce szybko cokolwiek powiedziec,ale jeszcze mu nie wychodzi.moze odczekac jakis okres czasu?dziekuje
  jakanie dwulatka - co robić ?
Basiu, naprawdę nie masz się czym martwić. Dzieci w tym wieku, kiedy poznają mnóstwo nowych słów i gdy chcą to wszystko szybko powiedzieć po prostu "zacinają się" i stąd to jąkanie. Nasze 3 letnie dziecko, też jka się, gdy chce coś szybko powiedzieć. Najlepiej nie zwracaj córce uwagi, a samo minie Pozdrawiam. Gosia
  dziecko inteligentne i ambitne a zacinanie
Zacinanie u córki polega na kilkakrotnym powtarzeniu raz na kilka wypowiedzi
jednego wyrazu, np ja, ja, ja bym chciała.., nie znam, znam itp. Nie jest to
na pewno jakanie, bo dziecko jest pod stała opieka logopedy od kilku lat i to
stweirdziła pani logopeda.
Martwię sie, bo ona ma świadomosc tego,ze cos jest nie tak, a to przecieź
poteguje zacinanie.
Ma jednak szczęście bo ma mądrą nauczycielke, która wspiera ją, nie dopuszcza
w szkole, aby dzieci się z niej smiały(bo były takie próby),
ale wiem,że córka jest na pewno bardzo lubiana przez rówiesników.
MOże powinnam ją "wyciszyc". Jestem jednak bardzo daleka stosowania jakiś
specjalnych technik relaksacyjnych. Sama jestem bardzo żywotna i zawsze relax
na siłe powodował u mnie tylko smiech i nici były z rozluźnienia.
Jesteśmy typem rodziny dosc aktywnej. I zawodowo i rekreacyjnie.
Moze podpowiedzielibyście mi jakiś typ spędzania czasu rodzinnie, który
naturalnie wycisza.
MM
  bardzo nieśmiałe dziecko w szkole
Oj nie podobają mi się Ci nauczyciele, to po pierwsze. Wobec tego wskazana
byłaby rozmowa psychologa z n-cielami. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby
trafiło tam dziecko z powazniejszymi zaburzeniami typu jąkanie, pewno kazaliby
mu się przestać jąkać. Tak warto skorzystać z porady psychologa, najlepiej w
najbliższej poradni psych - pedag - one podlegają rejonizacji-są bezpłatne bez
skierowań. Wiem że to Cię martwi, ale takich dzieciaczków jak Twoje jest sporo,
zwłaszcza w kl I . W każdym razie każda uwaga zwracana dziecku na ten problem
tylko pogarsza sytuację, zwłaszcza zwracana w szkole przez autorytet jakim jest
nl dla dziecka na dodatek w obecności innych dzieci. Nie pozwól na to. Wszelkie
wzmacnianie poczucia pewności siebie, budowania wiary w siebie jak najbardziej
wskazane, zwłaszcza że jest na czym ponieważ jak piszesz dziecko jest zdolne i
osiąga świetne wyniki w nauce. Mogę się prawie założyć że Ty lub Twoj mąż
jesteście osobami nieśmiałymi, jesli tak to warto pogadać o tym z dzieckiem,
powspominać stare czasy, będzie wiedziało że takich osób jest wiele i da się z
tym zyć. Dobrze byłoby gdyby miał przyjaciela w klasie, czułby sie pewniej.
wiesz zaobserwuj też czy na przełomie roku to zjawisko się poprawiło czy
pogorszyło, bo jesli ewidentnie jest gorzej to koniecznie skonsultuj sie ze
specjalistą.
  jakanie
Gość portalu: mama napisał(a):

> jak postepowac z dzieckiem ktore jaka sie od czasu do czasu? Moj synek juz
> nie jest pod opieka logopedy, ktory twierdzi ze nie ma problemu... a ja widze
> ze on jednak sie jaka, bywa czasami ze dosc czesto, gdy jest zestresowany.
On
> ma prawie 7 lat.
> uczy sie w szkole dosc dobrze, jest lubiany przez dzieci...
> prosze rodzicow o wypowiedz w tej sprawie, podzielcie sie ze swoim
> doswiadczeniem...

Twoje dziecko sie nadal jąka i wie że ma problemy tylko nie wie o tym mówić
(wiem bo sam sie jąkałem).
Teraz naszczęsie sie nie jąkam bo jestem po skutecznej terapi.
Informacje o terapi znajdziecie na stronie www.jakanie.pl
  JĄKANIE
JĄKANIE
Mój czteroletni synek już wczesniej miał okresy zacinania się, ale od ok.
trzech tygodni występuje to w ogromnym nasileniu - serce mi się kraje, gdy
widzę, że dziecko o ogromnym potencjale i chęci opowiadania zaczyna się
wycofywać z coraz to nowych wypowiedzi, nie mogac wyartykułować zdania za
zdaniem. Zaczynamy chodzić do logopedy, choć pierwszą wizytą jestem bardzo
rozczarowana (pani przerabiała z nim rzeczy, które opanował ok. 2 lata temu),
a boję się, żeby nie stracić czasu na bezowocne chodzenie. Czy ktoś z Was
przerabiał ten temat? Jakie kroki przedsięwziąć? Jaką literaturę?
Ja sama miałam ten problem w dzieciństwie, choć nie tak nasilony - dziś nikt
nie zauważa, że czasem się zacinam, ale była to ogromna zmora mojego
dziecinstwa (kto to miał, ten wie) i tym bardziej wpadam w panikę.
Dodam, że nie jesteśmy patologiczną rodziną (ew. stresy), mały ma jak pączek
w maśle (od ponad dwóch lat tę samą kochaną opiekunkę), nie jest jedynakiem
(dziecko nr 2, więc odpuściłam sobie nadmierne wymagania, choć widzę, że jest
świetnie rozwinięty)- czyli te czynniki ryzyka można wyeliminować. Acha,
miesiąc temu grzmotnął głową o próg i skonczyło się szyciem czoła, ale
przecież nie będziemy mu robić tomografii (?).
Baaaardzo Was proszę, pomóżcie, bedę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam
  JĄKANIE
Moja córcia ma 3 latka. Pół roku temu też się bardzo jąkała. Ale nie zwracałam
na to uwagi bo gdzieś w jakiejś mądrej książce wyczytałam że w pewnym etapie
życia dziecko szybciej myśli niż mówi. I dlatego to jąkanie. 2 Tygodnie temy
córcia ponownie zaczeła się jąkać tak bardzo że nie była w stanie nic
powiedzieć a teraz jest już lepiej. Od czasu do czasu się zająka ale widze dużą
poprawe.
  Twój syn będzie Niemcem, czyli nowy Lebensborn
NIeprawda
Jakanie sie nie ma nic wspolnego z dwojezycznoscia. Dwujezycznosc nie moze
wplynac na jakanie. Przykro mi - nie ma na to dowodow. Niezaleznie od szczegolow
sprawy, orzeczenie sadu opiera sie na nieistniejacych dowodach bo NIE MA
dowodow naukowych swiadczacych na niekorzysc- NATURALNEJ dwujezycznosci -
wyplywajacej z tego jakiego jezyka uzywali rodzice i z czym sie dziecko
zetknelo!!!!!!!
Domysly i powtarzane opinie to nie sa podstawy na ktorych opierac sie powinien
sad!!!!
To gdzie mamy ciemnogrod przepraszam?!
A moze ci pozal sie Boze psychologowie wybiora sie do mojego instytutu na
korepetycje? Szkoda ze nie byli na wczorajszym wykladzie.
Strasbourg nie wyda takiej opinii.. Bo zaloze sie ze wiecej niz 1/3 dzieci
rodzicow tam pracujacych jest dwujezyczna i czerpie z tego wlasnie korzysci a
nie straty.. I to korzysci wyplywajacego z wczesnego kontaktu z drugim
jezykiem.. NATURALNEGO kontaktu - czego nie da sie przecenic..
A co do damskich bokserow- to zalosne ze akurat Pani bijaca swoje dziecko po
twarzy, wybrala kraj w ktorym znakomita wiekszosc za najwyzsza pieszczote
partnerska uznaje ´poklepywanie po tylku´- (przepraszam za wulgarnosc- to tylko
obserwacje- obym sie mylila) i nieszczesliwie trafila na pana, ktory ja w tej
sytuacji popchnal.. Gdyby moj maz uderzyl dziecko w ten sposob - tez bym go
chyba pobila- choc przyznaje nie moge sobie takiej sytuacji wyobrazic...
Ach i ja mieszkalam w roznych krajach. Wszystkie - nie srednio wszystkie, ale
wszystkie dzieci z mieszanych malzenstw zyskuja na tym ze znaja dwa jezyki.
Zyskuja ogolnie- caly ich rozwoj jest o wiele lepszy niz w analogicznych
przypadkach. Widac to chocby na przykladzie rodzenstwa, ktore dwujezyczne nie
bylo. Wyjatkiem sa syt. gdy dzieci nie ucza sie jezyka naturalnie (od rodzicow
czy opiekunow podczas normalnych rozmow) lub gdy pozwala sie w domu na
przeplatanie slow obu jezykow w jednym zdaniu.. To akurat nienajlepszy pomysl.
Jezeli sa problemy w rozwoju dzieci ktore Pani opisywala- Evo- dotycza - i latwo
to wykazac w wymienionych przypadkach kwestii rozstania i rozpadu zycia
malzenskiego rodzicow... Niestety Pani obserwacje sa bledne..
  jąkanie
A moze to od natłoku myśli. Gdzieś czytałam że jak dziecko ma za dużo do
powiedzienia to nie wie jakby od czego zacząć lub jak to ująć i nie jest to
jąkanie samo w sobie tylko taka chwila na zastanowienie. 'Wiesz mamo, wiesz
wiesz wiesz...'
  Jąkanie a leworęczność
anglistkaa napisała:

> Przeczytałam artykuł, że jąkanie może powodować - przestawianie
> dzieci na pisanie prawą ręką.

To znana sprawa - znana przynajmniej od ponad pol wieku. Moja Mama uzywala tego
argumentu, kiedy mnie jako dziecko usilowano "przestawic".

Dzieki zdecydowanej postawie Mamy, pozwolono mi pozostac takim, jakim bylem.
Wiec sie nie jakam, chyba, ze w nerwowych sytuacjach, ale to jest chyba normalna
rzecza, nie zwiazana z moja leworecznoscia.

Dowcip polega ponoc na tym, ze osrodki zawiadujace mowa i ruchami rak leza w
dwoch roznych polkulach mozgu. U leworecznych sa one polozone odwrotnie, niz u
praworecznych. Jesli dziecko sie "przestawia", to polozenie tych obu osrodkow w
mozgu tez musi sie przestawic, a mozg tego nie lubi i ma trudnosci z
przestawieniem osrodka mowy. I stad to jakanie.

Tak tlumaczono to mojej Mamie przed ponad pol wiekiem. Byc moze, to juz nie jest
dzis obowiazujace wyjasniene - ale podaje je dla porzadku.

Moja Mama w mlodym wieku, zanim jeszcze miala dzieci, przebywala przez kilka
lat za granica, w USA i w Norwegii. I zauwazyla, ze w obu tych krajach podejscie
do leworecznosci jest zupelnie inne, niz w Polsce - ze akceptowano taki stan bez
robienia wielkiej sensacji. Mama miala chyba duzy dar obserwacji, bo zauwazyla,
ze w USA bardzo czesto widzialo sie leworeczne osoby pracujace "w sektorze
uslugowym". Tak ja to zdziwilo, ze zapytala Amerykanow o przyczyne. Wyjasniono
jej, ze w przemysle i w biurach standardowe urzadzenia i stanowiska pracy (np.
przy tasmach produkcyjnych) sa przystosowane do obslugi przez praworecznych -
zatem osoby leworeczne sa mniej chetnie przyjmowane do takich prac. Natomiast w
tzw. "uslugach" leworecznosc byla raczej bez znaczenia i stad w tym sektorze
pracowal wiekszy procent leworecznych, niz ich odsetek w generalnej populacji.
  Logopeda - Kraków POSZUKIWANY!!!
Witam
Zmiękczanie głosek s,z,c,dz oraz sz,ż,cz,dż jest normą w rozwoju mowy u dziecka 3-letniego, nie trzeba sie tym przejmować.
Mowa dziecka w tym wieku jest już w pewnym stopniu ukształtowana, ale jej rozwój w dalszym ciagu się odbywa i często pojawiają się błędy.
Dziecko zwykle potrafi sie już porozumieć sie z otoczeniem.
Powinno wymawiac wszystkie samogłoski ustne i nosowe: a,o,e,u,i,y,ą,ę, chociaż może je zamieniać(np. a na o, e na a, i na y).
Powinny występować spółgłoski twarde i zmiękczone:m,m',b,b',p,p',f,f',w,w',ś,ć,ź,dź,n,ń,k',g',ch,t,d,l.l',ł,j.
Głoska r jest zwykle zamianiana na j lub l.
Wyrazy moga być skracane o początkową lub końcową sylabę, a głoski w wyrazie moga być poprzestawiane (np. kaspetka - skarpetka), występują też uproszczenia grup spółgłoskowych (np. psoła - pszczpła, wonek - dzwonek) oraz zlepki wyrazów.
Należy jednak pamiętać, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie i niewielkie opóźnienia rozwoju mowy nie powinny być powodem do niepokoju.

Niepokojące są następujące objawy:
- dziecko podczas artykulacji wsuwa język między zęby lub ociera nimi o wargę-na każdym etapie wiekowym jest to wada, która nie wycofa się samoistnie;
- nawykowo mówi przez nos;
- niepokojące sa zmiany anatomiczne w obrębie budowy narządów mowy;
- istnieja wątpliwości czy dzicko dobrze słyszy;
- dziecko pod koniec 3 r.ż nie wymawia jakiejś samogłoski ustnej:a.o.u.i.y.e;
- po ukończeniu 4 r.ż. zamienia głoski dźwięczne na bezdżwięczne: d na t, w na f, b na p;
- dziecko zniekształca głoski, zastępuje je innymi, nieznanymi w języku polskim dźwiękami
- mowa dziecka jest niepłynna- w tym przypadku należy się poradzić logopedy, który oceni czy jest to niepłynność rozwojowa czy wczesnodziecięce jąkanie.

Radziłabym jak najwięcej mówić do Córeczki podczas zabaw, spacerów, czynności pielęgnacyjnych. Skoro sama mówi szybko, niech Twoja mowa będzie wolna i wyraźna, nawet przesadnie, zdania nie powinny być zbyt długie i skomplikowane. Nie wolno spieszczać, używać dziecinnego języka np. mówić śweter, ziabawećka.
Razem oglądajcie książeczki, opowiadajcie o tym, co jest na obrazkach, opowiadajcie sobie historyjki, śpiewajcie piosenki. Wykorzystujcie zabawy, które wymagają korzystania z dłoni-lepienie z plasteliny, malowanie palcami, zabawy paluszkowe-to dobrze wpływa na mowę. Bardzo dobre są też ćwiczenia oddechowe i ćwiczenia narządów artykulacyjnych, które obiecuję wkleić, kiedy tylko będę miała dostęp do własnego komputera

Konsultacja z logopedą z pewnością nie zaszkodzi. Zastanów się czy problem dotyczy jedynie zmiękczania, jeśli tak, moim zdaniem nie należy się jeszcze obawiać.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów.
  Jąkanie
Jąkanie
jeżeli dziecko się jąka można umówić się ze logopedą na
bezpłatne konsultacje informacje www.jakanie.com
  oszukaństwo w "szkole z klasą"
I ja w sprawie tejże szkoły. Bogu dziękuję, że nie muszę już oglądać jej
dyrektora. Było w niej wesoło, ale wtenczas wcale nie chciało mi się śmiać.
Moje dziecko miało problemy jąkanie się w zdenerwowaniu, dysleksję. Szukaliśmy
z żoną pomocy u wychowawczyni. Ta nie widziała problemu. Przejdzie, nie szkodzi
to były jej odpowiedzi. Poszliśmy do dyrektora z prośbą o pomoc i pokierowanie
do specjalisty- psychologa lub pedagoga. Szkoła takowych nie zatrudnia bo
dyrektorowi szkoda kasy. W gabinecie oprócz żony to normalka siedzą dwaj jego
synowie. Wygłaszamy naszą kwestię. Uszy synów rosną z ciekawości. Ja czuję się
nieswojo, żona też. W końcu to nasze osobiste problemy nie przeznaczone do
wiadomości synów dyrektora.Dyrektorostwo nie daje nam jednak dokończyć.
Przerywają i rozpoczynają opowieść o swoich synach i problemach z nimi. Nasze
schodzą na dalszy plan. Z poczuciem porażki wracamy do domu. Czekamy na koniec
szóstej klasy a zarazem tejże szkoły. Zrażeni szkołami prywatnymi zapisujemy
dziecko do rejonówki. Na pierwszym zebraniu wita nas wychowawczyni, dyrektor i
pedagog szkolny. Prosi, żeby rodzice dzieci "problemowych" zgłosili się po
zebraniu o ile mają taką potrzebę. Idziemy z żoną z duszą na ramieniu. Pani
pedagog wysłuchuje uważnie co MY mamy do powiedzenia, zapisuje kontaktowe
telefony, uspokaja. Mijają 4 miesiące nauki. Dziecko mniej się jąka. Cały czas
jesteśmy w kontakcie ze szkołą.W ychowawczyni bacznie obserwuje nasze i nie
tylko nasze dziecko. Widać przejęli się naszą sytuacją.Nie czuję się intruzem.
Ludzie nie bójcie się szkół publicznych raczej wystrzegajcie takich jak ta.
  Obniżona ocena za jąkanie się ???????!!!!!!!!!
Nawet jeśli nie bezprawne to nieludzkie. Na jąkanie uczennica nie ma wpływu.
Pewnie że można próbować leczyć, u logopedy chyba.
Miec pretensje o jąkanie to tak jak ganić kulawego że mistrzem w biegach nie jest.
Gdyby to było moje dziecko - interweniowałabym w szkole.
  Jak Polacy przegrali walkę o wysokie stanowisko...
zgadza się! i śmiało przyznaję się do podobnych
doświadczeń z pobytąw za granicą, bo uważam
że w parę miesiący to sobie można przeczytać
podręcznik historii ale języka nauczyć
się trudniej niż matematyki.
I tak podziwiam cię, że w parę miesięcy tego dokonałeś.

Reklamy obiecujace nauczenie sie jezyka w pare tygodni
to mit prowadzacy do rozczarowan. Krotkie oszacowanie:
Dziecko uczy sie jezyka szybko, przede wszystkim
dlatego, ze godzinami i codziennie pozostaje
w tym srodowisku jezykowym, bez zadnych zachamowan
i ma do opanowania dosc prosty zasob slow
i gramatyki (np. dla kilkulatka) ale nawet wtedy,
powiedzmy od 2-go do 7-go roku zycia
ma za soba, skromnie liczac kilka godzin dziennie,
ok. 10 tysiecy godzin kontaktu (nauki) z jezykiem
(6 lat= ok. 2000 dni).

Dorosly czlowiek ma nie tylko same wady
w porownaniu z dzieckiem ale jakby nie liczyc
owej bariery kilku tysiecy godzin efektywnej
nauki nie da sie wziasc jednym skokiem.

Nie spotkalem jeszcze nikogo kto zna obcy jezyk
bez 5000 godzin nauki (obojetnie w jakiej formie
a ta "szkolna" nie nalezy do najefektywniejszych).
Podkreslam, ze pod pojeciem "zna" rozumiem
faktycznie "znanie" sprawdzone w praktyce
za granica, umozliwiajace normalne zycie i funkcjonowanie
np. w swoim zawodzie a nie jakanie sie i kaleczenie,
chocby poswiadczone najlepszymi ocenami ze szkoly.

5 tysiecy godzin to mnostwo czasu. Pol godziny dziennie
to 10 tysiecy dni a wiec gdzies cwierc wieku. Owszem,
godzina c o d z i e n n i e da po 10 latach
pozadany efekt ale to i tak wielki wysilek,
jesli mieszka sie w Polsce, bo przeciez sa weekendy,
urlopy, choroby itp.
  Moje dziecko nie słyszy .....MNIE.

Witaj regata7.
Jakiś rok temu chodziliśmy z Poitrusiem do neurologa wykluczyła nadpobudliwość.
Zresztą Piotruś wsród obcych raczej nie zachowuje się źle. Poza tym potrafi
posiedzieć np. przy czytaniu bajek(bardzo to lubi), ale czasem "fajnie" jest
dać babci szturchańca podczas tej czynności. Być może każde dziecko to osobny
problem(inny) ADHD, ja też to podejrzewałam i z tąd neurolog. Stosowaliśmy się
do zasad pani psycholog, która zaproponowała, że jeśli nie chce się ubraś na
spacer to go po prostu zostawić w domu. Tak też zrobiłam. Poszłam do sklepu bez
niego , on został w domu z babcią. To so działo się po miom wyjściu to podobno
była tragedia. Od tego czasu (naszego konsekwentnego zachowania) Piotruś zaczął
się jąkać. Trwało to może 4 miesiące. W końcu pojechaliśmy do większego miasta
do lekarki co prawda ogólnej, ale do takiej z "doświadczeniem ", powiedziała że
taka reakcja (jąkanie) to wynik szoku na naszą stanowczość, owiedziała że zbyt
radykalnie staramy się go zmienić. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, jak
postępować.

Dodam jeszcze, że Piotruś urodzł się przez cesarkę powodem było nagły zanik-
spadek tętna. Ja boje się poprostu tego, że może to mieć coś wspólnego z jego
zachowaniem(niedotlenienie plodu). Do tego Piotruś na lekki nazwijmy to
niedowład prawej części twarzy, wszystko jest O.K. do czasu gdy Piotruś się
uśmiecha, wtedy to widac. Mieszkamy w małym mieście, nie ma tu wielu lekarzy
specjalistów.

Czasem nachodzą mnie czarne myśli, że pozostawiliśmy tak tą sytuację, ale pani
neurolog twierdzi, że nie można ustalić że niedotlenienie podczas porodu jest
przychyną czegokolwiek.

AgaM. Przepraszam, że aż tak się rozpisałam.
  jąkanie - niepokojąca sytuacja
Ja postąpiłam ostatnio wbrew wszelkim zaleceniom logopedy, tzn. odbyłam z synem
rozmowę (znaczy ja mówiłam raczej) na temat jego jąkania. Jako, że ma już 3,5
roku to pomyślałam, że może coś zrozumie. I nie wiem czy to efekt tej rozmowy,
ale poprawa nastąpiła o 80%. Nie cieszę się jednak, bo może to być chwilowe, bo
tak jak pisano wcześniej, może wrócić jąkanie ze zdwojoną siłą (już raz tak
bylo). Zauważyłam też że w domu syn stara się mówić poprawnie, a nawet jak nie
myśli nad tym jak mówi, to też mu dobrze wychodzi, natomiast dziś np. byliśmy
na placu zabaw i o wiele więcej się zacinał, choć w porównaniu z tym co bylo
kilka dni temu, to naprawdę mało. Ale ja teraz mu mówię, że trzeba w główce
najpierw pomyśleć zanim się coś powie i widzę, że on się stara dobrze mówić i
jeszcze ziększyłam ilość ćwiczeń z nim i dużo czytamy i powtarzamy zdania,
które on wypowiada, nawet jak dobrze powie, to ja potwarzam, tak, dziś w parku
była twoja koleżanka - pomału i wyrażnie. Nie wiem, czy dobrze robię, bo
wszyscy mi mówili, że nie wolno dziecka poprawiać ani mu nic mówić, ja tak nie
poprawiałam go i miałam wrażenie, że ta mowa "zła" zaczyna mu się utrwalać,
modlę się, żeby to minęło na dobre, ale też wiem, że niedługo przedszkole i
boję się, że znów ten stres może w nim tą blokadę na nowo otworzyć i znów się
zacznie jąkać. Ja też staram się mu dużo uwagi poświęcać i nie krzyczeć ale on
z racji, że jest już duży, to czasem to chce już wykorzystać z korzyścią dla
siebie, więc czasem jakieś zakazy i płacz z jego strony jest. Ale za nic mu nie
pokazuję, że się martiwę tym problemem, jak mam dołek, to dopiero mogę
popłakać, jak on już śpi. Ćwiczenia dokładnie takie, jak już wyżej było pisane:
dmuchanie balonika, dmuchanie świeczki, naśladowanie wszystkich zwierząt, jak
konik robi, jak krówka muczy, ale bardzo wyraźnie i z przesadą, ja bardzo dużo
wierszy rymowanych mu czytam, dzięki temu sam potem mówi je, też mówię jakieś
zdanie, on je powtarza i potem coraz szybciej je mówimy i szybciej. Też mi
logopeda poradził, żeby powtarzał zdania, które są zbudowane z wyrazów,
rozpoczynających się od tych samych liter np. król kupił krolowej korale, mama
mnie myje, itp. No i jeszcze dużo śmiechu (łaskotki też ponoć dobrze robią) i
dużo śpiewania. A wieczorem dużo przytulania, czulości i mówić szeptem, bo
podobno jak dziecko mówi szeptem to mniej się zacina ( u mnie tak jest). Mam
nadzieję, że u mnie będzie coraz lepiej, choć wcale się nie cieszę narazie,
poczekamy zobaczymy. Powodzenia
 



dziecko jedna stopa szpotowa
dziecko zdjęcia choroby skóry
Dzień Dziecka Caritas TVP2
dziecko dostaje lanie
dziecko jądra kostnienia
Dziecko niepełnosprawne w szkole
Dziecko w klasie szkolnej
Dziecko w literaturze romantycznej
Dzień Dziecka Ełk
Dzień Dziecka Transformers
Dzień Dziecka wikipedia
dzie Dziecka
dziecko a Antykoncepcja
dziecko na basenie
Dziecko niesłyszące
  • tiligul tiras tyraspol
  • dokumenty notarialne
  • puste;tonery;i;tusze
  • olej skrzyni biegow
  • kontenery budwlane uzywane
  • rozmnaanie koni
  • czerwona mini sukienka
  • tematy nth 3110
  • beton autoklawizowany