Wyświetlono posty wyszukane dla zapytania: dzieci pisanki
Wiadomość
  Jajeczne życzenia dla wszystkich forumowiczów
I ja się podpisuję pod życzeniami, pozdrawiam gorąco z Luksoru, a na pociechę
powiem Wam, że 12-go kwietnia będzie tu Święto Wiosny i dzieci, niezależnie od
wyznania, będą malowały pisanki, zupełnie jak w Polsce!
Tak więc zdrowych, pogodnych Świąt, propagowania Dyngusa w Egipcie i samej
radości! A jak już Będziecie w Luksorze, to koniecznie się do mnie Odezwijcie!
 
  Świąteczne życzenia
W czasie świąt dostałam takiego SMS :
Pomalutku,przez podwórze
idą sobie dzieci kurze.
W kropki,w ciapki,w malowanki-
bo to miały być pisanki.
Dwa kaczory siedzą
i rzeżuchę jedzą.
Baran w szopie pali zioło,
zaraz będzie mu wesoło.
Ksiądz za stołem już się buja.
Wesołego Alleluja!
  Jakie macie sposoby na pisanki?
Jakie macie sposoby na pisanki?
Ja dziś zobaczyłam u syna w przedszkolu pisanki z wzorem prawdziwych listków.
Nie widziałam tego wcześniej więc zapytałam jak to się robi. Fantazyjny mały
liść (np pitruszki razem z małą gałązką, przykleja sie wodą do skorupki,
potem zawija to ciasno w pończochę czy cos w tym stylu i do barwnika np z
cebuli. Po zdjeciu listka jajo jest śliczne brązowe z białymi listkami.
Poza tym oczywiście zwykłe malowanie farbkami, pisakami, woskiem i gotowanie.
Co jeszcze można prosto zrobić? Z czym dzieci dadzą sobie radę? Mirka17
  Książki na Wielkanoc
"Dzieci świętują Wielkanoc" to poradnik/instruktaż dla wychowawców
przedszkolnych, bez ilustracji. "Wielkanocne zwyczaje" nadają się dla 4-latków,
są tu wyjaśnione wszystkie pojęcia związane z tymi świętami - ale dosyć trudnym
językiem. Nie brakuje przepisów na pisanki itp. Ale mnie się bardziej podoba ta
księżka z Edycji Św. Pawła.
 
  Świerszczyk
Kupilas w takim razie poprzedni numer, ten ostatni jest o smokach, z
pieknym, malowanym smoczyskiem J. Sedlaczek.
Ja bylam bardzo zniesmaczona tymi reklamami filmow na okladkach, do
czasu, kiedy zrozumialam, ze jest to po prostu zgnily kompromis
wydawnictwa: zeby te pozostale "co drugie" numery mogly byc
przyzwoite (ach, te pisanki uccello!), a gazetka w niekosmicznej
cenie, jestem w stanie to przetrawic... Ale gryzie, nie powiem :/
Zawsze mozna kupowac Swierszczyk jako miesiecznik - co drugi,
ten "ladny" numer :)

A reklama Sensu uderzyla mnie po oczach. Zdziwilam sie, ze w gazetce
dla dzieci pojawia sie reklama produktu dla doroslych, ale jakos
przeszlam nad tym do porzadku dziennego nie rozdzierajac szat.
Wolalabym jednak, zeby bylo to pisemko dla maluchow, bez takich
wstawek (tres reklamy mnie nie oburzyla, tylko sam fakt, ze jest).
  A ja Wam mówię, że Gabrysia wybuchnie
Problemy dzieci rzeczywiście nasilą postawę "męczeńsko-poświęceniowej", ale
gdyby na przykład zauważyła na jakimś drastycznym przykładzie postawę
roszczeniową swoich dzieci wobec niej? albo reszty rodziny?
No właśnie, gdzie te dzieci z fantazją Bobka? gdzie te pisanki z hitlerem? ech.
  Święta wielkanocne
Lidzbark na święta
Konkurs na pisankę i palmę wielkanocna odbył się w Miejsko Gminnym Ośrodku
Kultury w Lidzbarku oraz w Szkole Podstawowej w Dłutowie. Zwycięzców nagrodzono
w dwóch kategoriach.
Konkursy tego typu odbywają się za sprawą MGOK już od lat. Do tej pory dzieci
wykonywały pisanki i palmy w domu i przynosiły je do lidzbarskiego ośrodka
kultury. Od ubiegłego roku jednak zmieniono te zasady. Dzieci wykonują swoje
prace pod okiem instruktorów, a wszystko po to, by oceniane były ich własne
prace, a nie prace ich rodziców.Nad prawidłowym przebiegiem konkursu czuwali
Dyrektor Miejsko Gminnego Ośrodka kultury w Lidzbarku Jadwiga Majocha oraz
instruktorzy Anna Wasielewska i Zygmunt Mężykowski. Konkurs podzielony Był na
dwie kategorie: klasy I – III (dzieci z tych klas wykonywały pisankę) oraz klasy
IV – VI (dzieci wykonywały palmę wielkanocną).Młodzi artyści uczęszczających do
szkół wiejskich zostali na konkurs dowiezieni. Prace oceniało jury w składzie:
Przewodnicząca - Danuta Muszyńska, członkowie - Anna Wasielewska, Zygmunt
Mężykowski./ z wm.pl/
  Konkurs pisanek wielkanocnych i ozdób świątecznych
Konkurs pisanek wielkanocnych i ozdób świątecznych
KONKURS PISANEK WIELKANOCNYCH
I OZDÓB ŚWIĄTECZNEGO STOŁU

Prace konkursowe
pisanki, palmy wielkanocne
• kompozycje plastyczne nawiązujące do tradycji Świąt
Wielkanocnych

Uczestnicy
• do udziału w konkursie zapraszamy dzieci, młodzież i
dorosłych
• autorem pracy może być tylko jedna osoba (nie dotyczy
przedszkoli)

Warunki techniczne
• technika wykonania prac jest dowolna
• każda praca musi mieć w widocznym miejscu umieszczoną

informację o autorze: imię, nazwisko, wiek, nazwę placówki,
telefon kontaktowy

Terminy
• prace należy składać do 27 marca 2009 r.
w Bemowskim Centrum Kultury, ul. Górczewska 201
• rozstrzygnięcie konkursu i otwarcie wystawy nastąpi
2 kwietnia godz.17.00
Uwagi
• prace zgłoszone do konkursu nie będą zwracane
• regulamin na stronie internetowej www.bemowo.waw.pl

Koordynacja:
WYDZIAŁ KULTURY
DZIELNICY BEMOWO
m. st. Warszawy
tel. 53-37-684 lub 635
  maj 2002
No i mam rasowego dwulatka
Choć zgodnie z metryką do dwóch latek nam jeszcze ciutkę brakuje to zachowania
już mamy rasowe.
Mój dotychczas spokojny Misiorek zaczyna bić dzieci, rzucać samochodzikami o
ściany i z uporem maniaka wyrzucać na środek pokoju zawartość wszystkich szaf,
szuflad i smok wie czego jeszcze.
Dotychczas królujący uśmiech na jego buzi został zastąpiony grymasem w stylu:
znudzona wścieklizna. Nie mówiąc już o poruszaniu się, on chyba naprawdę ma
owsiki.
Nawet spacerki stały się nie lada "zabawą". Misior zawsze chciał chodzić swoimi
drogami ale wystarczyło zrobić mu "pa pa" i pędził spowrotem. Teraz na
nasze "pa pa" Misiak robi śliczne "pa pa" i pędzi....w przeciwnym kierunku
Nie mogę sobie wyobrazić, że to jeszcze potrwa conajmniej pół roku.

Czy ma któraś z Was na zbyciu trochę cierpliwości? Z przyjemnością odkupię.

Pogoda listopadowa a tu Wielkanoc się zbliża. Próbowaliśmy z Misiakiem malować
pisanki ale skończyło się na wielkim jajecznym żarciu, bo młody potłukł
wszystkie jajka.

Co do jedzonka to jednak najsmaczniejsze są rybki a kurczaczek to coś takiego
bleee! No polędwiczka może być w ostateczności.

Pozdrawiam.
Kasia
  LISTOPAD 2001
Ola idzie do przedszkola
Od 4 kwietnia. Dogadałam się ostatecznie z mamą Oli kolegi, idą razem.
Byłyśmy wczoraj w przedszkolu. Pani Dyrektor zdziwiona, że tak koniecznie
chcemy już i w ogóle.
A my wiemy, że od kwietnia jeszcze kilkoro dzieci ma iść.
A miejsca tylko dwa... No i tak się narobiło, że w państwowym, osiedlowym
przedszkolu nie ma miejsc.
Widzę po Oli,że bardzo chciałaby i trochę boi się

A co tam u Was ?
Jak przygotowania świąteczne ? U mnie leżą w gruzach.... Jak zwykle zresztą.

Robicie jakieś pisanki z dziećmi ? Ja bym baaardzo chciała, ale u mnie licho ze
zdolnościami manualnymi...
Pozdrawiam przedświątecznie
  mikołajki/czy tylko Mamy?
Szymonie:)
Ja podobnie jak Kamila pochodze z Mazur.Od dzieciństwa, piatego grudnia
wieczorem, cała rodzina pucowała buty, które ustawiało się równiutko w
korytarzu, by rano, 6 grudnia, w dniu imienin MIkołaja znaleźć w nich drobne
upominki i rózgi jako ostrzeżenie .
PO kolacji wigilijnej przychodził MIkołaj z worem prezentów "poważniejszych" .

W wielkanoc, konkretnie w wielki czwartek latala u nas tzw."CZajka" ,która
znosiła w ogrodzie kolorowe jajka.Wszystkie dzieci wychodziły koło południa do
ogrodu i wołając czajka czajka gdzie twoje jajka zbierały poukrywane przez
rodziców kolorowe pisanki, a potem również czekoladowe jajka.( To były wyścigi
kto zbierze więcej).
Tak było odkąd pamiętam. NIe wiem skąd dokładnie ta tradycja bo moi dziadkowie
i mama z Wołynia .
POdejrzewam że trochę przemieszały się te tradycje.

Teraz mieszkam w Mazowieckim.TU nie znają żadnych z naszych tradycji.Ale tu
wogóle jest dziwnie )))))))).
Zdegustowana córka rybaka i zaburzanki ))))))))
  zaproszenie do "Delfinka"
zaproszenie do "Delfinka"
Zapraszamy rodziców i ich pociechy do przedszkola "Delfinek" przy
ul.Drobiarskiej 56. Oprócz oferty skierowanej do dzieci
uczęszczających do naszego przedszkola ogranizujemy bowiem szereg
otwartych imprez dla wszystkich zainteresowanych dzieciaczków z
naszej okolicy. Zajęcia dodatkowe są bardzo zróżnicowane i mają na
celu wspomoganie motorycznego i intelektualnego rozwoju naszych
pociech. Oferujemy Państwu zajęcia ruchowe, artystyczne, a nawet
praktyczne. Organizujemy również imprezy okolicznościowe (np.
urodziny) Szczegółowa oferta na naszej stronie
www.przedszkoledelfinek.eu
Serdecznie zapraszamy!
Najbliższe zajęcia w środę 2 kwietnia 2009r.- bedziemy robić
wielkanocne pisanki!!!
Bardzo porosimy o wcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa.
tel. 22 783 36 39
  zajecia dla przedszkolaka
Zapraszamy do przedszkola "Delfinek" przy ul.Drobiarskiej 56. Oprócz
oferty skierowanej do dzieci uczęszczających do naszego przedszkola
ogranizujemy szereg otwartych imprez dla wszystkich zainteresowanych
dzieciaczków z naszej okolicy. Zajęcia dodatkowe są bardzo
zróżnicowane i mają na celu wspomoganie motorycznego i
intelektualnego rozwoju naszych pociech. Oferujemy Państwu zajęcia
ruchowe, artystyczne, a nawet praktyczne. Organizujemy również
imprezy okolicznościowe (np. urodziny) Szczegółowa oferta na naszej
stronie www.przedszkoledelfinek.eu
Serdecznie zapraszamy!
Najbliższe zajęcia w środę 2 kwietnia 2009r.- bedziemy robić
wielkanocne pisanki!!!
Bardzo porosimy o wcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa.
tel. 22 783 36 39
  Stół
W naszym domu stół jest bardzo ważny. Zresztą był to
zaraz po łóżku następny mebel, jaki do domu kupiliśmy.
Miał być duży i taki prawdziwy. Jest, ale już teraz trochę
za mały (nie mieszczą się przy nim wszyscy goście, jakich
przyjmujemy :-)).
Mamy to szczęście, że jadamy razem obiad prawie codziennie.
Czekamy na mojego męża z obiadem, krótko, bo po 16-ej jest
w domu. Trochę ostanio zaburzyłam nasze wspólne jadanie, bo
zaczęłam chodzić na angielski.
Modlimy się przed jedzeniem w bardzo różny sposób, czasami
dzieci dziękują za wszystko po kolei, co jest na stole, a ja
je poganiam, bo jestem głodna ;-), a czsami jest to krótka
modlitwa, czasami odnosi się ona do spraw, które akurat
przeżywamy w rodzinie.
Jeszcze jedna rzecz jest zwiążana z naszym stołem. Pokazuje on
w taki zupełnie naturalny (ale i celowy) sposób, to w jakim
okresie w Kościele jesteśmy, np. teraz przez cały okres
wielkanocny (50 dni) mamy na stole pisanki i baranka. Wszyscy
się dziwią, jeszcze jajka? A w Wielkim Poście stała świeca i
skarbonka na jałmużnę wielkopostną.
  Swieta Wielkanocne
A ja uwielabiam Wielkanoc Mamy tradycje i musze sie przyznac ze nie wiem
ktore to polskie a ktore to szweckie W "wigilje" Wielkiej Nocy malujemy
pisanki i robimy inne wielkanocne ozdoby i biegniemy do kosciola poto by
poswiecic jajka i zostac na mszy dzieciecej.Wielkie Sniadanie jemy w niedziele
w gronie rodzinnym a przyjaciol zapraszamu po poludniu.gdestam po miedzy jednym
i drugim "biegniemy"do szweckiego kosciola na msze Potem dzieci szukaja
jajka pelnego slodyczy ktore gdzies schowal wielkanocny zajac.W poniedzialek
jak pamietam to i obleje moje dzieci woda na smingusa a jak nie to i tak mamy
wesolo bo "tozto wesoly dzien ta nasza wielkanoc". A poza tym improwizujemy jak
mozemy bo to tez jest wesole Zycze wam wszystkim WESOLYCH SWIAT Gosia

@
  Swieta Wielkanocne
Pozdrowienia z Niemiec,
my Swieta spedzamy tradycyjnie t.z.n. w sobote swiecimy jajka w polskim
kosciele, malujemy pisanki, a w niedziele tradycyjne potrawy: czerwony barszcz,
biala kielbasa, ciasta i t.d. na stole koszyczek ze swieconka, dzielimy sie
jajkami, wizyta w kosciele. Moje dzieci bardzo lubia swieta i to ze odbywaja
sie one w tradycyjnym schemacie. Jak ktoregos roku chcialam sobie odpuscic
niektore potrawy to obie sie zbuntowaly. W poniedzialek oczywiscie smigus-
dyngus.
Niestety w tym roku spedzamy Swieta w naszym wlasnym gronie. Troche smutno.
Pozdrawiam i zycze wesolych Swiat i mokrego Dyngusa.
  Jus po jojkaf...
Jesce nie tak cołkiym po jojkak!

W Poroninie w Gminnym Ośrodku Kultury mozecie obejrzyć pisanki tradycyjnie
kraszone, drapane, malowane i zupełnie zwariowane, pozamieniane w bajkowe
postacie - wszystkie one znalazły się na pokonkursowej wystawie w GOK.
Obejrzeć tam możecie najlepsze prace przysłane na wielkanocny konkurs, a także
kartki świąteczne malowane przez dzieci.
Zapraszamy!
  Ojciec lubił Wielkanoc...
Ojciec lubił Wielkanoc...
Mój Ojciec bardzo lubił Wielkanoc. Kręcił się po kuchni, wyjadał resztki
surowego ciasta z miski, ucierał chrzan, robił z moim synem pisanki. Sam
układał święconkę. Chodził po mieszkaniu i śmiał się tak po prostu z radości.
W zeszłym roku, kiedy byłam w zaawansowanej ciąży, nic nie pozwolił mi robić -
tylko patrzeć. Tak się cieszył na wnuczkę. Po świętach sam odwoził mnie do
szpitala, sprawdzał zawartość torby, rozmawiał z lekarzem.
To jest pierwsza Wielkanoc bez Ojca. Czuję straszny smutek. Wszystko
przygotowałam tak, jak on lubił. Niestety, jest już gdzieś daleko. Mam tylko
nadzieję, że patrzy sobie na moje dzieci i uśmiecha się. Ja nie mogę.
Pozdrawiam wszystkich, którzy radość Wielkiej Nocy łączą ze smutkiem żałoby.
  święta religijne...jak obchodzicie?
> ja pierwsze pokolenie wyzwolone z katolicyzmu
> ale tradycję jaką kreować w młodych umysłach?

Może po prostu charakterystyczną dla Waszej Rodzinki.
Jak dzieci były małe, a ja młodsza (tez pierwsze pokolenie..) to
jakos te pisanki i choinka zostawały jako "fajna rzecz". Powoli
wykruszyły się chyba wszelkie "zwyczaje". Chociaż nie do konca,
zwyczajem w czasie Bożego Narodzenia stało sie pieczenie pierniczków
i obdarowywanie nimi bliskich, a w czasie Wielkanocy, jesli jedziemy
do Przyjaciól - piekę mazurki. Na Boże Narodzenie jeździmy do
Rodziców (potrzeba zgomadzenia w tym dniu jest w naszej rodzinie
silniejsza od religijności). Wielkanocy, albo praktycznie nie
zauważamy, albo jeździmy do Przyjaciól (wtedy siedzimy, gadamy i
zjadamy słodkości). Wszelkie inne dni świąteczne nie są przez nas
wyróżniane w żaden sposób, ot wolny dzien, w którym można pobyc
razem :-)))
  Jajowe czasy nadchodza...
Jajowe czasy nadchodza...
Dla mnie juz nadeszly:-) Caly stol w kuchni zawalony...
Jutro sa targi jajowe W Gilze-Rijen, moze kogos zainteresuje.
Sama mam zamiar sie wybrac, podpatrzyc konkurencje:-)Wiecej info tutaj:
www.uitinbrabant.nl/uib/pasen/site/nieuws/detail/A_24606911.html
A ja siem jeszcze pochwalem swoimi wytworami najswiezszymi:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=39049561
Jedziecie na Wielkanoc do Polski, czy zostajecie tutaj? No i jak to jest z jajami, kupujecie gotowe pisanki, czy ozdabiacie same? Jesli tak, to jak? A moze zostawiace ta dzialke dla dzieci?
  Wielkanoc
No to zdołowałyście i mnie.
Zono, palemka i jajka są cudne DDDD
Ja raz zrobiłam palemkę z dzieckiem i nawet zanieśliśmy ją do kościoła...Dzieci
robią też pisanki(tzn tak sobie je malują czym popadnie)
A dom przystrajam troszkę.Mam już gałązki wierzby w dużym szklanym kielichu, na
które powieszę pisanki wydmuszki(kupione niestety, bom antytalent plastyczno-
techniczny),będą bazie, żonkile,obrus w zajączki i pisanki z lumpexu,Firaneczki
w kuchni takie żółto-zielono-niebieskie z motywem kwiatowym i takie same
pokrowce na krzesła.Duży zielony koszyk z mnóstwem pisanek drewnianych-żona
robi sama ,a ja co rok dokupuję jakieś ładne,i wieniec na kominek z takich
gałązek z pisankami w środku.A u chłopców witrażyki w oknach i wiszące pisanki
gdzieś na ścianie.Zdolności artystyczny nie mam, ale za to umiem robić pyszne
żarełko wielkanocne, mazurki....
Moja Teściowa ma fajny zwyczaj, kiedy idziemy do nich na śniadanko wielkanocne,
chłopcy dostają koszyczki i szukają jajek czekoladowych ukrytych po całym
domku.Wygrywa ten, który więcej jajek znajdzie.Ponieważ nie jadamy zbyt wielu
słodyczy, chłopcy częstują potem kolegów tymi jajami gdzieś do wakacji.Bo
babcia kupuje ich setki, w różnych kolorach, smakach i rozmiarach.
Byłam naprawdę pod wrazeniem, kiedy pierwszy raz urządziła dzieciom taki konkurs
Lubię też Wielką Sobotę, kiedy idziemy do kościoła święcić pokarmy
  ozdoby wielkanocne
Też dzisiaj pochowałam.
Palmy robione przez nas stoją nadal - szkoda mi wyrzucać
A jakie miałyście ozdoby? Pewnie napisane w którymś wątku.
U nas były wieńce z pseudo-słomy, a w nich wiszące pisanki z gęsich
jajek - to na oknach.
Poza tym wielki kosz z pisankami i kurczakami, owcami itp - aktualne
plus po jednej z każdego roku odkąd urodziły się dzieci - szklana
kula a w niej doniczka z żonkilami, obłożonymi jakimiś strzępkami i
malutkimi pisaneczkami.
Rzeżucha i hiacynt juz dawno "się skończyły".
W tym roku nie mieliśmy dużo ozdób.
  3 mln mieszkań legło w gruzach
No tak, obiecanki PiSanki
"Politycy PiS zapowiadali, że rodziny o niskich i średnich dochodach będą mogły
kupić sobie skromne lokum za nie więcej niż 100 tys. zł, np. dla rodziny z
trójką dzieci - do 50 m kw."
Za kredyt z poręczeniem państwa...

A to oznaczałoby gigantyczne kolejki i zapisy, ludzie czekaliby na te kredyty i
poręczenia latami, czyli, krótko mówiąc, powtórka z rozrywki PRL. A teraz
człowieku, bądź cierpliwy i czekaj, co przyniesie "becikowe" i czy ktokolwiek
zobaczy tą kasę. Ale nieważne, satysfakcja jest: TERAZ (K...WA) MY!!!!!

PS. do 50 m2 dla rodziny z trójką dzieci?! Dziękuję, postoję.
  Stare nowe zwyczaje
My obchodzimy Wigilie po polsku z tutejsza rodzina (ale rodzina meza i tak sie
zawsze spotykala w ten dzien na przedbozonarodzeniowe party, wiec nie bylo
problemu) - potrawy polskie barszczyk uwielbiany przez wszystkich, nawet
najwiekszych niejadkow do teg opierogi ruskie, z grzybami i z kapusta, zupa
grzybowa ryba + ziemniaki + salatka buraczana z majonezem, sledziami i
majonezem (jak ja zaserwowalam po raz pierwszy, to kuzynka zapytala czy to
triffle )
06.12 przychodzi polski mikolaj w Wigilie Gwiazdka a w pierwszy dzien Bozego
narodzenia - angielski
pisanki i swieconka + smigus-dyngus
smazenie faworkow
dla nauczycieli na koniec roku szkolnego kwiatki zamiast prezentow
obchodzimy tez imieniny dzieci

z tutejszych - pierwszy dzien Swiat i pierwszy dzien Nowego roku z rodzina meza
(Sylwestrowego podniecenia nie jestem w stanie wykrzesac)

w sledzika w anglii smazy sie nalesniki i je z cukrem pudrem i sokiem cytrynowym
6.11- wieczor fajerwerkow - Bonfire Night na calej wyspie w ten dzien jak i
rowniez w weekend przed i po - fajerwerki niektore darmowe, inne platnew ale
milo sie rozerwac w deszczowe i bure dni listopadowe
  Wielkanocna lezka...
Ja kultywuje wiekszosc tradycji - tak jak w domu- dopasowuje je nieco do
tutejszej rzeczywistosci. Swiecimy jajka, robie pisanki (ktorymi obdarowuje
pozniej dzieci w rodzinie), chodze z mezem do kosciola, urzadzam Wieklanocny
lunch dla mojej rodziny Hindusow. Wprowadzilam nawet modlitwe przed, bo oni sie
modla przed kazdym obiadem... a u mnie w domu tego nie bylo. Nigdy nie plakalam
w zadne swieta. Zawsze spedzam je z rodzina mojego meza. A oni bardzo lubia
polskie potrawy, duzo sie wypytuja - i tak sobie opowiadamy o wlasnych
tradycjach i skad sie biora.
  Co do koszyczka
Skoro z dzieckiem, polecam Ci mój sposób: od lat na wielkanoc, oprócz
normalnych mazurków, piekę klka malusieńkich, takich z foremek dla dzieci,
2x4cm czy mini-okrągłe. Dzieci zawsze same je ozdabiały i same decydowały,
który z ich mazurków idzie do świeconki. Zwykle bywało tak, że jeśli jedno
zwyciężyło w mazurkach, to drugie mogło wybrać którąś ze swoich pisanek, bo
pisanki malujemy rodzinnie w Wielki Piątek oraz w Sobotę rano. To był
rewelacyjnyc sposób, gdy dzieci były małe, żebu je "spacyfikować" i zająć się
świąteczną kuchnią.
W koszyku mamy jeszcze apetyczny kawałeczek kiełbasy wędzonej, chleba, jajo
obrane którym się dzielimy przed wielkanocnym śniadaniem oraz - tradycja
niepamiętnie stara rodzinna - kawałek korzenia chrzanu, na pamiątkę goryczy i
tego, że i ona w życiu może pojawić się, lecz mija. Oraz sól w malutkim
pojemniczku.
W sumie - mały jest to koszyczek, szczelnie i pomysłowo upakowany, ze i
baranek, i kurczaczek znajdują swoje w nim miejsce.
  Co do koszyczka
Najpiekniejsze wspomnienia z Wiekiej Nocy dla mnie i mysle,dla mojego
rodzenstwa ,to byla ta wyprawa z mama do kosciola z koszyczkiem do
poswiecenia.Mama krocej pracowala, jajka malowalo sie dzien przedtem, panowala
odswietna atmosfera.
To bylo bardzo uroczyste odwiedzanie kosciola i bez tego "swieconego" nie
wyobrazalismy sobie Wielkanocnego sniadania. Zawsze sie je rozpoczynalo
podzieleniem sie swieconym jajkiem i zyczeniami. Zjadalo sie wszystko co bylo
poswiecone, nic nie mozna bylo wyrzucic.
Czy prowadzenie do kosciola malych dzieci z koszyczkiem nie moze byc pieknym
poczatkiem bliskiego kontaktu dziecka z Kosciolem?
Tak wiec mila, nie przejmuj sie niektorymi "pouczajacymi" glosami tutaj, ale
zacznij z dzieckiem piekna tradycje.
Pisanki, jajka gotowane na twardo, buleczka, kawalek kielbasy,sol i pieprz,
moze baranek-co masz- to nie konkurs.Przykryj serwetka, mozna ja przyozdobic
czyms zielonym- i jestes gotowa.
Zycze Ci i Twojej rodzinie wspanialych Swiat-Hanna

PS. Milych Swiat rowniez zycze tym oburzonym i krytykujacy. Miluj blizniego jak
siebie samego.......
  bajka chinska z naszego dziecinstwa
A inne, które pamiętacie
Mi się właśnie przypomniało:
Już tygrysy poszły spać
Chrapią misie i żyrafy
Już wesołe wszyły sny
Z mysich dziurek i spod szafy
Tylko dzieci nie śpią wciąż
Choć zmęczoe są już oczka
Bo za chwilę zacznie się (co zacznie się?)
Zacznie się Zajęcza Nocka
Zajęcza Nocka o ha ha
Zajęcza nocka to zaklęcie
To przygód oraz filmów sto
Zajęcza no ho ho ho ho (2x)
Zajęcza nocka przed zaśnięciem

Albo to:
Jak dobrze byc pisanką, pisanką, pisanką
Mieć kolorowe wdzianko tak jak my
Bo pisankom śnią się kurczaki
Malowane w barwne zygzaki
Jak dobrze być pisanką tak jak my
Śpiewały to takie pisanki (ludzie w przebraniach) w Tik-Taku

I jeszcze:
Nie koziołek nie biedronka
Tylko ja Zając Poziomka
Ogon uszy zęby dwa
Hej Poziomka
Hej to ja

Marta
  Idzie wiosna - ostatnie zajęcia w lokalu G1
Idzie wiosna - ostatnie zajęcia w lokalu G1
Idzie wiosna, idą święta!

www.DzieckowCentrum.pl zaprasza na przedświąteczne
spotkanie dla dzieci, które odbędzie się 15 marca w
Klubiku (budynek przy ul. Grabsztyny 1).

Młodsze dzieci (1-2 lata) zapraszamy na godzinę 10.30.
Przez półtorej godziny będziemy wspólnie wypatrywać wiosny,
poszukiwać ukrytych skarbów oraz malować pisanki.

Starsze dzieci (3-5 lat) zapraszamy na godzinę 12.30.
Poszukamy wiosny i pomalujemy pisanki jak maluchy,
ale także ozdobimy własne mazurki, zrobimy ozdoby na
świąteczny stół i stworzymy mały teatrzyk.

Spotkanie będzie możliwe dzięki udostępnieniu lokalu
przez Mennicę Polską. Symboliczne 15 zł za wstęp na
zajęcia stanowić będzie zwrot kosztów poniesionych
przez organizatorów.

Wszystkich chętnych prosimy o zarezerwowanie miejsca
do czwartku (13.03) dzwoniąc 509 806 745 lub wysyłając
maila wiosna@DzieckowCentrum.pl
  łóżko dla dwóch z pięciu bąbli
Wesołych Świąt
Pomaleńku przez podwórze idą dzieci kurze.w kropki,w ciapki w malowanki bo to
miały być pisanki oby zdrowie dopisało i jajeczko smakowało by szyneczka
nietuczyła atmosfera była miła a zajączek uśmiechnięty przyniósł wreszcie te
prezenty życzy Ewa z dziećmi
  może ktoś znajdzie transport do Dzierżoniowa?
01:11:25 eva1974eva1 (eva1974eva@tlen.pl)
pisanych jajeczek,wierzbowych bazieczekbabki polukrzonej,rzeżuszki zielonej
,zmartwychwstania w duszy i wiosny po uszy,........pomaleńku przez podwórze idą
dzieci kurze.w kropki,w ciapki w malowanki bo to miały być pisanki oby zdrowie
dopisało i jajeczko smakowało by szyneczka nietuczyła atmosfera była miła a
zajączek uśmiechnięty przyniósł wreszcie te prezenty
.........zdrowia,szczęścia,humoru dobrego a przy tym wszystkim stołu
bogatego,mokrego dyngusa,smacznego jajka i niech te święta będą jak
bajka....pisanych jajeczek,wierzbowych bazieczekbabki polukrzonej,rzeżuszki
zielonej ,zmartwychwstania w duszy i wiosny po uszy,życzy Ewa z dziećmi
  błagam w ich imieniu-bieda aż piszczy-błagam błaga
życzenia dla Wszystkich od Zosi i jej rodziny oraz odemnie i moich
dzieci.pomaleńku przez podwórze idą dzieci kurze.w kropki,w ciapki w malowanki
bo to miały być pisanki oby zdrowie dopisało i jajeczko smakowało by szyneczka
nietuczyła atmosfera była miła a zajączek uśmiechnięty przyniósł wreszcie te
prezenty życzy Ewa z dziećmi,pozdrawiamy serdecznie.
  łóżko piętrowe-mogę liczyć jeszcze na waszą pomoc?
WITAM I CHCĘ ZŁOŻYĆ WSZYSTKIM ŻYCZENIA.pomaleńku przez podwórze idą dzieci
kurze.w kropki,w ciapki w malowanki bo to miały być pisanki oby zdrowie dopisało
i jajeczko smakowało by szyneczka nietuczyła atmosfera była miła a zajączek
uśmiechnięty przyniósł wreszcie te prezenty życzy Ewa(olimey) z dziećmi
Danielem,Mateuszem,Patrykiem,Aleksandrą i Erykiem.pozdrawiamy serdecznie.
  Wesołego Alleluja
witam,są to Święta szczególne gdyż PAN Z MARTWYCHPOWSTAŁ.serdeczne życzenia od
ewy(olimey)z dziećmi ora Zosi i jej rodziny.

Pomaleńku przez podwórze idą dzieci kurze.w kropki,w ciapki w malowanki bo to
miały być pisanki ,oby zdrowie dopisało i jajeczko smakowało, by szyneczka
nietuczyła ,atmosfera była miła a zajączek uśmiechnięty przyniósł wreszcie te
prezenty życzy Ewa z dziećmi

www.album.com.pl/wyswiel_zdjecie.php?numer=120358
po hasełko na priva zapraszam,
lub na gg 6173380
  ZDROWYCH POGODNYCH śWIĄT!!!!
witam i życzę najlepszego z okazji Świąt.

pomaleńku przez podwórze idą dzieci kurze.w kropki,w ciapki w malowanki bo to
miały być pisanki oby zdrowie dopisało i jajeczko smakowało by szyneczka
nietuczyła atmosfera była miła a zajączek uśmiechnięty przyniósł wreszcie te
prezenty
  Zdrowych i pogodnych świąt !
pisanych jajeczek,wierzbowych bazieczekbabki polukrzonej,rzeżuszki zielonej
,zmartwychwstania w duszy i wiosny po uszy,........pomaleńku przez podwórze idą
dzieci kurze.w kropki,w ciapki w malowanki bo to miały być pisanki oby zdrowie
dopisało i jajeczko smakowało by szyneczka nietuczyła atmosfera była miła a
zajączek uśmiechnięty przyniósł wreszcie te prezenty
.........zdrowia,szczęścia,humoru dobrego a przy tym wszystkim stołu
bogatego,mokrego dyngusa,smacznego jajka i niech te święta będą jak
bajka....pisanych jajeczek,wierzbowych bazieczekbabki polukrzonej,rzeżuszki
zielonej ,zmartwychwstania w duszy i wiosny po uszy,życzy Ewa z dziećmi
  Pisanki
Pisanki
Polazłam dziś do Cepelii w celu nabycia farbek do jaj i takiego przyrządziku
do malowania woskiem.
Nie było ani jednego, ani drugiego, ale wzbogaciłam się o inne ciekawe
spostrzeżenia i wiadomości.
Owóż pragnę poinformować PT Forumowiczów, że tradycyjna polska pisanka jest
obecnie robiona ze strusiego jaja. Czyli duży format, taki pisankowy
billboard. Aż się zaczęłam zastanawiać, czy Ormond przypadkiem nie maczał w
tym palców. Trzeba przyznać, że drapane strusie jaje prezentuje się okazale -
i wygląd ma, i parametry też.
Inna ciekawa nowość to pisanki z dziurkami, perforowane - podobno to się robi
wiertłem dentystycznym. Widocznie przed świętami dentyści mają puste
przebiegi. Dodatkowo te pisanki zdobione były chlapnięciami czegoś białego,
co mi się nieodparcie kojarzyło z dentystycznym wypełnieniem. Ładne ;)
Ale najlepsze i tak jak zwykle były pisanki opolskie. Jakiś pan akurat
oprowadzał wycieczkę dzieci z młodszej podstawówki, więc dowiedziałam się
przy okazji, że zrobienie takiej pisanki zajmuje pani, która drapie je od 30
lat, jedyne 3 godziny. Oraz że tradycyjnie drapie się to nożycami do
strzyżenia owiec albo kawałkiem kosy.
Z malowania woskiem nici, więc chyba jutro spróbuję krawieckimi nożycami...
  Pisanki
all2 napisała:

> Ale najlepsze i tak jak zwykle były pisanki opolskie. Jakiś pan akurat
> oprowadzał wycieczkę dzieci z młodszej podstawówki, więc dowiedziałam się
> przy okazji, że zrobienie takiej pisanki zajmuje pani, która drapie je od 30
> lat, jedyne 3 godziny.

Chyba właśnie ta pani występowała dzisiaj przed godziną 7 w TVP1. Ale to
narzędzie co miała w ręku, nie wyglądało ani na nożyce ani na kawałek kosy.
Nierozpoznawalne, ostre coś. Pewnie to tajemnica zawodowa.

A cena strusiego jaja jaka jest? W B można nabyć za 50 zł i ciekawi mnie,
czy to tanio czy normalnie.
  pisanki - co z nimi zrobic?
Ja gotuję jajka w łupinkach z cebuli, mają śliczny, ciepły brązowy kolor. A
później maluję na nich wzorki złotym pisakiem olejowym. Szybkie, proste i
efektowne. Wynik zależy od twoich uzdolnień rysowniczych. Takie pisanki w
wykonaniu moich dzieci mają wielce ciekawe wzorki...
  KOCHANI....
KOCHANI....
......życzę Wam wszystkim pogodnych pod każdym względem, zdrowych i dalekich od
oszołomstwa zewnętrznego Świąt Wielkanocnych.

Znacie? To poczytajcie )

Już wiosna nadeszła i bazie na stole ...a obok baranek cukrowy ...
w koszyczku pisanek mnóstwo kolorowych i baba nęci zapachem ...
Pomaleńku przez podwórze idą dzieci kurze.
W kropki, w ciapki, malowanki, bo to miały być pisanki.
Wesołych świąt w wiosennej atmosferze
Zdrowia , szczęścia, humoru dobrego ,
A przy tym wszystkim stołu bogatego ,
Dobrego dyngusu, smacznego jajka
I niech te święta będą jak bajka .
Kolorowych jajeczek,
puszystych owieczek,
rozkicanych króliczków,
pyszności w koszyczku ,
a przede wszystkim obfitego lania w dniu suchego ubrania.
Czy jestem szczera?...
Nie miejcie obawy! I również życzę miłej zabawy! )

Serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia jakie do mnie docierają. Nie
wszystkie jestem w stanie odczytać, bo tlen mi znów wariuje, ale do świąt na
pewno się uda.
  Pisanki , kraszanki i inne jaja.
w Zakopanem kupiłam gęsie jajkowe wydmuszki
malowane i drapane
są śliczne
malowałam pisanki gdy dzieci były młodsze
teraz mi się nie chce

ale zawsze chciałam zrobić malunki na jajkach...hmmm...no...tych...ale żaden
facet nie chciał....ciekawe dlaczego?...
  święcony koszyczek jest
święcony koszyczek jest
Święta Wielkanocne mają swą osobliwą tradycję w Polsce. Za tydzień,
w Wielką Sobotę, prawie wszyscy ruszymy do kościoła aby poświęcić
koszyczek z jedzeniem. W koszyczku wiklinowym, przykrytym śnieżno
białą serwetką, obowiązkowo jajka ugotowane na twardo muszą być,
pisanki, chleb, sól, pieprz i chrzan. W ogóle, podczas tych Świąt, w
domu chrzanem powinno pachnieć. W koszyczku również zawsze cukrowy
baranek jest. A poza tym, co już ludzka fantazja wymyśli. Czyli
każdy wkłada z żywności do koszyczka to co chce aby ksiądz
poświęcił. Dzieci w rodzinach walczą aby to któreś z nich koszyczek
do kościoła zaniosło. Dlatego też, w wielu rodzinach matki dla
każdego dziecka osobny koszyczek przygotowują. A ponieważ to po
poście Wielkiego Piątku jest, to w kościele pachnie całą gamą
smaków.
Tylko kilka razy spędziłem te Święta w innym kraju, i tam nie
zauważyłem tradycji tej. A to jedna z najbardziej urokliwych
katolickich tradycji jest. Choć jak sądzę, nie mających odnośników w
Piśmie.
Tylko elementy do tego stopnia tak zdegenerowane jako wściekli
ateiści, niczym absztyfikant, Rysio7 i syjonistyczne żydostwo, o
muslim fanatycznym nie wspominając, koszyczka swego do kościoła nie
zaniesie.
A to taka piękna polska tradycja jest właśnie.
  a taka jedna glupia ges
lojojoj
jak to milo dokopywac o pierwszej w nocy podczas gdy przy kompie zadna ges nie
zagega nawet. to musi byc raj lunatyczny tak brzdekac i sie
samopodniecac..samodokopywaniem. chyba nawet jaj juz malowac nie trzeba w ruskie
pisanki,bo same sie elegancko pomaluja,by ich wlascicielka nie dostala
astmatycznej zadyszki.
ech pasztet jak ja lubie te twoje samopodniecanie sie nocne..poza podrozami
(bardzo nieciekawymi bo w zle strony) to nic tak mile nie dziala na ma cere jak
twoj meski glos wirtualnie mi ..dokopujacy.
wesolych swiat dzieci,bo widze,ze pare z was swietuje juz od ponad tygodnia non
stop,bez oddechu,jak wasz wzor kobiecosci i ..dobrego gustu z cmokiem
puf puf...
  Święta z zajączkiem.
cholercia, bukszpan musze kupic, jak znam zycie to znowu zapomne

nie wiem co mnie opetalo z tymi swieconymi jajami, wiem ze sie je dzieli ale
hurtowo zaczelam myslec i po calym na glowe liczylam, a przeciez jeszcze pisanki
dzieci musza w koszyku byc, to mi niemal kosz od prania swital. Bylaby to
oryginalna swieconka.
  Życzeniowo Wielkanocny!
Życzeniowo Wielkanocny!
POMALEŃKU PRZEZ PODWÓRZE IDĄ DZIECI KURZE.
W CIAPKI, W KROPKI, MALOWANKI, BO TO MIAŁY BYĆ PISANKI.

Wszystkiego najlepszego z okazji świąt życzy:
- zawsze dobrze zorganizowana,
- i wcale nie roztargniona,
- w końcu odblokowana przez admina koszernej

Wasza heniulaa
Kożystając z tego że mnie admin koszernej w końcu odblokował PRZES
  czy jest jeszcze ktoś, kto niecierpi świąt?
Odkąd mam dzieci, odnajduję sens niektórych świąt. Magia Bożego Narodzenia- jak
najbardziej. Choinka, prezenty... U nas odpada aspekt religijny, pozostaje
tradycja, która jest fajna.
Od lat natomiast nie robię tego, czego nie znoszę- na przykład nie trawię
spędzania świąt za stołem w towarzystwie tłumu ludzi, spośród których tak
naprawdę lubię garstkę tylko. Więc naszą tradycją są świąteczne wycieczki. I to
jest super. Na przykład Wielkanoc tuż po narodzeniu Emilki spędziliśmy włócząc
się po Jurze Krak- Częst. Ale pisanki, baranki itd. były.
A takie tam Walentynki i Dni Kobiet zlewam programowo i to akurat dzieci nie
zuboży na pewno.
  jak przebrać dziecko na halowen?
edytkus napisała:

> ibulka napisała:
>
> > Zazdroszczę tobie i twojej przedmówczyni. W Polsce jest nudno.
> > Wszystko jest takie be, to może niech Polacy zajmą się wymyślaniem jakieg
> oś
> > fajnego święta, które spodobałoby się i dzieciom, i dorosłym???
>
> Alez Ibulka, rownowaga w przyrodzie musi byc: w Polsce wszystkie swieta
trwaja
> az dwa dni, jest
> Smigus dyngus i pisanki z wosku oraz Dzien Dziecka (w USA jest tylko w
kalendar
> zu a i to w innym
> terminie) i jeszcze pare rzeczy ktore akurat mi umknely
>
>

Możliwe, ale mimo wszystko uważam, że zbyt nudnym krajem jesteśmy...
Przecież te dzieci mają frajdę z przebierania się, latania po domach, zbierania
słodyczy...
Ehh...
  Święconka
Święconka
stoimy w kościele, idzie ksiądz z kropidłem.
do każdego Dziecka podchodzi osobno, każdemu Dziecku strząsa kilka kropel
wody święconej prosto do koszyczka.
podchodzi do naszej Czeredy, zagląda do koszyczka, chwali pisanki, baranka,
zajączka, pyta kto szykował koszyk, zagaduje. Dzieci wniebowzięte.
przychodzi czas kropienia, ksiądz przygotowuje kropidło, a Julka na pół
kościoła:

'Tylko nie krop na chlebek!!! Bo będzie mokry, a jak jest mokry, to jest
niedobry! I nie potłucz jajek...'

myślałam, że tam padnę )
wszyscy ludzie się z nas śmiali, ksiądz na szczęście z poczuciem humoru,
obiecał uważać na jajka i nie kropić za dużo chlebka... )
całe szczęście, że nie poszliśmy święcić do naszej parafii, tylko do
Franciszkanów, bo strasz pomyśleć jaka byłaby reakcja ludzi i księdza u
nas...

wesołych świąt! )
  Fotogra
oto dzieci ośmioletnie - czyli uczniowie drugiej klasy ;-)
www.libiaz.ksw.pl/now.php?co=n01 na fotce to te pisanki ;-) a ja prosze
fotkę roczniaka z szerokim uśmiechem ukazującym dwa dolne ząbalki
  Czy ogolone_jajka są naprawde ogolone?
supaari napisał:

> marysia_b napisała:
> > Te jajka_pisane (po prostu - pisanki)
> > Natura wszak ciagnie do kury!
> > Jak wilka do lasu, Kapturka do Babci
> > A pnacy groszek do gory!
> >
>
> A oprócz pisanek są także wydmuszki!
> Ich nazwa od wydm nie pochodzi...
> By zrobić wydmuszkę, bierzemy w paluszki...
> Nie!!! Czytać to mogą zbyt młodzi!

Mezatki? Zonaci? Znudzeni?
Kto jeszcze? Bo nie uczniowie i dzieci?
*Instrukcja produkcji golonych_wydmuszek*
Nie pekaj i dawaj jak leci!!! ;)
  Swiateczne zwyczaje...
Swiateczne zwyczaje...
Symbolika tradycyjnych zwyczajów wielkanocnych
związana jest z odradzającym się na wiosnę życiem.
Największe znaczenie ma woda, palmy i jajka.
Wody nie lubie ale jajeczka owszem
nazbieralam lusek od cebulki zoltych i czerwonych
bede robic kraszanki.
Jak dzieci byly male to chetnie malowaly pisanki,
teraz trudno je namowic nie maja czasu
  PiS - Ogrody Działkowe
obiecanki PiSanki na działkach nie rosną
Trzeba dzieci rodzić, w domu siedzieć, wnuki bujać Mundurki młodzieży szyć, a
nie po działkach latać
Szkoda mi Was starsi, niebogaci ludzie i szkoda mi siebie -wybieraliśmy PiS,
PiS dobrał sobie cudaków do rządzenia z saoobrrrrrrrrr i ly py ryyyyyy Fuj!
kto był bogaty to jest,Zmnie już mało co zostaje na życie z działki mam owoce i
ważywa niech nie uwłaszczają ale choć nie odbierają
lewico wróć
  Dzielenie sie jajkiem wielkanocnym po angielsku ?
Niestey, nie mogę zmienic koncepcji, bo wyjeżdżam w czwartek.

Generalnie, bedzie jak najmniej katolicyzmu na tej lekcji.
Sama (raczej )nie jest katoliczka.
Wielkanoc ma byc pretekstem do szerszej rozmowy na temat tradycji kulturowych.

Bedziemy tez cwiczyc słownictwo związane z kolorami, kształtami + liczebniki bawiac sie w rozne gry , w ktorych wykorzystam polskie pisanki.
Bedziemy cwiczyc slownictwo zwiazane z pogoda i wiosna - wszak wielkanoc to budzace sie zycie=wiosna, przyroda, dziecko jako czesc swiata i kosmosu.
Przy okazji kroliczka wielkanocnego poczytamy Alicje w Krainie Czarow ( Follow the White Rabbit w polskim tlumaczeniu albo The Tale of Peter the Rabbit.
Dzieci poznaja swieto smigusa-dyngusa= pokaze im zdjecia z polskich gazet ludzi ochlapanych kublami wody. Mozemy pogadac o tym, czy to jest fajne czy nie fajne itd...
Pogadamy o swojej narodowosci i tozsamosci przy okazji roznicy pomiedzy swietami
Genaeralnie, lekcja jak lekcja.
Bardzie chcialabym pokazac rozne problemy gramtyczno-leksykalne, ktore moznaby zrobic walkujac temat wielkanocy.
Pozdrawiam .
  Zagraniczny Styl Życia
basia313 napisała:

> NO zbocze z tematu, ale nie wierze w raj, ktory opisuje edytkus, nie we
> wszystko.

Nie musisz, opisalam jedynie jak wygladaja sprawy w mojej miejscowosci, gdzies indziej moze byc
inaczej.

> Mojej siostry corka majaca 5 latek, chodzi na taniec dal dzieci, karate,

W Polsce czy tutaj? Jak juz pisalam pochodze z miasteczka wielkosciowo podobnego do tego w ktorym
teraz mieszkam, i w tymze miasteczku zajec dla malych dzieci nie bylo zadnych. Dla szkolnych byly
zajecia plastyczne raz w tygodniu (ograniczona ilosc miejsc), oraz taneczne i... to wszystko co
oferowano dzieciom Jest szkola muzyczna ale odplatna. To mi przypomina ze na moim
uniwersytecie jest cale mnostwo zajec dla dzieci w wieku szkolnym (plywanie, komputery, plastyka,
czytanie, gra na instrumentach) ale nie wiem czy sie za to placi, jesli juz to na pewno niewiele.

a na
> Wielkanoc nie maluje twarzy tylko np idzie ze swieconka do kosciola i pamieta,
> ze PAn Jezus zamrtwychwstal.

My tez mamy swieconke co roku, oplatek na Wigilie itp. (zdaje sie ze pisalam ze rodzina meza jest
bardzo pobozna). Pisanki sie maluje i tutaj ale o twarzach nigdy nie slyszalam

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22057&w=17545019&v=2&s=0
  Jarmark Wielkanocny
Jarmark Wielkanocny
Zapraszam na Tradycyjny Jarmark Wielkanocny

Jarmark Wielkanocny organizowany przez Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki
odbędzie się już w najbliższą sobotę, czyli 1 kwietnia 2006 r. na
dziedzińcu Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie (ul. Długa 52).

PROGRAM Jarmarku:
10:00 - 17:00 KIERMASZ OZDÓB WIELKANOCNYCH:
sztuka ludowa, wielkanocna plastyka obrzędowa i ludowe rzemiosło
artystyczne. Galeria Soroczka zapraszam na swoje stoisko!

12:00 - 16:00 WARSZTATY EDUKACJI REGIONALNEJ:
propozycja dla dzieci i mołdzieży - twórcy ludowi pokażą jak wykonać palmy
wielkanocne, pisanki oraz proste formy plecionkarskie.

13:00 - 16:00 KONCERT ŚWIĄTECZNY - pieśni i tańce regionalne w wykonaniu
dziecięcych zespołów ludowych:
Zespół Folklorystyczny VESNYANKA - ukraińskie obrzędy wiosenne,
Zespół Folklorystyczny OSTROŁĘKA - pieśni i tańce Kurpiów Zielonych,
Zespół TĘCZA - chodzenie z kogucikiem,
Zespół WYSZKÓW z Leszczydołu Nowiny - polonez, tańce opoczyńskie, tańce
łowickie,
Zespół LAZURKI z Warszawy - Gaiczek zielony.

Można bedzie również skosztować regionalnych potraw wielkanocnych.
Zapraszamy - wstęp wolny!
  czy związek z niezaradnym romantykiem ma szanse?
Jeśli się zdecydujesz być z takim romantykiem, to, niestety,
będziesz musiała dźwigać brzemię tego związku- rachunki, umowy,
dzieci, depresje, choroby itd. wszystko na Twojej głowie. Ja się w
takim zakochałam na zabój, i wiersze pisał, i na rękach nosił. Mam z
tego związku syna. Kiedy dziecko miało 2 lata w końcu do mnie
dotarło dlaczego moi znajomi i rodzina pukali się w głowę widząc
mnie zakochaną po uszy (jeżdżącą z 1,5 rocznym dzieckiem pociągiem z
przesiadką do tatusia, który nie chciał/ nie mógł przyjechać do
dziecka). Dałam sobie i jemu jeszcze rok na jakieś uregulowanie
spraw zawodowo-finansowo-mieszkaniowych. Nic się nie zmieniło.
Odpuściłam sobie, choć nie było łatwo.
Ty jeszce masz szanse nie traktować tego związku poważnie. Ja radzę-
daj sobie spokój. 28-letni facet powinien pracować, mieć jaja, a nie
tylko pisanki.
A jeśli, nie daj Boże, poślubisz kolesia, to koniecznie spisz
intercyzę.
  "Swiat jest dziwny" Grazki Lange-3 marca
A jak reakcje Waszych dzieci na książkę?
Grzesiowi się tekst bardzo podobał. Bez problemu zidentyfikowal obiekty choć
niby takie bazgrane. Muszę przyznać, że ta kreska jest dla mnie wytchnieniem po
tygodniach oglądania realistycznych ilustracji w atlasach dinozaurów i filmie
disneya na ten sam temat:)
Tak jak już pisałam - mam zamiar skserować książkę, żeby miec ja na więcej razy
(może mi ktoś mądry napisać, czy mam takie prawo, jak ją kupiłam i robię to
tylko na własny, prywatny użytek, bardzo mnie to ciekawi).

Grześ nie jest maniakiem rysowania (choć pisanki dzielnie wyprodukował trzy:),
ciekawe, czy go taka forma zachęci?
  Obrazek z piaskownicy...
wręcz przeciwnie ! będa wykorzystywac, to, ze jestem dorosła, zeby chronic swoje
dziecko przed przemocą czy to ze strony dorosłych czy dzieci i to wszystko
nie mylmy wtrącania sie w to czy dziecko ma czapeczke lub zimowa kurteczke przy
24 stopniach z tym, ze nie zyczę sobie i zezwalam, aby ktokolwiek sypał mojemu
dziecku piasek w oczy !!!!! no ludzie !!!!
poza tym, tak jak napisałam na samiutkim poczatku ja reaguje dopiero wtedy kiedy
rodzic łobuziaka nie raguje,
tu do jakis przejaskrawień i naduzyc dochodzi pisanki sobie przejaskrawcie
i smacznego jaja
  wielkanocna wystawa... proszę o pomoc
> Witam, nadchodzą swięta a moje zadanie polega na przygotowaniu
> wielkanocnej ekspozycji.
>Czy mogłyby mi Panie podpowiedzieć jak taka
> wystawa powinna/mogłaby wyglądac??

Co masz na myśli pisząc espozycja/wystawa?
Dekorację? Sali? Przedszkola? Holu?

Byłoby nam łatwiej próbować podpowiedzieć, gdybyś uściśliła.

W okresie wielkanocnym w wystroju sali zmienia się u mnie ekspozycja
prac dzieci (na tablicy korkowej, na której umieszczam prace dzieci,
zawieszam wtedy te związane z tematyką wielkanocną - np. pisanki
wykonane jakąś ciekawą techniką) i "dekoracja główna" (to też
tablica korkowa, na której, wspólnie z dziećmi szykujemy zawsze
jakieś dekoracje tematyczne (zależne od pór roku, tematów, którymi
akurat się zajmujemy, świąt). Pojawiają się także "stroiki
wielkanocne" (jakieś gniazdka, kurczaki, jajka, bazie, rzeżucha,
wiosenne kwiaty cebulowe itp.). W holu stoi zwykle dzban z gałązkami
forsycji lub innych rozkwitających krzewów/drzewek (chyba, że święta
są późno to wtedy poprostu z zielonymi listkami) z wiszącymi na nich
ozdobami nawiązującymi do Świąt Wielkanocnych (trochę nie po polsku,
ale ładnie wygląda i wprowadza wiosenny nastrój Czasem w holu
zawieszam pająka łowickiego.
www.polishfolkart.com/home/83/inne/polska.htm
Nie wiem, czy to miałaś na myśli pisząc "ekspozycja".
  Wierszyki wielkanocne
Posłuchajcie tylko ile było krzyku,
gdy się pokłóciły zwierzęta w koszyku.
Malutkie kurczątko, bielutki baranek,
Brązowy zajączek i kilka pisanek.

Żółciutki kurczaczek macha skrzydełkami,
jestem najpiękniejszy, żółty jak salami.
Mam czerwony dziobek i czerwone nóżki,
falujące piórka tak jak u kaczuszki.

Co ty opowiadasz – dziwi się baranek,
jestem cały z cukru, mam cukrową mamę.
Dzieci na mój widok bardzo się radują
i z mojego grzbietu cukier oblizują

Brązowy zajączek śmieje się wesoło,
jestem z czekolady – opowiada wkoło.
Właśnie mnie najbardziej uwielbiają dzieci,
już na sam mój widok dzieciom ślinka leci.

Dlaczego tak głośno kłócą się zwierzątka,
dziwi się pisanka zielona jak łąka.
Dziwią się pisanki żółte i czerwone,
brązowe, różowe, szare, posrebrzone.
  Inscenizacje
DZIECI

Niesie zajączek
pisanki w koszyku.
Spotyka go kogut:

KOGUT

Jak się masz? – ku – ku – ry – ku!

ZAJĄC

- Kogucie! Nie wypada
piać dzisiejszego ranka!
Są – święta! Chodź ze mną –
poświęcimy jajka!

KOGUT

Jajka? – chętnie.
Ale w moim kurniku
są tylko białe jajka.
A ty masz niebieskie...
czerwone...
i wszystkie tak ładnie
ozdobione...

ZAJĄC

Nie martw się kogucie!
Przynieś farby, pędzle
i pisanki nowe,
zaraz je pomalujemy
i będą kolorowe.

KOGUT

- Zajączku,
a jak się nazywają
te malowane jajka?

ZAJĄCZEK

- Nie wiesz? To są pisanki -
krzyczą z koszyka białe baranki !
  Inscenizacje

DZIECI
Baranku, baranku, cukrowe masz różki.
Dokąd biegniesz dzisiaj przez wiosenne dróżki?
BARANEK
A nie powiem .nie, nie ,nie.
Niech zgaduje ten, co chce!
DZIECI
Jakaś dziwna sprawa! Co to za wyprawa?
PISANKA
Jestem pisanka, mała pisanka,
Idę po słodkich śladach baranka.
DZIECI
Jakaś dziwna sprawa! Co to za wyprawa?
KOTKI
Po malowanych śladach pisanki,
Wierzbowe kotki wędrują rankiem.
DZIECI
Jakaś dziwna sprawa! Co to za wyprawa?
ZAJĄCZEK
I ja zajączek, biegnę w tę stronę.
Niosę w doniczce owies zielony.
DZIECI
Jakaś dziwna sprawa! Co to za wyprawa?
RAZEM
To wyprawa przez świata pół na wielkanocny stół!
  Pierwsze Swiata bez dzieci
cyniol napisał:

> nasze to juz nie pierwsze, niestety. Swieta na telefonie z rodzina w znacznej
> mierze uplynely. Pieknie tam bylo przy waszym jackowskim stole:)Pisanki sama
> malowalas?

:) moje jackowo to bida z bejzentem lecz z uzdolnionymi plastycznie:) mam
kolezanke malarke i ona wlasnie ma najwspanialsze pomysly. ja bylam do pieczenia
babek Wielkanocnych a ona wszystko ukladala mi na stole..no oprocz kwiatow,o te
sama zadbalam. gosciom kazalam stac na bacznosc przed sniadaniem Wielkanocnym bo
jak juz zasiedlismy to sie kompozycje artystyczne spusly:)
stol wyglada ladnie tylko przed jedzeniem,..po to juz same okruchy az do
dzisiaj. wlasnie wyjadamy ostatki i moj malzonek schowal mi arapat fotograficzny
bo nie chce bym go w dresach fotografowala:)
zimno u nas,ale slonecznie i ptaszeta juz cwirla:)
jak ty spedziles Swieta,bo ja dzisiaj poszlam na wyzerke do kolezanki,gdzie 12
latek pieknie gral Chopina.mamy my zdolne dzieci,oj mamy w tych naszych
jackowskich bejzmentach i one nawet po polsku mowia:)
  Gaba a ciocia Wiesia
mmaupa napisała:
> musierowiczowski archetyp rozwódki? Niedostrzegającej faktu, że >ma fajne
dzieciaki?

Akurat Wiesia chyba zauwaza, ze ma fajne dziecko i dba o niego i cieszy z niego
(chociaz przerazaja jom pisanki:). Wspolne ma z Gaba dorosla harowanie za
rodzine, usuwanie sie w katek, chlipanie (tylko Gaba po kryjomu, Wiesia zas
oficjalnie). Poza tym Wiesia ma cudna chwile, kiedy czysci fotele z wsciekloscia
i petem w usciech;) oraz w odroznieniu od Gaby usiluje raz wychowac krnabrna
Julie (co prawda 100 lat za pozno).

> Czy jest gdzieś w Jeżycjadzie anty-Wieśgaba: rozwódka mieszkająca z dala od>
rodziny, zadowolona z odzyskanej wolności, spełniona zawodowo? Ewa Jedwabińska
miałaby może zadatki, ale jej się zmarło.

Chyba tylko Jozefina mieszka z dala od rodziny i spelnia sie zawodowo, ale jest
niespelna rozumu i nie cieszy sie z fajnych dzieci.
Ewa zas byla nieszczesliwa jeszcze na dlugo przed rozwodem, na chwileczke
okazujaca poczucie humoru w BBB, ale potem niestety dobita. Niestety tez Aurelia
jednym zdaniem w DP niweczy cala odmiane z OwR (biedna mamusia, zawsze taka spieta).
  Musze sie pochwalic...
Kurczatko dzisiaj pierwszy raz poszlo do przedszkola! Rano spakowalam mu
plecaczek, dumny chodzil z nim jak paw, bez protestow dal sie wczesniej
wyciagnac z lozka, co mnie najbardziej martwilo, bo zwykle jak nie dospi, to
jest nieznosny. Moglam z nim zostac w przedszkolu, ale uznalam, ze lepiej
bedzie, jak pojde. Panie w razie czego mialy po mnie zadzwonic. Posiedzialm z 10
minut, mlody dal mi buziaka, przytulil, poklepal po plecach, powiedzial "doei" i
pozwolil odejsc. Z jedna pania pomachal mi przez wszystkie mozliwe okna z
usmiechem od ucha do ucha. Odebrac pojechalismy go razem z mezem, ktory chcial
poznac panie i obejrzec przedszkole. Mlody grzecznie siedzial przy stoliku, ale
katem oka zobaczyl mnie przez okno i zaczal wrzeszczec. Panie pozwolily wejsc
rodzicom do sali, Kasper sie przytulil, tatusiowi pomachal i wrocil do stolika
mietosic plasteline:-) Nie bylo z nim zadnych problemow, tyle tylko, ze malo
zjadl i wypil, ale on je strasznie wolno, wiec przypuszczam, ze sie po prostu
nie wyrobil:-) Za to w domu od razu upomnial sie o jajecznice, nawet sam jajka z
lodowki wyjal:-) W grupie jest tylko 10 dzieci, w tym 2 dziewczynki, jedna
blondynka z zespolem Downa, ktora zostala kolejna narzeczona mlodego:-)
Powinnyscie zobaczyc, jak sie dal wycalowac i wysciskac na pozegnanie:-) Kasper
jest najmniejszy w grupie, prawie wszystkie dzieci skonczyly 3 lata, jest dosc
niesmialy, ale mysle, ze szybko nauczy sie wiecej mowic i bronic swoich zabawek.
Dumna jestem nieslychanie! Pusto jakos w domu bylo, ale za to moglam na
spokojnie pisanki lakierowac:-) Pierszy dzien w przedszkolu najbardziej chyba
przezyl tatus:-)))
  tatry z pięciolatką
jest taka śmieszna ambicja rodziców -patrzcie jakie moje dziecko dzielne-
zdobyło jakąś tam górkę. dzisiaj wróciłem z taterek. wczoraj na do widzenia
wybrałem sie na spacer do doliny kościeliskiej.idą ojce z dziatkami. ciągną te
znudzone dzieci do pisanki,do ornaku a może jeszcze dalej. a dzieci opioerają
się, ni9e chcą. dla takich maluchów atrakcją jest bazar pod gubałówką-to
ciągłe "kupmi", jakaś karuzela, misiek na krupówkach.
jakoś nikt mnie nie przekona ze "moje dzieci są zakochane w tatrach"itd.
  Nietypowe zabawki.
Nietypowe zabawki.
Od dawna wiadomo, że dzieci często o wiele bardziej wolą bawić się
sznurkiem i patykiem niż wypasionymi fiszerprajsami.
Czym bawią się wasze dzieciaki?
Zu ostatnio lubi bawić się takimi gąbkami do zmywania naczyń.
Wygrzebała 2 opakowania kolorowych gąbek i robi z nich sztuczki
(układa sobie wieżę na głowie), buduje domki i bardziej
niezrozumiałe dla mnie rzeczy (rozrzuca po mieszkaniu nazywając
głośno kolory).
Inna zabawa: bierze plastikowe chochle z szuflady i gra w nimi w
golfa, za piłeczki robią drewniane pisanki...

Bardzo lubi się też bawić drucianymi kieliszkami do jajek, nazywa
je "skakanki" i prowadzi z nimi dialogi...

Piankowe papiloty to kwiatki, mają ladne kolory i można z nich
komponować bukiety...

Wszystko to wymyśliła sama Zu.

Dzieci są niesamowite, prawda?
  Nie lubi babci :-(
No babcia ma kontakty z wnukami takie, jakie sobie wyrobila. Wnuki
nie pokochaja babci z automatu, dlatego tylko, ze jest babcia, nie
ma sily, w konwenansow tez nie znaja.
Albo babcia znizy sie do poziomu podlogi, albo kontakty takie beda.
Moj syn ma doskonaly kontakt z babcia, chociaz ta mieszka 500km od
nas, ale: odkad sie urodzil przyjezdza do nas co miesiac na 3-4 dni
i wtedy jest cala tylko dla niego, w kazdy weekend wsiada na Skypa'
i dzwoni i widzi malego, syn dostaje od niej listy i kartki tak
srednio raz w tygodniu. Babcia: uczyla go plywac, piecze z nim
ciastka, maluje pisanki, robi ozdoby choinkowe, czyta, czyta, czyta,
czyta, i rozmawia z nim, wchodzi w jego swiat. I jest zaraz po nas
najwazniejszym czlowiekiem w jego zyciu.

Wiec, powiedz tesciowej, ze dzieci nie maja z nia kontaktu, bo nie
spedza z nimi czasu, z naciskiem na SPEDZA. Ze jak chce, to musi sie
sama postarac. I ja bym nie naciskala dzieci na kochanie babci, tego
sie nie da zaszczepic. Moj tata ma podobny stosunek do dzieci. Lubi
te ulozone, grzeczne i zeby ich nie bylo slychac, z wnukiem (malym)
zagada, ale robi to nieudolnie i sztucznie. Z wnukiem starszym (14
lat) ma o wiele lepszy kontakt, bo chyba po prostu nie lubi malych
dzieci.
  Poezja antybanderowska
«Antypolskie akcje» (fałszerze historii)

Otoczyli nocą Janową Dolinę
Kiedy jeszcze w łóżkach jej mieszkańcy spali,
Zmartwychwstały Chrystus był już bardzo blisko,
A dzieciom się śniły krasnoludki z bajki.

Jak ich częstowały wielkanocnym ciastem,
Święciły pisanki pięknie malowane,
Chociaż front przerwano gdzieś pod Stalingradem,
Wołyń chciał – choć skromnie – uczcić Zmartwychwstanie.

Otoczyli nocą, by z wrzaskiem diabelskim,
Ruszyć dziką lawą na bezbronnych ludzi:
Podpalali domy, z kobietami, z dziećmi,
Pilnując by z ognia żywych nie wypuścić.

Tak byłó podonie w setkach innych osad,
W tym czterdziestym trzecim i czterdziestym czwartym.
Z ludobójczym mordem, bez trwogi do Boga,
Z hańbą, po wsze czasy, dla «Potwornej Armii».

A wy «historycy», rządcy, politycy,
Co mord nazywacie «antypolską akcją»,
A tym ludobójcom stawiacie pomniki;
Będzicie dla świata, też fałszerzy nacją.

Bo hańbą: mordować i grabić bezbronnych,
Gwałcić i zabijać kobiety i dzieci,
Fałszować, wyciszać: ludobójcze zbrodnie,
Które czas nie zmyje z oblicza planety.

(«Na Rubieży», №99, 2008 rok, s. 14).
  zabrakło tylko dla niego!
zabrakło tylko dla niego!
Dziś mój syn wrócił z przedszkola i powiedział że Pani robiła dla dzieci
wydmuszki ale dla niego nie było bo niestarczyłoby dla innych dzieci...
dodam że mój syn chodzi tylko na 5 godzin podstawy do przedszkola państwowego
i nie wiem czy to nie był przejaw dyskryminacji. wiem że było mu z tego
powodu bardzo przykro bo dzieci robiły pisanki a on nie mógł
Zaraz idę to wyjaśnić przy okazji płatności ale jeśli to prawda to chyba
sobie ulżę na tej "Pani"
  Dzieci Jerominów na Mazurach
"A ludzie ze Sowirogu, po rannej mszy kościelnej, po południu poszli na swoje
pola, gdzie rosło zboże; barwne zapaski i chusteczki kobiet jaśniały z daleka
nad zieloną runią. A potem siedzieli do wieczora w trawie na kościelnym wzgórzu,
pili kawę i jedli ciasto wielkanocne, podczas gdy dzieci toczyły pisanki po
zboczu lub chowały je w mchu pod świerkiem zwanym "Zmarłym Pastorem". Kościół
wkroczył w życie wsi, a dzwony dzwoniły co godzina, jakby nigdy nie było im dość
słania uroczystych tonów nad jezioro i las, nad którym jak zawsze krążyły
rybitwy, i gdzie drozdy śpiewały swą pieśń wieczorną."
Ernest Wiechert "Dzieci Jerominów"
  Dwujęzyczne elastyczne
"Dzieci uwielbiają tradycję polskich świąt, obrzędowość. Z cudzoziemskimi
kolegami mogą więc wiosną malować jajka, piec mazurki...."

Z jakimi CUDZOZIEMSKIMI?!
Problem Polakow za granica polega miedzy innymi na tym, ze mieszkajac np. w
Kanadzie uwazaja KANADYJCZYKOW ZA CUDZOZIEMCOW.

Mam coraz wiecej watpliwosci co do bezwzglednego stosowania OPOL. Rodzice
wkladaja wiecej wysilku w nauczenie dziecka jezyka polskiego niz we wlasna nauke
jezyka tubylczego. Sami pozostaja outsiderami w nowym kraju i na takich
outsiderow wychowuja swoje dzieci.

Polska kultura to nie tylko pierogi i pisanki i mozna ja przekazac nie
wyobcowujac dziecka z jego srodowiska, w ktorym zostalo urodzone i w ktorym dorasta.

S.

"Rodzice muszą jak najwcześniej podjąć tę decyzję, muszą wierzyć, że poradzą
sobie z silnym wpływem języka otoczenia."

"Zawsze, wszędzie i tylko tak. Nie poddawać się, nie załamywać, nie sugerować
opinią otoczenia."
  Edukacja
Zreszta zauwaz, jakie zainteresowania i pasje maja normalniejsze a nadal
inteligentne Jezycjadowe dzieci, czyli Bobcio, Mamerciatka, male Nutria z
Pulpecja, czy Genialna Geniusia.
Bobcio osnuwa dom swoimi chrzeszczacymi zolnierzykami, traktorem, czyta Misia,
bawi sie z Nowakowskim w piaskownicy, trenuje myszki, maluje slynne pisanki i
czolgi w zeszycie Danki. Eksperymentuje ze slowami na s i zadaje doroslym
szalone acz niesmiertelne i prawdopodobne pytania, a nie wyglasza oredzi
gramatycznych na temat wykrzykników czy podmiotu, albo "antropomorfizmu".
Mamerciatka psoca, spiewaja wlasna niesmiertelna twórczosc, bawia sie klockami
Lego i w piaskownicy, gdzie tez robia wynajem; Nutria z Pulpa tez psoca i sie
bawia na wiele sposobów, chociaz to Borejkówny; Geniusia chociaz córka
nauczycielki i entelygenta, zajmuje sie wszystkim innym niz gramatyka i
odrabianiem lekcji - jakze ludzkie i normalne dla dzieci jest chociazby jej
pragnienie pójscia do Zoo! A Lusia co? Odzegnuje sie od "nudnej malpy" w wierszu
tak jak maly swir lotofag Miagwa od robaczków...

Nawet male Pyza z Laura bawia sie lalkami, robia ajntop, chodza na plac zabaw,
robia wywiady dla Borejko Station, Laura spiewa, rzepola na akordeonie od
dziadziusia czy zajmuja sie obrzedami poganskimi na Sobótke ;) Pyza jeszcze
miala jakowas kolezanke z która rozmawia przez telefon, zanim jeszcze wszyscy
Borejkowie zupelnie zwariuja i odetna sie od ludzkich rozrywek i przyjaciól,
lacznie z Pyza sama..
  kiermasze Wielkanocne
kiermasze Wielkanocne
Dziewczyny, mam pytanko. Czy w szkołach Waszych dzieci organizują kiermasze
Wielkanocne ? Jesli tak to mam "drażliwe" pytanie: po ile sprzedawać kartki i
pisanki ? Dzieciaki robią cudne, wszystko dokładnie i starannie, pięknie
dobrane kolory, niektóre z nich to naprawdę dzieła. No i powstała kwestia "za
ile?". Pieniądze i tak idą do kasy szkoły, ale i tak żali mi sprzedawać po 1-
2zł jak zaproponowała jedna z mam. Z drugiej strony czy kwota 4-5zł to nie za
dużo za kartkę wielkanocną czy 6 zł za cudnie ozdobioną wydmuszkę gęsią w
pudełku.
Co myślicie?
  Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :)
WESOłYCH śWIąT :)
JAK JE SPęDZACIE???
my pierwszy raz w piątkę rodzina 500km od nas
nic szczególnego nie szykuję, nawet domu nie przystroiłam
upiekę tylko mazurek i zrobię pieczeń na dwa dni
mamy zamiar dłuuugo spacerować - to co robimy codzień
a za rok dwa z dziećmi bede malowac pisanki fajnie będzie z taką gromadką, a
w dyngusa lać się wodą...ach...

zdrowych. spokojnych, pachnących wiosną świąt dla was od nas

uśmiechniętych zdrowych dzieci dika z rodzinką
  Fotozagadki z Ciechanowa i okolic
Witam. Ja również wszystkim składam życzenia zdrowych, pogodnych i wesołych
Świat Wielkanocnych.
Też pewnie dopiero po świętach tu zajrze.

Ps. Taki fajny wierszyk juz na koniec:

Po maleńku przez podwórze jdą sobie dzieci kurze.
W kropki, w ciapki, w malowanki,
bo to miały być pisanki...

Jeszcze raz zdrowych i pogodnych Świąt.
  Pisanki pomalowane farbą akrylową
wobbler napisała:

> To nie pukac.
> Dopoki jest cala to nie powinno sie nic do srodka przedostac.

hmm, skąd masz jajka?
ciekawa jestem, naprawdę... Dzieci malowały pisanki flamastrami, zwykłymi
szkolnymi flamastrami, i całe jajko jest kolorowe...

strach pomyśleć co by było, gdyby zamiast flamastrów użyły farbek, o akrylowej
już nie wspominając!
  Haloween
nie przekręcaj moich słów!
> a jak widzisz, poprzedniszka napisala, ze to jeden z niwielu dni kiedy mozna
> radosnie spedzic czas z rodzicami...

kurcze nie przekręcaj moich słów!!!

Napisałam że jest to jeszcze jeden dzień kiedy mozemy zrobić coś zabawnego razem
(wycinanie dyni)
Skąd ty wiesz ile innych rzeczy robimy razem??
IO jeszcze jedno pytanie - czy to że dzieci bawią się poprzebierane w
przedszkolach musi oznaczać zanik Polskich tradycji?
Nie sądzę, powiem więcej - u mnie w rodzinie staramy się tworzyć własne tradycje
i pielęgnować stare.

Wiesz że w każde BN kolędujemy rodzinnie - śpiewamy piękne Polskie kolędy -
pochodzę z umuzykalnionej rodziny więc jest z czego korzystać, tworzymy niemal
rodzinny zespół.
Wiesz że co roku własnoręcznie przygotowujemy wraz z mężem i córką i drugą córką
męża kartki świąteczne i ozdoby do domu? Co roku rodzina czeka na nasze wytwory
i wysyłamy je do wszystkich?
U nas w domu zawsze na stole wigilijnym będzie jedno puste nakrycie i sianko pod
obrusem, nie ma to żadnego religijnego podtekstu a właśnie tradycyjny.
A na wielkanoc robimy rodzinnie piękne pisanki mimo że jesteśmy protestantami i
nie święcimy pokarmów - robimy tak tylko z powodu tradycji. Nigdy nie kupiłam
pisanki.

Mogłabym jeszcze długo wymieniać ale chciałam tylko dać przykłady - myślę że
jesteś trochę zarozumiały - spędziłeś "parę latek" w agencjach reklamowych i
wydaje Ci się że jesteś taki "ponad" i taki mądry a guzik wiesz o ludziach :)
  co się stało z białymi jajkami?!
co się stało z białymi jajkami?!
co roku przed Wielkąnocą mam ten sam problem: gdzie te jaja???? mylne
twierdzenie, ze jajka w brązowych skorupkach są "bardziej wsiowe", całkiem
wyparło białe?
może wiecie gdzie w warszawie lub okolicach można je dostać- dzieci chcą
malować pisanki, a tu krewa...
  co się stało z białymi jajkami?!
sonix73 napisała:

> co roku przed Wielkąnocą mam ten sam problem: gdzie te jaja???? mylne
> twierdzenie, ze jajka w brązowych skorupkach są "bardziej wsiowe", całkiem
> wyparło białe?
> może wiecie gdzie w warszawie lub okolicach można je dostać- dzieci chcą
> malować pisanki, a tu krewa...

Fermy zmieniły rasy kur. Więc sa same jaja brązowe.

Poszukaj na rynkach od wiejskich bab, może uda ci się upolować.
  mam już prezent dla mojej księżniczki!
Ale daleko zaszła ta cała rozmowa. Jestem trochę zaskoczona że w tak wielu
rejonach kultywuje się tradycję zająca. Myślałam że tylko na Śląsku i w
okolicach granicy z Niemcami. Nie podoba mi się wyśmiewanie jakichkolwiek
tradycji ale wydaje mi się że drobne upominki dla dzieci byłyby wystarczające. Z
tą księżniczką też mi brzmi jakoś tak dziwnie... ale ok, przecież każdy rodzic
na swój sposób mówi zdrobniale do swojego dziecka. Ja do mojej mówię emulek,
emisia itp (Noemi - Emi a później to już jakoś leci), i pewnie co niektórzy jak
usłyszą to się w głowę pukają Ale najczęściej mówię skarbie i kochanie.
A co do mojej małej to, prezentów na zajączka nie dostała ale:
-malowałyśmy pisanki co sprawiło jej wielką frajdę
-pomagała w przygotowaniu własnego koszyczka do święcenia, sama wkładała do
niego jedzonko, w tym danonka . Sama również niosła koszyczek do kościółka, po
drodze chyba ze 100 razy coś jej z niego wypadło, utrąciła 2 nóżki barankowi,
rozbiła pisankę i zjadła chlebek, ale miała taką frajdę że w niedzielę również
szła do kościoła z koszyczkiem...
-obieranie jajek też jej się bardzo podobało i w ogóle dumna była że może pomagać
-a jedzenie też było ekstra, siedziała w swoim krzesełku, przy wspólnym stole,
jadła sama, to co my i wyglądała tak dorośle
Sama radość
  Licytuj pisanki i pomagaj dzieciom
Licytuj pisanki i pomagaj dzieciom
nto rozpoczyna licytację świątecznych pisanek wykonanych przez znanych
opolskich artystów.

Dziennikarze nto poprosili Andrzeja Sznejweisa, Halinę Fleger, Bolesława
Polnara, Krystynę Wiejak i Halinę Sęk-Waloszczyk, by namalowali dla Was
jedyne, niepowtarzalne pisanki. Nie dajemy ich w prezencie - chcemy je
sprzedać na pierwszej w historii nto licytacji. Cały dochód zasili naszą akcję
"Zabierz dziecko na wakacje", w ramach której każdego lata czytelnicy nto
fundują letni wyjazd dla najbiedniejszych dzieci.

Jaja wytoczone są z drewna, ale nie materiał tu jest ważny, lecz to, co z
niego powstało. A jak widać, powstały piękne dzieła sztuki, które mogą być
ozdobą każdego domu. Już dziś możecie je dokładnie obejrzeć w siedzibie naszej
redakcji.

Jeśli chcecie je mieć, dzwońcie: 077 44 32 567. Takiego prezentu na zajączka
nie znajdziecie w żadnym sklepie. Telefoniczna aukcja potrwa do Wielkiego
Piątku do godz. 15. Dwa razy dziennie, o godz. 11.00 i 16.00, na stronie
www.nto.pl podawane będą aktualne wyniki aukcji.

Źródło:NTO
  Nie lubie Swiat
postaraj sie polubic
Rozumiem twoj nastroj ale nie rozumiem dlaczego nie mozesz wlasnie
od tego roku wdrazac swojego meza Amerykanina w polska tradycje a
jesli chodzi o dzieci to wrecz powinnas. Przeciez to fun dla dzieci
robic pisanki i pojsc jutro do jakiegos polskiego kosciola poswiecic
koszyczek z jedzeniem. Rano w niedziele i tak robi sie sniadanie
wiec zrob dla rodziny uwzgledniajac typowo polskie potrawy
wielkanocne. Przeciez to nie jest problem. Sa telefony to przeciez
bedziesz w kontakcie z rodzina z Polski.
Mimo wszystko zycze ci milych swiat i wierze ze nie bedzie tak zle.
Wydaje mi sie ze wdrozenie dzieci do polskiej tradycji to twoj
obowiazek.
  proszę o poradę
Oczywiście wścibskich osób, których to nie powinno interesować, jest całe
mrowie. Masz rację, że są to często osoby znane z widzenia, albo nawet
nieznane, które wiedzą z jakiś źródeł, że "nie przyjmuję księdza po kolędzie"

Ależ większości znajomych i przyjaciół wyraźnie powiedziałam. I to wprost.
Miałam nadzieję, że to rozwiąże sytuację. Niestety tak się nie stało.

Życzenia spokojnych świąt z rodziną nigdy mi nie przeszkadzały. Maluję z
dziećmi pisanki w kwietniu i mam w grudniu choinkę. To część polskiej tradycji.
Ale nie raduje mnie zmartwychwstanie Chrystusa bo nie wierzę w jego
zmartwychwstanie. Sama składam życzenia znajomym z okazji ich świąt. Dzieci
moje już wiedzą, że my obchodzimy swoje święta, ale w Polsce wiekszość ludzi
obchodzi inne. I rozumieją, że ich prawosławna "ciocia" ma święta, które
obchodzi i jest wtedy skupiona na nich.

Od nikogo nie wymagam znajomości wszystkich obhodzonych przeze mnie świąt,
chciałabym tylko, żeby niektórzy rozumieli, że je mam.
Tak się nawet zastanawiałm, że może mogłabym o nich jakoś opowiedzieć
dokładniej znajomym, ale to już chyba byłoby niestosowne. Jeżeli będą chcieli
to sobie poczytają, choćby w internecie.

Przepraszam, że odpisałam to wszystko pod Twoim postem uyu, chociaż tylko
początek jest odpowiedzią do Ciebie.
  Jak malować jaja?
pisanki
moje dzieci malowaly w przedszkolu
w szkole
teraz juz* nie
ale moja mama tak robi
sa, farby gotowe w supermarkach
roz*ne kolory jajko ugotowane w wode rozs*ciszona, farba,
i pare minut i juzÜ gotowe niebieskie jajko i czerwone i violetowe
moj sa,siad powiesil kolorowe jajka na baziach w ogrodku-w nocy s*WIE;CA;
pozdrawiam- wiosennie
  Pomorscy działacze PO chcą nowego szefa
Konserwy dajcie sobie siana, bo te komentarze to chyba Julke Sławomir wypisuje w
domu zamiast pisanki malować.

Podpiszcie sie nazwiskiem jak macie odwagę to będzie lepiej was powypieprzać z
partii za działanie na jej szkode. Dla was demokracja musi być szlachetna jak
nie macie większości i tracicie wszystko, jak macie siłę do 'kreślenia' to już
wam to wszystko jedno. Dzieci.

No... w sprawie Nowaka to sie zgadzam. To taki Piskorski II:-)
  Pocianowe jaja Wielkanocne
Juz nadeszły te właściwe święta:))))

Dlatego życze wam aby przyniosły wam tylko wielka radość,
relaks, dobre samopoczucie i spokój )))))))))))
Byście nie opuszczały tego forum nawet jak wszystkie zajdziecie w ciąze ( co na pewno zdarzy się w przyszłym roku )))

Znowu was troche zaniedbałam.
Wszystko przeczytałam ( kilka godzin mi to chyba zajęło, ale dałam radę)

Miałam sajgon w domku.
Przemeblowanie: moj pokój został przeniesiony do pokoju męza, a pokój męza jest teraz w dawnej sypialni.
Układaniom nie było końca.

Zjechali się tez przyjaciele z całej Polski i codziennie się spotykamy.
Cały czwartek spędziliśmy na świeżym powietrzu,
w lesie i zrobiliśmy sobie ognisko takie z kiełbaskami

Dziś rano malowaliśmy z moim T. pisanki.
To juz coroczny konkurs;Oczywiście REMIS ( ja malowałam kredkami świecowymi a T. flamastrami- wyszły mu piękne kurczaczki na łączce, ja malowałam kwiatki)

A od 15... sajgon ))))
15 osób wpadło z odwiedzinami i swoimi małymi dzieciątkami
Ale szalały: wszystkie kosmetyki znalazły sie w wannie,
zabierali sobie zabawki- istny młyn!!!!
Jak ja sobie dam radę z piątką dzieci???!!!!
  Odrzucona poprawka o mundurkach. Giertych: To ś...
na zachodzie???w jakim kraju????
w takich szkolach jak ETON, bo to szkola dla elit, to ma inne znaczenie ale nie
w szkolach dla dzieci robotnikow i klasy sredniej. Nigdzie tego nie ma, dostal
troche wladzy faszoch i myslal ze przewroci Polske na nice, a tu gowno.
Pozatym cos sie szykuje, PiSanki rzucaja klodami pod stopy, SOrbony i
faszochow, a to jakis znak i przelom w koalicji i dobrze, bardzo dobrze, moze w
koncu ta destrukcja w panstwie sie skonczy
  Tata śpiewa do psa
to prawdziwe relacje...
pamiętam, jak koleżnaka miała zajęcia w szkole w małej miejscowości-
w
ramach pólkolonii, czy zastepczego organizowania czasu wolnego w
wakacje. Poprosiła dzieci, żeby namalowały jak widzą swoją
przszłość. Prawie wszystkie dzieci namalowały pewne etapy w swoim
życiu: jak siedzą w ławkach, potem mają komunię św., potem idą na
bezrobocie/rentę, a na samym końcu przeważnie widniał wizerunek
nagrobka....

pisanki.pl
  Zrobimy pisanki:DDD
Malowane to chyba kraszanki są...Pisanki to wydrapywanie wzoru na zabarwionym jajku.
Farbki chyba plakatowe,bo są robione pod kątem dzieci i nie są(nie powinny
być)toksyczne.
Chociaż akrylami też malowałam i jakoś nikt nie umarł...
I akryl nie brudzi rąk przy obieraniu ze skorupki.
  Dzieci z Bogumiłka gościły w Rosji
"Sztuka niepełnosprawnych dzieci

Niemcy byli zachwyceni, gdy zobaczyli co potrafią zrobić niepełnosprawne dzieci
ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Bogumiłku z powiatu
częstochowskiego gminy Lelów . W sali na piętrze stoją duże kosze wyplatane z
chlebowego ciasta, wiosenne ludowe bukiety i stroiki z barwionych jutowych
nitek. Dorodna, udziergana na szydełku kwoka tuli stado żółciutkich włóczkowych
kurczaczków. Najpiękniejsze są pisanki. Barwione, malowane, wyklejane w setki
wzorów. Żeby kruche skorupki jajek nie pękały w niewprawnych rączkach,
wymyśliły, że pisanki będą robić z gipsu. Wielkanocne jaja zachwyciły Niemców z
zaprzyjaźnionego z częstochowskim powiatu bodeńskiego. Jego starosta, który
odwiedza Bogumiłek przy okazji każdej wizyty w Polsce, już w ubiegłym roku
zawiózł do siebie ozdoby wyrabiane przez niepełnosprawne dzieci. Musiały się
podobać jego rodakom, skoro wysłana później do Niemiec partia ozdób sprzedała
się co do sztuki. "
GWCzestochowa
  Dziękujemy za życzenia Wielkanocne UM I Lesnikowsk
Witajcie.........
No faktycznie nie ma..........
Ale to nie nowina .....NIGDY NIE MA..........
Ale dla Wszystkich ...........
Słonko tak pieknie świeci ......
Pomaleńku przez podwórze,
idą sobie dzieci kurze,
W kropki ,w ciapki, malowanki,
bo to miały być pisanki.
Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Wielkanocnych.
Ruda z Prywatnym dla Was WSZYSTKICH
  Jakie zwierzątko przynosi prezenty
Zasadniczo nie przynosi, tylko przygotowuje i ukrywa.
Tzn.Zając (dziś to już raczej królik) robi pisanki a potem ukrywa je w ogrodzie.
Ponieważ zbyt wiele osób nie ma ogrodu, pisanki (słodycze wielkanocne) są układane w gniazdkach i
ukrywane w rozmaitych kątach mieszkania, domu itd., co kto ma. Ogród jest raczej wątpliwy, kiedy leje
albo mrozi, więc w połowie Europy i tak wysiada.A potem się tego rano szuka.
Zawsze byłam przekonana, że to obyczaj niemiecki (u mnie w domu panowała zgodna mieszanka
obyczajów polskich i niemieckich), tym bardziej, że w TV niemieckiej zawsze o tych obyczajach
wielkanocnych trąbią.
Tymczasem widzę, że we Francji organizuje się wielkanocne szukanie jaj dla dzieci w parkach
publicznych czy innych zamkach, gdzie wejście jest za opłatą.
Natomiast w Szwecji zwyczaj ten nie jest chyba znany. Kiedyś z okazji wizyty teściowej zrobiłam jej
takie polowania na jajka w domu i była zachwycona, to było dla niej coś nowego
  Polisy OC podrożeją?
A przed wyborami odwoływali ten pomysł
Proszę jak ładnie pisanki robią społeczeństwo w bambuko.

przed wyborami wszyscy (oficjalnie) wycofywali się z tego pomysłu, a teraz już
po wyborach więc drogie dzieci pocałujcie misia w ...ę.

Ciemny naród to nawet nie zauważy jak jest robiony.
  Pisanki wielkanocne
Pisanki wielkanocne
W jaki sposób malujecie jajeczka na Wielkanoc? Chodzi mi o to, czym dzieci
mogą je malować własnoręcznie, żeby było przy tym trochę zabawy? Czy mogą to
być jakieś zwykłe farby? Podpowiedzcie mi coś proszę. Szukałam w
wyszukiwarce, ale jakoś nic nie znalazłam. Dziękuję za pomysły i pozdrawiam.
  Wielkanocna kłótnia
Wielkanocna kłótnia
Hej!
Moja córa przytargała z przedszkola uroczą piosenkę, może ją znacie, a jeśli
nie, to zamiast życzeń wielkanocnych zaśpiewamy:

Posłuchajcie tylko ile było krzyku
Gdy się pokłóciły zwierzątka w koszyku
Żółciutkie kurczątko, bielutki baranek
Brązowy zajączek i kilka pisanek

Kurczątko piszczy pi pi pi
Baranek beczy be be be
Zajączek skacze kic kic kic
Pisanki wesoło śmieją się

Żółciutki kurczaczek macha skrzydełkami
Jestem najpiękniejszy, przyznajcie to sami
Mam czerwony dziobek i czerwone nóżki
Falujące piórka, tak jak u papużki

Co ty opowiadasz - dziwi się baranek
Jestem cały z cukru, mam cukrową mamę
Dzieci na mój widok bardzo się radują
I z mojego grzbietu cukier oblizują

Brązowy zajączek śmieje się wesoło
Jestem z czekolady - opowiada w koło
Właśnie mnie najbardziej uwielbiają dzieci
Już na sam mój widok dzieciom ślinka leci

Dlaczego tak głośno kłócą się zwierzątka
Dziwi się pisanka zielona jak łąka
Dziwią się pisanki żółte i czerwone
Różowe, brązowe, szare posrebrzone

pozdrawiamy
skarolina z Gabrysią
  Wątek kolonijny dziwiący się
Wątek kolonijny dziwiący się
Sezon tuż tuż i wszędzie pełno ofert wakacyjnych.
I tak sobie oglądam - cuda niektóre. Obozy sportowe, żeglarskie, artystyczne, konne, językowe,
magii, plastyczne, teatralne - no normalnie co kto sobie tylko zamarzy.
Ceny średnio 1500-1700 zł za 2 tygodnie.

I tak sobie myślę - jeśli ktoś chciałby wysłać dwoje dzieci na taki obóz, a potem jeszcze spędzić kilka
dni rodzinnie na wczasach - to normalnie umarł w butach!

Jeżdżą Wasze na kolonie?
Czy to rzeczywiście teraz taka droga impreza?

Ja pół życia jeździłam z harcerzami - tanio było, bo cały rok wspólnie zbieraliśmy na ten obóz -
sprzątaliśmy lasy za pieniądze z gminy, sprzedawaliśmy znicze, pisanki własnego wykonania,
organizowaliśmy loterie i takie tam. I jakoś te wyjazdy wychodziły naprawdę niedużo. Za półtora
tysiąca rodzice by mnie w życiu nigdzie nie puścili!
  co ateiści robią w święta?
To w sumie trudne pytanie. Nie chciałabym dziecku wciskać kitu. Najchętniej
odpowiedziałabym, że nie będę z nim obchodzić żadnych świąt, nie poślę na
religię. Ale co w związku ze sprzeciwem partnera, dziadków? Co z tym drażliwym
okresem, kiedy dziecko jest pod dużym wpływem rówieśników i np. zacznie płakać,
że też chce malować pisanki jak Zosia i Jasiu? Albo (w przypadku Bożego
Narodzenia) spyta dlaczego tylko do niego nie przychodzi święty Mikołaj? Co
jeśli dzieci zaczną się z niego śmiać albo je dręczyć?
Duża część tradycyjnej oprawy katolickich Świąt jest atrakcyjna szczególnie dla
dzieci, to one mają z tego radochę największą... I jak tu teraz zabrać dziecku
tę radochę, argumentując ideologią, której najpewniej nie zrozumie, bo dla
dziecka to problem zbyt abstrakcyjny? Jak zobaczę, że dziecko zabiera się za
malowanie pisanki, bo pani w szkole na plastyce im kazała, albo zobaczyło w
telewizji, to mam mu siłą zabrać i do kąta postawić? :) Nie żyjemy w społecznej
próżni, tylko w kraju przesiąkniętym katolicką tradycją. Nie będzie łatwo.
Nie wiem, nie mam jeszcze dzieci... Nie wiem, co zrobię. Może będę po prostu
zawsze w święta zabierać je na jakieś atrakcyjne wyjazdy? Hmmm...
  Rodzice na anglosaksach, dziecko umiera z tęsknoty
no właśnie! a całkiem niedawno jesten z "genialnych dziennikarzy", próbował
przekonywać w swoim artykule, jak to można żyć za kilkaset zł. miesięcznie- z
dwójką dzieci- w Wawie! i być szczęśliwym!
to chyba kolega z PISanki jakiś....politykę prorodzinną uprawia na łamach
Metra :))))
  Jak zrobic fajne pisanki?
A ja zrobilam pisankowy happening w miejscu gdzie dzieci nigdy nie robily
pisanek.Dostaly flamastry, kolorowe kleje z brokatem, krepe i klej. Jajka byly
niektore biale a niektore farbowane w cebuli. Oklejaly jajka krepa, robily
kropeczki z brokatu, malowaly flamastrami i wyszly fajne oryginalne pisanki.
  Po prostu drobinka?
Mamo_Kotula-wczoraj długo w nocy czytałam Twojego bloga-jest rewelacyjny!!I jakie masz mądre dzieci! )
Niektóre rzeczy nawet dziś opowiadałam mężowi(pisanki ,niebieskiego puchatka,historie z pampersami w przedszkolu).
Super-bedę stałą czytelniczką

A co do Twojego pytania-bosko to pewnie wygląda ,jak taki maluszek jak Ania ,juz chodzi.
Fakt,ona wygląda na młodszego bobaska-ale,
czy przypadkiem nie ma tego po Tobie ?
Przecież pisałaś o tym,że ludzie zawsze odejmowali Ci lat traktując jak siostrę swoich dzieci ??

Pozdrawiam i nic się nie przejmuj-ja tez byłam taką drobinką-co mi do dzis zostało,ale zdrowa jestem jak ryba

danta
  Warszawa-Centrum
poza standardem (teatrzyki, koncerty, wycieczki) ciekawe zajęcia otwarte z
rodzicami pt. malujemy pisanki, robimy ozdoby na choinkę. spotkania daja okazje
do podglądania pracy nauczycielek z dziećmi i rozmów z innymi rodzicami. jeśli
chodzi o dietę dla alergików to nie było większych problemów (ale chyyba
podobnie jest w większości przedszkoli). moja córka miała całą listę produktów
zakazanych (jajka, śmietana, owoce, kakao ...) i zakazy te były przestrzegane.
specjalnie przygotowywano dla córki np. mleko sojowe a zupy nie były zabielane
śmietaną itd. I wreszcie najważniejsze - realcje z nauczycielem. naprawdę
dobrze oceniam. grupy były niewielkie jak na warunki śródmiejskie. dzieci
zadowolone. szybko stworzyły zgraną grupę. miło wspominam miłą i żal, że
musiałyśmy odejść.
  Mąż przy garach!:)
Mam juz swieta:)
A u mnie juz swiatecznie.. Wszystko po pieczone po gotowane zonkilki slicznie
sie usmiechaja z stolika a w pokoju dzieci sztuczna zolta kura wcina rzezuche.
Nawet groby juz po odwiedzialam dzis z wielkanocnymi stroikami..Uwielbiam
swieta ) Jutro pisanki potem postny obiadek a pozniej na kawke do siostry.. I
tak leniuchowo przez 3 dni ..Ech czego chciec wiecej
  chrzest dzieci
> dobija mnie jak mówią o maleństwie poganin...

też mnie by to dobijało !

w Piśmie Świętym jak byk stoi, że Jan Chrzciciel sakramentu chrztu udzielał
osobom dorosłym, w tym samemu Jezusowi Chrystusowi...
czy Jezus, jako Syn Boga, do czasu chrztu był poganinem ???

ok, dziś chrzci się najczęściej noworodki...
mój syn miał pięć miesięcy, gdy udzielono mu sakramentu chrztu...
myślę, że mojemu dziecku do tej pory jest to czyn obojętny...
ale to był nasz, rodziców, świadomy wybór...
Twoim świadomym wyborem jest co innego...
ale czy widzisz różnice w rozwoju własnych dzieci pod tym względem ???

nie wiem, w jakim wieku są obecnie Twoje Dzieci, ale obiektywnie patrząc, mój
ponad 2,5latek, jak to większość maluchów w tym wieku:
- w kościele na Mszy Świętej najwyraźniej się nudzi
- nie jest w stanie wytrzymać godziny nawet na 20m2 przed kościołem
- jest dość oporny w nauce znaku krzyża "W Imię Ojca i Syna..."
- interesuje go bardziej choinka i prezenty niż dzielenie się opłatkiem
- interesują go bardziej pisanki, niż grób Pana Jezusa
- na obrazach świętych mama z synkiem to najczęściej ja i on
- o jakichkolwiek głębszych ideach nie wspomnę, bo w tym wieku trudno byłoby
cokolwiek innego niż widoczne gołym okiem zasygnalizować...

tak więc z tego punktu widzenia zachowuje się jak poganin ???
-> nie, zachowuje się jak 2,5latek w normie rozwojowej dla tego wieku !!!

a myślę, że wychowuję dziecko podobnie jak Ty...
czyli w zgodzie z samą sobą...

pozdrawiam serdecznie
  =( pozostały łzy...
masz rację. puszka piwa jest ok.
w lodówce została ostatnia i Mu zabrałam...
trochę się zdziwił, ale kij Mu w ucho... :]

poszedł do kościoła.
ja byłam wcześniej i mam czas na gotowanie jajek na pisanki.
właśnie zaczęły bulgotać, to dobry znak...
o 22.oo Teściowie zobowiązali się odwieźć Dzieci, i zostaną na Święta z nami,
więc mam nadzieję, że Mężulek ocknie się na kilkadziesiąt godzin i spędzimy tą
Wielkanoc jak ludzie... o___O

wesołych... )
  Życzenia Wielkanocne
Pomalutku przez podwórze
idą sobie dzieci kurze,
w kropki, w ciapki ,w malowanki -
bo to miały być pisanki.
Kogut z kurą siedzą i kiełbasę jedzą
Baran w sziopie pali zioło-
zaeaz będzie mu wesoło.
Ksiądz za stołem już się buja -
Wesołego Alleluja!
  Jakie tradycje Wielkanocne kultywujecie?
Jakie tradycje Wielkanocne kultywujecie?
U mnie np. przestrzega się postu - do godz.15 w Wielką Sobotę, wtedy też dzieci
jadą święcić jedzenie. Jest uroczyste śniadanie w Niedzielę, pisanki ( oj,
ledwie domyłam synka po pisankowym szaleństwie w tym roku), mazurek. A w lany
poniedziałek nie oblewamy się wodą, tylko smagamy po nogach brzozowymi witkami
( kto pierwszy wstanie, dopada gałązki w wazonie i ma władzę). Jak to jest u
Was?
  Wielki Post
megxx napisała:

> No i dodam do lenistwa-nieznajomość tradycji. Ja wyjechałam ze
> swoich rodzinnych stron jako osoba dorosła, moje dzieci urodziły
> się wśród braku tradycji lokalnych-kto miał im stare przekazać
> -brakowało "naturalnego łacznika"-pokolenia starszych kolegów.
> Tam skąd pochodzę do dzis te tradycje choć w namiastce istnieją.

No i bardzo dobrze, że istnieją choć w namiastce.

Ja Ci coś opowiem...pamiętam jak przy różnych okazjach spotykała się duża
rodzina i dzieciaki mogły słuchać opowieści o tym jak to niegdyś bywało, jak np.
spędzali jako dzieci czas adwentowy czy wielkopostny nasi dziadkowie, ale także
i rodzice nasi swoje wspomnienia nam - dzieckom - przekazywali.
RAZEM dziadkowie, rodzice, a nawet sąsiedzi jak zaszli w taki czas do domu to
nie tylko opowiadali swoje wspomnienia ale tez pokazywali nam jak się np.
pisanki robi, albo palmy, a w adwencie - ozdoby choinkowe, albo ktoś przyniósł
gotowe orzechy pomalowane zlotolem co to tylko powiązać niteczki i wędrowały na
choineczki.
W Wielkim Poście mężczyźni znosili gałęzie np. wikliny czy wierzbiny, a kobiety
i dziewczęta robiły w domach kwiatki z kolorowych bibułek.

Powiedz..co w tym trudnego, żeby i dzisiaj wszystko jedno gdzie się mieszka, w
ramach rodziny pielęgnować tego typu obyczaje jak np. zdobienie jajek czy domowe
wykonywanie strojnych palm na Niedzielę Palmową?

Mnie sie tak myśli, że nawet jeśli dorastający syn czy córka nie włącza sie
teraz do inicjowanego przez rodziców dzieła, to przynajmniej zapamiętają, że coś
takiego w określonym roku czasie się robiło i...może jestem naiwna optymistka
ale...zdaje mi się, że kiedy sami zostaną rodzicami to będą bogatsi o to
pamiętanie co umożliwi im opowiadanie czego byli świadkiem zanim rodzicami się
stali.

Myślicie że nie mam racji?
  SdPl na pewno nie poprze raportu Błochowiak
SdPl na pewno nie poprze raportu Błochowiak
Ale jaja prosto z "Rzepy"

MACIEJ RYBIŃSKI

Do osobliwych tradycji wielkanocnych w Niemczech należy wpajanie dzieciom
przekonania, że jajka wielkanocne znoszą zające. Skąd się wzięła ta tradycja,
nie wiadomo, ale w niemieckim muzeum pisanek znajdują się faksymilia dwóch
dokumentów - dysertacji Georga von Franckenau z roku 1678, w której autor
twierdzi, że zające nie znoszą jajek, a fałszerstwo to wymyślili dorośli, aby
mieć powód do szydzenia z własnych dzieci, oraz zaprzysiężone zeznanie
leśniczego Friedricha Fuhrmanna z roku 1760, że hodowany przez niego zając
zniósł w latach 1753 - 1758 pięć jajek. Każde z nich na Wielkanoc. Jaka jest
prawda, do tej pory nie rozstrzygnięto.

Wyobraziłem sobie, malując pisanki, jakby to było w Polsce. U nas powołano by
komisję śledczą w Sejmie, która zbadałaby dokumenty i przesłuchała
publicznie, w obecności dzieci, zarówno leśniczych, zające, jak i jajka. Po
zakończeniu prac komisji powstałyby dwa odrębne raporty - marszałka Nałęcza o
tym, że to leśniczy podkładają zającom jajka częściowo nawet nieświeże i
posłanki Błochowiak, że żadne związki leśniczych z jajkami nie zostały
udowodnione, a zające niosą się samodzielnie i samorzutnie w bruździe, bez
żadnego nawet związku z Wielką Nocą. Komisja przyjęłaby oczywiście jaja
posłanki Błochowiak zwykłą większością głosów pod nieobecność posła
Szczepańczyka z PSL, którego wezwano na przegląd nabiału w okręgu wyborczym i
przy odrębnym zdaniu niezależnego posła Kopczyńskiego, uważającego, że w
ogóle nic nie wiadomo i być może nie istnieją ani jaja, ani zające. Posłowie,
głosujący za jajami posłanki Błochowiak, nagrodzeni zostaliby porcją
jajecznicy na lewym boczku, koglem-moglem i ajerkoniakiem. Pozostali mogliby
się wypchać sianem, ale to dopiero na Wigilię.

Parę lat temu pisarz Reinhard Hesse opublikował mowę obrończą na procesie
zająca wielkanocnego, oskarżonego o dokonywanie stałego oszustwa na milionach
dzieci przez wmawianie im fałszywych faktów. "Wszystko zależy od nas -
napisał Hesse - jeśli uznamy, że zające mogą składać pisanki, to zające będą
to robić". To samo dotyczy afery Rywina, jeśli uznamy, że posłanka Błochowiak
jest opoką prawdy obiektywnej i absolutnej, to żadnej grupy trzymającej
władzę nie było, nie ma i nie będzie. Zające zniosą jaja, bociany przyniosą
dzieci, a jak się nasika na trociny, to się pchły wylęgną. Alleluja! -
  A my na Święta mamy...ospę!!
My używaliśmy PUDRODERMU. Trochę chłodził i pomagał.

Pozdrawiam małe dzieci w białe kropki które pójdą z koszyczkami do kościoła Będą jak pisanki ))
  Wielkie Wielkanocne Poszukiwania
Impreza bardzo udana, najbardziej cieszył widok uśmiechniętych dzieci z
koszykami kolorowych pisanek. serdeczne podziękowania dla darczyńców oraz ekipy
PO. Teren po imprezie został wysprzątany, ale kto wie może jeszcze jakieś
pisanki są gdzieś ukryte ?
  zając
U nas tez nic dzieci nie dostają.
Podobnie jak u marzek.
Za to staramy,zeby starsi chłopcy uczestniczyli w Triduum Paschalnym, choćby
częsciowo.Oczywiście malujemy pisanki i swięcimy pokarmy.
A potem juz tylko radość Zmartwychwstania !
  jak robicie pisanki?
hej,
ja dorzucę swoje sprawdzone pomysły:
1) naklejki z taśmy
są do kupienia (1,5 do 3 zł) takie rolki z naklejeczkami sklepowymi w wiele
ciekawych kolorów (zielony, pomarańczowy, róż..), w sklepie widnieją na nich
ceny, a my po prostu obklejamy nimi jajo w/g fantazji - poziom dla 2 letniego
dziecka
2) naklejki świąteczne - kupujemy arkusz nakich małych naklejek świątecznych w
papierniczym (u nas na rogu, czyli nic wyszukanego) i jak wyżej - dzieciak
obkleja kwiatkami, czy czym popadnie jajo i już
3) krepinowe sznureczki -
technika niezbyt skomplikowana, obwijanie estetyczne pod kontrolą rodzica, a
fantazyjne nawet dla 1,5 rocznego dziecka (o ile nie wypuszcza jajka z rąk
potrzebne: krepina w ulubionych kolorach, klej wikol (wysycha i robi się
przeźroczysty), opcja dodatkowa - wstążki
z krepiny odcinamy paski ok 1 - 1,5 cm i zwijamy w sznureczek - im więcej mamy
kolorów, tym fajniej
jajo stawiamy w podstawce, mażemy punktowo wikolem klejem i przylepiamy
sznureczek krepinowy, a potem obwijamy dookoła, zmieniamy na inny kolor i mamy
jajo w paski
5-cio latek jest w stanie w miarę poprawnie obwinąc ściśle krepinowy sznureczek
3-latek może mieć jajo już ubarwione lub nie i obwijać wg fantazji, wtedy
pisanka będzie o nierównej strukturze, ale jakże ciekawa
tę technikę polecam na wydmuszki - wydmuchana skorupka po owinięciu szczelnie
krepinowymi sznurkami jest praktycznie nie do zbicia, jest przy tym lekka, więc
można przylepić wikolem klejem wstązeczkę na czubku pisanki i zawiesić u
żyrandola lub na bukiecie z wikliny

4)dla zaawansowanych lub dla rodziców -farby akrylowe
te farby to odkrycie tego sezonu, są w papierniczych, ale sa drogie
fary sa fantastyczne, mają piękne barwy, świetnie trzymają się skorupki, można
zrobić wymarzoną pisankę bez ograniczeń warsztatowych, rewelacja!
malowanie przez dzieci pod kontrolą - farby nie do zmycia z ubranek i
przedmiotów
na pewno jest to technika na wydmuszki

U nas w domu techniki fantazyjne - czyli te powyżej - są stosowane na
wydmuszkach, bo potem przyklejam na każde jajo wstążkę i te pisanki wisza na
wierzbowych gałązkach, tworząc co roku Wielkanocny bukiet.

Pisanki do jedzenia barwimy w barwnikach spożywczych i cebuli, tylko ile jajek
można zjeść w Święta, a wydmuszki wiszą na naszej wierzbie aż do Maja

Serdecznie pozdrawiam i życzę Wam i Waszym pociechom udanej zabawy i wesołych,
zdrowych Świąt Wielkanocnych
Violik
  Wielkanoc
Palmę robię sama, wcześniej nazbierawszy zbóż i traw wszelakich, dodaję
bukszpan i bazie.
Jajka maluję sztucznymi barwnikami na jeden kolor, czasem jak mnie zeprze to
jakieś akrylowymi farbami pomaluję.
Na oknach wieszam wieńce z trocin, czy czego tam - takich długich strzępków
drewna, imitujacych słomę, a w środku wisi jednokolorowe gęsie jajo.
Sieję rzeżuchę i stawiam w niej baranki (zawsze zostawiam kawałek bez nasion,
aby baranek stał bez przewracania się )
Do szklanej kuli z dziurą na górze wkładam niby-słomę i układam na niej
pisanki - po jednej z każdego roku odkąd urodziłam dzieci.
Pod lampą mam zamiar zawiesić wydmuszki na sznurku - prawdopodobnie będą
zielone ozdobione na złoto.
Kartki robię, ale ich nie mam domu tylko rozsyłam, więc to się nie liczy jako
ozdoba świąteczna
Ustawiam kieliszki - zwykłe do wódki, na nóżach, a w nich wydmuszki, albo
najlepiej skorupki po jajkach na miękko, w których zasiałam rzeżuchę - maluję
(jak czasem) oczka i buźki i mam ludziki z rzeżuchowymi włosami.

Palma:
fotoforum.gazeta.pl/3,0,132599.html
Wydmuszki skromne:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,35371118,35371118,0,2.html?v=2
Jajeczka ażurowe:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,36240317,36240317.html?f=1111&w=36240317&a=36240317

Jajeczka ażurowe z kwiatkami:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,37113529,37113529.html?f=1111&w=37113529&a=37113529
  Jarmark na Starym Mieście
Bylam w ubieglym tygodniu na kiermaszu wielkanocnym, na ktorym sprzedawano
palmy, pisanki, kwiaty robione z suszonych lisci, wyroby z wikliny, hafty,
serwetki dziergane szydelkami, frywolitki... Wystawialy panie z kol gospodyn
wiejskich, osrodki doradztwa rolniczego, dzieci ze szkol wiejskich, osrodki
szkolno-wychowawcze, zespoly terapii zajeciowej. Bylo tego tyle i tak piekne,
ze oczy same sie smialy do tych cudownosci. Mamy co pokazywac, mamy sie czym
szczycic, ale... No wlasnie, ale... Jeden kiermasz 'ku czci i z okazji' nie
zalatwi propagowania kultury ludowej Lubelszczyzny, jeden kiermasz w roku (no,
moze dwa - na Boze Narodzenie i na Wielkanoc) nie zastapi kultywowania tradycji
tych ziemi, przechowywanych w pamieci wielopokoleniowych rodzin na wsi. Tak jak
jeden pseudo-jarmark nie wypromuje Lublina...

Rozmawialam z tworcami tych cudownosci - poza swietami nikt od nich tych rzeczy
nie chce, nikt ich nie promuje. Coraz czesciej jedyna przyczyna ich dzialanosci
jest tylko potrzeba zarobienia pieniedzy. Motywacja jakze sluszna i konieczna,
ale nie powinna byc jedyna motywacja. Kiedys panowala nad tym 'Cepelia',
zdzierajac z tworcow horrendalne oplaty, dzisiaj dla tego rodzaju tworczosci
nie ma miejsca, a przeciez to jest wlasnie nasza tradycja i nasza kultura. O
kiermaszu miasto nie wiedzialo, odbywal sie w sali urzedu wojewodzkiego... A
przeciez mogl byc zorganizowany wszedzie, w kazdej duzej sali, do ktorej
mogloby dotrzec o wiele wiecej ludzi...

Mamy 'hale targowa', organizowane w niej 'targi' producentow, miec
bedziemy 'jarmark' inscenizowany - wszystko z 'okazji i ku czci'... A na
codzien ktos, kto jest w naszym miescie nie moze kupic pamiatki, ktora zawsze
by mu sie kojarzyla z Lublinem i Lubelszczyzna...
  Plac zabaw dla dzieci
OK. Wesołych świąt również życzymy. W związku z tym moim zdaniem nie ma żadnego
problemu i plac zabaw jest jak najbardziej konieczny.
PS. Najładniejsze pisanki malują dzieci :)
  Artykul na temat edukacji w USA vs swiat
izzunia1 napisała:

> Alez ja uwazam, ze to jest naprawde super, ze amerykanska mlodziez nie zna
> gramatyki ( podstawowej) j. angielskiego,

oczywiscie najlepiej angielski znaja Polacy (tu odsylam do watku w nizej podanym linku), mnie
niedawno dostalo sie w pracy za "u" w "neighbourhood" - w polskim slowniku sprawdzalam :O

w wieku 18 lat autorytetem moralnym
> jest dla nich Superman i Magic Johnson

a ja kiedys zachwycalam sie panem Samochodzikiem i co? co do Magic'a to nie te pokolenie :), nawet
Jordan to juz przeszlosc

>nie slyszala nigdy o Andersenie

O muminkach tez nie :(, ale znaja Pipi ;)), i braci Grimm ;)), i Puchatka ;)), a my za to jako dzieci nie
znalismy Barbie - to jest dopiero cultural icon, lego tez weszlo duzo pozniej niz w reszcie swiata.

i
> Koperniku i mozna by wyliczac w nieskonczonosc.....

a czy Ty jestes w stanie wymienic wszystkich odkrywcow (np. pierwiastkow, opocz Sklodowskiej) i
naukowcow (no, kto zbudowal pierwszy telefon komorkowy?)

> Ach, ja biedna glupia Polka kto mnie w koncu nauczy swiata.....

nie wiem czy jestes biedna, glupia raczej nie, ale na pewno swego rodzaju ignorantka, to inny kraj, inni
ludzie, inne wartosci, nie powinno sie porownywac ani oceniac wg "polskich" kryteriow - to tylko
uwidacznia nasze polskie kompleksy - w czym jak w czym ale w narzekaniu jestesmy naprawde dobrzy
;)), a w zadufaniu (szumnie zwanym duma narodowa) to juz nikt nas nie pobije :O

>
> A dla mniej zorientowanych - naprawde nie trzeba wiedziec gdzie jest Polska ani
>
> nawet czy wogole istnieje jesli wie sie co obchodzi sie w Ameryce w
> Thanksgiving.

a skad sie wzial Smigus Dyngus? i dlaczego zdobi sie pisanki na Wielkanoc?

> I chcialam jeszcze dodac, ze tutejsza pani w ksiegowosci uwierzyla kiedy maz
> zazartowal, ze w Polsce mowimy po lacinie.

a nie mowicie?!!! a to to nie lacina jest? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=567&w=30591321&a=35763381

he he, poczytaj sobie inne fora albo obejrzyj pierwszy lepszy wpsolczesny polski film, od laciny
podworkowej az sie roi, najpopularniejszym slowem jest k...a :(

>
> ten kraj taki wspanialy jest.......

na pewno lepszy niz ten z ktorego wyjechalas. Inaczej nie byloby tego forum, prawda?
  Szukam Joasi z Kętrzyna mamy Dominiki i Roksany ??
pomaleńku przez podwórze idą dzieci kurze.w kropki,w ciapki w malowanki bo to
miały być pisanki oby zdrowie dopisało i jajeczko smakowało by szyneczka
nietuczyła atmosfera była miła a zajączek uśmiechnięty przyniósł wreszcie te
prezenty życzy Ewa z dziećmi
  Wznawiamy zajecia dla dzieci w Posku :))
Laczenie grup?
Czesc wszystkim Jak wiecie, nie bylo mnie ostatnio, ale
informacje, ktore mi przekazal maz, nieco mijaja sie z tym, co
napisalyscie powyzej. Mianowicie, zrozumielismy, ze pomysl
polaczenia zajec mlodszych i starszych dzieciakow przez pol godziny
ma byc najpierw poddany pod dyskusje, bo jednak nie wszyscy rodzice
w tej rozmowie uczestniczyli. Potem zajecia maja byc czesciowo
polaczone 'na probe', a ostateczna decyzja podjeta po tej probie czy
dwoch. Nie chcialabym teraz wprowadzac zamieszania, ale zasadniczo
uwazam, ze zajecia organizujemy demokratycznie i powinnismy dac
szanse wypowiedziec sie wszystkim uczestnikom, zanim ostateczna
decyzja zostanie podjeta. Dla ostatnio nieobecnych
usprawiedliwionych, to, co napisalyscie powyzej, moze byc duzym
zaskoczeniem - zwlaszcza, z nie mieli okazji zobaczyc, czy dzieci
dobrze sie razem bawily...

Ze swojej strony, uwazam, ze pomysl czesciowego polaczenia jest
niezly, ale proponowalabym zrobic to tak:
- maluchy na 11-ta, same przez 45 minut, 30 minut ze starszakami
- starszaki na 11.45, 30 minut z maluchami, 45 minut same

W ten sposob stworzylibysmy rodzaj buforu dla spoznialskich lub
tych, ktorzy chca skonczyc nieco wczesniej. I byloby z zyskiem dla
kazdego, uwazam, choc pewnie dla Beaty oznaczaloby nieco wiecej
wysilku przez te 'wspolne' pol godziny.

Jesli chodzi o platnosci, to maluchy zaplacily ostatnio za 4
zajecia, reszte uregulujemy za tydzien, mam nadzieje.

Uwazam rowniez, ze biorac pod uwage, ze rodzice niektorych maluchow
i tak zmuszeni sa przebywac z pociechami podczas zajec, nie widze
problemu, zeby chocby i 8-miesieczniaki sie przygladaly zabawom
starszych. Moja propozycja w tym wzgledzie jest taka: nie
zniechecajmy nikogo. Dajmy szanse sprobowac, moze akurat zajecia sie
spodobaja. Zawsze mozna przyjsc na jedne zajecia i najwyzej
zrezygnowac. Dlatego jestem jak najbardziej za tym, zeby i mlodsze
dzieciaczki zapraszac.

No i kwestia zajec tematycznych: zrobmy moze jeszcze pisanki przed
swietami

Niniejszym chcialabym wobec tego rozpoczac demokratyczna dyskusje
nt. godzin rozpoczecia zajec dla kazdej z grup i jaka ich czesc
bedzie 'laczona'. Dajcie prosze znac, co myslicie o mojej
propozycji. A poki co, proponuje, by ustalic, ze za tydzien maluchy
przychodza na 11ta
  Jajo jaju nierowne
Jajo jaju nierowne

Co bardziej przemawia do serc - mazowieckie pisanki czy malowane strusie jaja?
Kartki stworzone z piernika czy może ręcznie wykonana plecionka? Warszawskie
jarmarki wielkanocne prześcigają się w ofercie tradycyjnych i nowoczesnych
symboli świąt Wielkiejnocy.

> Galeria Mokotów - Wielkanocne kramy działają tu już od 30 marca, a będą
czynne do 15 kwietnia. W ofercie wystawców nie zabraknie pisanek, słomianych
kogucików i wełnianych baranków. Hitem będą z pewnością wyjątkowe kartki
świąteczne z napisem "Alleluja" stworzone z... korzennych pierników. Kiermasz
czynny jest w godzinach otwarcia centrum.

> Państwowe Muzeum Archeologiczne, ul. Długa 52 - Tradycyjny Jarmark
Wielkanocny MCKiS tym razem odbędzie się na dziedzińcu muzeum (do tej pory był
na Mariensztacie). Przez całą sobotę (w godz. 10 - 17) będzie można tu kupić
pisanki i palmy, skosztować regionalnych przysmaków, a pod okiem twórców
ludowych samodzielnie przygotować ludowe pamiątki, np. plecione kosze (godz.
12 - 16). Na godz. 13 przygotowano "Koncert Wielkanocny" z udziałem m.in.
zespołu Tęcza, który zaprezentuje obrzędy związane ze świętami, takie jak
"Chodzenie z kogucikiem".

> Fashion House Outlet Centre w Piasecznie - Od 4 do 8 kwietnia można tu
oglądać wystawę świąteczną przygotowaną przez dzieci, które własnoręcznie
wykonają pisanki i stroiki. Wystawa zakończy się aukcją 8 kwietnia o godz. 12.
Dochód z licytacji zostanie przeznaczony na potrzeby szkoły specjalnej w Łbiskach.

> Centrum Łowicka, ul. Łowicka 21 - Na niedzielnym jarmarku (w godz. 10 - 14)
prezentowane i sprzedawane będą setki mazowieckich pisanek. O sztuce i
technice ich tworzenia gościom opowiedzą sami twórcy. Atrakcją, nie tylko dla
najmłodszych, będzie także specjalny kram ze strusimi jajami.
aba, kbac
  Zajonczek
To Emaus to zech je kompletnie zielony - byda ci wdziynczny za kozdo
informacja:)

a to znoduech we wikipedii:)

"Emaus
From Wikipedia
Skocz do: navigation, szukaj

Emaus to nazwa krakowskiego odpustu odbywającego się w Poniedziałek Wielkanocny
przy klasztorze Norbertanek na Salwatorze.

Odpust wziął nazwę od miasta Emaus do którego podążał zmartwychwstały Chrystus.
Po drodze spotkał dwóch swoich uczniów, przez których nie został rozpoznany.
Zdarzenie to opisuje Ewangelia Łukasza.

Na pamiątkę biblijnej historii tradycja odwiedzania kościoła poza miastem
(kościół na Salwatorze znajdował się kiedyś poza bramami Krakowa) w drugi dzień
świąt była powszechna w Europie, zwłaszcza w okresie kontrreformacji. Emaus
znany był kiedyś również w Poznaniu, ale do czasów obecnych przetrwał tylko w
Krakowie. W tym ludowym święcie w XIX wieku brali udział wszyscy mieszkańcy
miasta.

Odpustowi towarzyszą kramy, strzelnice sportowe, karuzele dla dzieci, loterie
fantowe itp. Na straganach wyłożone są plastikowe zabawki, pierścionki z
kolorowymi oczkami, słodycze, w tym tradycyjne serca z piernika. Osobliwością
krakowskiego odpustu są drewniane figurki żydowskich grajków i żydów
studiujących torę.

Dzisiejszy Emaus jest dla Krakowian sposobem rodzinnego spędzenia drugiego dnia
świąt, okazją do spotkań ze znajomymi. Popularności dawnego obyczaju sprzyja
bliskie sąsiedztwo Lasku Wolskiego i Kopca Kościuszki, tradycyjnych tras
spacerowych.

Zobacz też: Arcybractwo Męki Pańskiej, dziady śmigustne, Jezusek Palmowy,
Lajkonik, Niedziela Wielkanocna, palma wielkanocna, pisanki, pogrzeb żuru i
śledzia, pucheroki, Rękawka, śmigus-dyngus, Siuda Baba, święcone, walatka,
Wielkanoc, wieszanie Judasza, z kurkiem po dyngusie."
  Pisanki
Pisanki
Czym Wasze dzieci malują pisanki? Są jakieś bezpieczne farbki, czy
pisaki?
  pomysły na pisanki?
pomysły na pisanki?
Jak Wasze dzieci zdobią pisanki? Czym malują jajka? Jakie macie pomysły
zebybyly kolorowe i zeby byla przy tym frajda dla maluchow?
pozdr
  Pytania do tych, co to wczoraj obchodzi Halloween
Syndrom Spiętej Polskiej Duupy
pazdziernik2009 napisał:

> [b]Mam kilka pytań do tych wszystkich, którzy uznali wczoraj za
stosowne czynić
> cudaczne wygłupy z drążeniem dyni i przebieraniem się za
bohaterów horrorów.[/
> b]

Czyli do mnie:)

>
> Chciałem zapytać mianowicie, czy obchodzicie Państwo również Dzień
Dziękczynien
> ia, zajadając się nadziewanymi indykami, ilekroć nadchodzi czwarty
czwartek lis
> topada?

Nie. Cały indyk mi sie w piekarniku nie mieści.

>
> Drugie moje pytanie brzmi tak: czy rokrocznie, 2 lutego zwykliście
Państwo może
> wyciągać świszcze z nor, by upewnić się, że wiosna jest już
blisko?

Raczej nie, chociaż nie wiem co to "świszcze" więc może i wyciągam
ale nie wiem że to one? Ma to jakiś związek z pajęczynami na
strychu? Bo te wiosna wyciągam...

>
> Chciałbym ponadto dowiedzieć się, czy macie może, mili Państwo, w
zwyczaju na p
> rzełomie września i października w swych rodzinnych miastach witać
powracającyc
> h świeżo upieczonych absolwentów szkół wyższych?

Nie.

>
> Jest jeszcze jedna rzecz, która wciąż nie daje mi spokoju: czy
macie Państwo mo
> że w zwyczaju w okolicach Wielkiejnocy polować na poukrywane w
ogrodzie jajka?

Oczywiście! W mojej rodzinie od zawsze chowało sie w ogrodzie
tzw "zajączka" (koszyczek z prezentami, w tym obowiązkowo pisanki) i
dzieci szukały. Coś ci sie w tym starym polskim zwyczaju nie podoba?

>
> I na koniec: czy żyjecie Państwo może w świętym przekonaniu, że
Europa jest pań
> stwem ze stolicą w Paryżu?

Teraz juz nie, stolicą europejskiej mody jest raczej Mediolan albo
Londyn.

I jak tam się Wam żyje z poczuciem winy z powodu krz
> ywd wyrządzonych Indianom?

Sorry, Winnetou...

Podsumowując:
Wczorajsza impreza była udana jak nigdy, bawiłam się doskonale.
Czego tobie i innym malkontentom serdecznie życzę. Nic tak dobrze
nie robi na Syndrom Spiętej Polskiej Duupy jak parę godzin
beztroskiego wygłupiania się.
 



dziecięca kolekcja butów Bartek
Dziecięcy Szpital Kliniczny Lublin
dzieci animacje obrazki
dzieci autystyczne Warszawa
Dzieci chca byc kochane
Dzieci gorszego Boga
dzieci gry do ściągnięcia
dzieci w kulturystyce zdjęcia
dzieci w Mińsku Mazowieckim
dzieci w szkole podstawowej
Dzieci z Leszczynowej Górki
dzieci z naczyniakami limfatycznymi
Dzieci z wadami rąk
dzieci z zespołem Downa
dzieci zadają pytania
  • carlo gervasi
  • producent kotB3F3w BFeliwnych
  • zjednoczone ksiestwa moldawii i woloszczyzny
  • cytopilin
  • walka adamka
  • radio. blues
  • fryzura kok hiszpaski
  • wwwsasiedzi sejfpl
  • real music na kom