Wyświetlono posty wyszukane dla zapytania: działki na sprzedarz Warszawa
Wiadomość
  Apartamentowiec w ogródku jordanowskim na Powiś...
A teraz wystawiono na sprzedaż inną piękną działkę na Powiślu. Okrąg 3.
Własciciel(watpliwy): Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe. Starano sie tam
zorganizować salon gier/kasyno. Mieszkancy protestowali. Teraz próbują sprzedać
ten parkowy teren, który ma prawie 10 tys metrów kwadratowych. W PARKU powstana
apartamentowce albo biurowce.
Jakim cudem park stał się własnościa ZPR'ów? I jakim cudem miejsce, w którym na
planach Warszawy od wielu lat jest... przedszkole mozna będzie zabudowac
kolejnym "misterem" Warszawy?
 
  Stanisław Tym o SLD;
Stanisław Tym o SLD;
Mysle, ze warto przeczytac ponizsze refleksje Stanisława Tyma o SLD:

Rządzący SLD szuka pieniędzy i uchwala abolicję, czyli premię dla oszustów,
zeznania majątkowe - czyli nową formę Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej (IRCH)
i winiety, czyli podatek za puste słowo. Szuka pieniędzy SLD, ale czynszu za
zajmowany na ul. Rozbrat w Warszawie budynek nie płaci od dziesięciu lat. To
jest najlepszy dowód, że źle rządzi. Wicepremier Kołodko sześć lat temu
rozpoczął budowę luksusowej willi z basenem na terenie krajobrazowym objętym
zakazem wszelkiej budowy. Ale rozpoczął. Odpowiedzialny za tę budowę był szef
Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, Janusz Dawidziuk. Zgodę na sprzedaż
działki Kołodce dał ówczesny minister ochrony środowiska Stanisław
Żelichowski, choć nie miał do tego podstaw prawnych. Dzięki niezależnej
prasie ("Gazeta Wyborcza") - skandal wyszedł na jaw. Dawidziuka
zdymisjonowano. Dziś dowiadujemy się, że "willa Kołodki" zostanie jednak
zburzona. Przyjedzie państwowy spychacz i - za nasze pieniądze - zepchnie do
dołu, wykopanego za nasze pieniądze, willę wybudowaną z funduszu leśnego,
czyli za nasze pieniądze. Ministrem finansów i wicepremierem jest dziś znów
prof. Grzegorz Kołodko, ministrem ochrony środowiska jest znów zasłużony dla
polskich lasów Stanisław Żelichowski. Oczywiście Stanisław Żelichowski, gdy
tylko został znów ministrem, natychmiast mianował Janusza Dawidziuka na
dyrektora Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

No i cóż, w plecy nóż (jak mawial moj dawny kolega) ((
  domek, czy mieszkanie w bloku...-dylemat..
Bardzo drogie zatem to wasze mieszkanie. Ja mieszkam w domu o powierzchni ponad
300 m, do tego działka około 800 m (w Warszawie) nie mam danych odnośnie
aktualnej wartości, jednak trudno mi sobie wyobrazić, że za pieniądze uzyskane
ze sprzedaży mojej nieruchomości mogłabym kupić mniejsze mieszkanie, bo na
większe nie starczyłoby już kasy. Dodam, że dom został wybudowany 10 lat temu,
więc nie jest stary.
Był czas, że planowaliśmy sprzedaż domu i kupno dwóch mieszkań i liczyliśmy
jeszcze na zysk. Być może teraz wszystko się zmieniło.
  białe ściany w całym domu
Sprzedaz dom dzialka budowlana Piaseczno Warszawa
kolor bialy powieksza pomieszczenie, jest zludzenie optyczne, ze pokoj jest
duzy, bo wzrok nie ma na czym sie zatrzymac, dlatgo szczegolnie zalecane w
niewielkich pomieszczeniach. Rowniez wymaga mniej oswietlenia.

z drugiej strony, oczywiscie, szybciej sie brudzi, szczegolnie jesli masz male
dzieci czy psa - choc samemu pomalowac czy zaretuszowac plamy jest prosto.

dla dziecka mozesz sama udekorowac pokoj (czy nastolatek sam moze to zrobic)
szablonami, duzymi plakatami, bo dla nich biel jest zbyt monotonna.
 
  RONSON-PEGAZ
Podobno kolejki duze, sprawa wykupienia przez Cataline dzialki z bialym domkiem
zapewne jest juz dogadana, ew. gosciu podbija jeszcze cene, tylko polityczne
niepoprawne byloby oglaszanie budowy wysokiego budynku jak konkurencja dopiero
zaczela sprzedaz obok.
I tez nie sadze aby zachwialo to sprzedaza, szczegolnie patrzac na preferencje
kupujacych mieszkania w Warszawie (chetniej kupowane sa mieszkania od podworek
ze scianami 17 m od nosa, niz np. od ulicy)
  Włościańska 15 Wwa-szukam sąsiadów
wiecie co czytam te maile, słusznie sie niepokoicie opóźnieniem, ale bez
paniki. Czasy kiedy jacys "deweloperzy" wiali z kasą minęły. Są tylko mniej lub
bardziej solidni, przeciez wiadomo że pozwolenie na budowe maja parę lat.
Pokażcie mi budowę w warszawie gdzie nie ma protestow, no chyba że działki sa
po 15tys zł za 1 metr od miasta? Dom Development ma po pół roku lub rok
opoźnienia w sprzedaży, tylko nikt o tym nie wie, bo zaczynają sprzedaż jak
wszystko mają zapięte na ostatni guzik. Na to im pozwala posiadanie kasy
(sprzedaja swoje mieszkania od 8 - 10 a na Bruna po 12tys zł za metr). Jak
czytam te bzdury że trzeba wiać albo lać to pusty śmiech. To ich pierwsza
budowa no i co z tego? A gdzie sie mieli nauczyć? Kupilismy te mieszkania po 5-
6 tys zł. Myślicie że okazje dostaje się dziś bez odrobiny ryzyka? Po co tyle
krakać.
  Działkowcy płacą podatek od altan i podatek rol...
Ty idioto,nie wypowiadaj się gdy nic nie wiesz!!!!!
Każdy działkowiec płaci co roku przeciętnie 400,00 pln za
użytkowanie działki w Warszawie.Pier.......gminy uwłaszczono
tymi gruntami i teraz przymierza się banda złodziei jak je
opylić a przy okazji wybudować na tych gruntach domki dla siebie
i swoich rodzin.Jak myślisz ile można zarobić wystawiając na
sprzedaż działki na Powazkowskiej?
  SPRZEDAZ DOMU- PROSZE O PORADY.
SPRZEDAZ DOMU- PROSZE O PORADY.
Witam,

Mam do sprzedania dom 240mkw + dzialka 3000mkw w Lesznowoli pod Warszawa.
Czy moglibyscie poradzic mi gdzie sie oglaszac albo polecic jakas agencje.
Slyszalam, ze bardzo trudno sprzedac teraz kilkuletni dom.
Dodam, ze nieruchomosc jest idealna na dzialalnosc gospodarcza lub firme.

Serdecznie pozdrawiam i z gory dziekuje

lilu
  Spada liczba użytkowników serwisów wymiany plików
Jak w Polsce zaczną się naprawdę ostre akcje,to się może
zastanowię...czy nie iść w Poznaniu na Bema,bo oryginału na
pewno nie kupię.Prędzej w kafejce będę ściągał lub na
uczelni.Oni są totalnie zryci.Wiara na Bema ma stos
płyt,codziennie pełno tego jest sprzedawane,jak zacznie się coś
dziać,w co wątpię,to wzrośnie sprzedaż płyt...na Bema.A jakoś
tym się nie potrafią w ogóle zając.Raz na ruski rok jakaś
wzmianka w Wiadomościach o nalocie tam w Warszawie i tyle.I
dalej kwitnie handel.A usprawiedliwiają się,że w cenę płyty
wchodzi wytłoczenie,okładki,pudełka,kolportaż i jeszcze dla
sklepu działka i jeszcze tutaj,a wystarczyłoby,gdybym mógł sobie
ściągnąć albumik z netu za powiedzmy 10złotych.Wtedy mógłbym
wydać spokojnie 30złotych miesięcznie,a może i więcej,jakby mnie
to wciągnęło,a tak...od jakichś 5lat nie wydałem ani złotówki na
oryginały.Pozdrawiam :)
  Dyrekcja Portów Lotniczych o inwestycjach na Ok...
Gość portalu: warszawiak napisał(a):

Co do tytułu to wedlug mnie Polacy to glupia nacja i nie ma co wyrozniac
warszawiakow i tyle

> 1. wiekszosc urodzila sie na wsi i mysla po wiejsku (spokoj, cisza i krowki)

A ja uwazam wrecz przeciwnie.

> 2. ci co urodzili sie w Warszawie maja rodzicow ze wsi.

No nie wiem... Wiekszosc ktorych znam maja i dziadkow z wawy.Mysle ze to zalezy
od dzielnicy.

> 3. nie zdaja sie do nich przebic ze nowe lotnisko bedzie kosztowac 12 mld
> zlotych. Kto z podatnikow za to zaplaci?????

Na terenie-juz o tym pisalam-Okecia nie ma miejsca na nowe pasy, jest miejsce
na terminal i owszem.Ale racja kto za to zaplaci?? Szczegolnie ze jak juz
zaplacimy to sie pewnie i sprywatyzuja.To normalne w Polsce.

> 4. Jak glupi byli tak glupi zostana np. mam dzialke kolo lotniska, wybuduje
> sobie dom a ze glosno bedzie to na to pozniej bede narzekal zamiast sprzedac
> ziemie i dom wybudowac gdzies indziej.

Tak sie sklada ze ograniczenia w budowie domow wokol Okecia byly i sa od dawna.
A jakbym miala dzialke tutaj to jak wiekszosc bym sprzedala i wiele osob tak
zrobilo.Natomiast sprzedaz domu z dzialka to juz nie taka prosta sprawa.

Jednym slowem znowu odzywaja sie niedoinformowani, przynajmnie nie do konca.
Bez urazy :)
  "Działki zdrożeją"
Ta babka z urzędu to jakaś niekompetentna idiotka, albo dziennikarz
nie zrozumiał, że co innego cena z budżetu a co innego cena ustalona
przez szanownego Burmistrza

"...dwie działki o powierzchni ponad 1500 m2 każda, przy ul.
Ogrodowej (w pobliżu ul. Kościuszki) wyceniono w 2009 roku na 480
tys. zł, teraz ich cena wynosi trochę ponad 600 tys. zł za sztukę."..


Po pierwsze to te działki w 2009 próbowano sprzedać za 1 mln + VAT a
w 2010 roku obniżono cenę o 20% do poziomu 800 tys + VAT

"...Obecnie za wszystkie wystawione działki miasto żąda po 380 zł
za m2, ..."


Tutaj kłania się arytmetyka z III klasy podstawówki. 826/1594 daje
520 zł netto a brutto już 627 zł za m2

Detale tutaj: jozefow.pl/WWW/UM/SD/sd.html

BTW - nic się nie nauczyli. Znowu zerowa sprzedaż działek. Kolejne
kredyty i brak inwestycji. Jak ktoś się buduje i planował małe szambo
to lepiej niech o tym zapomni i wybuduje przydomową oczyszczalnie.
Jak ktoś kupił działkę obok przedszkola to niech zapomni bo go wyślą
do Warszawy. A do dziur w drogach i braku asfaltu trzeba się będzie
przyzwyczaić.
  Działki w 2010
Jak Ci się wydaje, ile mamy milionerów w Warszawie i ile ich
przybywa co roku?

Działka 1,5-2 tys m2 przy cenie 600 zł to 0,9-1,2 mln PLN netto

Takich działek w Józefow ma na sprzedaż jakieś 20 na ten rok tylko.
Takich gmin/miasteczek w Okolcach Warszawy jest kilka (Konstancin,
Łomianki, Wesola, Piaseczno, Piastów, Pruszków itp itd).

Nie wliczając rynku wtórnego to daje pewnie jakieś 200-300 nowych
milionerów co rok. Trochę sporo
  po co się człowieku na wieś
Tak czytam te wasze posty i sie nadziwić nie mogę. Wiekszość tu
twierdzi że Józefów nie jest i nie ma być miejscowością dla
bogatych... A kiedy kupowałam tu działkę jednoznacznie słyszałam w
UM i agencjach nieruchomości, że właśnie taki jest plan! Dlatego są
te działki z nowego podziału o min. 1500m2 powierzchni (lub 2500
gdzieniegdzie). Dlatego wiele terenów jest zachowywanych jako leśne
bez pozwolenia na budowe. Powinnismy sie cieszyc ze Józefów ma mieć
charakter rezydencjonalny - chyba milej jest mieszkać w otoczeniu
bogatym, ładnym i zadbanym, a tym którym sie to nie podoba i będą
sie chcieli wyprowadzić - skapnie więcej za sprzedaż ziemi
Poza tym nie ma możliwości zatrzymania Warszawy, będzie sie
rozrastać. Mozna tylko walczyć o to żeby rozrastała się w przyjemny
dla oka sposób...
  Porcelana na Ręczajskiej
Co do popytu na taki towar w Kobyłce można dyskutować, a i sam sklep niczym nie
zaskakuje, dla mnie trochę z poprzedniej epoki - trochę taki "kryształowy".Mam
nadzieję że mówimy o tym samym - w nowym budynku na początku ulicy. W ogóle w
Kobyłce sklepy inne niz spożywczaki, warzywniaki - czyli wyspecjalizowane
branżowo raczej się nie utrzymuja lub ledwo przędą, co z kolei powoduje ich
powolne bankructwo - bo nie ma wyboru, a jak nie ma w czym wybierać to nie ma
klienta i koło się zamyka. Moim zdaniem lepiej zainwestować w usługi ale juz
nie solaria, fryzjerki, kosmetyczki i kebaby. Dlatego kibicuje z całego serca
naszej forumowiczce, która tez na Ręczajskiej, otworzyła niedawno Optyka. Jaka
jest przyczyna takiego stanu rzeczy - bliskość Warszawy czy nawet Wołomina
gdzie oferta handlowa jest dużo większa. Przeciez w Kobyłce nie utrzymał się
nawet sklep z obuwiem - chyba że jest jakiś nowy.
A co do Ręczajskiej to uważam, że kilkanaście lat temu zanim wydano zezwolenia
na budowę dwóch "domów handlowych" - czyli tego obrzydlistwa z Laguną i tego
ładniejszego na sprzedaż, była szansa na stworzenie ulicy handlowej w centrum
Kobyłki, a tak jest beznadziejnie wąsko, bez jakichkolwiek sensownych parkingów
na tym odcinku ulicy i ten sam błąd został powielony przy realizacji tego
obiektu z "kryształami", więc moim zdaniem ani ładniej, ani fajniej.
Sprawa jest do naprawienia w przypadku nowej zabudowy pustej działki vis a vis,
ale najpierw właściciele muszą chcieć cos tam zbudować.
  Stracone złudzenia
Chyba kazde miasto na zachodzie bylo wtedy lepsze od miasta
polskiego,materialnie znaczy..
Kiedy mysle o tym co jest zle w Warszawie mam na mysli puste przestrzenie w
centrum, plac Defilad ktory wyglada jak pustynia, rotunde-miejsce spotkan spod
ktorego chce sie jak najszybciej uciec.. (sensowna,calosciowa zabudowa wokol
pkinu zdaje sie rozbija o wlasnosciowe problemy,dzialki naleza do pkp i paru
wlascicieli,ktorzy-co zrozumiale-drogo licza za ich sprzedaz komus z szerszym
planem)Teren wokol palacu jest obszarem kleski socjobudowlanej, ze tak powiem.

Chodzi mi o to jaki ma wplyw na ludzkie poczynania. Architektura tworzy forme w
ktora wlewa sie ludzka osobowosc, plantujac badz wyostrzajac pewne cechy
osobowosci. Nic dziwnego ze ci ludzie tak w Warszawie gonia, fakt najwieksze
city, ale gdzie tu planty, agora, laweczki i drzewka, poczucie kameralnosci?
wszystkiego za malo albo za male. Dlatego na radykalna zmiane ambientu trzeba
bedzie poczekac jeszcze pare latek, niestety.
  Pierwszy milion juz mam.
Nieruchomości, nieruchomości i jeszcze raz nieruchomości! Ewentualnie ziemia,
działki. To wszystko Ci z czasem zaprocentuje i zawsze będzie w cenie. Kupując
np. mieszkanie w Warszawie, nawet przysłowiową dziurę w ziemi, już po pół roku
sprzedajesz je za minimum(!) ok.30% więcej. Po roku, gdy lokal już stoi,
wzwyżki cen dochodzą nawet do 100%. Ceny mieszkań rosną jak szalone i to jest
niepojęte! Także nieruchomości jako lokata kapitału i zyski z wynajmu, jak
radził ktoś wyżej, albo kupno-sprzedaż. Pierwsze mniej obciążone ryzykiem, ale
za to drugie nastawione na większy zysk. Zawsze istnieje ryzyko, że nie sprzeda
się szybko danego mieszkania ale myślę, że warto zaryzykować, bo zawsze ma się
już tą lokatę kapitału! Ja osobiście bym wybrała to drugie.Z milionem niestety
na warunki warszawskie to nie poszalejesz na szeroką skalę ;) Albo parę małych
mieszkań albo nawet tylko jeden duży apartament. Ale to tu mieszkania mają
największą wartość w Polsce. No chyba, że to milion euro lub dolarów, to
szacuneczek ;) Gdybym miała taki milion złotych ;) kupiłabym dwa mieszkania
będące w planach budowlanych-u sprawdzonego developera rzecz jasna.Albo jedno
nowe i jedno na Starym Mokotowie. Przypuszczalnie wydałabym na to z 800-900
tyś. A tą stówkę, która by mi została włożyłabym do banku na lokatę, choć
pewnie zrealizowałabym parę planów i marzeń i nie byłoby co wkładać ;)
Powodzenia.
  IKEA Łódź
> Poki nie
> zrobia tu sklepu to nawet jak bede przejezdzal kolo janek to sie nie zatrzymam.

Od pewnego czasu właśnie zacząłem robić to samo - i zachęcam innych. Owszem,
muszę znowu kupić dwie szafki - ale po prostu muszę uzupełnić serię, którą już
mam :) Niemniej, nie staję już po drobiazgi jadąc z Warszawy przy okazji. Po
prostu zaczyna mi to niemal uwłaczać :)

> A co do tlumaczenia
> IKEI i zwalania na miasto. Rok temu na sprzedaz byly dwa hipermarkety w Lodzi.
> Jeden z nich mogla kupic IKEA, kupil Carefour....

Dokładnie - uważam, że jakiekolwiek tłumaczenia po tylu latach są zwyczajnie
śmieszne. Tym bardziej, że samo miejsce jest dla mnie przeciętne. Są dużo
ciekawsze miejsca, bliżej centrum. Taka Castorama jakoś znalazła działki później
niż IKEA i jakoś bez problemów postawiła 2 sklepy!

pzdr
topjes
  Miasto wystawia na sprzedaż superatrakcyjną dzi...
Każda z propozycji inwestorów jest dobra. To bardzo optymistyczna wiadomość.
Nie mogę się już doczekać finalizacji inwestycji.

Zastanawia mnie fakt, że skoro jest tak duże zainteresowanie inwestorów, to czy
miasto nie może bardziej się postarać o sprzedaż gruntów lub budynków w
centrum, by Łódź była coraz ładniejsza?

Co z pustym miejscem przy ul. Zachodniej koło skrzyżowania z Zieloną? Miejsce
po wyburzonych kamienicach przypomina krajobraz po zakończeniu II wojny
światowej w centrum Warszawy... Nie wiem, czy ta działka należy do miasta, ale
jego władze z pewnością powinni coś z tym zrobić, bo wstydem jest takie miejsce
w sercu miasta, przy tak ważnej ulicy i to nieopodal Piotrkowskiej.

Z tego, co słyszałem, był już chętny inwestor - bank chciał wybudować tam swoją
siedzibę, ale miasto zarządało wybudowania drogiej stacji transformatorowej i
inwestor się wycofał... Nie wiem, na ile do prawdziwa informacja, ale przykro
się robi, słysząc o tak straconych szansach na ładny kawałek Śródmieścia...
  Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać???
Czy w Poznaniu, tez ktoś powinien się bać???
www.prw.pl/index.jsp?art=49246
"Przed wrocławskim sądem rejonowym ma się dzis (9.00) rozpocząć procesu
byłego szefa wrocławskiego TON Agro. Wiesław D. i cztery inne osoby - w tym
byli wysocy urzędnicy AWRSP w Warszawie będą odpowiadały za niekorzystną
sprzedaż działki na wrocławskich Bielanach.

Skarb państwa miał stracić na tej transakcji 21 milionów złotych. Grunty za
bezcen przejęli bowiem pośrednicy z Warszawy. Kupili tanio działkę o
charakterze rolnym a następnie sprzedali ją już po zmianie planu
zagospodarowania, który umożliwił zbudowanie tam supermarketu. Pozostali
oskarżeni to byli szefowie Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa z Warszawy
i TON Agro z Wrocławia."

I nie koniecznie w związku z odrolnieniem, ale np zmianą plau
zagospodarowania, albo jakimś innym przypadkiem.

Np sprawa działki pod Bibliotekę Raczyńskich??
  Elektrociepłownię sprzedam
Elektrociepłownię sprzedam
Nie wiem co o tym myśleć, ale w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" na stronie 18A
ukazało się takie ogłoszenie(fragmenty):

"Firma Nieruchomości EWSA sp. z.o.o., 00-346 Warszawa, ul. Elektryczna 2A
ogłasza
pisemny, ofertowy, przetarg nieograniczony na sprzedaż

całości kompleksu Elektrociepłowni Pruszków II

położonego w miejscowości Moszna, gmina Brwinów, powiat pruszkowski,
województwo mazowieckie

Przedmiotem przetargu jest sprzedaż działek o powierzchni całkowitej 67,1406
ha z obrębu Moszna Parcela...."

Termin składania ofert do 25.02.2005..."
  Golice - gmina Siedlce
Golice - gmina Siedlce
ODDZIAŁ TERENOWY AGENCJI MIENIA WOJSKOWEGO W WARSZAWIE organizuje przetarg
ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości będącej w zasobie AGENCJI
MIENIA WOJSKOWEGO położonej w miejscowości Golice, gmina Siedlce działka nr
788/2, obręb 5 Golice, o powierzchni 0,4200 ha.
Termin przetargu: 11:00, poniedziałek 12 grudzień, 2005
Cena wywoławcza nieruchomości wynosi: 200 000 zł
Wadium: 20 000 zł

Nieruchomość ujęta w wykazie nr 25/05, wywieszonym w dniach od 19.09.2005r.
do 10.10.2005r. na tablicach ogłoszeń w siedzibach:
- Starostwa Powiatowego w Siedlcach
- Urzędu Gminy w Siedlcach
- Oddziału Terenowego Agencji Mienia Wojskowego w Warszawie
  Multikino.
> Cień nadziei w tym że Urząd Marszałkowski odkupi od MaxFilmu działkę na Ochocie
> pod nową siedzibę
pod nową siedzibę? czego?
max Film sprzedaje kolejne kino, właśnie kino "Ochota"

Zwrócę jeszcze uwagę na jeden fragment z artykułu z 05.02.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,3899130.html
"zamknięcie i sprzedaż tego kina dobrze wpisuje się w misję Max Filmu, jaką jest
zdobywanie środków na remonty kin oraz budowę nowoczesnych kin na terenie całego
kraju"
Ciekawa logika, zamykanie jednych kin żeby budować inne.
Argumentacja że w wielkich miastach inwestują sieci,
jakoś mnie nie przekonuje
  Najlepiej wszystko sprzedać
Najlepiej wszystko sprzedać
Plac Defilad na sprzedaż

10 hektarów placu Defilad przejdzie niedługo w prywatne ręce -
zapowiada "Życie Warszawy". Na początku roku miasto rozpocznie sprzedaż
działek w otoczeniu Pałacu Kultury i Nauki.

Robert Draba, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny m.in. za gospodarkę
nieruchomościami i gruntami, zapowiada: - chcemy by na placu Defilad jak
najszybciej zapanował porządek. Zaprowadzimy go pod rękę z biznesowymi
partnerami. Będziemy sprzedawać im działki w systemie przetargowym,
zostawiając sobie decydujące zdanie co do tego jakie konkretnie budynki staną
w konkretnych miejscach placu, wyjaśnia Draba.

Sprzedaż części placu mogą jednak utrudnić roszczenia spadkobierców
przedwojennych właścicieli. Zostały one zgłoszone do 30 działek wchodzących w
skład okolic Pałacu Kultury (wszystkich jest ponad 700).

Jednak, jak zapowiadają władze miasta, wszyscy byli właściciele, którzy
potrafią udowodnić prawo do działek, zostaną spłaceni do końca roku. (PAP)

(Za portalem Wirtualna Polska)

Tak. Najlepiej posprzedawać wszystko i porobić tam kiosków
i "supermarkietów". Będzie ładnie, kolorowo, kasa od czasu do czasu (jak
firmy będą płacić podatek - o ile go od niego nie zwolnią). I przede
wszystkim będzie straszna chała - ale o to owym władzom przecież chodzi. Żeby
pozostawić po swoich rządach jakiś ślad. A że będzie on negatywny, no cóż...
w dzisiejszych czasach przecież i tak mówi się i wspomina jedynie o samych
nieszczęściach oraz klęskach, więc akurat będzie jak ulał. :-(
  Czy u nas też coś grozi???
Czy u nas też coś grozi???
www.prw.pl/index.jsp?art=49246
Myślę o starej sprawie Shella, słynnej "Korei"??, a może jeszcze czymś??

"Przed wrocławskim sądem rejonowym ma się dzis (9.00) rozpocząć procesu
byłego szefa wrocławskiego TON Agro. Wiesław D. i cztery inne osoby - w tym
byli wysocy urzędnicy AWRSP w Warszawie będą odpowiadały za niekorzystną
sprzedaż działki na wrocławskich Bielanach.

Skarb państwa miał stracić na tej transakcji 21 milionów złotych. Grunty za
bezcen przejęli bowiem pośrednicy z Warszawy. Kupili tanio działkę o
charakterze rolnym a następnie sprzedali ją już po zmianie planu
zagospodarowania, który umożliwił zbudowanie tam supermarketu. Pozostali
oskarżeni to byli szefowie Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa z Warszawy
i TON Agro z Wrocławia. "
  Akcja przyłączania Zabek do Warszawy
Słółw kolka o podatku adiacenckim - podatku od nieudolności władz
samorządowych!!!
"Warszawiacy nie będą musieli płacić nowego podatku. Lech Kaczyński, prezydent
stolicy, zdecydował wczoraj, że nie poprze pomysłu wprowadzenia nowego podatku.
Tzw. opłata adiacencka miała być nakładana na właścicieli lokali, które
położone są w pobliżu nowych inwestycji miejskich, takich jak kolejna droga,
oddana stacja metra lub świeżo położony wodociąg. Wysokość podatku zależałaby
od tego, jak bardzo wzrosłyby ceny mieszkań i działek w związku z inwestycją.
Na szczęście pomysł wprowadzenia opłat upadł. Opłaty adiacenckie obowiązują już
w pięciu dzielnicach. Wprowadziły je poprzednie rady ówczesnych gmin - Ursynów,
Wawer, Ursus, Włochy i Białołęka. W tej ostatniej dzielnicy płaci się podatek
adiacencki tylko za podział i sprzedaż dużych działek. Ostateczną decyzję, czy
przyjąć nowe opłaty, podejmą radni. Zrobią to na przełomie lutego i marca.
Większość radnych popiera decyzję Lecha Kaczyńskiego"
Źródło: Życie Warszawy 2005-02-08
I co to ma wspólnego z przyłączeniem Ząbek?? Poza tym nie ma innej alternatywy -
czytajcie uważnie o czym pisze układziki lokalne - bez ewidentnych zmian może
byc tylko gorzej !!!
  3 mln zl.-.co robic?
Ja gdybym miał te 3 mln to zainwestowałbym w ziemę.
Kupiłbym kilka hektarów pod Warszawą,podzielił to na działki i wybudowła domy na
sprzedaż.W Wawie jest "głód" mieszkań,poszłyby jak świerze bułeczki;-))
Jeśli chcesz żeby sie te pieniądze mnożyły,to trzeba inwestować,z procentów nie
da sie żyć(zależy jak?i Jakie?).
Można też grać w lotto progresywnie,zysk wiekszy jak wszelkie inne inwestycje,a
i dreszczyk emocji;-))
  Poszukujemy sąsiada ;) – pół bliźniaka w Wawrze
Poszukujemy sąsiada ;) – pół bliźniaka w Wawrze
Jeśli ktoś z was poszukuje nowego domu w Warszawie to może zainteresuje go pół
bliźniaka w Wawrze.
Oto garść informacji:

- małe, ciche osiedle kilku domków jednorodzinnych i bliźniaków
- inwestycja prowadzona przez osoby prywatne - małżeństwo, na ich własnej
działce (którą systematycznie dzielą i sprzedają)
- obecnie prowadzony jest ostatni etap inwestycji, a budowane są dwa bliźniaki
- 156 m2 powierzchni użytkowej – parter plus poddasze użytkowe
- wykończenie do białego montażu (opcjonalnie wraz z CO)
- materiały wysokiej jakości i niespotykana troska wykonawcy o jakość wykonania
- spokojna okolica, około 2 km od mostu Siekierkowskiego, przy Wale
Miedzeszyńskim w ntej linii zabudowy
- w grę wchodzi sprzedaż bezpośrednia (bez udziału pośrednika)
- termin realizacji na koniec sierpnia
- nasz 13-letni syn dodaje, że preferowane rodziny z córkami w jego wieku ;)

Więcej informacji, wraz z kontaktem do sprzedających podamy chętnie na priv.
Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że jest to ogłoszenie czysto grzecznościowe.
Sprzedający poinformowali nas, że zwolniła się rezerwacja a nie mamy wśród
znajomych nikogo, kto jest zainteresowany.

Sławka i Marcin
  Sprzedam nowe 2 pokojowe mieszkanie - 40m2
moim zdaniem nie bedzie tak najgorzej.
mamy teraz we wroclawiu największy wzrost cen w PL ale
0.wzrost naciagany. bo roku temu nie bylo zadnej inwetycji apartamentowej.
teraz jest ich wysyp. widac brakowalo ofert po 15k up
1.wroclaw to nie warszawa.zarabiamy wciaz malo.
2.srednia cena metra tylko niewiele nizsza niz w wawie
3.duza czesc miasta ma uchwalone plany zagospodarowania. w tym czesc zachodnia
i popludniowa, gdzie ma powstac najwiecej mieszkan i wraz z postpem prac
remontowo-kanalizacyjnych miasto bedzie wystawiac działki na sprzedaz
4.bedzie coraz wiecej inwestycji- kto moze chce budowac mieszkania. przyklad
impela.
5. mamy tez coraz droze apartamenty.jak rzeznicza river po 20k za metr.czyli tu
tez doganiamy wawe.
ogolnie, nastapi zroznicowanie rynku. bedzie wiecej mieszkan tanich, ale i
wiecej bardzo drogich. troche jak w wawie. takze dla kazdego cos milego.
szkopół w tym, że to ciągle jakaś tam przyszłość. ale ja stawiam na zatrzymanie
sie cen w okolicach przelomu roku. a potem nawet lekki spadek.
pozyjemy zobaczymy
  Dom,kupić czy budować?
Witam,
A jakie okolice by Państwa interesowały? Pytam ponieważ wraz z mężem prowadzimy
firmę budowlaną i właśnie kupiliśmy działkę w Michałowicach pod Warszawą, na
której w przyszłym roku postawimy dom - na sprzedaż. Nic nie będzie robione na
odwal się, bo jeśli w przeciągu dwóch lat nie znajdziemy kupca to sami w tym
domu zamieszkamy. A, może Państwo byliby zainteresowani tym projektem? Wtedy
moglibyśmy budować pod Państwa dyktando. Projekt jest już kupiony, ale jesteśmy
otwarci na wszystkie propozycje. W razie zainteresowania proszę o kontakt na:
ekstrabud@wp.pl
  Ludzie czyście poszaleli?!
Ludzie czyście poszaleli?!
Płacić takie chore pieniądze za gomułkowskie czy gierkowskie slumsy?!
Przecież gdy będziecie kończyć spłacać kredyt na te bloki nikt nawet nie
spojrzy. A to dlatego że wiele z nich będzie już do rozbiórki (jeśli nie
zawalą się przed końcem kredytu), a te które jakoś jeszcze będą stać, swoim
standardem nie będą w stanie zadowolić nawet najmniej wybrednych i zasobnych
ludzi z głębokiej prowincji. Czy dziś podnieca kogokolwiek 126p? A przecież
30 lat temu to był przedmiot nieziszczonych marzeń, wręcz symbol zamożności.
Tak samo będzie ze slumsami z wielkiej płyty, nawet dzisiejsze "apartamenty"
w przyszłości będą kwalifikowały się do segmentu socjalnego. Faktyczny koszt
budowy 1 mkw mieszkania w bloku to dziś 1.500-2.000 zł. Gdy powróci równowaga
na rynku, mieszkanie z działką i marżą developera będzie kosztować 2.500-
3.000 zł/mkw (i tyle nadal kosztuje w mniejszych miastach, a przecież tak tam
jak i w Warszawie tona cementu czy godzina pracy robotnika z Pcima mają taką
samą cenę). Weźcie jeszcze pod uwagę że obecnie 30-40% ludzi kupuje
mieszkania jako lokatę, z zamiarem wynajmowania i czekania na dalszy wzrost
cen. Tylko że wskutek tego podaż na rynku najmów rośnie a popyt cały czas
spada (bo wielu z tych co wynajmowali kupuje mieszkania na kredyt). Gdy
ludzie się zorientują że ciężko mieszkanie za rozsądne pieniądze wynająć a
czynsz co miesiąc trzeba płacić, zdecydują się na sprzedaż. Szczególnie jak
ceny zaczną spadać bo inni też wyczują, że oto wahadełko zaczyna wychylać się
w przeciwną stronę.
  działka 3000m2 z warunkami zabudowy
działka 3000m2 z warunkami zabudowy
pod budowę domu jednorodzinnego w kompleksie działek, w Gm.
Zakroczym, powiat Nowy Dwór Maz. 50 " do Warszawy trasa gdańską
przez Białołękę , Łomianki, Żoliborz. Cena 40 zł/m2, łącznie 120
tys.zł . Oferta bezposrednia.
tel. kom. 603-195-714,

www.szybko.pl/Nowy%20Dwór%20Mazowiecki/działka/budowlana/sprzedaż/649585
  Drewniane domy komunalne.
Uchylcie tamtą nieszczęsna uchwałę. Przenieście ludzi z Nadrzecznej
( i tak nie da się ich z umowami na mieszkania komunalne "wcisnąć"
ich do socjalnych ). Co do reszty to są dwa pomysły. I. Wymienić
się na mieszkania z tymi co mieszkają w gorszych komunalnych i
płaca ( tak zrobiuł w Warszawie Wawer ) a do zwolnionych przenosić
mieszkańców Austerii. II. Przenieść mieszkańców ze stajni,
komunalnego przy Al. Krakowskiej ( działka na budowanie nowego lub
na sprzedaż ) i dać kilka policjantom ( brakuje etatów ) i lekarzom
z puli tzw. służbowych. A "pukania" ( jeżeli będzie jakieś )to
niech się boją ci, którzy przy tym namieszali.
  Spóldzielnia Metalowiec to "super fachowcy"
Artykuł Bryknera Afera z ziemia pod Tesco to tak jak afera ze
sprzedaż dzialki dla Lidla na Gorczynie przez prezesa Spółdzielni
Metalowiec.Tyle tylko,że prokuratura doprowadziła szefów Agencji
Wojskowej z Warszawy i z Gorzowa na wokandę,a sprawę super prezesa
Metalowca umorzyła.Nie doprowadziła do wyjasnienia,dlaczego prywatne
oosoby nabyły działke za milion złotych a po miesiacu odsprzedały
za 3 mln 200 tysiecy złotych dla Lidl.Spółdzielnia w niejasnych
okolicznosciach współnie z Lldlem odstąpiły od bezpośredniej
transakcji wprowadzajac pośredników.Straciła spóldzielnia,zaskali
posrednicy i kto jeszcze?Może teraz nastąpił nawyższy czas to
wyjasnić.
  Wojna o plany zagospodarowania
Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż się wydaje. Gdyby wystarczyło
TYLKO stworzyć nowy plan aby uzyskać tereny budowlane to już dawno większość
miast miałaby swoje plany. Ale jest jeszcze coś takiego jak uwarunkowania
techniczne - stan infrastruktury technicznej m.in. przepustowość sieci
kanalizacyjnej i oczyszczalni ścieków oraz zasoby wodne ujęcia wody, stan
komunikacji, środowiska przyrodniczego i kulturowego itp.
Brak zgody na tworzenie planu dla inwestora nie zawsze oznacza żądanie łapówki.
Może po prostu miejscowa oczyszczalnia nie przyjmie jego ścieków
technologicznych, brak jest rezerw mocy w sieci energetycznej, inwestor kupił
nieuzbrojony teren rolny, natomiast miasto ma na sprzedaż grunty uzbrojone pod
przemysł itp.
Spotkałem się nawet z przypadkiem gdy mieszkańcy NIE chcieli nowego planu
ponieważ pojawiałaby się nadmierna podaż działek budowlanych i "psułaby" im
interes.
Decyzję o warunkach zabudowy NIE SPORZĄDZAJĄ urzędnicy, lecz architekci-
urbaniści z uprawnieniami. W większości gmin decyzje o wz. sporządzane są przez
urbanistów wybranych w przetargach w których decydującą rolę miał czas i koszt
sporządzenia.
Sprawdziłem w jakim czasie wydaje się decyzję o warunkach zabudowy w moim
mieście i okolicach - średnio od miesiąca do pół roku z czego zdecydowana
większość w czasie do DWOCH miesięcy.
Czyli nie jest tak źle, mamy sprawnych urbanistów.
Aha, cena za sporządzenie planu podana przez koslinera nie jest wygórowana, ale
np. w Warszawie lub innym dużym mieście za tą cenę nikt nie kiwnie palcem.
  plac konstytucji 3 maja
To dość skomplikowana sprawa.Rzekomo właścicielem tego terenu jest jakaś firma
z Warszawy i z tego co wiem mają akt notarialny,ponoć miasto nie może dotrzeć
do tego właściciela.A wszystkiemu winne są czy były przepisy,kilka lat temu jak
miasto teren sprzedało nie było jeszcze tak,ze można było zastrzec terminu
rozpoczęcia inwestycji.Teraz już coś takiego jest i gdy właściciel terenu nie
dotrzyma umowy i nie rozpocznie w danym terminie budowy płaci karę co wymusza
na nim albo dotrzymanie tej umowy albo sprzedaz działki innemu inwestorowi i to
nawet tak,ze na tym może zarobić tj.Nawrat na Klecinie z terenem dawnej
cukrowni o ile jest chętny do zakupu ale może też stracić.Ta sprawa z tym
terenem zapewne skończy się w sądzie który powinien wydać werdykt oddania tego
terenu miastu by ponownie mógł i na innych zasadach wystawić go na
sprzedaz,podobnie było ze Wzgórzem Polskim-Bastionem Ceglarskim obok Panoramy
Racławickiej{wstyd!} i tam odzyskano ten teren i ponownie sprzedano ale
niestety chyba historia znowu się powtarza bo nadal nic tam się nie dzieje. A
na razie traci miasto bo marnuje się atrakcyjny teren i szpeci miasto
przynosząc mu wstyd.Widzą go przyjezdni wychodzący z dworca.Brzydki i dość
zaniedbany jest sam teren koło dworca i też wymaga jakiegoś
przeobrażenia,przebudowy ale to jest temat na inny wątek.
  Newsletter 30
Księcia Witolda - - ostatni przetarg w tym roku
.: Wrocław - ostatni przetarg w tym roku :.
27 grudnia 2005 - 12:16

Na 52 i pół tysiąca złotych wyceniło miasto 1200-metrową działkę przy ul. Ks.
Witolda we Wrocławiu. Jeszcze w tym tygodniu teren pójdzie pod młotek. Nie
wiadomo na razie ilu inwestorów weźmie udział w przetargu, ale pracownicy
magistratu spodziewają się gorącej atmosfery podczas licytacji.

Przed tygodniem na podobnym przetargu udało się bowiem korzystnie sprzedać 600-
metrową działkę przy tej samej ulicy, na którą było aż 18 chętnych. Wtedy cena
wywoławcza w przeciągu pół godziny została podbita ponad pięciokrotnie.
Zwycięska firma z Warszawy zamierza wybudować tam luksusowe apartamenty. Czy
będzie zainteresowana również wystawionym na sprzedaż terenem leżącym obok,
okaże się w czwartek. Przetarg zaplanowano na 29 grudnia na godz. 10 w urzędzie
przy Nowym Targu.

Marek Zoellner PRW
  szukam działki budowlanej
i jeszcze te szczegoly:-)

Działka budowlana
Ilość metrów kwadratowych: 3000
Wymiary: 37x130x18,8x121
Własność hipoteczna
Lokalizacja; Dębina, gm. Czosnów, pow. nowodworski
ul. Spacerowa, róg Cichej
cena do szybkiej sprzedaży: 615.000 PLN (205 PLN/m.kw.)

Bardzo atrakcyjna działka w cichej okolicy. Ślepa uliczka gwarantuje
spokój i ciszę. W okolicy dużo nowych domów. Działka doskonała na
posadowienie zarówno domu jednorodzinnego, jak i bliźniaka –
pozostanie jeszcze spory ogród. Teren uzbrojony: gaz, woda,
elektryczność, w budowie kanalizacja. Niedaleko przebiegają ciągi
komunikacyjne (szosa gdańska), gwarantujące szybki dojazd do
Warszawy (25 min).

Bardzo atrakcyjna działka w cichej okolicy. Dojazd szerokim asfaltem
do samej działki. Ślepa uliczka gwarantuje spokój i ciszę. W pobliżu
dużo nowych domów. Blisko do Puszczy Kampinoskiej. Wspaniałe miejsce
dla rodzin i osób, szukających dobrego powietrza i odpoczynku od
wielkomiejskiego zgiełku przy jednoczesnym zachowaniu szybkiego
połączenia z Warszawą. Okolica zapewnia doskonałe warunki do
uprawiania wszelkiego rodzaju aktywności fizycznej. Działka
doskonała na posadowienie zarówno domu jednorodzinnego, jak i
bliźniaka – pozostanie jeszcze spory ogród. Działka ma kształt
trapezu, od ulicy 37m. Wymiary: 37x130x18,8x121. Teren uzbrojony:
gaz, woda, elektryczność, w budowie kanalizacja. Niedaleko
przebiegają ciągi komunikacyjne (szosa gdańska), gwarantujące szybki
dojazd do Warszawy (25 min). Atrakcyjna cena ze względu na szybką
sprzedaż! Oferta właściciela
  Apartamentowce na Kruczkowskiego?
Krótki tekst o
Taka krótka wzmianka z PREM nr 266
"...Przed kilkoma dniami w Warszawie u zbiegu ulic Kruczkowskiego i Ludnej
rozpoczęły się prace makroniwelacyjne, mające na celu przygotowanie działki pod
budowę kompleksu apartamentowego. Inwestycję sfinansuje Dom Development. Prace
przy przedsięwzięciu, które utworzy zespół 4 budynków o wysokości do 8
kondygnacji, rozpoczną się w II kw. 2005 r. W czerwcu przyszłego roku rozpocznie
się sprzedaż lokali w kompleksie, który nazwano roboczo „Apartamenty Patria”.
Szacuje się, że średnia cena metra kwadratowego ukształtuje się na poziomie ok.
7 tys. zł. Działkę pod inwestycję Dom Development nabył od Park Place
Investment, spółki zależnej Mostostalu Export. ..."
  PiS chce uwolnić grunty w Warszawie
"- Chcemy, by należące do miasta działki budowlane wystawiono na sprzedaż. Będzie więcej gruntów pod zabudowę, więc spadną ceny mieszkań - mówił Wojciech Dąbrowski, szef warszawskiego PiS."

I co z tego, że grunty będą "wolne", skoro nie mają uregulowanych spraw własnościowych, a większość z nich nie ma również planów zagospodarowania. Radni z PiS myślą, że każdy chętnie kupi działkę w Warszawie, w nadziei, że "jakoś" uda się na niej "coś" wybudować? Oczywiście, co się uda wybudować ustalą urzędnicy.
  Obietnice prezydenta Kaczyńskiego dla Warszawy
Gość portalu: mr_warszawiak napisał(a):

> sprzedaż ogromnych działek budowlanych inwestorom zagranicznym w śródmieściu
> za bezcen (niewiadomo ile poszło pod stołem)

Za bezcen?
Jakieś cyfry czy tylko puste słowa?
A skoro NIE WIADOMO ile poszło /o ile poszło/ pod stołem to po prostu plotki
puszczasz.

> związane z takimi inwestycjami jak: afera mostowa,
Ale dwa mosty stoją, a za Kaczki afera mostowa też była a mostu nawet nie
zaczęto budować /i już afera...ładny początek/

> Zrobiono wam niezłe pranie mózgów wmawiając, że musicie rozliczyć
> Kaczyńskiego
Ano tobie widać pasuje stanie w korkach na dziurawych ulicach, które to obiecał
naprawiac i korki likwidować.
Podobnie jak obiecał w trakcie urlopu wziętego na kampanię wyborcza nie
występować jako orezydent Warszawy ale pojawił się w tej roli tuż przed
wyborami kiedy to bomby nagle w mieście znaleziono...
Ot lokalny Giuliani, piersią własną nas osłania..
  działka - kupię
bardzo trudno kupić działkę na Zaciszu. Ceny dochodzą do 300 tys.zł za okolo
300m2.Najchętniej poszukuja klienci działek do 1000 m2 pod budowę segmentów.
Normatyw takiej działki okolo 150-200m2. Cena do 1000 zł/m2 ( już się takie
ceny spotyka w nasze agencji na ul. Chojnowskiej ).Czyli okolo 200 tys. zł. Po
postawieniu segmentów okolo 150 m2 , stan surowy otwarty. Sprzedaje się na pniu
za 550-600 tys. Zysk spory. A jaki? Trzeba policzyć.Jeszcze lepszy interes to
budowa mieszkań na sprzedaż. Zgłaszają się do nas także osoby z legalizacją
samowoli budowlanej, w sprawie nadzorów budowlanych, konsultacji przed zakupem
i sprzedaża nieruchomości, protestów do planów i warunków zabudowy przed SKO,
ale nie reklamuję się na Zaciszu . Dlatego,że działamy głównie poza Warszawą,
gdzie jest po prostu taniej.
pzdr adam bronisz

www.bbnieruchomosci.pl
  Sprzedałam mieszkanie.....
Sprzedałam mieszkanie.....
No właśnie i nie wiem czy cieszyć się czy płakać...Mieszkam tu od 20 lat,
jestem mocno związana z tym miejscem. Jakiś czas temu odziedziczyliśmy
działkę pod Warszawą i postanowiliśmy się tam pobudować. Domek stoi w stanie
surowym, a kredytu na dokończenie nie dostaliśmy (ja nie pracuję), tak więc
pozostała sprzedaż mieszkania. Podpisaliśmy już umowę, dostaliśmy zaliczkę i
za niecałe 2 miesiące musimy się wynieść. Jak myślę o organizacji tego
wszystkiego to aż się boję... Może macie jakieś rady... Jak zorganoziwać
taką "wyprowadzkę"??? Dodam, że na czas kończenia domu (pewnie do końca roku)
wynosimy się do Rodziców.
Pozdrawiam
Marta
  Znowu pieniądze
Chciałam zaznaczyć, że nie znam przepisów ZUS-owskich; sama też nie odebrałam
jeszcze zasiłku pogrzebowego.

Zasadnicze natomiast wydaje mi się pytanie, kto pokrył koszty pogrzebu. Czyż
nie ta właśnie osoba powinna otrzymać zasiłek pogrzebowym, który jak sama nazwa
wskazuje winien być przeznaczony na koszty pogrzebu, a nie koszty zzo?

Co do wysokości kosztów pochówku wydaje mi się, że zasiłek je pokrywa jeśli....
dana rodzina ma grób rodzinny. Nie wiem skąd pochodzi autorka wątku, jednak
ceny miejsca na cmentarzach w Warszawie (tych centralnie położonych)
przekraczają (czasami znacznie) magiczną kwotę 13 tys., nie wspominając o
pomniku.

Temat wspomagania młodych małżonków i ich dzieci został już na tym forum
dogłębnie przerobiony. Sprzedaż działki i Wasze przyszłe inwestycje związane z
otrzymaną kwotą, moim zdaniem, też nie mają nic do rzeczy.

Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania.
  Market kontra miasto?
Market kontra miasto?
Władze spółki Elea Polska ogłosiły wczoraj, że zrobią wszystko, żeby
zablokować sprzedaż miejskiej działki przy ul. Chełmskiej. Na razie prezydenta
miasta bombardują petycje z podpisami pracowników sklepu i 1200 klientów.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3664296.html
  Prośba o poradę - prawo budowlane
Masz szanse równe prawie ) niestety. 85 % miast i gmin Polski nie ma planów
zagospodarowania przestrzennego w związku z tym co można budować decydują na
oko przekupni urzędnicy . Ach sorry przepraszam Warszawa ma jeden Plac Defilad
który ma pełne plany zagospodarowania przestrzennego . Pozostała część
powierzchni stolicy ma szczątkowe plany zagospodarowania zajmują razem 14 %
powierzchni miasta . Biedacy mówią że , to taki bat na bogaczy aby w d... im
się nie powywracało ,,kara boska,, nie wiadomo kiedy i co im zbudują przed
balkonem . I tak masz szczęście w granicach działki budynku za 650 000 zł
sąsiad zbudował blaszaną , budę halę blaszaną , wiaty na maszyny , posesję
zamienił w hurtową sprzedaż żwiru . Żwirownia okolice Warszawy działa sprawnie
codziennie ciężkie wywrotki dojeżdżają i odjeżðżają z towarem . Ciesz się
chłopie że tylko to cię dotyka , zakratujesz się . zaciemnione szyby i po
sprawie będziesz żył sobie wygodnie , jak w starym blokowisku Hi , hi , hi
  Budowa Mostu Północnego
Budowa Mostu Północnego
Jak pewnie wszyscy już zauważyli prace nad budową Trasy Mostu Północnego ruszyły około dwóch tygodni temu, jutro Pani Prezydent wbije pierwszą łopatę w okolicach ronda przy Obrazkowej.
Z obserwacji tego co dzieje się na pasku terenu od ul. Modlińskiej wzdłuż Obrazkowej aż do Wisły. Nasunęło mi się kilka pytań:
1. Pol-Aqua zapowiadała że rozpocznie prace od budowy dwóch węzłów z Modlińską oraz z Wisłostradą. Na Bielanach dopiero zwożony jest sprzęt, u nas na razie zerwano humus na odcinku od Myśliborskiej do Świderskiej oraz od poniedziałku spychacze zrywają ziemię na odcinku od Świderskiej do Wisły, a jak na razie przy Modlińskiej cisza, opuszczone domki nadal stoją, robotnicy jedynie postawili kontenery na śmieci. Może jest to spowodowane nie wykupionymi działkami, jak podała wczoraj TVN Warszawa do wykupienia zostało 5 działek w tym jeden właściciel nie zgadza się na sprzedaż.
2. Czy nie wykupione działki mogą spowodować opóźnienie i jakie są szanse na szybkie ich przejęcie? (pytanie do Pana Tumasza)
  Hojna ręka Tura
Hojna ręka Tura
Hojna ręka prezydenta Tura

W miniony piątek odbyła się pierwsza sprawa dotycząca zwrotu budynku Archiwum
Państwowego przed komisją regulacyjną w Warszawie. Nieopodal tego budynku
przed wojną fara miała swoją zbrojownię.

Kościół katolicki powiększa z roku na rok liczbę nieruchomości w Białymstoku.
W ubiegłym roku za niewielki procent ceny otrzymał od miasta dziewiętnaście
działek. Teraz chce zwrotu budynku Archiwum Państwowego i działki wokół niego.

Prezydent Ryszard Tur ma hojną rękę dla kościoła. Przez ostatnie cztery lata
z bardzo wysoką bonifikatą sprzedał dwadzieścia dwie nieruchomości.
- Tereny te zostały przeznaczone głównie pod budowę nowych kościołów i
plebanii - mówi Tomasz Ćwikowski, rzecznik prasowy prezydenta Białegostoku.
Jedną z najbardziej spektakularnych decyzji w tym czasie, była sprzedaż o 65
proc. taniej terenu i budynku szkoły włókienniczej przy ul. Mickiewicza.
Działka o powierzchni 5 tys. mkw. niemal w centrum miasta z zabudowaniami
została sprzedana za 328, 5 tys. zł! Obecnie zgromadzenie sióstr misjonarek
Świętej Rodziny prowadzi tam prywatną szkołę.
Kościół farny też otrzymał prezenty od miasta. W 2001 roku z 80-procentowym
upustem została sprzedana parafii działka ze szkołą podstawową przy ul.
Kościelnej 3.
Więcej w papierowym wydaniu Gazety Współczesnej.
  Kto to kupi?
Kto to kupi?
Nowy sąsiad na Zawiszy

, Czwartek, 5 Stycznia 2006

Bydgoska Agencja Mienia Wojskowego ogłosiła przetarg na sprzedaż gruntu i
budynku usytuowanego u zbiegu ulic Gdańskiej i Powstańców Warszawy.

Na działce o powierzchni około 1,5 hektara nic się nie dzieje już od 1993
roku. Na przełomie lat 80. i 90. rozpoczęto tam budowę ogromnego,
trzyskrzydłowego hotelu. Inwestycję jednak przerwano.

Budynek mający 3 i 5 kondygnacji oraz powierzchnię użytkową prawie 7 tysięcy
metrów kwadratowych, stoi od dawna w stanie surowym. Jego bezpośrednie
sąsiedztwo stanowi kompleks sportowy dawnego klubu „Zawisza”.

- Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, teren przeznaczony jest
pod bazę noclegowo-gastronomiczną - twierdzi Adam Iskra, kierownik sekcji
Przejmowania i Zagospodarowania Nieruchomości w AMW w Bydgoszczy.

Przetarg odbędzie się w połowie lutego. Wywoławcza cena nieruchomości to 2
miliony 900 tysięcy zł. Kwota ta zostanie jednak jeszcze podwyższona o 22-
procentowy podatek VAT.
  korekta cen mieszkań na rynku
> Do końca roku część spekulantów (serdeczny H im w D - tak na marginesie)
> zamierza zrealizować swoje zyski z zakupionych hurtowo mieszkań w nowych
> inwestycjach.

Raczej nie będą sprzedawać wcześniej niż w 2007 roku.

> Do tego miasto wystawiło na sprzedaż w trybuie przetargu dwie ogromne działki
> pod budownictwo mieszkaniowe

Inflancka+Chełmska - to jest tylko ok 2 tys mieszkań, problemu niedoboru na
rynku w Warszawie nie rozwiąże.

> Tymczasem popyt spada, a część atrakcyjnych cenowo i lokalizacynie inwestycji
> nie może znaleźć nabywców.

Popyt się nie zmniejsza. Podwyżki stóp procentowych nie będą tak wysokie jak
się spodziewałem - więc dostępność kredytu nie spadnie jakoś bardzo. Jeszcze
spora częśc wyżu demograficznego 70/80 nie kupiła sobie mieszkania i pewnie
będzie chciała to zrobić w ciągu 5 lat.

Mam tylko nadzieję, że znikną "listy społeczne", niekorzystne umowy, fuszerka i
w ogóle, że mieszkania będzie można kupować na lepszych warunkach. Ale to chyba
za dużo jak na polskę.
  Kiedy spadną ceny mieszkań?
Ja "slucham" prasy w ktorej dowiaduje sie ze nie ma mieszkan na sprzedaz, na
sprzedaz domu czeka sie 2 lata i tylko dzialki do 100tys. PLN mozna sprzedac
szybko, wiec dedukuje, ze rynek sie skorczyl. Powinno to spowodaowac plajta
jakis agencji lud nazekaniem a tego niema. W samej Warszawie agancji jest
jednak sporo wiec wniskuje ze niektore wiadomosci nie sa prawda. Tylko ktore to
sa?
  chętni do budowy 9-mieszkaniowego budynku?
Planujemy podobną budowę ale raczej w kierunku małych szergowców.
Co do działki to nasz wniosek jest taki:
Wschodnia część Warszawy jest niezwykle eklektyczna. Dzikie pola obok okolic
rezydencjalnych. Krajobraz zmienia się co kilometr, dlatego trzeba się
posługiwać konkretnymi lokalizacjami, konkretnymi działkami na sprzedaż i wtedy
zadecydować o inwestycji. Potrzebna jest grupa osób o w miarę zbliżonych
potrzebach dysponująca co najmniej 50% wkładem. Tak nam się wydaje - a co wy
sądzicie?

Opis naszego projektu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=48623088
  nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na dłużej
Zwróć uwagę, że w roku bież.- właśnie wskutek tych barier -
> deweloperzy rozpoczęli w Warszawie mniej - a nie więcej inwestycji!

Ależ problem braku terenów jest wyolbrzymiony.
DD posiada działki, które pozwalaja na budowę ok. 8000 mieszkań. Budimex ma na
pewno Inflancką z potencjałem ok 800 mieszkan. Menolly Poland ma działkę na
Powiślu, gdzie ma również powstać kilkaset mieszkań w połowie 2007 roku.
QSJ ma teren na Giełdowej z potencjałem około 1000 mieszkań. Ghelamco wkrótce
zacznie sprzedaż na działce na Towarowej. Mieszkania na Browarach Warszawskich
(około 2 tysiace lokali) powinny znaleźć się w sprzedaży do końca 2007 roku.

Oprócz tego developerzy wciąż posiadają sporo terenów w Wilanowie.
Pirrelli ma spory kawałek terenów w okolicy huty Lucchini.

Problem w tym, że na to wszystko trzeba czasu, ale obserwując te i inne
inwestycje oczekuję znacznego wzrostu podaży nowych mieszkań w 2007 roku.
Sądze, że 15 tysięcy lokali skierowanych na rynek warszawski w 2007 roku jest
realnym, aczkolwiek optymistycznym wariantem.
  Dom - jak się za to zabrać?
Dom - jak się za to zabrać?
Zupełnie nie wiem od czego należałoby zacząć.
I czy w ogóle mamy szansę na dom.
Mąż jest właścicielem mieszkania w którym mieszkamy obecnie.
Jest to mieszkanie ok. 55m w centrum Warszawy (3 pokoje). W stanie średnim -
nie było remontowane (tylko jeden pokój oraz łazienka). Nie mamy księgi
wieczystej - to zapewne będzie pierwszy krok. Natomiast czy jest szansa na
sprzedaż takiego mieszkania? Jak to wszystko zorganizować? Z jednej strony
moze należało by je najpierw wyremontować...ale nie mamy na to funduszy.
Drugi krok to tur po bankach? I zorientowanie się czy jakikolwiek bank da nam
kredyt którego zabezpieczeniem będzie nasze mieszkanie?
I co dalej?
Lepiej kupić dom gotowy czy działkę z mediami i się budować?
No a jak rozwiązać kwestię mieszkaniową w między czasie?
Gdzieś przecież musimy mieszkać zanim się nie przeniesiemy do nowego domu.

Im bardziej intensywnie o tym myślimy tym mniej realne się nam wydaje to
przedsięwzięcie.
  Co się stanie z najdroższą działką Wrocławia
Według wszelkich wcześniejszych założeń tzw. wrocławskie city miało
powstać własnie w Centrum Poludniowym. Lata oczekiwań na dobra
koniunkturę i sprzedaż tej działki miały zagwarantowac realizację
tego celu. Tymczasem wszystko na to wskazuje, że w tym miejscu
powstanie jeden gigantyczny Sky Tower, który całkowicie zdominuje
okolice. Choc trochę zbliżone skalą projekty (Angel Wings, Odra
Tower) powstają w zupełnie innych częściach miasta. W tej sytuacji
kryjąc własną porażke i nieudolność wladze miasta zaczęły lansowac
koncepcję budowy wieżowców rozproszonych na terenie całego miasta.
Oznacza to jednak, że w Centrum Południowym nie powstana budynki o
zbliżonej wysokości gdyz we Wrocławiu nie ma i raczej nie będzie
popytu na powierzchnie, które w takich obiektach mogłyby powstac.
Niezaleznie od tego czy będzie to powierzchnia biurowa czy
mieszkalna. Obawiam się że efekt tych inwestycji będzie mocno
katastofalny a Wrocław upodobni się do Warszawy ... z początku lat
dziewięćdziesiątych.. Z miasta wyjątkowego Wrocław stanie się
miastem bez wyraźnego pomysłu urbanistycznego. Miastem
postrzępionym.
  PiS wykiwał działkowców
A oto najbardziej smakowite kąski z projektu PiS (www.pis.org.pl):

1. Osoba fizyczna, której przysługuje prawo użytkowania działki, zwana dalej „
osobą uprawnioną” może złożyć wniosek o odpłatne przekształcenie prawa
użytkowania w prawo własności tej działki.

2. Osoba uprawniona składa wniosek, o którym mowa w ust. 1 składa do:

1) starosty – w odniesieniu do działki stanowiącej własność Skarbu Państwa,

2) wójta ( burmistrza, prezydenta miasta), starosty lub marszałka województwa –
w odniesieniu do działki stanowiącej własność jednostki samorządu terytorialnego.

3. Decyzję w sprawie odpłatnego przekształcenia prawa użytkowania w prawo
własności działki wydaje organ, o którym mowa w ust. 2.

4. Ostateczna decyzja, o której mowa w ust. 3, stanowi podstawę wpisu do księgi
wieczystej.
Decyzja ta nie narusza praw osób trzecich.

Wnioski: To od dobrego humoru Prezydenta Miasta zależało będzie to, czy ktoś
otrzyma swoją działkę, czy raczej przekazana zostanie dla biznesu! A poza tym do
działki nikt nie może wcześniej zgłaszać roszczeń, nie może też być w planie
zagospodarowania przestrzennego przeznaczona pod inne cele niż rekreacyjne.

Prawda jest taka, że 80% ogrodów działkowych nie ma do końca uregulowanej
sytuacji prawnej. Sam Kaczyński skierował przeciwko ogrodom 200 pozwów w
Warszawie. Po co? To zablokuje sprzedaż w myśl nowej ustawy! Ale przecież im o
to chodzi!
  Ciekawe jak to skomentujecie..?
Ciekawe jak to skomentujecie..?
Polacy, mieszkańcy Warszawy!
Zaciska się pętla ponownego zniewolenia Polski. Tym razem tą pętlą jest
patologiczna prywatyzacja, pozbawiająca nas samodzielności i suwerenności
ekonomicznej. Godząca w polski interes narodowy. Ostatnim skandalicznym
przypadkiem jest sprzedaż zakładu STOEN niemieckiej spółce publicznej RWE
Plus AG.
Ta sprzedaż wysokodochodowych, o strategicznym znaczeniu dla Rzeczypospolitej
zakładów energetycznych, stanowi kolejny etap wywłaszczania Polaków z ich
własności. Obcy kapitał w imię obcych interesów przejął już za bezcen krajowe
banki, znaczące dziedziny polskiej wytwórczości i handlu oraz media. Teraz
kolej na energetykę. STOEN jest jednym z pierwszych zakładów energetycznych,
które stają się własnością obcego kapitału. Następnymi do sprzedaży mają być
zakłady grupy energetycznej G-8 (Kalisz, Płock, Toruń, Olsztyn, Elbląg,
Gdańsk, Słupsk, Koszalin), Grupa Południowa i inne.
Dlaczego sprzedaż STOEN-u jest takim zagrożeniem?
- STOEN zaopatruje w energię elektryczną 750 tys. odbiorców indywidualnych
oraz najważniejsze instytucje państwowe, a także licznych odbiorców
komunalnych, przemysłowych, handlowych itp.
- STOEN ma szczególny charakter z uwagi na obsługę państwowo-wojskowej
infrastruktury.
- STOEN dysponuje ogromnym majątkiem w postaci nieruchomości (385
atrakcyjnych działek, liczne budynki i obiekty).
Cena sprzedaży STOEN-u wynosząca 1,5 mld złotych jest skandalicznie niska w
stosunku do jego prawdziwej wartości.
Niemiecka firma RWE Plus AG nie zamierza poprzestać na zmonopolizowaniu
stołecznej energetyki. Deklaruje chęć nabycia najważniejszych warszawskich
przedsiębiorstw komunalnych (wodociągi, kanalizacja, dystrybucja gazu). W ten
sposób firma ta będzie Warszawie i jej okolicom dyktować podstawowe warunki
życia i gospodarowania. Stanie się w tym zakresie monopolistą, uzależni od
siebie każdy samorząd i władze publiczne.
W ten sposób obecnemu rządowi, zdradzieckiej koalicji SLD - UP - PSL, udaje
się to, czego nie zdołały osiągnąć niemieckie władze okupacyjne w Polsce.
Dlatego oświadczam, że użyję wszelkich dostępnych sposobów, aby nie doszło do
tej haniebnej sprzedaży STOEN-u.
Nie pozostańmy bezczynni! Brońmy naszej własności! Nie oddajmy jej Niemcom!
Do tej pory podpisano jedynie umowę przedwstępną.
Naszym działaniem uratujemy STOEN, podpisując poniższą deklarację.
Gabriel Janowski
Poseł na Sejm RP

Weźmy udział w zgromadzeniu przeciwko zniewoleniu Narodu Polskiego. Odbędzie
się ono w Święto Niepodległości, 11 listopada br., w Warszawie na placu
Piłsudskiego o godz. 15.00.
  POMOC DLA WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH WARSZAWY
POMOC DLA WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH WARSZAWY

POMOC DLA WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH WARSZAWY
apel Stowarzyszenia do nowych władz samorządowych stolicy

Opierając się na ośmioletnich już doświadczeniach, na tysiącach spotkań i
rozmów z mieszkańcami stolicy, Stowarzyszenie opracowało program
niezbędnych działań na rzecz wspólnot mieszkaniowych, jakie powinny podjąć
władze miasta. Oto główne elementy tego programu:

3. ... utworzyć Stołeczny Fundusz Remontów i Modernizacji. Złożą się nań
dochody z najmu i sprzedaży lokali użytkowych. Lokale te na mocy ustawy o
ustroju samorządowym m.st. Warszawy stały się własnością Miasta. Nie ma
powodu, aby dochody z ich najmu i sprzedaży zasilały komunalną biurokrację.
Ulokowane w Stołecznym Funduszu Remontów i Modernizacji - będą zasilały
remonty budynków mieszkalnych, zarówno komunalnych jak wspólnotowych i
prywatnych. Wszyscy jesteśmy obywatelami Warszawy, wszyscy płacimy podatki i
opłaty lokalne - mamy więc wszyscy takie samo prawo do korzystania z pomocy
finansowej Miasta w odnowie naszych budynków.

4. Należy przyspieszyć sprzedaż mieszkań komunalnych ich lokatorom.
Procedury te bardzo się w Warszawie opóźniają, nawet w przypadkach (a jest
ich wiele !) uregulowanej sytuacji prawnej. Tymczasem tytuł własności lokalu
nie tylko zwiększa poczucie bezpieczeństwa mieszkańca, ale także pozwala mu
pełnoprawnie uczestniczyć w zarządzaniu całym budynkiem. A wiadomo, że
najlepiej, najgospodarniej zarządza domem ten, kto w nim mieszka.

5. Mieszkańcy powinni być nie tylko właścicielami lokali i
współwłaścicielami budynku, ale także współwłaścicielami działki, na której
budynek stoi. Zasady przekształcania dotychczasowego, ułomnego
prawa "użytkowania wieczystego" w prawo własności nie zależą od Prezydenta
ani od Rady Miasta. Samorządy powinny jednak wywierać nacisk na Sejm, aby tak
poprawił regulującą te sprawy ustawę, by każdy właściciel mieszkania mógł
szybko i łatwo stać się właścicielem odpowiedniego udziału w gruncie.

Zarząd Krajowy
  Co dalej z terenem po dawnym Dworcu PKS?
Co dalej z terenem po dawnym Dworcu PKS?
Kiedyś był tu dworzec PKS. Brudny, zaniedbany i przestarzały. Po jego
zamknięciu teren kupiła wrocławska korporacja budowlana, która zamierzała
wybudować tam luksusowy hotel. Działkę jednak sprzedała. Dziś w miejscu po
dawnym dworcu jest tylko wielka dziura.

Parter na planie trójkąta. Pokoje gościnne na 220 miejsc, apartamenty,
sklepy, restauracje, biura i podziemny garaż. Tak miał wyglądać luksusowy
obiekt hotelowo-usługowy, wybudowany w miejscu dawnego dworca PKS przy pl.
Konstytucji 3 Maja. Po zamknięciu dworca działkę, należącą do Skarbu Państwa
kupiła korporacja budowlana Janusza Polewczyka. Hotelu nie ma do dziś.

Nowy właściciel

- To już nie jest nasz teren. Sprzedaliśmy go mniej więcej półtora roku temu
firmie z Warszawy - usłyszeliśmy w siedzibie korporacji Polewczyka. Nie udało
nam się dowiedzieć, dlaczego plany budowy hotelu zostały porzucone. Być może
powody były takie same, dla których również obecny właściciel - warszawska
spółka Zapol - nie może rozpocząć inwestycji.
Zapol zajmuje się budową osiedli mieszkaniowych w stolicy. Hotel, który był
także w jego planach, miał być pierwszą taka inwestycją. Czy będzie, nie
wiadomo.
- Rozbudowaliśmy projekty, które przygotował poprzedni właściciel. Mamy też
pozwolenie na budowę. Teraz szukamy ewentualnego wykonawcy projektu. Jednak
na razie, na terenie byłego dworca PKS nic się nie dzieje. W między czasie
zmieniły się warunki. Mieliśmy nadzieję, że poprawi się koniunktura,
tymczasem jest wprost przeciwnie - wyjaśnia Mariusz Konecki reprezentujący
Zapol. Jest też inny powód.

Liczyli na EXPO

- Liczyliśmy na to, że Wrocław zostanie organizatorem wystawy EXPO. Teraz
zastanawiamy się, co robić dalej? - dodaje Konecki. - Nie wystawiamy terenu
na sprzedaż, jednak takiej możliwości nigdy nie można wykluczyć. Firmie Zapol
na podjęcie decyzji zostało jeszcze ok. 12 miesięcy. Po tym terminie zaczną
wygasać uzyskane pozwolenia budowlane.
  weź udział w proteście przeciw grabieży Polski!!
weź udział w proteście przeciw grabieży Polski!!
Polacy, mieszkańcy Warszawy!
Zaciska się pętla ponownego zniewolenia Polski. Tym razem tą pętlą jest
patologiczna prywatyzacja, pozbawiająca nas samodzielności i suwerenności
ekonomicznej. Godząca w polski interes narodowy. Ostatnim skandalicznym
przypadkiem jest sprzedaż zakładu STOEN niemieckiej spółce publicznej RWE
Plus AG.
Ta sprzedaż wysokodochodowych, o strategicznym znaczeniu dla Rzeczypospolitej
zakładów energetycznych, stanowi kolejny etap wywłaszczania Polaków z ich
własności. Obcy kapitał w imię obcych interesów przejął już za bezcen krajowe
banki, znaczące dziedziny polskiej wytwórczości i handlu oraz media. Teraz
kolej na energetykę. STOEN jest jednym z pierwszych zakładów energetycznych,
które stają się własnością obcego kapitału. Następnymi do sprzedaży mają być
zakłady grupy energetycznej G-8 (Kalisz, Płock, Toruń, Olsztyn, Elbląg,
Gdańsk, Słupsk, Koszalin), Grupa Południowa i inne.
Dlaczego sprzedaż STOEN-u jest takim zagrożeniem?
- STOEN zaopatruje w energię elektryczną 750 tys. odbiorców indywidualnych
oraz najważniejsze instytucje państwowe, a także licznych odbiorców
komunalnych, przemysłowych, handlowych itp.
- STOEN ma szczególny charakter z uwagi na obsługę państwowo-wojskowej
infrastruktury.
- STOEN dysponuje ogromnym majątkiem w postaci nieruchomości (385
atrakcyjnych działek, liczne budynki i obiekty).
Cena sprzedaży STOEN-u wynosząca 1,5 mld złotych jest skandalicznie niska w
stosunku do jego prawdziwej wartości.
Niemiecka firma RWE Plus AG nie zamierza poprzestać na zmonopolizowaniu
stołecznej energetyki. Deklaruje chęć nabycia najważniejszych warszawskich
przedsiębiorstw komunalnych (wodociągi, kanalizacja, dystrybucja gazu). W ten
sposób firma ta będzie Warszawie i jej okolicom dyktować podstawowe warunki
życia i gospodarowania. Stanie się w tym zakresie monopolistą, uzależni od
siebie każdy samorząd i władze publiczne.
W ten sposób obecnemu rządowi, zdradzieckiej koalicji SLD - UP - PSL, udaje
się to, czego nie zdołały osiągnąć niemieckie władze okupacyjne w Polsce.
Dlatego oświadczam, że użyję wszelkich dostępnych sposobów, aby nie doszło do
tej haniebnej sprzedaży STOEN-u.
Nie pozostańmy bezczynni! Brońmy naszej własności! Nie oddajmy jej Niemcom!
Do tej pory podpisano jedynie umowę przedwstępną.
Naszym działaniem uratujemy STOEN, podpisując poniższą deklarację.
Gabriel Janowski
Poseł na Sejm RP

Weźmy udział w zgromadzeniu przeciwko zniewoleniu Narodu Polskiego. Odbędzie
się ono w Święto Niepodległości, 11 listopada br., w Warszawie na placu
Piłsudskiego o godz. 15.00.
  Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej!!!!!
Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej!!!!!
Nie uda się w tym roku poszerzyć Puławskiej od granic Warszawy do Piaseczna

Krzysztof Śmietana 20-02-2006 , ostatnia aktualizacja 20-02-2006 22:26

Nieprędko zmniejszą się korki na trasie z Piaseczna do Warszawy. W tym roku
znowu nie uda się poszerzyć Puławskiej koło hipermarketu Auchan. Czy
alternatywą dla jazdy w korku stanie się podróż pociągiem?

O tej inwestycji mówi się już od kilku lat. Puławska miała zyskać trzeci pas
na wiecznie zakorkowanym dwukilometrowym odcinku od granic Warszawy do dawnej
zajezdni autobusowej w Piasecznie. Dodatkowo ma powstać bezkolizyjny wyjazd z
hipermarketu Auchan. Dzięki temu podróż samochodem do stolicy skróciłaby się
o kilka lub kilkanaście minut.

Jeszcze w grudniu Wojciech Dąbrowski, dyrektor mazowieckiego oddziału
Generalnej Dyrekcji Dróg, zapewniał "Gazetę", że roboty rozpoczną się na
wiosnę, tak by poszerzoną ulicę można było pojechać pod koniec roku. Termin
okazał się nierealny. Pojawiły się problemy z wykupem gruntów potrzebnych pod
inwestycję. Niektórzy właściciele nie godzą się na sprzedaż fragmentów
działek. - Mamy kłopoty m.in. z dealerem Toyoty, który ma tam swój punkt
sprzedaży. Chce, żeby jego teren okroić jak najmniej - mówi Stanisław
Dmuchowski, wicedyrektor generalnej dyrekcji dróg na Mazowszu. Twierdzi
jednak, że znajdzie sposób, by dogadać się z wszystkimi właścicielami działek
wzdłuż Puławskiej. Mimo to realny termin rozpoczęcia robót to, jego zdaniem,
dopiero lato lub jesień tego roku. Budowa zaś potrwa kilkanaście miesięcy i
ma kosztować ponad 40 mln zł.

Tymczasem władze Piaseczna coraz bardziej zniecierpliwione opóźniającą się
przebudową chcą bardziej postawić na kolej. Przez Piaseczno biegnie linia
radomska, korzysta z niej jednak niewielu mieszkańców miasta, bo pociągi
jeżdżą za rzadko, a stacja leży nieco na uboczu. Daniel Putkiewicz z urzędu
Piaseczna zapowiada, że w tym roku gmina wspólnie z Kolejami Mazowieckimi
utworzy przy stacji parking "Parkuj i jedź", tak by mieszkańcy zostawiali
samochód pod piaseczyńskim dworcem i dalej do Warszawy jechali pociągiem.
Piaseczno rozmawia też z kolejarzami o zwiększeniu częstotliwości kursowania
pociągów i wydłużeniu obowiązywania wspólnego biletu na kolej i warszawską
komunikację miejską. Na linii do Piaseczna taki bilet już obowiązuje, ale
tylko do granic Warszawy, czyli do stacji Jeziorki. Koleje Mazowieckie nie
wykluczają, że wspólny bilet będzie obowiązywał także do Piaseczna, ale chcą,
żeby za taką możliwość władze gminy dopłacały PKP.

Zródło GW
  Ostatnie tygodnie zajezdni na Chełmskiej
Elea się likwiduje i blokuje sprzedaż działki
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,3651231.html
Spółka Elea, która ma sklep przy Chełmskiej, wstrzymała sprzedaż miejskiej
działki. Decyzję, która wiąże ręce ratuszowi, wydał sąd.

Ponad 5 hektarów po dawnej zajezdni przy ul. Chełmskiej (róg Czerniakowskiej)
czeka na kupca. Urzędnicy wyznaczyli licytację na listopad, a ogłoszenia o
przetargu ukazały się w zeszłym tygodniu w prasie. Miasto chce dostać za grunt
co najmniej 95 mln zł. Plany może jednak skutecznie pokrzyżować spółka Elea,
właściciel sieci sklepów.

Ten przy Chełmskiej to pierwszy supermarket w Warszawie. Dawna Billa. Sklep
powstał na Sielcach dzięki dzierżawie kawałka gruntu od zajezdni w 1992 r. Teraz
do zapisów sprzed lat wraca Elea. Spółka uważa, że na podstawie umowy
dzierżawnej, która dawno wygasła (potem podpisywane były kolejne), należy jej
się prawo pierwokupu działki. Urzędnicy z ratusza mają inne zdanie. Dlatego
ogłosili przetarg mimo zastrzeżeń spółki. Wówczas Elea, by nie dopuścić do
transakcji, wystąpiła do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa. I uzyskała
przychylną dla siebie decyzję.

- Moim zdaniem spółka nie ma żadnych podstaw do pierwokupu. Miasto może sprzedać
nieruchomość tylko w drodze przetargu - przekonuje Marcin Bajko, p.o. dyrektora
biura gospodarki nieruchomościami w urzędzie miasta.

Co będzie z licytacją? Zdaniem dyrektora Bajko przetarg może trwać, a miasto
może wyłonić najlepszą ofertę. Nie ma jednak prawa podpisać aktu notarialnego
sprzedaży nieruchomości. W ratuszu liczą na to, że do tego momentu sprawa się
wyjaśni.

- Podejrzewam, że spółka chce przeciągnąć sprawę do przyszłego roku, by zebrać
pieniądze i wystartować w licytacji razem z innymi firmami - mówi Marcin Bajko.

Tymczasem Elea zgodnie z poleceniem ratusza likwiduje sklep. Na półkach pustki.
Spółka nie chce komentować sprawy.
  Najlepiej wszystko sprzedać
qwerty.tarnow napisał:

> Plac Defilad na sprzedaż
>
> 10 hektarów placu Defilad przejdzie niedługo w prywatne ręce -
> zapowiada "Życie Warszawy". Na początku roku miasto rozpocznie sprzedaż
> działek w otoczeniu Pałacu Kultury i Nauki.
>
> Robert Draba, wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny m.in. za gospodarkę
> nieruchomościami i gruntami, zapowiada: - chcemy by na placu Defilad jak
> najszybciej zapanował porządek. Zaprowadzimy go pod rękę z biznesowymi
> partnerami. Będziemy sprzedawać im działki w systemie przetargowym,
> zostawiając sobie decydujące zdanie co do tego jakie konkretnie budynki staną
> w konkretnych miejscach placu, wyjaśnia Draba.
>
> Sprzedaż części placu mogą jednak utrudnić roszczenia spadkobierców
> przedwojennych właścicieli. Zostały one zgłoszone do 30 działek wchodzących w
> skład okolic Pałacu Kultury (wszystkich jest ponad 700).
>
> Jednak, jak zapowiadają władze miasta, wszyscy byli właściciele, którzy
> potrafią udowodnić prawo do działek, zostaną spłaceni do końca roku. (PAP)
>
> (Za portalem Wirtualna Polska)
>
>
>
> Tak. Najlepiej posprzedawać wszystko i porobić tam kiosków
> i "supermarkietów". Będzie ładnie, kolorowo, kasa od czasu do czasu (jak
> firmy będą płacić podatek - o ile go od niego nie zwolnią). I przede
> wszystkim będzie straszna chała - ale o to owym władzom przecież chodzi. Żeby
> pozostawić po swoich rządach jakiś ślad. A że będzie on negatywny, no cóż...
> w dzisiejszych czasach przecież i tak mówi się i wspomina jedynie o samych
> nieszczęściach oraz klęskach, więc akurat będzie jak ulał. :-(

Qwety swietny Twoj artykow.- Ale to efekt wlasnie wdrazonej filozofji
globalizacji. Mysle ze NASZA Teklat mnie wybaczy ten temat. Ma inna opinie co do
globalizacji i czywiscie ja ja szanuje ale nie podzielam.

No teraz musisz mnie zniesc takze na tej stronie!! Nie zapomnijmy o tramwajach !
Czy zgadzasz sie na to haslo ? Juz mi nic nie piszesz.

Przyjaciel
  Prezydent stolicy chwyci za młotek
Prezydent stolicy chwyci za młotek
Przedruk artykułu z dzisiejszego Życia Warszawy:

Prezydent stolicy chwyci za młotek

14 grudnia odbędzie się pierwsza wielka miejska licytacja. Pod młotek pójdzie
zajezdnia autobusowa przy Inflanckiej.

Cena wywoławcza - 248 mln 800 tys. zł! Cena sprzedaży może jednak być dużo
wyższa. Miejscy urzędnicy liczą, że dojdzie co najmniej do czterystu milionów
złotych. Warszawscy deweloperzy również zacierają ręce. Miasto sprzedaje
bowiem sześciohektarową działkę niemal w samym centrum miasta. Powstaną tam
luksusowe osiedla apartamentowców.

Licytacja budzi emocje, gdyż po raz pierwszy miasto w taki sposób - jawnie,
przy otwartej kurtynie - sprzedaje swój majątek.

Do tej pory ogłaszało się jedynie przetargi pisemne. Zwyciężał w nich
oczywiście ten, kto oferował wyższą kwotę, ale wiadomo: jawna aukcja zawsze
sprawi, że chętni będą dawać coraz wyższe sumy. A chętnych na Inflancką nie
brakuje. Za młotek podczas aukcji chwyci ponoć sam prezydent Warszawy Lech
Kaczyński.

Teoretycznie w przetargu może wziąć udział każdy warszawiak. W praktyce jest
to niemożliwe, gdyż do aukcji wystartują wielkie firmy budowlane. Dlaczego?
Żeby stać się uczestnikiem tych zawodów, trzeba najpierw wpłacić wadium -
równe 15 milionów złotych.

Sprzedaż roku, jak już określa się w Ratuszu nadchodzącą aukcję, nie odbędzie
się w dawnej bazie autobusów. Bitwa o Inflancką rozegra się w jednej z sal
Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy przy Koszykowej 6a.

Warszawa nie jest pierwszym polskim miastem, które w taki sposób zbywa swój
majątek. Od lat czyni się tak np. w Gdańsku. Ceny terenów sprzedawanych na
licytacji są średnio o 30 do 40 proc. wyższe, niż wynosiły propozycje w
przetargach pisemnych. Co miasto zrobi z pieniędzmi ze sprzedaży? - Na pewno
nie zapomnimy o nowych autobusach czy inwestycjach drogowych - mówi prezydent
Kaczyński.

Data: 2004-10-19

Sławomir Ślubowski sslubowski@zw.com.pl
  Jaki powinien być dom tani w budowie?
Jaki powinien być dom tani w budowie?
SYNDYK SPRZEDA OKAZYJNIE DOM Z ZALESIONĄ DZIAŁKĄ
4 TYSIĄCE i 100 M2 W ZNANYM PODWARSZAWSKIM JADWISINIE NAD ZAL.
ZEGRZYŃSKIM.
BEZPIECZNY ZAKUP OD SYNDYKA - MOZLIWOŚĆ WYSTAWIENIA FAKTURY. MOŻNA
ZAKUPIĆ NA KREDYT

PIĘKNĄ, OLBRZYMIĄ DZIAŁKĘ 4.100 M2 /STARODRZEW, SĄSIEDZTWO PAŁACU
RADZIWIŁŁÓW, 600m DO JEZIORA PTTK ZEGRZYNEK/
Można wydzielić drugą działkę budowlaną na sprzedaż ok. 1300-1500m2.
DOM NOWY WYKOŃCZONY 246 M2 POWIERZCHNI 5 pokoi 2 łazienki, 40 m
taras. Jest miejsce na basen.
BUS MERCEDES BENZ,
BIURKA, KOMPUTERY.

uwaga Cena 1m2 działki w podwarszawskim Jadwisinie to: min 200zł max
300 zł.

JADWISIN NAD JEZ. ZEGRZYŃSKIM sąsiaduje z ZEGRZEM, 30KM OD SAMEGO
CENTRUM WA-WY, 15 km do granic Warszawy.
Dojazd przez Nieporęt lub LegionowoNOWĄ DWUPASMÓWKĄ. PIĘKNA OKOLICA,
NOWE DOMY, REZERWATY LEŚNE, ośrodki wypoczynkowe, Aqua park,
przystanie, Dworek Szaniawskiego w Zegrzynku, szkoła, sklepy itd.
Wymarzone miejsce na biesiady dla znajomych i rodziny połączone z
żeglowaniem na Jeziorze Zegrzyńskim, ponieważ na działce jest
mnóstwo miejsca na parkowanie kilku aut i trzymanie łodzi. Dom
całoroczy do zamieszkania.
W Jadwisinie zamieszkują znane z ekranu telewizyjnego osoby.
Jadwisin to bardzo szybko rozwijająca się miejscowość ok 1000
mieszkańców

ADRES NIERUCHOMOŚCI JADWISIN UL. SPACEROWA 4
Jadąc z Wawy z trasy 61 należy za wiaduktem w Jadwisinie
skręcić w prawo do Jadwisina/Zegrzynka ze ślimaka zjechać w lewo
jechać w stronę jeziora ulicąSzaniawskiego, po ok. 400 m jazdy
prosto skręcić za Instytutem Ihar w lewo w pierwszą drogę to znaczy
w ul. Spacerową. Na bramie baner.

pl.wikipedia.org/wiki/Jadwisin_(powiat_legionowski)

CENA ZA WSZYSTKO - proszę o kontakt sprzedaż z wolnej ręki
(do negocjacji)
DOKŁADNE INFORMACJE i oglądanie: "Kancelaria Syndyka" Sp. z o.o.
Warszawa, ul. Powstańców Śląskich 87 m. 263, tel. 022 6641434
lub 0600980062, 0602210185; 0602333035

OKAZJA PŁACISZ PRAKTYCZNIE ZA SAMĄ DZIAŁKĘ,
A DOM WYCHODZI GRATIS.

IDEALNE MIEJSCE DLA LUDZI Z WYOBRAŹNIĄ szeczególnie dla miłośników
żeglarstwa.

Twoje Mazury30 km od Warszawy bez tracenia czasu w korkach, które
zaczynają się dopiero za Jadwisinem od SEROCKA i ciągną się na
Mazury.

ZAPRASZAMY DO ZAKUPU
BEZPIECZEŃSTWO TRANSAKCJI GWARANTOWANE.
  Myśliborska 64 - Targfort - Szukam przyszłych ...
Witam wszystkich zniecierpliwionych brakiem mojej osoby na forum;)
Drogi Panie Dzyngiz jak Pan podaje na forum informacje odnośnie obciązenia
hipoteki to dobra rada na przyszłośc : należy sprawdzić te informacje. Podaje
Panu adres: Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa IX Wydział Ksiąg Wieczystych
Al. Solidarności 58. Działka ewidencyjna nr.72/6 z obrębu 4-06-30 została
podzielona na działki pod 5 bloków , pod miejsca parkingowe i pod cześc
wspólną: dz. 72/10 o pow. 265 m2 pod 1 blok i kolejno 72/11 72/12, 72/13, 72/14
pod 2, 3, 4, 5 blok.nastepnie 72/9 pod miejsca parkingowe, 72/15 na drogi
wewnetrzne osiedlowe. Proszę sie udać do Sądu i sprawdzic a potem zabierać głos
w sprawie, drogi Panie Dzyngiz a jak Pan ma zyczenie to prosze mnie odwiedzic w
biurze ...dam Panu wszystkie odpisy ksiąg aby łatwiej Panu było sprawdzić bo
cóż widzę że ma Pan z tym wielkie problemy;) A jezeli są osoby na tym forum,
które się obawiają kupić to bardzo prosze....NIE KUPOWAC! I NIE BLOKOWAĆ NAM
MIESZKAŃ ! Jest całe mnóstwo firm budujących osiedla, piekne bloki, piekne
mieszkania ..CZY NIE LEPIEJ KUPIĆ TAM GDZIE NIE MAJA PAŃSTWO ZADNYCH OBAW?...
Wybór jest ogromny wsród firm budujacych. Nikt tu nikogo nie przymusza do
zakupu. I mała uwaga ...nikt z firmy Targfort nie podaje sie, za firmę
deweloperską tylko ..i tu podaje do Państwa wiadomości ...bo widzę, że
niektórzy kupili mieszkanie ...i nie wiedzą u kogo kupili;) ...PRZEDSIĘBIORSTWO-
PRODUKCYJNO- HANDLOWO-USŁUGOWE " TARGFORT"
i niestety...zamiast czas poświęcić na sprzedaż mieszkań...Aby PAŃSTWO JAK
NAJSZYBCIEJ MIESZKALI NA UKOŃCZONYM OSIEDLU A NIE NA BUDOWIE TO TEN CZAS MUSZĘ
POŚWIECAĆ MIĘDZY INNYMI NIEJAKIEMU PANU DZYNGIZOWI KTÓRY OKAZUJE SIE MA
NAJLEPSZE INFORMACJE NA TEMAT OSIEDLA.
PANIE DZINGIS NIECH PAN SOBIE MOZE DA SPOKOJ Z KUPOWANIEM MIESZKANIA PRZY ULICY
MYSLIBORSKIEJ ... PROPONUJE KUPIC ŚRODOWĄ GAZETĘ WYBORCZA..TAM SĄ OGLOSZENIA
FIRM SPRZEDAJĄCYCH MIESZKANIA...UDAĆ SIĘ NA TARGI MIESZKANIOWE..I COŚ
ATRAKCYJNEGO WYBRAĆ...I NA FORUM PRAWDZIWIE WIELKICH FIRM DEWELOPERSKICH PISAĆ
SWOJE POSTY.
WSZYSTKICH MOICH KLIENTÓW ...OBECNYCH I PRZYSZŁYCH SERDECZNIE POZDRAWIAM
IZABELA SIEMIENIEC
  MOKOTOVIA - Viterra
Witam,
czy ktos juz podpisal umowe przedwstepna na zakup mieszkania w MOKOTOVII? Ja
wlasnie przed chwila skonczylam konsultowac z doswiadczonym prawnikiem zapisy
Umowy Przedwstepnej z VITERA DEVELOPMENT na zakup mieszkania w inwestycji
MOKOTOVIA. Moj prawnik ma bardzo duzo zastrzezen co do zapisow proponowanych w
tej umowie. NP.:
ZAPIS W § 1 "Stan prawny nieruchomości
b. w ramach planowanej koncepcji zabudowy osiedla „MOKOTOVIA” ustanowi
(już skończyły się bezpłatne użytkowania i służebności , niech deweloper
negocjuje chociażby stawki za prąd, albo niech płaci za te służebności )
bezpłatne ? i bezterminowe służebności gruntowe lub prawa użytkowania na
powołanych działkach gruntu na rzecz zakładów lub podmiotów dostarczających
media, w szczególności MPWiK, STOEN S.A., SPEC, TP S.A. ...."
ALBO ZAPIS: "... Jeżeli ustanowienie kolejnych służebności lub prawa
użytkowania okaże się konieczne lub celowe Kupujący udzieli przy akcie
notarialnym Umowy Ustanowienia Odrębnej Własności oraz Sprzedaży Spółce Viterra
Development Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie stosownych pełnomocnictw
do ustanowienia służebności lub prawa użytkowania..."

CO O TYM SADZICIE? Czyżby chcieli ustanowić drogę konieczną przez tę działkę
dla innych nieruchomości???

A ZAPIS W

4. "Kupujący oświadcza, że akceptuje sposób korzystania z nieruchomości
opisanej w umowie, a w szczególności wyraża zgodę na wyłączne i nieograniczone
korzystanie z ogródków przydomowych przez każdoczesnego właściciela lokalu
mieszkalnego na parterze, do którego ogródki te przylegają ..."
"...Odpowiednie zobowiązania, co do sposobu powstrzymania się od korzystania z
gruntu (ogródków) i części kondygnacji garażowej zawarte zostaną w akcie
notarialnym umowy ustanowienia odrębnej własności lokalu."
DOBRZE byłoby wstawić do umów, że w przypadku gdyby właściciele lokali
użytkowali te ogródki w sposób zakłócający spokój i porządek (np. budy na stare
graty, budy dla psów , stawiali murowane ogrodzenia) to wspólnota może
wypowiedzieć im uzytkowanie.

ALE TAKICH ZAPISOW MUSIALOBY RZADAC WIECEJ NIZ JEDEN KUPUJACY LOKAL W TEJ
INWESTYCJI. PROSZE O OPINIE PRZYSZLYCH WLASCICIELI MIESZKAN W MOKOTOVII.
Pozdrawiam,

Gość portalu: mokotovia napisał(a):

> Mają już od kilku tygodni pozwolenie na budowę to pewnie i sprzedaż mocniej
> ruszyła. Ja na razie się zastanawiam, ale może ktoś juz kupił i powie, co
> zdecydowała na "tak"?
> Albo ktoś zrezygnował i wyjaśni "dlaczego"?
> pzdr
> mokotovia
  działki w truskawiu
działki w Truskawiu z portalu
z portalu
warszawa.olx.pl/dzialka-budowlana-na-sprzedaz-truskaw-2000-m2-iid-49508926
  Nie chcą wieceprezydenta
Przed godziną Poseł Gosiewski w TV 3 pięknie mówił o prawie i sprawiedliwości,
o "wykrywaniu prawdy niezależnie od przynalezności partyjnej" o tym,że "afery
nie majż koloru politycznego", o IV Rzeczpospolitej jako "Państwie uczciwości".
Szkoda, że słowa z którymi się zgadzam w tym wydaniu są zwykłymi sloganami.
Niedawno Poseł Gosiewski w opublikowanym w prasie piśmie do prokuratury
krytykował jej działanie i wzywał do szybkiego działania w sprawie nadłużyć w
Miejskim Zarządzie Budynków w Kielcach. Chwała mu za to.
Nadłużycia w MZB były niewspółmiernie mniejsze i nie tak oczywiste jak
skandaliczna sprzedaż działki na Osiedlu Ślichowice za cenę mniejszą od
oferowanej aż o 6 000 000 zł. Wbrew jednoznacznym stwierdzeniom W. Lubawskiego
o prawidłowości działań i że aktualnie postąpiłby tak samo co było bardzo
dziwne i bardzo żle świadczyło o jego zadufaniu w nieomylność, NIK w Kielcach,
a następnie w ostatecznym protokole NIK w Warszawie, a póżniej prokuratura
stwierdziła dokonanie czynnośi niezgodnych z prawem co w oknsekwencji oznacza
utratę dla miasta w/w kwoty a dla oskarżonego być może do 10 lat karę
więzienia.
Pan Gosiewski jako wybitny i zasłużony działacz partii o tak znaczącej i
zobowiązującej nazwie winien zaapelować do Wojciecha Lubawskiego i Mariana
Parafiniuka aby w imię prawa i sprawiedliwości ustąpili z urzędu nie
kompromitowali jeszcze bardziej siebie i miasta, jak również nie narażali go w
dalszym ciągu na straty.
Pan Gosiewski winien zobowiązać jako lider partii radnych z tej samej partii do
napiętnowania postępowania w/w osób, postawienie sprawy jednoznacznie o
usunięcie M. Parafiniuka, jak również namówienie W.Lubawskiego do odejścia lub
zorganizować referendum w sprawie usunięcia W. Lubawskiego.
Ponadto konieczne jest usunięcie z Urzędu tych urzędasów, którzy wbrew prawu
zorganizowali i bezprawnie przeprowadzili przetarg zamiast na wstępie go
unieważnić i nie wprowadzać w kłopoty prezydentów.
Takie postępowanie byłoby Panie Pośle zgodne i z prawem i ze sprawiedliwością,
ma Pan jedyną okazję wykazać się i zrobić coś w naszym nieście słusznego co
może Panu przyspożyć głisów w niedalekich wyborach.
Liczę na Pana, także na Pana uczciwość.
  Kolej na Księżym Młynie
Czytam te wasze posty o kolejce i dziw mnie bierze, że wkładacie tyle entuzjazmu
i czasu w tą dyskusję. Ale niestety musimy spojrzeć na sprawę troche w inny
niestety brutalny sposób. Teren Unionteksu jest zarzadzany przez syndyka jago
jedynym obowiazkiem jest wycisniecie z tego majatku maximum kasy dla wierzycieli.
Dlatego rozebrał tory i sprzedal je na złom inacej zajęli by się tym chlopaki z
sąsiedztwa.

Działki pomiędzy Tymienieckiego i Fabryczną przeznaczone są na sprzedaż. Nowy
inwestor kupi grunt i tyle. To co się na nim znajduje czyli stare zdewastowane
magazyny nie będą go niestety interesowaly. Budynki jak i teren objęte są tak
zwanym wpisem obszarowym a nie opieką konserwatora. Wpis obszarowy oznacza, że z
terenem mozna zrobić prawie wszystko- kwestia czasu i kasy. Pozatym nie
przedstawiają one specjelnej wartości achitektonicznej versus strażnica,
przęzalnia itd.

Co do kolejki dawna trasa przebiegu kolejki zostanie porwana a nowi inwestorzy
nie beda niestety chcieli nawet slyszeć aby po ich terenie coś jeździlo.
Działki nie mają tzw. prawa drogi także wystarczy że jeden inwestor/właściciel
powie stop i koniec.

Sam siędzę w nieruchomościach od lat i chcialbym aby budynki starej Łódzi
Fabrycznej ożyły ponownie. Niestety Łódź jest biednym miastem z olbrzymimi
terenami zdewastowanej materii mieszkaniowej na remont, ktorej remont miasto nie
ma pieniędzy.

Inwestorzy - developerzy nie przychodzą do Łodzi bo perspektywy zwrotu
zainwestowanych pieniędzy w renowacje są bardzo kiepskie. Wolą budować szklane
domy w Warszawie

Koło się zamyka A w mieście nie widać ani wizji ani pomyslu na zmianę tej bardzo
trunej sytuacji. Szkoda
  Tanie, solidarne państwo, przyjazne obywatelom
Za sprzedaz Caritasowi działki za 5 % wartosci
Co prawda w Warszawie, ale...

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3156929.html

Ratusz sprzeda za bezcen grunt Caritasowi

Jan Fusiecki 09-02-2006, ostatnia aktualizacja 09-02-2006 23:31

Grunt wyceniany na co najmniej 9 mln zł miasto sprzeda Caritasowi za 5 proc.
wartości - zdecydowała wczoraj Rada Warszawy. - To nadużycie, wręcz
złodziejstwo - alarmują radni opozycyjnego SLD. - Dajemy na cele społeczne -
ripostują radni PiS
Caritas chce zbudować Centrum Charytatywno-Edukacyjne pomagające uchodźcom,
bezrobotnym i bezdomnym. Rada Warszawy postanowiła mu w tym pomóc. Zdecydowała,
że sprzeda Caritasowi pokaźną działkę (4, 2 tys. m.kw) przy ul. Okopowej 55.
Bez przetargu i z 95-proc. bonifikatą. Jak wyliczył Marcin Bajko, wiceszef
magistrackiego biura gospodarki nieruchomościami Caritas zapłaci za nią nieco
ponad 400 tys. zł.
- To skandal. Jeśli miasto wystawiłoby tę działkę na przetarg, dostałoby
kilkadziesiąt mln zł. To jeden z najlepszych terenów inwestycyjnych na Woli.
Jaką mamy gwarancję, że Caritas nie odsprzeda go z zyskiem? - denerwował
podczas sesji Ryszard Syroka (SLD).
- Plany nie pozwalają na zabudowę komercyjną w tym rejonie. Miasto nie mogło
wystawić tej działki na przetarg - twierdził dyr. Bajko.
Zapewniał, że Caritas nie będzie mógł odsprzedać działki: nie pozwalają na to
przepisy. A miasto wpisze w akt notarialny, że grunt przy Okopowej będzie
służył celom charytatywnym.
SLD nie dało się przekonać. Ale jego sprzeciw nic nie dał. Prawica ma w Radzie
Warszawy większość i miasto sprzeda działkę Caritasowi.
Radni nie zgodzili się natomiast z propozycją przekazania terenu dawnej
zajezdni autobusowej w Piasecznie przy ul. Puławskiej w zamian za zrzeczenie
się roszczeń sióstr Dominikanek do gruntów przy ul. Bonifraterskiej. - Nie
możemy dać zajezdni, bo w planach ma to być baza dla szybkiego tramwaju, który
połączy Warszawę z Piasecznem - mówił Mirosław Sztyber, wiceszef Rady Warszawy.
  JOLANTA SKROBSKA nadal wierzy w sprawiedliwość!!!
Właśnie o to chodzi. Piszesz: "jeżeli popełniono oszustwa".

Całkowicie popieram te żądania. Składać skargi, zażalenia, protesty itd.
Tylko, że minęło prawie 6 lat i ... nic.
Mimo tego, że wszystkie te organy juz rozpatrywały jej sprawę.

Tam,lub wyżej, do Warszawy, trzeba składać zażalenia, a nie terroryzować i
wymuszać jedyną własną rację. Miała na to 5 lat.

Szkoda mi tylko tych dzieci. Sąd rodzinny dał jej czas na uregulowanie spraw
mieszkaniowych i niedługo zażąda wykonania tego rozporządzenia lub odbierze jej
dzieci do domu dziecka.
Pozbawiła dzieci domu i jeszcze jest z tego dumna. Tułają się po różnych
sąsiadkach i znajomych. Od 8 miesięcy pozbawia je dzieciństwa. Nie wystarczy
zapewnić dzieciom miejsca do spania i odrabiania lekcji, bo to można mieć w
noclegowni.
Potrzebny jest prawdziwy dom.

J.Skrobska powtarza znów ten sam schemat. Znów nielegalnie, bez umowy najmu i
zameldowania mieszka u kogoś. Nie pracuje, mimo zdolności do pracy. Liczy na
zasiłek i sowite odszkodowanie wymuszone na niewinnych ludziach. Ustawiła
nielegalnie garaż, w którym wcale nie przebywa. Terroryzuje przypadkowych
mieszkańców.

Nikt normalny się nie zachowuje w ten sposób.

A może sprawa wygląda następująco:
Był mały domek na małej działce. Było 8 współwłaścicieli. Znalazł się chętny do
kupienia nieruchomości. Siedmiu zgodziło się chętnie, wzięło zapłatę, bez
pretensji.

Ósma - J.Skrobska wyczuła świetny interes. Ponieważ, aby sprzedać nieruchomość
potrzeba zgody wszystkich postanowiła wymusić grubą kasę z frajera.
Odmawiała zgody na sprzedaż, podbijając coraz wyżej cenę.

I tak doprowadziła do tego, że przez swoją chciwość nie ma nic i nic nie dostanie.
  Apartamentowce na Kruczkowskiego?
i trochę archiwalnych
Inwestycja przy ulicy Kruczkowskiego w Warszawie

25 kwietnia 1997 roku "MOSTOSTAL-EXPORT" S.A. zainwestował w 51% pakiet akcji
Spółki Park Place Investment, właściciela terenu przy ulicy Kruczkowskiego w
Centrum Warszawy. 16 października 1998 "MOSTOSTAL-EXPORT" S.A. stał się jedynym
udziałowcem Spółki PPI. Atrakcyjna lokalizacja działki położonej pomiędzy Placem
Trzech Krzyży a Wisłostradą, kilka metrów od zbiegu ulic Książęcej i
Kruczkowskiego, dała możliwość przygotowania ciekawej koncepcji zabudowy terenu,
którego całkowita powierzchnia wynosi 15 232 m2. Koncepcja ta przewiduje budowę
hotelu na 48% powierzchni działki oraz czterech budynków mieszkalno-biurowych. W
oparciu o koncepcję Spółka PPI wystąpiła o warunki zabudowy i zagospodarowania
dla ww. terenu. Warunki te zostały określone decyzją Gminy Centrum z dnia 22
maja 2001. Całkowita powierzchnia planowanych inwestycji to 59 700 m2.

28 grudnia 2001 roku Spółka Park Place Investment podpisała przedwstępną umowę
sprzedaży części terenu, na której nabywca-inwestor przewiduje wybudowanie
hotelu o powierzchni 24 700 m2 wraz z parkingiem podziemnym na 495 miejsc (15
250 m2). Dokonano geodezyjnego podziału działki na 5 części w tym: część
hotelową o powierzchni 7 365 m2 (na sprzedaż zawarto powyższą umowę
przedwstępną) oraz cztery części - od 1700 do 2300 m2 każda. Na powierzchni
wydzielonych czterech części, uzyskane warunki zabudowy przewidują wybudowanie
19 100 m2 powierzchni mieszkalno-biurowej i "MOSTOSTAL-EXPORT" S.A. poszukuje
inwestorów zainteresowanych nabyciem wydzielonych części terenu chcących
zainwestować swój kapitał w tak atrakcyjnej dla stolicy lokalizacji.

Przewidujemy, że inwestor-nabywca części gruntu, na którym ma stanąć hotel
rozpocznie roboty budowlane pod koniec II kwartału bieżącego roku.
Najkorzystniej dla całego przedsięwzięcia byłoby rozpoczęcie budowy pozostałych
budynków pod koniec III kwartału 2002 roku. Obecnie prowadzona jest rozbiórka
wybudowanego 1970 roku Teatru Rozrywki zaprojektowanego przez bułgarskich
architektów. Jesteśmy przekonani, że realizacja projektowanej ciekawej
inwestycji wzbogaci Warszawę.
  Inwestycje mieszkaniowe przy planowanych trasach
150 mln za działkę na Woli przy Trasie N-S
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4391838.html

Pięć hektarów, na których będzie można zbudować osiedle na blisko
850 mieszkań, wystawiły na sprzedaż zakłady PZL Wola. Tyle że obok w
planach jest ekspresowa Trasa N-S, nie będzie za to planowanego
wcześniej metra
Zakłady Mechaniczne PZL Wola produkują m.in. silniki do czołgów
Twardy. Do fabryki należą tereny pomiędzy Cmentarzem Wolskim a
centrum handlowym Fort Wola. Znajdują się tam hale produkcyjne i
magazyny. Teraz PZL Wola wystawia część tego gruntu na licytację. Za
pięć hektarów u zbiegu ulic Sowińskiego i Człuchowskiej firma
wyznaczyła cenę wywoławczą w wysokości 156 mln zł. Czyli 3 tys. zł
za metr kw.

- Potrzebujemy tych pieniędzy na dokończenie restrukturyzacji
zakładu - mówi Jerzy Rasilewicz, wiceprezes firmy. - Musimy
unowocześnić maszyny, potrzebujemy też nowych magazynów.

PZL wystąpił do ratusza o wydanie dla tych terenów warunków
zabudowy. Studium zagospodarowania miasta przeznacza je pod zabudowę
mieszkaniową. Będą mogły tu powstać bloki o wysokości do 20 m.

- Z naszych obliczeń wynika, że zmieści się tu około 850 mieszkań -
podaje wiceprezes Rasilewicz.

Przy wschodniej granicy działki będzie przebiegać trasa N-S, część
wewnętrznej obwodnicy lewobrzeżnej Warszawy. Domy, które powstaną na
gruntach PZL, nie będą pierwszymi w sąsiedztwie tej ruchliwej
arterii. Kilkaset metrów na południe, na wąskim pasku gruntu
pomiędzy ulicami Jana Olbrachta a Górczewską, osiedle 12
pięciopiętrowych bloków buduje J.W. Construction. Od wschodu teren
osiedla przylega do projektowanej trasy. Na tym odcinku będzie ona
częściowo zagłębiona w wykopie i osłonięta ekranami
dźwiękochłonnymi, inwestor zapowiada też posadzenie szpaleru drzew.
Jak będzie wyglądać trasa w sąsiedztwie zakładów PZL Wola, jeszcze
nie wiadomo - dokumenty o wpływie na środowisko tej części arterii
są właśnie opiniowane przez wojewodę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
  Czarne chmury nad Trasą Siekierkowską
Czarne chmury nad Trasą Siekierkowską
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3635544.html
Krzysztof Śmietana
2006-09-21, ostatnia aktualizacja 2006-09-22 09:42
Choć radni przyjęli w czwartek od Unii Europejskiej 71 mln zł na Trasę Siekierkowską, jej dalsza budowa stoi pod znakiem zapytania

Rada Warszawy zajęła się jedną z najważniejszych inwestycji w mieście, bo trzeba się było formalnie zgodzić, by dołożyła się do niej Bruksela. W dyskusji wypowiedział się tylko jeden radny Piotr Ciompa z komisji rewizyjnej, który wytykał, że budowa Trasy Siekierkowskiej jest fatalnie przygotowana. - Wciąż jest ryzyko cofnięcia pozwolenia na budowę i zatrzymania prac - przypominał.

Przyczyną zamieszania jest spór ratusza z właścicielem komisu Bogdan Car u zbiegu Płowieckiej i Ostrobramskiej. Nie chciał się zgodzić na sprzedaż swojej działki po cenie, którą zaproponowało miasto. Żądał m.in. dodatkowych pieniędzy za utracone zyski. Miasto na to nie przystało. Wtedy właściciele komisu zaczęli szukać wad w dokumentacji. Udało im się doprowadzić do unieważnienia tzw. warunków zabudowy, czyli najważniejszego dokumentu potrzebnego do przygotowania inwestycji. Najprawdopodobniej budowany teraz odcinek trasy z estakadami do ul. Płowieckiej uda się zakończyć w połowie przyszłego roku. Nie ma za to szans na szybką budowę ronda u zbiegu Płowieckiej i Marsa oraz bezkolizyjnych estakad w stronę Rembertowa.

Pomysł na przyspieszenie inwestycji zgłosił niedawno dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Marek Mistewicz. Powiedział, że można szybko wywłaszczyć właścicieli komisu, stosując tzw. specustawę, która odnosi się do dróg krajowych. Jest nią ul. Płowiecka, z którą krzyżuje się Trasa Siekierkowska. Jednak według Marcina Bajki z miejskiego biura gospodarki nieruchomościami taki wybieg jest niemożliwy. - Teraz droga krajowa nie przechodzi przecież przez teren komisu - mówi. Twierdzi, że niedługo znowu wyśle list do jego właścicieli z pytaniem, za jaką sumę chcieliby teraz sprzedać grunt. - Żeby jednak kupić ten teren, najpierw i tak musi być wydana nowa decyzja lokalizacyjna - dodaje Marcin Bajko. A to potrwa zapewne wiele miesięcy, bo najpierw trzeba zdobyć tzw. decyzję środowiskową, która określi, jaki wpływ na otoczenie będzie miała inwestycja i jak to zminimalizować. Po zaostrzeniu przepisów taki dokument powstaje ostatnio bardzo długo.
  Władze miasta wydadzą na świąteczne nagrody 15 ...
"Ciężka praca" pana dyr. Deszkiewicza
Zwłaszcza pan Dyrektor ds. Promocji DESZKIEWICZ "wybitnie zasłużył" na
te 'skromne' 36 tysięcy nagrody, które dostał.

Choćby za to, że w pocie czoła na targach w Cannes na słonecznym Cote d'Azur i
innych podobnych jublach, obżerał się i chlał na koszt podatników, w przerwach
zachwalając naiwnym światowym byznesmenom na stoisku Warszawy np. plac Defilad,
jako miejsce "czekające na inwestorów". Tyle tylko, że gdy wszystkie te
tegoroczne wesołe biby minęły (8 grudnia konkretnie), to pan dyr. ROBERT DRABA,
Kaczy spec od nieruchomości, rzekł o placu Defilad, co następuje:

"Mamy pewne problemy. Zastanawiamy się, jakiego instrumentu prawnego użyć w
celu przejęcia roszczeń, czyli mówiąc wprost, na podstawie jakich przepisów
odkupić prawa spadkobierców właścicieli. To bardzo skomplikowana procedura".

(Robert Draba przyznaje, że nie wiadomo, kiedy miasto zacznie rozmawiać z
właścicielami. Wcześniej zapowiadał, że negocjacje ruszą w tym roku, teraz
mówi, że będzie dobrze, jeśli rozpoczną się w drugiej połowie 2005 roku).

"Rozmowom z koleją, która jest właścicielem linii średnicowej biegnącej pod
placem, musimy poświęcić bardzo dużo uwagi i czasu. Będziemy musieli zapłacić
jakąś sumę PKP za sprzedane działki, więc teraz konieczne jest uzgodnienie
szczegółów" - powiedział Robert Draba.

INNYMI SŁOWY:

Pan Dyrektor Deszkiewicz, jak to się mówi, SPRZEDAJE INWESTOROM-FRAJEROM TZW.
NIDERLANDY.
Albo - zgodnie z tradycją cwaniaka-warszawiaka - OFERUJE NA SPRZEDAŻ KOLUMNĘ
KRÓLA ZYGMUNTA.

Za taką właśnie "RZETELNĄ ROBOTĘ" Pan Dyrektor Deszkiewicz na koszt
warszawskich podatników podróżuje sobie po Europie, nocuje w luxusowych
hotelach, żre kawior i popija szampan i miło spędza czas, a teraz jeszcze
dodatkowo zgarnia 36 000 NAGRODY (zresztą nie pierwszej, Kaczor już dawał swoim
zausznikom podobnie sute apanaże np. z okazji Wielkiejnocy).

Nie ma to jak Kacze PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ (dla swoich paladynów-cwaniaków,
rzecz jasna).
  nagrody dla stołecznych urzędników
Zwłaszcza pan Dyrektor ds. Promocji DESZKIEWICZ "wybitnie zasłużył" na
te 'skromne' 36 tysięcy nagrody.

Choćby za to, że w pocie czoła na targach w Cannes na słonecznym Cote d'Azur i
innych podobnych jublach, obżerał się i chlał na koszt podatników, w przerwach
zachwalając naiwnym światowym byznesmenom na stoisku Warszawy np. plac Defilad,
jako miejsce "czekające na inwestorów". Tyle tylko, że gdy wszystkie te
tegoroczne wesołe biby minęły (8 grudnia konkretnie), to pan dyr. ROBERT DRABA,
Kaczy spec od nieruchomości, rzekł o placu Defilad, co następuje:

"Mamy pewne problemy. Zastanawiamy się, jakiego instrumentu prawnego użyć w
celu przejęcia roszczeń, czyli mówiąc wprost, na podstawie jakich przepisów
odkupić prawa spadkobierców właścicieli. To bardzo skomplikowana procedura".

(Robert Draba przyznaje, że nie wiadomo, kiedy miasto zacznie rozmawiać z
właścicielami. Wcześniej zapowiadał, że negocjacje ruszą w tym roku, teraz
mówi, że będzie dobrze, jeśli rozpoczną się w drugiej połowie 2005 roku).

"Rozmowom z koleją, która jest właścicielem linii średnicowej biegnącej pod
placem, musimy poświęcić bardzo dużo uwagi i czasu. Będziemy musieli zapłacić
jakąś sumę PKP za sprzedane działki, więc teraz konieczne jest uzgodnienie
szczegółów" - powiedział Robert Draba.

INNYMI SŁOWY:

Pan Dyrektor Deszkiewicz, jak to się mówi, SPRZEDAJE INWESTOROM-FRAJEROM TZW.
NIDERLANDY.
Albo - zgodnie z tradycją cwaniaka-warszawiaka - OFERUJE NA SPRZEDAŻ KOLUMNĘ
KRÓLA ZYGMUNTA.

Za taką właśnie "RZETELNĄ ROBOTĘ" Pan Dyrektor Deszkiewicz na koszt
warszawskich podatników podróżuje sobie po Europie, nocuje w luxusowych
hotelach, żre kawior i popija szampan i miło spędza czas, a teraz jeszcze
dodatkowo zgarnia 36 000 NAGRODY (zresztą nie pierwszej, Kaczor już dawał swoim
zausznikom podobnie sute apanaże np. z okazji Wielkiejnocy).

Nie ma to jak Kacze PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ (dla swoich paladynów-cwaniaków,
rzecz jasna).
  Oskarżenie o Złote Tarasy jest POLITYCZNE !
Oto trzy fragmenty dzisiejszego artykułu "Życia Warszawy" na temat "afery"
Złotych Tarasów, dodatkowo z jednoczesnymi pytaniami do każdego z tychże
fragmentów:

ŻW:
Na ich polityce miasto straciło ponad 100 mln zł. Tak przynajmniej twierdzi
prokuratura, która właśnie wysłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Proces
ma szansę ruszyć w nowym roku. Niegospodarność, przekroczenie uprawnień i
niedopełnienie obowiązków - to główne zarzuty, jakie ciążą na samorządowcach. W
2001 r. włodarze z gminy Centrum sprzedali prawa do gruntu przy Dworcu
Centralnym pod budowę Złotych Tarasów. Ponad czterohektarową działkę wyceniono
na 114 mln zł. Czyli o ponad 100 mln zł za mało, jak obliczyli w trakcie
śledztwa biegli.

PYTANIE:
Jacy to konkretnie "biegli" wycenili działkę pod ZT na ponad 200 mln zł? Czyżby
ci sami "znawcy", co wycenili działkę na Inflanckiej na 248 mln ???

ŻW:
Do tego grunt został wniesiony do spółki Złote Tarasy bezprawnie. Od lat o jego
zwrot starali się spadkobiercy byłych właścicieli nieruchomości. Sprawa czekała
na rozstrzygnięcie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Jan Wieteska i jego
koledzy z zarządu gminy Centrum doskonale o tym wiedzieli. Działkę sprzedano,
mimo że decyzję w tej sprawie trzeba było odłożyć do momentu rozstrzygnięcia
sprawy przez sąd.

PYTANIE:
Ten zarzut jest nader wątpliwy. Przecież Gmina Centrum przy wnoszeniu gruntu
aportem do spółki, przejęła na siebie ewentualne przyszłe zobowiązania wobec
byłych właścicieli? Nie zostali więc pozbawieni własności na mocy tej decyzji,
a to oznacza, że nie powstał żaden stan prawny, uniemożliwiający materialną
realizację roszczeń. Zgadza się? A ustawy o reprywatyzacji do tej pory - nie
ma. Więc o co cały krzyk?

ŻW:
Dodatkowo Wojciech Szymborski odpowie też za to, że w październiku 2002 roku
zgodził się na sprzedaż części działek w okolicach Dworca Centralnego za 639
tys. zł, choć były warte aż 3,8 mln zł więcej. Wszystkim oskarżonym grozi nawet
10 lat więzienia.

PYTANIE:
I coz tego, że się zgodził? Przecież ta transakcja nie doszła do skutku.
Pytanie drugie: znowu wypada zapytać - KTO i na JAKIEJ PODSTAWIE wycenił ową
działkę na 3,8 mln więcej?

Jak na razie, wszystko wskazuje, że "afera" Złotych Tarasów jest bardzo
grubymi, Kaczymi nićmi szyta.
  Hurtownicy zarabiają miliony na ulicznym handlu...
Mieszkancy, miasta, hurtownicy i fiskus zarabiają
Wszyscy ludzie, nie tylko hurtownicy, musza pracowac i powinni sie bogacic. Ale
wszystko we wlasciwym czasie i we wlasciwym miejscu. Cywilizacja zachodnia
zlikwidowala handel w niedziele oraz handel w dowolnych punktach miast,
koncentrujac go w miejscach i dniach do tego wyznaczonych. Wspolczesny byznes
odwoluje sie do nieistniejacych praw globalizacji czy wolnego rynku i ignorujac
dorobek cywilizacyjny Europy, probuje przeniesc do niej azjatyckie zwyczaje
kulturowe i handlowe (produkcja i sprzedaz 7 dni w tygodniu, najchetniej 24
godziny na dobe).

Zaden ustawodawca ani zadna policja nie jest w stanie upilnowac aby w Koziej
Wolce ludzie nie musieli pracowac 7 dni w tygodniu. Od tego jest samorzad
lokalny, ktory uchwala plany zagospodarowania przestrzennego dla kazdego miasta
i wsi. W nich okreslone jest uzytkowanie kazdej dzialki terenu: na cele
mieszkalne, produkcyjne, handlowe, komunikacyjne, rekreacyjne, itd. Jesli
samorzad realizujac potrzeby mieszkancow okresli, ze w niektorych ciagach
handlowych dopuszcza sie dzienny handel uliczny w branzy np. owocowo-warzywnej
i odziezowej, to taka sprzedaz uliczna przynosi korzysci spoleczne, przede
wszystkich gospodarcze i konsumpcyjne.
Wszelka dzialalnosc publiczna (produkcyjna, handlowa, rekreacyjna, itd.) musi
byc reglamentowana, bowiem miasto dysponuje ograniczona iloscia przestrzeni.
Nie chodzi bynajmniej o ograniczanie kreatywnosci mieszkancow, lecz o wywazanie
ich roznych, czesto konfliktowych, interesow.

Jesli wiekszosc mieszkancow reaguje pozytywnie na nowe zjawisko handlu
ulicznego, a handel ten nie narusza w sposob radykalny innych zastanych dobr i
praw mieszkancow, to komisarz Marcinkiewicz w Warszawie czy prezydent Uszok w
Katowicach i rady dzielnicowe zgodza sie na tolerowanie lub legalizacje w
wydzielonych punktach stolicy tej nowej formy handlu. Jesli natomiast analiza
skutkow spolecznych tego zjawiska wypadnie negatywnie, to prezydent przystepuje
do egzekucji prawa przestrzennego, wydajac decyzje o nakladaniu kary grzywny
lub zajeciu zapasow handlowych.

Jesli prezydent nie reaguje na skargi i apele mieszkancow, to maja oni prawo
odwolania sie na jego bezczynnosc do sadu administracyjnego, a nawet do
nieprzedluzenia jego kadencji w czasie najblizszych wyborow. Oczywiscie musza w
tym przypadku w trakcie kampanii uzyskac od kandydatow: od pani Walc i pana
Marcinkiewicza ich deklaracje postepowania wobec tej formy handlu.
Marcinkiewicz ma szanse juz teraz wykazac sie czy bedzie prezydentem malowanym
czy tez rzeczywistym, na przyklad podejmujac rozprawe z uciazliwymi formami
handlu ulicznego i legalizujac takie formy handlu ulicznego, ktore sa
spolecznie akceptowane.
 



działka budowlana bielsko-biała
Działka budowlaną rolna przekształcenie
Działka rekreacyjna jezioro Cena
działki budowlane Gdańsk Klukowo
działki budowlane okolice Bydgoszczy
Działki budowlane okolice Rzeszów
Działki budowlane okolice Wrocławia
działki budowlane woj.śląskie
Działki rekreacyjne woj mazowieckie
Działka budowlana Karpaty
działka budowlana na Białołęce
Działka do budowy domu
DZIAŁKA LEŚNO ROLNA
Działka pracowniczą prawo
działki bez pośredników Kraków
  • solucje do hitman
  • tajne kody telefonow
  • pobraE6 daemon
  • slupki do gry siatkowki
  • zbigniew pininski
  • miasto nad jeziorem
  • galerie skupujce porcelan poznan
  • siownia biznesplan
  • Wrocawski Uniwersytet